lapis Posted March 11, 2004 Posted March 11, 2004 Nie wiem, na co Wy pozwalacie swoim psom, ale ja np. pozwoliłam mu spać z nami. I teraz mam mieszane uczucia. :niewiem: Najlepiej mu się śpi, gdy czymś mnie przygniata. Co najśmieszniejsze, tendencje do przygniatania ma szczególnie w stosunku do mojej osoby. Często śpi w ten sposób, że swój pysk kładzie na mojej szyi. Dzisiaj w nocy :sleep: , aż się obudziłam, bo on się chciał położyć na mojej poduszce :sleep2: , oczywiście przygniatając mnie przy okazji, no i szlag mnie trafił :cooldevi: i pogoniłam go w nogi, gdzie i tak ułożył się w taki sposób by być do mnie przytulonym. Bardzo też lubi, gdy sobie w dzień leżę wleźć na mnie, nie obok mnie, tylko usiąść centralnie na mojej klatce piersiowej i brzuchu. Lapis w tej chwili waży 13-14 kg, ale co będzie z moją wątłą piersią i z moją głową gdy osiągnie ciężar dorosłego psa? :crazyeye: :shocked!: Szczerze mówiąc, to nie wyobrażam sobie tego by nie mógł wejść do łóżka, bo mnie by tego brakowało, ale czy to powoli nie są oznaki dominacji. :evilbat: Z drugiej jednak strony muszę dodać, że w zasadzie to się mnie słucha (poza spacerami, gdy zobaczy jakiegoś psa :Dog_run: , to wtedy pani przestaje istnieć). Wiem, że staffiki są pieszczochami :buzi: i może to właśnie z tym jest związane, tym bardziej, że mamy wrażenie, że w domu to ja jestem dla niego najważniejsza, i może to są oznaki jego miłości? Napiszcie, co o tym myślicie, i jakie macie doświadczenia w tym temacie. Hej :hand: Quote
Thaliaa Posted March 11, 2004 Posted March 11, 2004 Ja preferuje taki model, aby na początku psu pozwalać tylko na to co powinien umieć. Spanie na swoim posłaniu (w kuchni) od 7 tygodnia życia, jedzenie tylko z miski u siebie (żadnego dawania smakowłyków ze stołu), niewchodzenie na żadne łóżka, fotele itp.. Więc ogólnie początek był ostry :evilbat: Szczególnie z tym spaniem :wink: Teraz jak wie gdzie jego miejsce 8) , pozwalalam mu na więcej np czasem położyć się na kanapie w salonie lub damy mu jakiś smakołyk ze stołu.. I dzięki temu uważa, że jego Pańcia jest najukochańszą osobą na świecie :lol: Natomiast najlepszą rzeczą jaką z mężem zrobiliśmy (jeśli chodzi o wychowanie psa :wink: ) to nie pozwalanie psu na spanie z nami. Jak wzięliśmy maleństwo ważył 3 kg, teraz ma 10 miesięcy i waży 30 kg. I nie wyobrażam sobie spania z takim kolosem :o Quote
eryka Posted March 11, 2004 Posted March 11, 2004 zanim jescze ahsan dotarl do mnie do domu, wszyscy znajomi mowili mi, pies bedzie spal w lozku. niewiele wtedy wiedzialam o wychowywaniu bullatka ale i tak twardo mowilam, ze nie mam mowy, zebym spala z psem. zaczelam podobnie do Thalii, najpierw nie bylo mowy o kanapach, fotelach itd. teraz rozszezylam mu prawa, kanapa w salonie jest tak jakby wspolna, jeden fotel tez lubi, natomiast absolutnie mu nie wolno wchodzic do lozka balam sie, ze rzeczywiscie sie nie da nauczyc psa niewchodzenia na lozko ale on nawet nie probowal za bardzo. przy odrobinie konsekwencji to nic trudnego. jak byl mniejszy to nakrylam go po powrocie do domu, zaspanego w moim lozku. nakrzyczalam, obrazilam sie i juz nawet nie probuje. jedeynie czasem kladzie lepek na materacu i probuje mnie zahipnotyzowac (ale ja sie nie daje) nadal mu nic nie daje przy stole a jak mam ochote czasem sie przytulic do niego jak spi to poprostu siedzimy na kanapie :) Quote
azja Posted March 11, 2004 Posted March 11, 2004 lapis jeśli Ci to przyniesie pocieszenie to ja pisząc swojego posta mogłabym praktycznie przepisać Twój zamieniając tylko staffika na ASTa i 13-14 kg na 26 :lol: Arka jak była mniejsza spała gdzieś obok nas albo pchała się między nas teraz ze względu na własną wygodę też przenosi się gdzieś w/na nogi (zwykle moje) albo kiedy zostanie brutalnie obudzona kopniakiem od mojego TZ (niekontrolowany oczywiście) wtedy przenosi się na chwile na podłogę :scared: Mimo że czasem jest ciasno i tak lubie z nią spać .. jest strasznym milaskiem przytulaskiem... i kiedy rano sie budzi postanawia się dość ekspresywnie podzielić ze mną radością że zobaczyła mnie pierwszą po przebudzeniu włażąc na mnie i liżąc... najchętniej po uszach.... :D Na całe szczęście dla nas wszystkich wkrótce nasza sytuacja mieszkaniowa się zmieni..... i łóżko też zmienimy.... na takie 2,5m na 2,5..... :lol: Pozdrawiam Asia Quote
GOSIA09 Posted March 11, 2004 Posted March 11, 2004 Ja swojej tez na nic nie pozwalałam, ale ona w nocy jak ja o tym nie wiem to włazi mi do łóżka i ja ją zrzucam jeśli czuje że mnie przygniata, trochę ciężko mi jest ją odzwyczaić od tego bo nie wiem jak to zrobić jak ja spie a ona wejdzie to co wtedy mogę zrobić?. Nic ze stołu nie dostaje ale jeszcze ciągle ma nadzieje że może któregoś razu jej się uda Quote
lapis Posted March 11, 2004 Author Posted March 11, 2004 My od początku zdecydowaliśmy, że będzie spał z nami w łóżku i nie chce z tego rezygnować, ale przeraża mnie to jego rozpychanie. Czy nie za dużo mu pozwoliliśmy? Quote
azja Posted March 11, 2004 Posted March 11, 2004 Lapis, ja myśle że spanie psa w łóżku to kwestia indywidualnej decyzji i trudno powiedzieć czy to już za dużo czy może mieści się w dopuszczalnej normie kontrolowanego 'rozwydrzenia' :) skoro tak zdecydowaliście to teraz macie za swoje :wink: .... żartuje oczywiście..... Ja nie żałuje tego że pozwoliłam Arce spać z nami choć oczywiście jak i wszystko ma to swoje plusy i minusy Quote
eryka Posted March 11, 2004 Posted March 11, 2004 a nie jest poprostu brudno? pieski chodz przeciez boso po dworze... a emi, stanowczo pokaz, ze nie zyczysz sobie, zeby spala z Toba. musisz tylko byc samo o tym przekonana, bo mi sie wydaje, ze bullki czuja na ile sobie moga pozwolic... Quote
GOSIA09 Posted March 11, 2004 Posted March 11, 2004 Tylko ja problem mam w tym że ona nie wchodzi do mnie wieczorem tylko wdrapuje się jak ja śpie żebym tylko nie zauważyła tak się skrada a ja dopiero zauważe jak się obudze bo mi ciężko i ją zwalam. Ja tak naprawde nie mam pojęcia kiedy ona się wślizgnie do mnie Quote
tufi Posted March 11, 2004 Posted March 11, 2004 Brudno? Oczywiscie, ze jest :) Ale to sie myje lapy (przy dwoch psach to juz troszke roboty), pierze przescieradlo min. 1x na tydzien :) teraz psy maja swoj calkiem prywatny tapczan i troszke odpyscily... Ale i tak musza pare razy w nocy sprawdzic, gdzie jest wygodniej, cieplej... ;) Beri jak byla mala, to tez zasypiala mi na glowie albo na plecach, albo na klatce piersiowej :o Teraz "znormalizowala sie" i spi w nogach albo miedzy nami :D Quote
lapis Posted March 11, 2004 Author Posted March 11, 2004 Beri jak byla mala, to tez zasypiala mi na glowie albo na plecach, albo na klatce piersiowej :o Teraz "znormalizowala sie" i spi w nogach albo miedzy nami :D Dzieki Tufi, tzn. że to, że mi wchodzi na głowe to nie znaczy, że wchodzi na głowe. Zrozumieliście... dla pewności jednak przetłumacze. Tzn. to, że chce zasypiać na mojej głowie, lub w ogóle na mnie nie znaczy, że chce dominować. Musi taka przylepiarska natura. Quote
lapis Posted March 11, 2004 Author Posted March 11, 2004 Musze jeszcze dodać, że tak naprawde to innych trudności z Lapidłem nie mam, wie, że ze stołu nie wolno, jeżeli już to dostaje bardzo sporadycznie, żebrania nie ma. Raz mu się zdazyło, jadłam racuchy i nie wytrzymał i szczeknął, jak go pogoniłam tak mu się więcej nie zdazyło. :lol: Quote
tufi Posted March 11, 2004 Posted March 11, 2004 No ja tez mialam na mysli, ze spi jak chce, ale poza tym jest posluszna :D Quote
Dag Posted March 12, 2004 Posted March 12, 2004 Ja też na początku twierdziłam, że pies nie będzie spał ze mną na łóżku. Ale Chruma miała inne zdanie :evilbat: . 2tyg wojen i zwalania psa z łóżka, a i tak budziłam się z psią mordą na poduszce. No i się poddałam. Chrumka jak była mała- miała fazę spania mi na głowie, lub na szyji. Teraz preferuje wtulenie się w mój brzuch z mordą wtuloną w moja pachę, albo zwinięcie się w kłębek w zgięciu kolan. już z automatu, nie przebudzając się nauczyłam się podnosić kołderke, kiedy pies mie dziubie nosem. Nieźle mnie wtresowała, nie? :D Co do dominacji- to Chrumka robi to w genialny sposób- kiedy ktoś, lub coś (inny pies, który na jawie rządzi, w stylu mama Chrumy gościnnie) śpi, to ona podchodzi po cichutku i siada śpiącemu półdupkiem centralnie na głowie. Siedzi tak dumna z siebie przez chwilę, poczym napawawszy się triumfem, odchodzi cichutko. Nie wiem, czy mi też tak robi, no bo przecież śpię :wink: . Quote
Matisse Posted March 12, 2004 Posted March 12, 2004 Juz sobie wyobrazam mine Chrumy jak tak siedzi... :lol: :lol: Moj teoretycznie nie moze wchodzic do lozka, ale jak spie to sie tam wlizguje i kilka razy w ciagu nocy musze go wywalic, juz tak walcze od dwoche miesiecy a on coraz ciezszy jest :x Ciekawe kiedy dam za wygrana... Nie wolno mu tez na kanapy ani krzesla, jedyne na co mu pozwalam to jak siadam na ziemi zeby sobie po mnie polazil i sie poprzytulal, jak zaczyna mnie obgryzac to natychmiast wstaje, a i tak wydaje mi sie, ze za duzo moze bo czasami ma mnie za bardzo w nosie :) Quote
lapis Posted March 12, 2004 Author Posted March 12, 2004 Nie wolno mu tez na kanapy ani krzesla, jedyne na co mu pozwalam to jak siadam na ziemi zeby sobie po mnie polazil i sie poprzytulal, jak zaczyna mnie obgryzac to natychmiast wstaje, a i tak wydaje mi sie, ze za duzo moze bo czasami ma mnie za bardzo w nosie :) Ja nie przeżyłabym bez tulaczków, w wyrku, na kanapach, fotelach itp. itd. :cry: Quote
lapis Posted March 12, 2004 Author Posted March 12, 2004 Co do dominacji- to Chrumka robi to w genialny sposób- kiedy ktoś, lub coś (inny pies, który na jawie rządzi, w stylu mama Chrumy gościnnie) śpi, to ona podchodzi po cichutku i siada śpiącemu półdupkiem centralnie na głowie. Siedzi tak dumna z siebie przez chwilę, poczym napawawszy się triumfem, odchodzi cichutko. Nie wiem, czy mi też tak robi, no bo przecież śpię :wink: . Dag zrób zdjęcie Chrumy w takiej pozycji, ja wyobraźnie mam bujną, ale dużo bym dala by to zobaczyć :drinking: :drinking: :drinking: A to co piszesz o tym jak Chruma z Tobą śpi to tak jak bym widziała moje wyrko i w nim moją rudą małpe. :lol: Quote
AMFI Posted March 12, 2004 Posted March 12, 2004 Chrumka robi to w genialny sposób- kiedy ktoś, lub coś (inny pies, który na jawie rządzi, w stylu mama Chrumy gościnnie) śpi, to ona podchodzi po cichutku i siada śpiącemu półdupkiem centralnie na głowie. Siedzi tak dumna z siebie przez chwilę, poczym napawawszy się triumfem, odchodzi cichutko. :P :P :P :P :P :P :P :P JEST CUDOWNA! CHCIAŁABYM TO ZOBACZYĆ Quote
Alojzyna Posted March 12, 2004 Posted March 12, 2004 Nie wiem ja inne bulowate ale staffiki są bardzo przytulaste. Wcześniej miałam erdele i tym nawet do głowy nie przyszło aby wejść do łóżka. Owszem na początku próbowały, ale wystarczyło kila razy pokazać im gdzie jest ich miejsce i był spokój. Myślałam sobie głupia, że jestem tak mądra i że potrafię wychować sobie psa. Wszystko to wzięło w łeb, gdy w domu pojawiła się stafficzka. Przuwieźliśmy ja rano i mała w ciągu dnia sama!!! szła spać na przygotowane dla niej posłanie. :sleep: Byłam zachwycona jaka to mądra psinka. Tak było do wieczora. Wystaczyło, że pościeliłam łóżka i mała już zaczęła się na nie gramolić. :Dog_run: Pierwszych kilka nocy było ganianie z odnoszeniem jej na posłanie. W końcu skapitulowaliśmy. Małej najlepiej było z nami w łóżku (lepek na mojej szyi, chrapanie do ucha), przynajmniej mogliśmy się wyspać. Tak zostało do dzisiaj. Niunia kładzie się między na mi na kołdrze (ma podłożone prześcieradło) i wyciągnięta jak struna między nami śpi . :sleep: :lol: Na pocieszenie - nie znam takich staffików, które nie śpią w łóżku. Quote
lapis Posted March 13, 2004 Author Posted March 13, 2004 Tak zostało do dzisiaj. Niunia kładzie się między na mi na kołdrze (ma podłożone prześcieradło) i wyciągnięta jak struna między nami śpi . :sleep: :lol: Na pocieszenie - nie znam takich staffików, które nie śpią w łóżku. musi mają to we krwi -lepek na szyi, chrapanie do ucha skąd ja to znam? :lol: :lol: :lol: Quote
rybkad Posted March 13, 2004 Posted March 13, 2004 Ja bym nie mogla usnac bez swiniaka w lozku tak jak on nie usnie bezemnie.Czeka az posciele lozko i sie poloze,pozniej uchylam kolderke i Jep wlazi ryjem do dolu i uklada sie przytulony do mojego brzucha tak ze jego dupsko mam centralnie kolo twarzy :lol: Quote
lapis Posted March 13, 2004 Author Posted March 13, 2004 Ja bym nie mogla usnac bez swiniaka w lozku tak jak on nie usnie bezemnie. I to jest właśnie to, to ciepłe wtulone ciałko :iloveyou: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.