Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zosia4 napisał(a):
Ciotki - nie dziwcie się, że ja taka "nieżwirkowa" ale moje koty zawsze były wychodzące, a żwirek miałam tylko na wypadek 20-stopniowych mrozów takich jak były dwa lata temu.

Ale muszę przyznać, że np. takie żwirki zapachowe, które mi pani polecała - zrobiły na mnie piorunujace wrażenie. Tylko czy to jest w ogóle do użycia ??????????? :crazyeye:



Zosiu , kupujac trociny dla moich krolikow tez mam wybor: aromat lesny , wrzosowy , cytrynowy. Za pierwszym razem tez sie dziwilam.

  • 2 weeks later...
  • Replies 598
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Moje koty używają granatowego Benka - lawendowego, i sobie chwalą. Ale sprzątania wokół kuwety to ja mam a mam, bo rozrzut moje aniołki mają baaardzo duży.

Posted

Kluska zdrowa i grubaśna. Nawet nie wiem po czym, bo wcale nie je aż tak dużo.
Za to z kuwetką nadal mamy problem. Już trzy różne żwirki kupowałam i żaden nie został użyty.
Trwa to już tak ze 3-4 tygodnie. No cóż - sprzątam :cool3:. Przyjdzie mi chyba kupić jakieś zapachowe cudo celem sprawdzenia, a tak się śmiałam z tych wynalazków.

A Kluseczka uwielbia przytulanie, robi sobie ze mną takie sesje kiedy ma ochotę. Jest doskonałym usypiaczem. Z moim Bazylkiem się nie bawią, czasem tylko podejdą do siebie, dotkną się noskami i nic poza tym.

Posted

Czyli w taki sam, jaki miala przezd przyjazdem do Ciebie, tez nie chce?

Jak uzywam Cat's Best Oko Plus. Ale u mnie nigdy nie bylo pretoesow, ani na bentonitowy, ani na drewniany sie nie krzywily...

Posted

Nie wiem jaki miała przed przyjazdem do mnie.
Natomiast już u mnie dawałam jej taki zwykły żwirek, który był kupiony z półtora roku temu i nawet nie wiem co on był za jeden, bo jak już pisałam mój kocurek załatwia się na dworze i nie używałam go.
To był jakiś najtańszy żwirek ale nie pamiętam nawet jak wyglądało opakowanie.
Jak się skończył to też kupiłam zwykły, normalny żwirek i zaczęło się.
Później jeszcze kupiłam ze dwa inne (też zwykłe) i też nie zapałała do nich miłością.
A może by tak zwykłego piaseczku nasypać ???

Hmm, sama już nie wiem co robić :roll:.

Posted

A nazdziwiała.
Wczoraj nasypałam jej do kuwetki normalnego wiejskiego piasku.
Aż bałam się tam zaglądać, no ale w końcu zajrzałam.

I......... - zasiurane jak się patrzy :sweetCyb:. A jak musiało być kopane :razz:.

A już byłam skłonna jakieś lawendowe czy inne konwaliowe paskudztwo kupić.

To już jest wiejski kot, he,he.

Posted

Zosia4 napisał(a):

To już jest wiejski kot, he,he.


o mnie mój TŻ mówi (odkąd kupiłam działkę na wsi), że teraz będę takim miejskim wieśniakiem, to może Klusia też tak postanowiła?:razz: Super, teraz będziemy dwa miejskie wieśniaki, prawda Klusiuniu:loveu:

Posted

Wez teraz w betonowym centrum zas.. Warszawy znajdz piaseczek. Ooo, nad Wisle ma blisko, to sie od razu utopie.

I jak kocina, piasek nadal ok? Mam nadzieje!

Posted

A, że śmierdzi to tylko mobilizuje do ciągłego zmieniania zawartości kuwety. Wolę to niż znajdować ciągle jakieś niespodzianki w najmniej oczekiwanych miejscach.
I tak listwy przypodłogowe w przedpokoju chyba będę musiała wymienić.

Czytałyście o Maro - straszne. Gdyby nie mój piecho - już bym po niego jechała.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...