Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='leni356']Rosa - ma około 2 lat
Rosa została przywiązana w lesie do drzewa. Spędziła tak kilka dni przeraźliwie wyjąc. W końcu usłyszeli ją ludzie. Jak strasznie musi być okrutny człowiek, który potrafi porzucić psa, nie dając mu praktycznie żadnych szans na przeżycie. Rosa miała prawdziwe szczęście, że ktoś ją usłyszał.
Psiak jest zestresowany, boi się ludzi. Czekamy aż na nowo zaufa człowiekowi. Wkrótce napiszemy więcej informacji o suczce.
05.05.2010 - Rosa to już zupełnie inny pies. Jest otwarta, wesoła, uwielbia siedzieć na kolanach. Rosa cieszy się na spacery, na widok smyczy skacze z radości.
Nie przepada za dziećmi.

http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/1/normal/47464.jpg


Sunia została adoptowana!

Posted

z forum seterow

Może nie jest tak piękny,ale ten spanielek jest potwornie biedny.Wyciagnięty podczas akcji ewakuacji schroniska razem jeszcze z 2 innymi i przygarnięty na DT przez znajomych moich znajomych.
Nie wiadomo jak długo juz tam siedzi, ma pogryziony kark i niestety chyba nie leczony bo wdarła sie już marwica skóry, jest obecnie na antybiotykach.Nie bardzo dogaduje się z innymi psami,natomiast bardzo lgnie do ludzi.Na spacerkach ciagnie,zapomniał pewnie, że można chodzić inaczej.Ma koło 5 lat i nie lubi być sam,wtedy płacze.
Serce nam wszystkim pęka jak pomyślimy,że znów mógłby trafić tam z powrotem.
Proszę pomóżmy znaleść mu dobry domek stały.

tel.kontaktowy ; 691 515 356

Posted

[quote name='Cockermaniaczka']z forum seterow

Może nie jest tak piękny,ale ten spanielek jest potwornie biedny.Wyciagnięty podczas akcji ewakuacji schroniska razem jeszcze z 2 innymi i przygarnięty na DT przez znajomych moich znajomych.
Nie wiadomo jak długo juz tam siedzi, ma pogryziony kark i niestety chyba nie leczony bo wdarła sie już marwica skóry, jest obecnie na antybiotykach.Nie bardzo dogaduje się z innymi psami,natomiast bardzo lgnie do ludzi.Na spacerkach ciagnie,zapomniał pewnie, że można chodzić inaczej.Ma koło 5 lat i nie lubi być sam,wtedy płacze.
Serce nam wszystkim pęka jak pomyślimy,że znów mógłby trafić tam z powrotem.
Proszę pomóżmy znaleść mu dobry domek stały.

tel.kontaktowy ; 691 515 356





a jest więcej zdjęc tego przystojniaka? zrobie mu ogłoszenia

Posted

Cockermaniaczka napisał(a):
A jaki jest powod oddania psa?
Ile pies ma czasu w domu?
Jak z innymi zwierzakami?Sa z niim jakies problemy?


pies warcxy na dwuletnie dziecko. Własciciele niewiele myśląc poszli go uśpić. weterynarz powiadomił znajomą. Pies jest w dt. Nie sprawia żadnych kłopotów, ale rzeczywiscie warczy gdy ma pełna miske lub smakołyk. Dom musi być bez dzieci

Posted


Kliknij w zdjęcie, aby powiększyć







Kamel to śliczny młodziutki około 7-miesięczny piesek
przygarnięty jako szczeniak ze schroniska

niestety jego opiekun szuka dla niego nowego domu
ponieważ zamieszkała z nim niedawno mama, która ma astmę
spowodowaną uczuleniem na sierść psa

szukamy dla niego najlepszego domu i kochających odpowiedzialnych opiekunów

psiak jest wesoły, przyjazny, na spacerze jest bardzo żywy,
ciekawy wszystkiego co nowe, jest usłuchany

łasi się do ludzi i chce się bawić
tak samo reaguje na inne psy na spacerze
jest rozbiegany i bardzo wesoły

to jeszcze psie dziecko - jest uroczy
ma piękne uszy - bardzo przypomina spaniela

podczas jedzenia pilnuje swojej miski
i nie pozwala się do niej zbliżyć

lubi być przytulany i głaskany

prosimy o pomoc w znalezieniu dla Kamela dobrego domu

kontakt:
tel. 795 811 258
e-mail: kejsi72@op.pl
http://ale.gratka.pl/ogloszenie/5466339_wesoly_7_miesieczny_piesek_kamel_szuka.html
Łódź oto link do ogłoszenia dom pilny

Posted

[SIZE=2]Nie pamiętam, czy już o tych pieskach pisałam, ale najwyżej się powtórzę. ;)





:multi: [SIZE=4]Spanielka z Łodzi już w nowym domku! :multi:











[SIZE=2]"Odpowiedzialnego domu na całe życie poszukuje piękna młoda spanielka Sarenka.
Sarenka, jak na młodziutkiego cocker spaniela przystało, jest pełna życia i energii. To bardzo wesoły i pogodny psiak. Sarenka chętnie i szybko się uczy, pozostawiona sama w domu nie niszczy i nie rozrabia. Zachowuje czystość.
Nie przepada za innymi suczkami, toleruje niektóre psy i koty. Ze względu na swoją żywiołowość nie polecamy do domu z dziećmi.
Sarenka uwielbia się przytulać, wystawiać brzuch do głaskania i rozdawać buziaczki. Śpi oczywiście w łóżku Do tego to straszny łasuch - być może dlatego tak łatwo się z nią pracuje, za przekąskę zrobi wszystko Jest bardzo oddana człowiekowi, najchętniej nie odstępowałaby go na krok. Za chwilę uwagi odwdzięcza się bezwarunkową miłością. Szuka domu odpowiedzialnego, który poświęci jej dużo czasu i da jej dużo miłości. Domu, który rozumie, że pies to nie piękna lalka, a żywe stworzenie, które ma swoje lepsze i gorsze dni i które należy szanować jak członka rodziny. Najlepiej, aby był to dom z doświadczeniem w opiece nad psami, dom, który nigdy nie miał młodego psa mógłby wystraszyć się ciągłej chęci Sarenki do zabawy i przytulania
Sarenka będzie mogła pojechać do nowego domu za około miesiąc, po przejściu zabiegu sterylizacji. Warunkiem adopcji jest pokrycie kosztów zabiegu i podpisanie umowy adopcyjnej. Sarenka już kiedyś straciła dom i została skazana na bezdomność, długą tułaczkę po ulicach. Nikt nie przejmował się srogą zimą. Chcemy, aby nowy dom pokochał Sarenkę tak jak my ją kochamy i aby dał jej jeszcze więcej niż my - tonę miłości, masę cierpliwości i zrozumienia (to jeszcze psie dziecko) i dom na całe życie."


Sunia przebywa na tymczasie u Karoluch, która miała wcześniej u siebie spanielkę Sarenkę, cierpiącą na ropomacicze, guzy gruczołów mlekowych i białaczkę. Sunia dożyła u niej spokojnej starości, przez ostatnie miesiące swojego życia poznała też co to miłość człowieka i czułe drapanie za uszkiem.
Wątek Sarenki seniorki:
http://www.spaniele.pl/viewtopic.php?t=4503


Karoluch tak pisze o Sarence juniorce:
"tak, to też Sarenka , wzięliśmy ją jakieś 2-3 tygodnie temu ze schroniska na dt, zastanawialiśmy się, czy nie zostawić jej u nas, ale to młodziutki piękny pies, może mieć wspaniały dom, który będzie miał dla niej więcej czasu niż my. wolelibyśmy jakiegoś staruszka. Sarenka juniorka jest powypadkowa, trafiła do nas ze starym złamaniem łapy, na początku w ogóle nie opierała się na łapce, ćwiczymy ją na spacerach, dostała preparaty wzmacniające i jest już lepiej, widać, że tak jej nie boli. zabraliśmy ją w ostatniej chwili, kilka dni po tym, jak do nas przyjechała zaczęła pierwszą cieczkę. W wolnej chwili założę jej wątek."










Posted

:multi: [SIZE=4]Spanielek z Opola też już w nowym domku! :multi:










"Mamy w schronisku 3-letniego cockera. Czarny pies, z dlugim ogonem, dzisiaj oddali go wlasciciele, bo stawial sie do 12letniej corki. Do doroslych czy obcych ludzi nigdy nie reagowal agresja. Dziwnie go chowali, bo pies mial do dyspozycji w mieszkaniu tylko przedpokoj i kuchnie, do reszty mieszkania nie mial wstepu. Mieli go od szczeniaka i wczesniej nie probowal stawiac sie do corki. No ale raz sporobwal, a oni postawili na nim kreske... jest bardzo ladny, zadbany, w schronisku bardzo przerazony."



Zdjęcia są jakie są, bo pies jest przestraszony, chowa się w domku i poszczekuje, najwyraźniej nie wie o co chodzi...
Jest śliczny, młody i zadbany! Mam nadzieję, że szybko trafi do nowego dobrego domu.








Posted

Cześć !!
Chcieliśmy z Czikiem się przypomnieć! Cziko nadal szuka domu, jego wątek jest tutaj http://www.dogomania.pl/threads/185465-cockerowe-cudo-szuka-domku-)Metamorfoza-na-tymczasie , tam więcej zdjęć :)

Byliśmy z Czikiem na wycieczce. Jazdę samochodem znosi bardzo dobrze, nawet tą długą (3-godzinną), w ogóle był super pies, grzeczny, spokojny, nie lękliwy w tłumie, na smyczy nie ciągnie. Zresztą zobaczcie sami...


Najpierw jechaliśmy na Świętą Katarzynę (Góry Świętokrzyskie). Cziko też podziwiał widoki - przepiękna panorama gór. Na zdjęciu z moją sunią.


Ciekawski, wszędobylski - ale zawsze blisko nas.


Jeśli się zatrzymywaliśmy - Cziko grzecznie z nami stał.


A tutaj jego piękna mordka.
Czy nie znajdzie się człowiek, który mnie przygarnie, pokocha ? ...


... Zamknę oczy i pomyślę moje marzenie. Może się spełni.


A po Świętej Katarzynie pojechaliśmy nad zalew do Cedzyny. Tam pies padł i spał.


I dalej spał.


Odwrócił się na brzuszek i znów spał.


I dalej spał.


A potem ludzie mnie obudzili...


... i musiałem iść. Szkoda, że nie do domu.


Jeszcze zrobiłam Cziko ogłoszenie do wywieszenia. Jeśli ktoś byłby chętny parę takich ogłoszeń w swojej okolicy porozwieszać, to byłabym wdzięczna. Muszę Czikowi w miarę szybko znaleźć dom (ale to musi być dobry dom), niestety pod koniec czerwca muszę iść do szpitala, to nieplanowany wypad, ale niestety konieczny. Boję się, że mąż sobie nie poradzi z dwoma psami, dojazdami do pracy i do mnie do szpitala. Nie chcę go z tym wszystkim samego zostawiać. Mam jeszcze trochę czasu więc szukam domku dla Czika. Jeśli moglibyście mi pomóc w ogłoszeniach, byłabym bardzo wdzięczna.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...