Zosia4 Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 Tweety napisał(a):Zosieńko:Rose::Rose::Rose: to imieninowe Dzięki Tweety. A Ty masz jakieś doświadczenia z szelkami kocimi ? Bo bardzo ten temat teraz mnie pociąga, zwłaszcza jak Luśka miauka pode drzwiami albo na parapetach. Już zaznała kiluminutowej rozkoszy obcowania z przyrodą i nijak tego nie poskromię. Quote
Tweety Posted May 15, 2008 Author Posted May 15, 2008 ja mam tylko doświadczenia takie, że koleżance wysmyknęła się kićka pod domem ze szelek i ponad rok już jej szuka:shake: Quote
Zosia4 Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 No, to ogłaszam, że kota doczekała się szelek z prawdziwego zdarzenia. Kupiłam szelki na małego pieska, takie o jakich myślałam. Sęk w tym, że Lusia po ubraniu w nie i wyniesieniu na dwór chyba z 10 minut leżała rozpłaszczona na trawie. Nic na siłę - muszę ją pomaleńku przyzwyczajać do tej uprzęży. Po tych 10 minutach zabrałam ją do domu i rozpięłam. Quote
Zosia4 Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 A potem pokazała mi tak : O rany ale jestem paskuda, gdyby Lusia widziała co ja tu pokazuję to by mnie znielubiła na dobre. No ale tak mi pokazała, obraziła się i już. Tylko nie wiem czy obraziła się na tę uprząż w ogóle czy dlatego, że to jest uprząż dla psa. Quote
Isabel Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 Moje koty też tak reagowały na smycz - w ogóle nie chciały ruszyć się z miejsca. Ale wiem, że niektóre koty bardzo ładnie chodzą, niemal jak pies! Quote
Zosia4 Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 Isabel - myślę, że należy kotę pomaleńku przyzwyczajać. Przecież ma już swoje lata, a nigdy w takim czymś nie była zapięta. Mój kolega z Wrocka też ma kota, który jest kotem domowym ale od małego uczył go chodzenia na smyczce, bo mieszka w bloku i tylko to mógł mu zaproponować na powietrzu. Jego - teraz już dorosły kot - chodzi na smyczy jak pies. Myślę, że i ja się tego dopracuję (a cierpliwość do zwierzaków mam). Quote
Isabel Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 Powodzenia Zosiu:kciuki: Mając taki piękny ogród szkoda by było, żeby kicia siedziała w domu! Quote
Zosia4 Posted May 18, 2008 Posted May 18, 2008 No i dzisiaj było to samo. Paręnaście minut lezała przypłaszczona na trawie. Nic to - jutro, pojutrze, popojutrze itd. - musi być w końcu lepiej. Quote
Zosia4 Posted May 18, 2008 Posted May 18, 2008 Przed chwilą ponowiłam próbę - też przyplasknięta do trawy - trzeba czekać :razz:. Quote
Zosia4 Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Nie myślałam, że tak jej te szeleczki nie przypadną do gustu. Nie jest ani lepiej ani gorzej. Quote
Zosia4 Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 A czemu nikt nie wspomaga nas w tej trudnej nauce chodzenia w szelkach na spacerki ??????????? :-x Quote
Isabel Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Wspomagamy, na odległość wspomagamy:smile: A jakieś postępy już są? Quote
Agn Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Ja wspieram. Yyyy... mentalnie.:oops: Zosiu, może ja w tych szeleczkach zostawić na dłużej na tej trawie - w końcu chyba przestanie zwracać uwagę na uprząż, a zacznie się rozglądać. Ślicznie wygląda wśród tej zieleni... Quote
Zosia4 Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Postępy są takie jakie są: tzn. próbowałam ją przetrzymać w tych szelkach nawet i 20 minut na trawie. Nawet sobie wzięłam gazetkę - czytałam ciekawe rzeczy żeby się czymś zająć. A Lusia sobie leżała nadal przytulona całym swoim jestestwem na trawce i najzwyczajniej w świecie mnie "zaprzysnęła" :oops:. Po obudzeniu się (mnie) - Lusia spała wtulona we mnie, na tej trawce rzecz jasna. Quote
Zosia4 Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Ech, te kociszcza, co egzemplarz - to każdy inny. No i jak tu z nimi postępować - jak one takie nieprzewidywalne :roll:. Quote
akucha Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Jaka piękna kota zosina :crazyeye::crazyeye::loveu: Quote
Tweety Posted May 31, 2008 Author Posted May 31, 2008 Zosieńko, jak możesz podejrzewać mnie o obrażanie się na Ciebie?:crazyeye: Po prostu ilośc okolicznych kocich nieszczęść spowodowała brak czasu na oglądanie takich cudnych widoczków. Ale już to nadrabiam;) Lusieńka - cudo i jeszcze w tym Twoim ogrodzie:loveu: Już nie wiem czego bardziej Ci zazdroszczę takiego kota czy takiego ogrodu;) Quote
Zosia4 Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 No jasne, że kota !!! Jeszcze mamy problemy z chodzeniem na tej smyczce. Właściwie, to nadal tkwi w jednym miejscu ale już przynajmniej się nie przypłaszcza do ziemi. Dzisiaj co prawda się ruszyła ale wykonała tylko ze cztery susy kangurze. Uśmialiśmy się z tych susów. A szeleczki jak widać są psie. Kolorystyka wprawdzie od sasa do lasa ale już brałam co było. Najdłuższa smycz miała 2,5 m i takąż wzięłam. Quote
Isabel Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Ależ z niej kawał kota:crazyeye: Nic dziwnego, że każde kocie szelki były za małe! Quote
Tweety Posted July 20, 2008 Author Posted July 20, 2008 a ja poproszę o nowe wieści o kociej panience;) Quote
Zosia4 Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Kocia panienka ma się dobrze. W te ostatnie upały nawet nie próbuję jej wyciągać na dwór (po Waszemu - na pole): Quote
akucha Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Tylko jedna fotka... Zosiuuu... Po naszemu: "na podwórek" :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.