tigrunia Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Biedny psiak :( Mona jestem całym sercem z wami!!
Mona4 Posted October 1, 2007 Author Posted October 1, 2007 Noc mielismy koszmarną:-(Dopiero co odjechal wet ktory siedzial unas cala noc.Dudus sie odwadnia,niepomagaja kroplowki,co organizm dostaje ,natychmiast wydala.Wymioty,sika pod siebiei doszla krwista biegunka:-(Ma coraz slabsze krazenie,jest zimny,skora nie elastyczna sucha.O 5 rano dostal nastepna kroplowke glukoze i jescze cojsc dotego,leki nasercowe,teraz lezy nakryty kocem i wogle sie nierusza:-( na 10 mamy byc znim w lecznicy,zdiagnozuja go inni weci,ale na ta chwile wszyscy sa ulzeniem mu cierpienia. Ja wejde na dogo ok 12,musze wypic porzadna kawe,bo sama jestem padnieta i psychicznie wykonczona,jakis maly spacer z reszta psow ,moze mnie to postawi na nogi:placz:
t_kasiek Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Mona - nie wiem, ile Ci to pomoże, ale jestem z Tobą.... :(
Mona4 Posted October 1, 2007 Author Posted October 1, 2007 Kasiu dziekuje,wiesz w takich chwilach to czlowiek jest wsciekly,na caly świat! na wlasciciela tego psa,na Schronisko w ktorym byl,bo jak mogli,wycienczonego psa umiescic w boksie z chorymi na parwo sczeniakami:angryy: To go dobilo:placz:
t_kasiek Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 wiem...ta bezsilność....też nie jestem w stanie pojąć jak ludzie mogą być tacy bezmyślni..... a Ty i tak robisz dla niego co tylko możesz....będę 3mać mocno kciuki za Dudusia
koregra Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Bidulku trzymaj się cioteczka tu cału czas myśli o tobie. w pracy to chyba nic dziś nie zobię. Bede czekała na wieści.
Mona4 Posted October 1, 2007 Author Posted October 1, 2007 on sie juz poddal,niechce walczyc:-( niema sily
Kasia Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Mona nie wiem co napisac... Zrobiłaś dla Niego tak dużo, On o tym wie więc może to czas dać mu odejść...Jest otoczony miłością, Ty jesteś przy Nim. Boże... nie wiem :-(
t_kasiek Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 fidelek2 napisał(a):Mona nie wiem co napisac... Zrobiłaś dla Niego tak dużo, On o tym wie więc może to czas dać mu odejść...Jest otoczony miłością, Ty jesteś przy Nim. Boże... nie wiem :-( to bardzo trudna decyzja....Mona ?? nie wiem - może poczekac co powie wet dzisiaj ??? sama nie wiem :( :placz::placz::placz:
Mona4 Posted October 1, 2007 Author Posted October 1, 2007 [quote name='Mona4']on sie juz poddal,niechce walczyc:-( niema sily DUDUS o godz 10.20 odszedl za Teczowy Most:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: To bylo ostatnie zdjecie dudusia,wiecej tylko na prv. niebylo dlaniego juz ratunku,wycienczonego glodnego psiaczka dopadla w schronisku paskudna choroba...PARWOWIROZA i Zakazne zapalenie Watroby. Dudus dostal zapasci,wet ulzyl jego cierpieniu,lezal na moich kolanach przytulilam go mocno i tak odszedl:placz::placz::placz: Gdy wroci syn z szkoly pujdziemy go zakopac na polanke:placz:
Kasia Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Mona przykro mi bardzo.... Trzymaj się dzielnie. Zrobiłaś dla Niego bardzo dużo, pokochałaś Go a On to wiedział i czuł się bezpieczny... Odszedł w spokoju i ciepełku, kochany i miziany na Twoich kolanach :-( Śpij spokojnie Maleńki [*]
Celina12 Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 :-(:-(:-(-śpij Maleńki..już nic nie boli...:placz::placz: Mona tyle Mu dałaś-miłość, czułość, opiekę....dzięki Tobie ostatnie chwile życia miał w cieple i miłości.....
wtatara Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Mona dziekuję Ci za miłość i poswięcenie dla Dudusia. Mam taką prośbę- jesli bys mogła posadz mu jakiegość niskiego , wieloletniego kwiatka
Patikujek Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Bardzo mi przykro Monisiu ale tak było najlepiej chyba, teraz jest spokojny i nic go nie boli.... [*] [*] [*] Dudusiu będziemy pamietać:) A ty się trzymaj Monisiu, mam nadzieję że twoje maluchy się nie zaraziły:shake:
tigrunia Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Biedny :-(:-( Strasznie mi go żal :-( Był takim ślicznym psiakiem... DUDUŚ - będziemy się modlić za Ciebie ! ;(
Asia & Ginger Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Duduś [*] Jesteś teraz w psim niebie, zdrowy, szczęśliwy i kochany. :lilangel: Pamiętamy o tobie maluszku... :angel:
t_kasiek Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Moniś....strasznie mi przykro...mama jak tylko się dowiedziała od razu do mnie zadzwoniłam żeby mi powiedzieć....pewnie gdybym nie była na uczelni w tym czasie to bym się poryczała....myślę jednak, że i tak odszedł czując Twoją miłość !!!! dałaś mu przez te kilka dni tak wiele !!!!! i tak dużo dla niego zrobiłaś.....cóż więcej będę pisać DUDUŚ - ŚPIJ SPOKOJNIE !!!!!!!! ['] ['] ['] :placz::placz::placz::placz::placz:
binkaa Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Jeju:placz: A ja tak liczyłam, że On wyzdrowieje:placz::placz: Duduś teraz już zdrowy i zapewne szczęśliwy, że mógł odejść przy kochających go ludziach.. Nie zapomnimy o Tobie Dudusiu:placz::placz::placz: [']:-(
martasuwałki Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 :-(Tak bardzo mi przykro... Liczyłam jak wszyscy, że malutki przezwycięży chorobę...:-(
Recommended Posts