bryanka Posted March 10, 2015 Posted March 10, 2015 Witam.Jestem nowym użytkownikiem forum.Mam problem 3dni temu adoptowalam z fundacji suczkę 2,5 letnia po sterylizacji.Wszystko jest w zasadzie normalnie. Problem jest z siusianiem. Od dnia adopcji nie siusiu. Po dwóch dniach byłam u weterynarza,usg nie wykazało nic poza pełnym pęcherzem. Po cewnikowaniu były dwa spacery znowu bez efektu.Kondycja psa ok żywa, ma apetyt,chętnie wychodzi na dluzsze spacery.Prosze pomóżcie. Quote
elaja Posted March 10, 2015 Posted March 10, 2015 Strach , niepewność , nowe miejsce . Tak się często zdarza , o wiele częściej w przypadku suki ale samiec też potrafi tak się zablokować . Trudno określić jak długo taka sytuacja potrwa - od kilku dni do około miesiąca . To nie znaczy oczywiście , że będzie miesiąc trzymać ale np. sikać co drugi dzień i raz na 3 dni załatwiać . Darowałabym sobie cewnikowanie , lepiej zostawić na noc podkład bo jest duża szansa , ze w mieszkaniu poczuje się bezpiecznie i nocą z niego skorzysta. Trzeba wyczuć co ją rozprasza - fakt , że jest na smyczy , ludzie , inne psy - powodów może być kilka . Przerabiałam to z niejedną tymczasowiczką więc wiem , że wystarczy trochę cierpliwości i problem sam zniknie . Quote
bryanka Posted March 10, 2015 Author Posted March 10, 2015 Wielkie dzięki. Chyba te blokadę wywołuje chodzenie na smyczy,bo na dzialce ledwie ja spuścił am pobiegła i zrobiła co należało.No,ale za kazdym razem nie będę jeździła.Pozostaje wiec cierpliwość. Quote
bryanka Posted March 10, 2015 Author Posted March 10, 2015 Smycz ma ok 1.75m nie wydaje się za krótka oprócz tego Lirka była chyba ostro tresowana bo chodzi tylko z lewej strony nogi i nie wejdzie na trawnik dopóki ja nie wejdę. Wie co to "nie". Quote
Wilczocha Posted March 11, 2015 Posted March 11, 2015 Może smycz automatyczna 5 metrowa. Może udało by się ją jakoś na tych spacerach rozbawić. Np rzucić jej piłkę w stronę trawy i niech się wyszaleje. Quote
bryanka Posted March 19, 2015 Author Posted March 19, 2015 Uf....dziękuję Wam za pomoc.Faktycznie okazało się,że czas jest najlepszym lekarstwem na jej problem.Stopniowo oswajała się z nowym terenem.I sukces.Pierwsze potrzeby zaczęła oddawać w jedno miejsce.Obecnie miejsc tych ma kilka. Nabiera zaufania do nas-nowych właścicieli oraz nowego otoczenia.Bywa jeszcze nieufna ale mamy ją dopiero 10 dni. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.