Nagaba Posted March 3, 2015 Posted March 3, 2015 Witam posiadam prawie rocznego psiaka (samiec, kundelek ze schroniska, wykastrowany), pies jest całkowicie oddany mojej rodzinie szczególnie mnie, według niego ja jestem najważniejsza i teraz do rzeczy... Problem się zaczął po zakończeniu ferii zimowych, gdzie trzeciego dnia bycia samemu w domu pies dostał furii, podejrzewam że z tęsknoty i zniszczył to co miał w swoim zasięgu. Nigdy wcześniej tego nie robił gdy zostawał sam w domu (nieraz po 8h samotności nawet nie popuścił). W czasie ferii byłam w domu i poświęcałam mu więcej czasu niż teraz. Trwa to już ponad 2 tygodnie. Pies do dyspozycji ma przedpokój + kuchnia, reszta pomieszczeń jest zamknięta, rzeczy pozabierane które może zniszczyć (łącznie z bluzami na wieszaku bo zrzuca, a pies sięga mi do kolana), codziennie rano wyprowadzany na 30-40 minutowy spacer gdzie ma czas na wybieganie na polu. Gdy jest sam zostawiam mu moją starą bluzę i tłumaczę żeby był grzeczny i poszedł spać. Pomimo tego zawsze coś znajdzie i zniszczy, nawet kawałek papieru. Gdy wracam wie, że zrobił źle, jest tego świadomy (podkulony ogon i uszy do tyłu). Pomysły mi się już skończyły, a boję się że pies się w końcu czymś zatruje (dzisiaj zjadł zapałki, kilka dni wcześniej plastikowe karty, o dziwo rewolucji żołądkowych nie ma...). Poza kupnem budy i zostawiania psa na dworze pod moją nieobecność nic mi nie zostaje... Kto z was przeżył już coś takiego i doradzi mi co mam zrobić? Z góry dziękuję za jakiekolwiek zainteresowanie. Quote
gojka Posted March 3, 2015 Posted March 3, 2015 Chyba nie zrozumiałam.Pies był sam w domu przez trzy dni? Quote
gryf80 Posted March 4, 2015 Posted March 4, 2015 wywalenie psa na dwór po długim okresie przebywania w domu to najgorsze co go moze spotkać-choroba murowana.jeśłi chces przyzwyczaić psa do mieszkania na dworze to zacznij jak bedze ciepło.widocznie nie jest na tym 30 min spacerze zmeczony ,moze jest to tylko monotonny spacer tymi samymi sciezkami?psia głowa musi się zmeczyć Quote
michal-doberman Posted March 4, 2015 Posted March 4, 2015 od jak dawna pies jest u WAS? pies nie wie, że zrobił źle, poprostu zaczął kojarzyć Twoje wejście do domu z czymś nieprzyjemnym i jak Cię widzi w drzwiach to już sie boi, pies nie wie co robił godzine wcześniej. zostawiaj psu poza swoją bluzą włączone radio, telewizor - aby nie było dużej różnicy (dom pusty, dom pełny z ludźmi) zostawiaj psu poza swoją bluzą także zabawkę KONG wypełnioną jedzeniem.Możesz psu nie dawać śniadania tylko dac mu 2 KONGI z karmą do wyjadania w trakcie dnia. plus zostawiaj psu atrakcje typu 'karma w wytłoczkach po jajkach' - aby pies gdy to znajdzie mógł to zniszczyć i zjeść. w trakcie dnia gdy jesteś w domu poćwiczycz z psem to, że wychodzisz za drzwi na 2-3minuty lub dłużej. Rozsyp psu jedzenie na ziemii - gdy zaczyna zjadać ty wychodzisz za drzwi, po 2-3minutach wracasz. poszukaj w internecie informacji o tym jak przyzwyczajać psa do zostawania samemu w domu i jak radzić sobie z lękiem separacyjnym u psa - i zastosuj się do porad jakie znajdziesz. Inny pomysł - zatrudnij psiego trenera aby podpowiedział Ci co i jak robić z Twoim psem. Gdy go ktoś zobaczy na żywo to pewnie lepiej pomoże niż my na forum przez internet. 1 Quote
Aśka i Fibi Posted March 4, 2015 Posted March 4, 2015 Jeśli jeszcze tu zaglądasz polecam lekturę: http://www.fundacjagoldenom.fora.pl/o-psach,24/lek-separacyjny,2974.html Quote
Furie Posted March 13, 2015 Posted March 13, 2015 Dokładnie! To co napisał michal-doberman, ze szczególnym uwzględnieniem: poszukaj trenera i niech zobaczy psa. Na forum można napisać co sprawdziło się u nas. Niepowiedziane, że to samo sprawdzi się u Ciebie. Gryf80 też ma rację - psia głowa musi się zmęczyć, ale o co w tym chodzi, to również może Ci wytłumaczyć i pokazać trener. Napisz skąd jesteś. Może ktoś z forumowiczów będzie w stanie polecić Ci kogoś dobrego. Michal-doberman też chyba szkoli, chyba we wrocku i sporym promieniu od wrocka, przy czym nie znam, nie wiem, nie oceniam. Quote
Beatrx Posted March 13, 2015 Posted March 13, 2015 A jaka siersc ma ten pies? Bo jak krotka czy bez podszerstka to siedzenie na podworku odpada. Quote
SZPiLKA23 Posted April 13, 2015 Posted April 13, 2015 Ja bym jeszcze dodala do tego wszystkiego : nie witaj i nie zegnaj sie z psem. Na spacerze po zalatwieniu potrzeb niech Ci poaportuje najlepiej jak najwieksza pilke a potem poswiec 15 min na szkolenie i nauke sztuczek. Moim zdaniem lepszy kenel i przyzwyczajenie do kenelu niz wydalenie z domu, bo pis zaczenie tam uciekac albo sie okaleczac albo niewiadomo co jeszcze Quote
pa-ttti Posted April 29, 2015 Posted April 29, 2015 ciężko powiedzieć cokolwiek na podstawie postu na forum, nie widzimy psa, nie widzimy Twojego zachowania względem niego. Najlepiej poszukaj behawiorysty który osobiście "obejrzy" psiaka. Możliwe że ma lęk separacyjny, albo jest znudzony kiedy nie ma nikogo w domu. Zostaw mu dużo zabawek, jakieś konga wypełnione smakowitościami, gryzaki. Może to pomoże, a może potrzebna jest praca nad nim. Dziwne bo wcześniej tego nie robił.. Piszesz że pies "wie" że źle zrobił - psy raczej nie wiedzą że źle zrobiły, tylko kojarzą po ppowrót właściciela do domu z jakąś karą która je spotka, jak reagujesz kiedy widzisz te zniszczenia? Quote
pa-ttti Posted April 29, 2015 Posted April 29, 2015 michał- doberman, pomysł z radiem lub telewizorem jest ok, ale tylko jeśli właścicielka będąc w domu ogląda dużo telewizji lub słucha radia. Jeśli włączymy psu radio wychodząc z domu, podczas gdy będąc w domu nie słuchamy raczej radia, to może przynieść to odwrotny efekt - pies zacznie kojarzyć dźwięk radia z nieobecnością właściciela i z samotnością, w efekcie potem nawet sam dźwięk radia może go denerwować i potęgować ten domniemany lęk separacyjny. Warto o tym powiedzieć żeby niechcący jeszcze bardziej nie zaszkodzić. Quote
Furie Posted April 29, 2015 Posted April 29, 2015 michał- doberman, pomysł z radiem lub telewizorem jest ok, ale tylko jeśli właścicielka będąc w domu ogląda dużo telewizji lub słucha radia. Jeśli włączymy psu radio wychodząc z domu, podczas gdy będąc w domu nie słuchamy raczej radia, to może przynieść to odwrotny efekt - pies zacznie kojarzyć dźwięk radia z nieobecnością właściciela i z samotnością, w efekcie potem nawet sam dźwięk radia może go denerwować i potęgować ten domniemany lęk separacyjny. Warto o tym powiedzieć żeby niechcący jeszcze bardziej nie zaszkodzić. Moim zdaniem - bardzo trafna uwaga :) Kolejny zestaw pytań, niekoniecznie do odpowiadania na forum, bardziej do własnej ale na maksa szczerej i rzetelnej analizy: 1) jak wyglądają relacje człowiek- pies w Waszym domu. Czy są jasno określone zasady i granice, które są konsekwentnie przestrzegane? Czy raczej "wkrada się" coś na kształt: "oj tam, oj tam, raz nie zawsze", pies raczej robi to co chce, np. wchodzi na łóżko mimo że mu nie wolno, zawsze przejmuje inicjatywę, np. w: inicjowaniu zabawy, wyjścia na dwór, głaskania, "wyłudzania" smaczków i dostaje to co chce ? 2) ile czasu poświęcacie psu w ciągu dnia i jak to wygląda? co robicie na spacerach Czy jest to bierne spacerowanie / bieganie, czy jest też czas na regularny trening komend z posłuszeństwa oraz wspólną zabawę psa i przewodnika ? 3) ad 2: jak to wyglądało wcześniej / w czasie tego wspomnianego wolnego / teraz - chodzi o wychwycenie różnic 4) ad 3: wszelkie różnice w Waszym zachowaniu względem tego co było wcześniej / podczas urlopu / jest teraz 5) ewentualne przykre / stresujące zdarzenia, które miały m-ce w ostatnim czasie Behawiorystą nie jestem, ani nie zamierzam, ale z tego co wiem, oni chyba jakoś tak gadają, jak robią wywiad środowiskowy, zanim doradzą co robić :) A "co robić", z reguły sprowadza się do: - zapewnić optymalną dawkę ruchu - wprowadzić jasno określone zasady i konsekwentnie ich przestrzegać - przy czym, moim zdaniem to trzeba zrobić rozsądnie, pamiętając że pies to nie poliglota ;) Tzn. nauczyć psa, pokazać mu czego się oczekuje, naprowadzić, nagrodzić (wzmocnić; pokazać psu że przestrzeganie zasad mu się opłaca), utrwalić. Tzn. nie wolno przewracać wszystkiego do góry nogami z dnia na dzień, w myśl "bo od teraz są zasady" i oczekiwać, że pies sam z siebie załapie o co chodzi. - wprowadzić regularne ćwiczenie posłuszeństwa To takie podstawy, co mają zastosowanie chyba do każdego problemu z psem. A co do zostawania samemu, to warto ćwiczyć metodą małych kroków, o czym już było. Klatka też jest pomocna, pod warunkiem że zostanie dobrze wprowadzona, w przeciwnym razie nie pomoże, a może zaszkodzić. I wychodząc z domu nie żegnamy się z psem, a powitanie - normalnie, bez wpadania w euforię i nadmierną ekscytację. Wszystko z umiarem i wyczuciem ;) Wątek jest trochę starszawy, ale może komuś innemu się przyda :) 1 Quote
Ryss Posted November 9, 2015 Posted November 9, 2015 Nigdy nie jest tak źle, by nie mogło być gorzej - więc głowa do góry, Nagabo! Quote
Guest Ciekawa1992 Posted November 10, 2015 Posted November 10, 2015 Dobrze chociaż że nie katujesz psa jak pewien użytkownik powyżej:/ Chyba nie muszę pisać kogo mam na myśli:/ Quote
Ryss Posted November 11, 2015 Posted November 11, 2015 Dobrze chociaż że nie katujesz psa jak pewien użytkownik powyżej:/ Chyba nie muszę pisać kogo mam na myśli:/ Ciekawa1992 - poszło zgłoszenie do administracji Dogomanii, iż rozpowszechniasz na forum nieprawdziwe wiadomości o innym użytkowniku Dogomanii, które mogą poniżyć go w opinii publicznej (przestępstwo pomówienia). Jeżeli Admin forum nie ukróci tu Twoich, Ciekawa1992, haniebnych praktyk, to rozważę wystąpienie na drogę prawną przeciwko Tobie. Żarty się skończyły. A jeżeli myślisz, że jesteś anonimowa w sieci, to się mylisz. Quote
Nagaba Posted January 13, 2016 Author Posted January 13, 2016 Temat do zamknięcia. Problem rozwiązany, dzięki za odpowiedzi ;) Quote
Ryss Posted January 16, 2016 Posted January 16, 2016 O 13 styczeń 2016o20:11, Nagaba napisał: Temat do zamknięcia. Problem rozwiązany, dzięki za odpowiedzi ;) Widzisz, Nagabo, gdybyś opisała, w jaki sposób problem został rozwiązany, to może ktoś inny - z podobnym problemem - mógłby skorzystać z wynalezionego przez Ciebie rozwiązania. Bo w życiu należy nie tylko brać, ale i dawać. A tematy na Dogo nie są zamykane (są, ale nie dlatego, że pies już nie zjada kanapy). By nie trzeba było wymyślać prochu, gdy pojawia się tu problem z kolejnym kundlem. Już nie mówiąc o swołoczy z papierami. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.