Lemoniada Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 A nawet dwie:lol: Przepiękna kota, Zosiu. Quote
Tweety Posted April 23, 2009 Author Posted April 23, 2009 [quote name='Zosia4']Opalamy się: ale fota, ja nie mogę :crazyeye: :loveu:żeby jej piegami nie sypnęło:evil_lol: Zosia, Ty mi zejdź z oczu z tym ogrodem, bo to jest pastwienie się nad człowiekiem:diabloti: Quote
Zosia4 Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 W domu jest nareszcie tak jak należy - czyli czysto :loveu: (tylko te psie i kocie kłaki ale to już wliczone w koszty posiadania futrzaków). Quote
Zosia4 Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 Moje koty upały znoszą raczej dobrze - skarg nie zanotowano (gorzej z psami). A to kolejne z ulubionych miejsc Lusiaczka: Te widły najlepsze (he, he) :evil_lol:. Quote
Lemoniada Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 Widły są świetne:lol: I to naczynie za główką Lusi też, w pierwszej chwili myślałam, że to aureola;) Quote
Zosia4 Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 Ta aureola to była zwykła doniczka. No cóż, aureolę i widły przed chwilą usunięto i przyłapano Lusiaczka w lepszym zbliżeniu. Piękna jest, co nie ? (tylko nie zaprzeczać) Quote
Tweety Posted July 12, 2009 Author Posted July 12, 2009 Isabel napisał(a):Piękna :loveu:, nie da się zaprzeczyć! absolutnie zaprzeczyć nie można! Quote
Zosia4 Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 A to też jedno z ulubionych miejsc Lusidełka - bardzo lubi pod wieczór przycupnąć na parapecie i wiedzieć, że w razie "draki" (czytaj: burzy lub deszczu) - może wskoczyć do domku przez otwarte okno: Quote
Isabel Posted July 30, 2009 Posted July 30, 2009 Bardzo grzeczne:loveu: I chyba lekko zaspane;) Quote
iwlajn Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 Zosiu, Klusia tylko po ogrodzie wędruje? Czy w świat też lubi się zapuścić? Quote
Zosia4 Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 Myślę, że się nie zapuszcza poza ogród, bo jak zawsze chcę ją namierzyć, to wystarczy, że się przejdę po ogrodzie i ją znajduję. Quote
iwlajn Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 Rejon kojca Twoich psic pewnie obchodzi z daleka? Niedawno miałam u siebie kota koleżanki, która wyjeżdżała na wakacje. Kot wychodzący. Mówiła, żebym go wypuszczała na dwór. Ale gdzie tam, bałam się jak cholerka. Przesiedział u mnie te 2 tygodnie w mieszkaniu. Chciał na dwór, płakał ale byłam nieugięta. I tak się potem zastanawiałam, czy kot przyzwyczajony do wychodzenia na dwór, dobrze będzie czuł się w mieszkaniu? Czy z czasem ta tęsknota za wolnością mija? Quote
Zosia4 Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 Iwlajn - przypuszczalnie gdybyś od razu wypuściła kota to mogłabyś go już nie zobaczyć, bo kot najpierw musi się przyzwyczaić, że ten dom to jest jego dom i wie, że wraca do swojego domu. Ja zawsze swoje koty kilka tygodni przyzwyczajałam do mojego domu, wyjątkiem była Lusia, która przebywała tylko w domu chyba z rok albo i więcej. A w rejon psów owszem - zapuszcza się. Siada sobie na kamieniu tak żeby była dla nich widoczna i najzwyczajniej w świecie robi sobie manicure. One wtedy szału dostają a ona z lubością przechodzi do czyszczenia futerka :diabloti:. Quote
akucha Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 :evil_lol: To w kotach kocham! Robienie psów w "jajko". Siedzą sobie w kuchni na stole, ślepią w psa, machaja ogonem i mrucza: "jak zamkniesz tą ryczaca paszczę, to ci może jakiś kawałek serka czy kiełbaski zrzucę" I psy robia sie taakie malutkie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.