Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 598
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Lemoniada']Tylko problem w tym, że taki zwykły piasek pierońsko śmierdzi już na drugi dzień... Wiem, bo też to przerabiałam:oops: Pod tym względem chłonne żwirki są o niebo lepsze.
A tak wracając jeszcze do tematu żywołapek na myszy -> http://www.allegro.pl/item261114172_pulapka_na_myszy_ekologiczna_szwedzka.html:cool3:
Ale ze mnie ofiara:oops: Zasugerowałam się tytułem i nie doczytałam, że taka łapka, choć "ekologiczna" i "humanitarna" w rzeczywistości dusi myszy. Chodziło mi oczywiscie o coś takiego: http://www.carsekt.pl/index.php?page=shop.product_details&flypage=shop.flypage&product_id=20&category_id=11&manufacturer_id=0&option=com_virtuemart&Itemid=1.
Wątek Maro - brak słów:(:placz:

Posted

Wiecie co? Mam w subskrypcji tyle wątków, że nawet na swoje nie mam kiedy wchodzić.

A u nas tak: Kluska najwyraźniej polubiła piasek. Zaczęłam dosypywać ciut żwirku, bo coś z tymi żwirkami przecież muszę począć.
Ale kopie nieziemsko w tej kuwecie, rozrzut taki, że ...... :cool3:.

Nadal po nocy rozrabia a ja nadal mam mocne postanowienie zaopatrzyć się w szeleczki. Moje wyrzuty sumienia zagłusza trochę paskudna pogoda.
Ciągle tylko: "nie mam czasu albo zapomniałam", a tu trzeba po prostu iść to sklepu i kupić, ot co !!!!!!!!

  • 2 weeks later...
Posted

Widze w niej swoja Beksie vel Pirlipatke vel Larwę Croft - kapryśne białe panny... ta mina - zeby za bardzo czlowiekom nie pokazac, jak jest milo i dobrze ;)

Posted

Z umaszczenia podobna do mojego Kastorka. Tylko gdybym ja go trzymała na rękach majac na sobie ciemny polar, to za chwilę nie można by było od różnić w którym miejscu kończy się kot, a zaczynam ja.

Posted

Myślę, że z całą Luśką wszystko jest dobrze. Dostała nowe imię: Lusia.
To imię to chyba jest dla nas, bo ona na żadne nie reaguje :evil_lol:.
Reaguje tylko na szurgotanie miskami i na siedzącego człowieka (przecież trzeba zaraz wskoczyć na kolanka).

Karmę jeszcze mam ale już muszę zamawiać nową, bo się kończy. Też zamówię w Krakvecie, bo w tej cenie przywiozą mi do domu. Z inną na razie nie chcę eksperymentować. Myślę, że za wcześnie. No i po ok. pół roku miałam jej zrobić badania krwi - jak było zalecone.
Zrobię trochę wcześniej, bo trzeba by ją już szczepić.

A dziś w nocy po raz pierwszy miała miejsce sytuacja, że obydwa moje koty wlazły mi do łóżka, Bazylek z prawej a Lusia z lewej. Pies jak to zobaczył to się obraził i poszedł sobie ze swojego kocyka gdzieś spać na gołej podłodze. Nawet nie wiem gdzie spał, na wołanie nie reagował. Obraził się i już.

  • 3 weeks later...
Posted

Mam pytanie do znawców kotów.

Czy tę Luśkę to można wykąpać ??

No a jak można - to jak o zrobić ??? (przecież nie ma chyba kagańców dla kotów ):placz:

Pytanie nie bez powodu, bo jak patrzę na jej sierść to tak sobie myślę, że niechybnie taki nic nie znaczący w mniemaniu moim zabieg jej się należy.

Chciałabym to zrobić bez żadnych strat w uczestnikach tego przedsięwzięcia - czyli w moim i Luśki.

Pamiętacie refren tej piosenki Ireneusza Dudka: "Luśka, Luśka, ach Luśka - ty miałaś imadło w paluszkach" ???

Posted

Ja kąpałam tylko maluchy.

A duże lub nienadające się do kąpieli myłam watką namoczoną w wodzie lub w wodzie z octem, gdy schroniskowa woń była zbyt dotkliwa...

Posted

Ona nie ma woni, tylko jest jakaś taka - no nie potrafię tego odpowiednio nazwać................

Jest chyba taka, że chciałabym ją wykąpać.

To futerko jest jakieś takie......... no nie wiem - chciałabym żeby było takie kocie. Miałam już trochę kotów w swoim żywocie i każdy z nich miał jakieś takie kocie futerko czyli w moim mniemaniu takie jakieś żywe, świeże i takie "milusie" pomimo, że żadnego z moich kotów nigdy nie kąpałam.

A Lusia ma takie jakby przez całe wieki siedziała w szafie z naftaliną.

Nie mam szafy z naftaliną a ona jest taka jakby właśnie w niej siedziała.

Nie chce się dać wyczesać to i myślę, że nie będzie się chciała dać wykąpać.
Ale patrząc na nią, to myślę, że jej się to należy.

Posted

Zosiu, może to kwestia wieku koteczki. Moje panny mają już 10 latek i ich futerka nie są już takie jak kociątek. Ostatnio, gdy jedna miała stan zapalny w pyszczku i sama nie mogła się umyć, to myłam ją miękką szmatką zwilżoną w letniej wodzie.

Posted

Ja jestem zdania, ze kotow sie nie kapie... chyba ze rasowe bo takie wydziwy ktos wymyslil kiedys ;) albo wybitnie brudne.

Jestem przekonana, ze futro Klusi wyglada tak jak wyglada przez jej wiek - to raz, a dwa bo jej organizm nie funkcjonuje normalnie (watroba, a moze tez juz troche nerki?) co tez daje czesto taki wyglad futra. Kapiel nic tu nie pomoze... a tylko zestresuje tragicznie kota.

Moze dobrze bylo powtorzyc jej badnia krwi (morfologia + profil watrobowy i nerkowy?)

Posted

Jasne - ciotki, macie rację, to byłyby wydziwy.
A ponadto przyśniła mi się dzisiaj jakaś kota, którą kąpię a ona drze się wniebogłosy. Brrrr - horror (dla kota rzecz jasna).

Kot jest jaki jest i nie ma co tu stwarzać nienormalnych sytuacji. A futerko jest piękne na swój sposób - ot co.

A swoją drogą badania zrobimy, pamiętamy o tym.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...