Zosia4 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Łaskawie pozwala ale jak się położę, to od razu ładuje się na moje brzucho i w takim błogostanie przesypia parę godzin. Niedługo będę miała odleżyny na plecach :cool3:. Quote
akucha Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Fajniusia ta psia terrorystka, a tłusciutka :lol: Quote
Tweety Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 Zosieńko, rozkoszna ta Twoja kocinka. A jak wątrobą pięknotki? I co z karmą? Zakupić jakiś worek i podesłać? Quote
Zosia4 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Jak się tak prześpi całą zimę to trudno być sarenką :diabloti:. Choć nie powiem, bo było tak: 50 % spanka i 50 % skutecznego udowaniania mojemu psu kto jest ważniejszy. Wyszło na to, że koty górą. Tweety - właśnie mamy w planie badanie krwi, bo miało być po pół roku. Się okaże. Jeśli chodzi o karmę to dajemy radę. Sama nie zjem a zwierzakom dam. Ale spokojnie - ja też mam co jeść. Quote
Tweety Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 Zosia4 napisał(a):Jak się tak prześpi całą zimę to trudno być sarenką :diabloti:. Choć nie powiem, bo było tak: 50 % spanka i 50 % skutecznego udowaniania mojemu psu kto jest ważniejszy. Wyszło na to, że koty górą. Tweety - właśnie mamy w planie badanie krwi, bo miało być po pół roku. Się okaże. Jeśli chodzi o karmę to dajemy radę. Sama nie zjem a zwierzakom dam. Ale spokojnie - ja też mam co jeść. Że koty górą to jest oczywista oczywistość, nawet na dogo:diabloti: Zosia, daj jednak znać zanim zaczniecie przymierać głodem;) Mam nadzieję, że wyniki będą ok, panna świetnie wygląda w końcu Quote
Zosia4 Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Nie mogłam się oprzeć coby tu tego nie wtrącić: Quote
Zosia4 Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Nie, to jest tak, że jak zmywarka chodzi to tam jest cieplutko. No i mój Bazylek się pławi w ciepełku - ot co. Quote
Kasia25 Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Zajrzałam i zdębiałam,to przecież nie Klusia:evil_lol: Klusia w łożku, madra kotka!!!!!!!! Odniosłam wrazenie, ze to jednak JEJ łożko, a nie Zosine.:lol: Quote
Zosia4 Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Jak tak sobie to wszystko na chłodno poukładam, to na dobrą sprawę - ja chyba jestem intruzem w moim domu. Owszem - do czegoś się tam przydaję. A najbardziej chyba do tego żeby moje kociszcza (i psiszcza) miały zawsze świeże jedzonko, czasem zmienioną pościel, czasem - jak akurat przyjdzie na to ochota - to mizianko. No ale jednak tu muszę mieszkać, bo nikogo innego by tak nie "kochały" - zwłaszcza jak na horyzoncie pojawiają się ekstra smakołyki. Quote
Tweety Posted April 27, 2008 Author Posted April 27, 2008 Zośka! znowu zrobiłeś podmiankę na zwierzaku!:mad:;) Klusia to był chuderlawy, mocno zmierzwiony a częściowo wyłysiały wypłosz a to ...:crazyeye: Piękna kocica:loveu: Quote
Zosia4 Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 Podczesuję ją od czasu do czasu (choć nie bardzo to lubi) ale nie mam innego wyjścia. To jej futro miałam dosłownie wszędzie, a po wyczesaniu (trochę wrzasków przy tym jest :diabloti:) jest o niebo, a raczej o pół nieba lepiej. Wyniki krwi jak Ci już mówiłam są w normie. Domku jej trzeba było i tyle. Quote
lidiya Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: I od razu mam lepszy humor! :D Jejciu jak cudnie :multi: Quote
Zosia4 Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 A cudnie, cudnie - tylko, że ja mam niezmiennie odleżyny na plecach, bo kociszcze od dobrych paru miesięcy śpi na moim brzuchu (o ile mój brzuch brzuchem w ogóle można nazwać). Ale nic to - kot tak chce i kot tak ma - a moje mędzenie jest tylko zwykłym mędzenien właścicielki kota, która i tak pozwala mu spać na swoim brzuchu :diabloti:. A tak na poważnie, to kota jest przekochana, domowa i moja. To nic, że mnie nie słucha (a czy którykolwiek kot słucha swojego pana ?), to nic, że robi kupsko gdzie chce (siku robi do kuwety na całe szczęście|), to nic, że gania mojego psa i rozstawia go po kątach - najważniejsze, że jest zdrowa, ma apetyt i ma ochotę do zabawy. Ot i cała moja Lusia :lol:. Quote
Zosia4 Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 No larwiszon przesadza ale to jest z mojej strony tylko: myk w pół metra papieru higienicznego i po sprawie. Przeważnie jest to w promieniu 1 m wokoło kuwety więc nie jest źle. Zresztą zapach od razu czuć więc lecę ci ja z tym papierem i zmiatam to co zmiecione winno być. Quote
fona Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 wiesz co, a moze ona chce miec dwie kuwety? gosiar miala na tymczasie kotkę, która byla przyzwyczajona do dwoch tacek - jednej do sikania, drugiej do kupy - i inaczej sie nie zalatwiala Quote
Zosia4 Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 Być może - zaraz spytam Lusię czy też by tak chciała :evil_lol:. Fona - może to właśnie o to chodzi. Postaram się jutro o drugą kuwetę. Chociaż z tą pierwszą też są problemy, bo ona załatwia się tylko w ziemię ogrodową i tę ziemię zawsze mi roznosi na pół pokoju - a gdzie jeszcze to tylko jej łapki wiedzą. A kupsko robi raz na dwa dni - to normalne ? Pytam, bo moje inne kociszcza były (lub są) wychodzące więc nie wiem jak to jest z tym ich srankiem. Quote
fona Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 1 dziennie raczej byc powinna, ale moze starszy kot inaczej młoda makumba 2-3 dziennie 3-letnia Larwa 1 a kilkunastoletnia Lusia jedna na dwa dni Quote
Zosia4 Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 Jest tak jak mówię - co drugi dzień kupa - nie inaczej. Może jakiś inny kociarz co tu cichaczem zagląda (taką mam nadzieję) - się wypowie. Tweety - a Twoje koty jak ? Ale u ciebie zawsze młode tymczasy są więc też chyba nie będziesz wiedziała jak to jest z kotami po "dziesiątce". Ale nic to - oto Lusia w całej swej krasie z wyciągniętymi pazurkami (jakby co :diabloti:): Quote
Tweety Posted April 28, 2008 Author Posted April 28, 2008 ona jest obłędną:loveu: a moje kociuchy to nie wiem co robią, bo w tygodniu rzadko bywam w domu a w weekendy nie numeruję, która ile zrobiła ale co jakiś czas widzę jak raz jedna raz druga robi większe wykopki w kuwecie;) Quote
kaerjot Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Moje dwie staruchy robią kupala raz dziennie, czasami się któraś zapomni i przetrzyma dłużej, ale to baaardzo rzadko. A jak z jej jedzeniem? Ma cały czas? Bo moje są brdzo uregulowane, tez dlatego, że jedzenie mają dwa razy dziennie, zawsze o tej samej porze, to i kupa zawsze o tej samej porze. A swoją drogą, jak to miło tak od rana pogadać o kupie, z kimś kto "czuje" temat :) Quote
Zosia4 Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Luśka ma jedzenie dostępne cały czas ale podchodzi i je dwa razy dziennie. Zazwyczaj wtedy, kiedy dokładam jej coś ekstra czyli w jej przypadku to jest wątróbka kurzęca lub maleńki kawałeczek piersi tegoż samego pochodzenia. Myślę, że ona po prostu tak ma: kupa raz na dwa dni i już (taki egzemplarz to i tak ma i nie będę więcej tu pisać o tym, bo gdyby wiedziała jakie tematy tu rozstrząsam, to chybaby mnie znielubiła). Quote
kaerjot Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Myślisz? Moje nie mają takich problemów, ich zdaniem ich osobista własnopupnie wykonana kupa jest bardzo ważna i należy o niej mówić głośno, wyraźnie i tak często jak się da. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.