amelka0 Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Żeby nie było,że na dogo zawsze mam smutne,płaczące tematy,chciałam się podzielić swoją radością....swoją i Nieśmiałka:loveu:. Nieśmiałek-teraz Dingo-to piesek zaadoptowany po 7 m-cach czekania ze szczecińskiego schroniska.Piesek był tam zawsze baaaardzo spokojny,zrównoważony,przestraszony i onieśmielony.Przebywał na wybiegu z mniejszymi od siebie pieskami,a i tak ledwo dawał sobie radę. Pamiętam,trafił do schronu w czasie kiedy trafił tu również Foksik mój ukochany,najcudowniejszy Psiak na świecie.Zresztą Nieśmiałego pokochałam również bardzo mocno.Zawdzięcza On dom właśnie Foksikowi{*}bo w czasie gdy tamtemu znalazłam Wspaniały Domek,zadzwoniła do mnie pewna Pani zainteresowana plakatem Foksika(które wywiesiłam)Powiedziałam,że Foksiu ma już domek,ale mam dla niej do zaproponowania,innego,równie spokojnego,grzeczniutkiego kolegę. Pani wraz z mężem się zgodziła.Nie ukrywała,że wcale nie marzyła o drugim psie(ma już owczarka-suczkę)po prostu tak się wzruszyli losem Foksia że chcieli Mu pomóc,a ja nie chcąc tracić takiej okazji zaproponowałam Nieśmiałka. Nadałam Mu takie imię,gdyż wybitnie podkreślało jego charakter i delikatny sposób bycia.Piesek częstokroć chował się w budzie,ale jak przychodziłam i wołałam Go,rozumiał,że to do niego i wybiegał.To było jedyne co mogłam zrobić,by przychodząc czasem zmusić go do walki z depresją i odrętwieniem,by poczuł,że mi na Nim zależy.A z początku....pamiętam jak byłam przerażona,bo zimą na betonie leżał i trząsł się jak galareta,miał takie drgawki. Teraz to nie ten sam pies,odwiedziłam Go,jest szczęśliwy,zadowolony,biega ,bawi się.Kupiłam mu piłeczkę,którą jak wziął nie wypuszczał z mordki,biegał z nią bez przerwy,podrzucał i piszczał nią,och widać było jaką mu to sprawia radość.... I żeby nie było,że idealizuje wszystkie adopcje,mówię uczciwie,z początku wcale nie było po adopcji tak lekko,piesek myślał że pójdzie to znanej mu osoby czyli mnie i bardzo za mną tęsknił,smutkował,ale to nie wszystko.....suczka Tych Państwa,bardzo dominująca i dość ostra nie akceptowała"rywala"wciąż Go poszturchiwała,podgryzała,warczała,raz nawet porządnie ugryzła....Ale nie panikowałam ani ja,ani Państwo,wiedziałam,że w końcu muszą się dotrzeć,tym bardziej że zwierzaki,jak ludzie w domu sami wyznaczają kto jest ważniejszy,kto jest"głową"domu kto "szyją",a że mój Nieśmiałek ma bardzo łagodny charakter,nie zamierzał walczyć o pozycje,zgodził się grać"drugie"skrzypce w tym duecie.Widząc to Nela nie miała innego wyjścia,po ok.miesiącu zaakceptowała go.Dinuś jest teraz bardo zadowolony,roześmiany a uweta okazało się,że....te drgawki(teraz mniejsze,nie tak jak w zimę na betonie)to pozostałość,po nieleczonej nosówce. Oto zdjęcia Nieśmiałka-Dingo w schronie i teraz,Widzicie różnice?? [img=http://img407.imageshack.us/img407/7618/krawacik182oo2.jpg] DiMAGE X50 A tu u góry obok Nieśmiałka,zwinięta obok w kłębuszek biała suczka w łaty,to....Rubi,głucha i lekko zezowata suńka,która ma też dom dzięki Foksikowi,który oddał dla Niej Życie-tu jest wątek:http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=39371&page=12 I Nieśmiałek teraz: Quote
amelka0 Posted July 26, 2007 Author Posted July 26, 2007 Tutaj cięg dalszy fotek w Nowym Domku: Quote
doris_day Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Piłeczka to podstawa :) Amelko, takie historie przywracaja wiere w ludzi :):):) Quote
anula1959 Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Amelko , strasznie się cieszę szczęściem nieśmiałka :) . I Twoim oczywiście też :). Oby wszystkie psiaki miały tekiego farta, czego im serdecznie życzę! Quote
Jagoda1 Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Takie wieści i zdjęcia uskrzydlają, dodają sił... Jakże pięknieją schroniskowe bidusie... Quote
doris_day Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Piękny jest każdy pies :) - niestety większośc ludzi widzi brudna, posklejaną sierść, może dostrzegają smutek w oczach lecz widok i zapach zaniedbanego psa odstrasza. A jak wiemy wystarczy odrobina miłości i opieki aby stał się tym najpiękniejszym, najmądrzejszym PSEM :) Quote
mulinka Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 ja też się popłakałam, amelko jeszcze raz podziękuj tej pani za to, że dała Nieśmiałkowi szansę, miłość i taki wspaniały dom Quote
kiniaczeq Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 cudowne zakończenie tej histori :multi:piesek ma dom:multi: Quote
Roxana Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Dingo- Nieśmiałek miał wiele szczęścia, że znalazł taki cudny domek :loveu: Kocham takie historie :multi: Quote
amelka0 Posted July 26, 2007 Author Posted July 26, 2007 Roxana napisał(a):Dingo- Nieśmiałek miał wiele szczęścia, że znalazł taki cudny domek :loveu: Kocham takie historie :multi: Tak to prawda,wszystkie chyba kochamy takie historie:loveu:;). Quote
katarzyna kuczewska Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: amelko ty anielico piekna historia :) Quote
amelka0 Posted July 27, 2007 Author Posted July 27, 2007 Kasia,co Ty opowiadasz:oops:?Zwykły człowiek ze mnie,wady też mam:lol: Quote
katarzyna kuczewska Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 ojjj Amelka cio tak skromnie :shake::shake::shake::shake::shake: :) ja wiem co mówie :cool3::cool3::cool3::cool3: a ta histria jest tego odzwuerciedleniem mam nadziej ze sie poznamy w koncu :) Quote
BoWa Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Masz dobrą rękę do adopcji psiaków, ale przede wszystkim gorące serce, brawo amelka! Cieszę się,ze tak sie historia Nieśmiałka dobrze zakończyła! Quote
amelka0 Posted July 27, 2007 Author Posted July 27, 2007 Dziewczyny,no nie wiem co powiedzieć:oops:naprawdę jesteście bardzo miłe,wręcz przemiłe,ale ja naprawdę nie jestem taka wspaniała jak myślicie,choć zwierzaki kocham bardzo i zrobię dla nich wszystko-to uczciwie przyznaję:lol: Kasiu,jasne,że musimy się w końcu poznać;):lol:! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.