Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 598
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tweety napisał(a):
Zosieńko:Rose::Rose::Rose: to imieninowe


Dzięki Tweety.

A Ty masz jakieś doświadczenia z szelkami kocimi ?

Bo bardzo ten temat teraz mnie pociąga, zwłaszcza jak Luśka miauka pode drzwiami albo na parapetach.

Już zaznała kiluminutowej rozkoszy obcowania z przyrodą i nijak tego nie poskromię.

Posted

No, to ogłaszam, że kota doczekała się szelek z prawdziwego zdarzenia.
Kupiłam szelki na małego pieska, takie o jakich myślałam.

Sęk w tym, że Lusia po ubraniu w nie i wyniesieniu na dwór chyba z 10 minut leżała rozpłaszczona na trawie.

Nic na siłę - muszę ją pomaleńku przyzwyczajać do tej uprzęży.
Po tych 10 minutach zabrałam ją do domu i rozpięłam.

Posted

A potem pokazała mi tak :



O rany ale jestem paskuda, gdyby Lusia widziała co ja tu pokazuję to by mnie znielubiła na dobre.
No ale tak mi pokazała, obraziła się i już.

Tylko nie wiem czy obraziła się na tę uprząż w ogóle czy dlatego, że to jest uprząż dla psa.

Posted

Moje koty też tak reagowały na smycz - w ogóle nie chciały ruszyć się z miejsca. Ale wiem, że niektóre koty bardzo ładnie chodzą, niemal jak pies!

Posted

Isabel - myślę, że należy kotę pomaleńku przyzwyczajać.
Przecież ma już swoje lata, a nigdy w takim czymś nie była zapięta.

Mój kolega z Wrocka też ma kota, który jest kotem domowym ale od małego uczył go chodzenia na smyczce, bo mieszka w bloku i tylko to mógł mu zaproponować na powietrzu.

Jego - teraz już dorosły kot - chodzi na smyczy jak pies.

Myślę, że i ja się tego dopracuję (a cierpliwość do zwierzaków mam).

Posted

No i dzisiaj było to samo.

Paręnaście minut lezała przypłaszczona na trawie.

Nic to - jutro, pojutrze, popojutrze itd. - musi być w końcu lepiej.

Posted

Ja wspieram. Yyyy... mentalnie.:oops:

Zosiu, może ja w tych szeleczkach zostawić na dłużej na tej trawie - w końcu chyba przestanie zwracać uwagę na uprząż, a zacznie się rozglądać.

Ślicznie wygląda wśród tej zieleni...

Posted

Postępy są takie jakie są: tzn. próbowałam ją przetrzymać w tych szelkach nawet i 20 minut na trawie.

Nawet sobie wzięłam gazetkę - czytałam ciekawe rzeczy żeby się czymś zająć.

A Lusia sobie leżała nadal przytulona całym swoim jestestwem na trawce i najzwyczajniej w świecie mnie "zaprzysnęła" :oops:.

Po obudzeniu się (mnie) - Lusia spała wtulona we mnie, na tej trawce rzecz jasna.

  • 2 weeks later...
Posted

Zosieńko, jak możesz podejrzewać mnie o obrażanie się na Ciebie?:crazyeye: Po prostu ilośc okolicznych kocich nieszczęść spowodowała brak czasu na oglądanie takich cudnych widoczków. Ale już to nadrabiam;) Lusieńka - cudo i jeszcze w tym Twoim ogrodzie:loveu: Już nie wiem czego bardziej Ci zazdroszczę takiego kota czy takiego ogrodu;)

Posted

No jasne, że kota !!!

Jeszcze mamy problemy z chodzeniem na tej smyczce.
Właściwie, to nadal tkwi w jednym miejscu ale już przynajmniej się nie przypłaszcza do ziemi.

Dzisiaj co prawda się ruszyła ale wykonała tylko ze cztery susy kangurze.
Uśmialiśmy się z tych susów.

A szeleczki jak widać są psie. Kolorystyka wprawdzie od sasa do lasa ale już brałam co było. Najdłuższa smycz miała 2,5 m i takąż wzięłam.

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...