Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Martaipieski powaliłaś mnie na kolana. :mdleje:

justysiek napisał(a):
http://allegro.pl/cocker-spaniel-suczka-10-mis-i1953517406.html

biedna suńka, ten gość ma w swoich aukcjach rózne rasy, likwiduje "hodowle"

Rzeczywiście ma sporo psów, przeróżnych ras, część psów jest z rodowodem.
Niestety nie będziemy mogli wykupić tej suni... :-?

mshume napisał(a):
Czy to nie jest raczej pudel średni?

Zdecydowanie jest, ma to też wpisane w swoich danych. Na pudelki trzeba go wrzucić.

Posted

W Kaliszu jest cocker spaniel spaniel, odebrany z interwencji, mieszkał przy budzie, uszy ma zalepione, przeciążają go wręcz. Zaraz jedzie do weta, potrzebny pilnei dom tymczasowy, inaczej niestety trafi do schroniska. O charakterze póki co nic nie wiem.

Posted



numer: 00
numer chip: 967000009285747
imię: Siwka
płeć: suka
wiek: ok. 8 lat
wielkość: srednia
rasa: mieszaniec
data przyjęcia: 2011-08-25
przebywa w boksie: zwierzętarnia


opis: Siwka to spokojna, przemiła starsza sunia. Jest niesamowicie łagodna i delikatna. Kocha ludzi, patrzy z ufnością prosto w oczy... to wspaniała, mądra psinka. Delikatnie domagała się pieszczot, czekając na swoją kolej. Siwka jak większość psów przeżywa pobyt w schronisku, jest smutna i wycofana. Czy spędzi resztę życia w boksie? Nie jest młodzieńcem, ale mamy nadzieję, że ktoś spojrzy na nią sercem i zakocha się w tych mądrych psich oczach.
ona jest spanielkowata
SCHRONISKO MARMUROWA 4 W ŁODZI
TEL 42 656-78-42

Posted

Bonsai napisał(a):
W Kaliszu jest cocker spaniel spaniel, odebrany z interwencji, mieszkał przy budzie, uszy ma zalepione, przeciążają go wręcz. Zaraz jedzie do weta, potrzebny pilnei dom tymczasowy, inaczej niestety trafi do schroniska. O charakterze póki co nic nie wiem.

Bonsai masz może jakiś fotki psiaka?
Zrobię mu wydarzenie na FB.

Posted

Witam
Zwracam się z prośbą o znalezienie nowego domu dla mojej suczki :( Nie jest to dla mnie łatwa decyzja ale nie mam wyjścia.
Suczka w lutym skończy 2 lata, nie choruje, nie ma problemów z uszami ani oczami, z jedzeniem nie ma problemów zjada wszystko co dostanie.
Jest jednak z nią problem - dzieci w jej hierarchii są na samym końcu i już kilka razy zdarzyło się że bez większego powodu je ugryzła. To jest powód dla którego muszę się z nią rozstać :(
"Walczyliśmy" o nią długo ponieważ kupiliśmy ją z hodowli gdzie być może była bita nie miała zaufania do nikogo (dalej unika obcych ale jak kogoś pozna bliżej to już pierwsza w drzwiach wita :) ) Przeprowadziliśmy się do Niemiec i wszystko postawiliśmy na głowie żeby była z nami począwszy od zakładania chipa, paszportu jak i szukania mieszkania w którym można mieć pieski. Niestety walkę przegraliśmy nie mogę ryzykować że kiedyś pogryzie moje dzieci za mocno.
Szukamy jej więc domu gdzie nie ma dzieci!!!
Nie chcemy żeby trafiła do schroniska albo w nieodpowiednie ręce.
zdjęcia Luny:
http://www.fotosik.pl/u/danika79/zdjecie/2/album/1036278

Posted

Asia nie wiem czy widziałaś, ale w Lesznie mamy 3 spaniele w schronisku. Na dniach jakoś podjedziemy to porobimy zdjęcia i dowiemy się więcej o nich.
Oto one:

[FONT=arial]Kropek jest u nas od 12.11.2011r. Został "podrzucony" do naszego schroniska. Kropek jest bardzo milusińskim psem. Uwielbia towarzystwo człowieka. Będzie miłym towarzyszem dla całej rodziny. [/FONT]


http://schronisko.leszno.pl/uploads/pies/e4cb971eb92ee3e95d44d1f87993735e.jpg
[FONT=arial]Madox jest u nas 27.10.2011r. Błąkał się po ul. Narutowicza w Lesznie. Jest bardzo wesołym psiakiem. Uwielbia spacery i towarzystwo człowieka.



[/FONT][FONT=arial]Cocker spaniel znaleziony w Lesznie przy ul. Szybowników w dniu 07.11.2011r. Jak na razie jest bardzo nieufny.[/FONT]

Posted

[quote name='danika79']Witam
Zwracam się z prośbą o znalezienie nowego domu dla mojej suczki :( Nie jest to dla mnie łatwa decyzja ale nie mam wyjścia.
Suczka w lutym skończy 2 lata, nie choruje, nie ma problemów z uszami ani oczami, z jedzeniem nie ma problemów zjada wszystko co dostanie.
Jest jednak z nią problem - dzieci w jej hierarchii są na samym końcu i już kilka razy zdarzyło się że bez większego powodu je ugryzła. To jest powód dla którego muszę się z nią rozstać :(
"Walczyliśmy" o nią długo ponieważ kupiliśmy ją z hodowli gdzie być może była bita nie miała zaufania do nikogo (dalej unika obcych ale jak kogoś pozna bliżej to już pierwsza w drzwiach wita :) ) Przeprowadziliśmy się do Niemiec i wszystko postawiliśmy na głowie żeby była z nami począwszy od zakładania chipa, paszportu jak i szukania mieszkania w którym można mieć pieski. Niestety walkę przegraliśmy nie mogę ryzykować że kiedyś pogryzie moje dzieci za mocno.
Szukamy jej więc domu gdzie nie ma dzieci!!!
Nie chcemy żeby trafiła do schroniska albo w nieodpowiednie ręce.
zdjęcia Luny:
http://www.fotosik.pl/u/danika79/zdjecie/2/album/1036278
Danika79 czy zasięgnęliście porady behawiorysty? Gdybyście mieszkali w Polsce mogłabym Wam jakiegoś polecić, ale w Niemczech niestety nie znam żadnego.
Co do stosunku suni do dzieci, to może tego nie dostrzegasz i dla Ciebie sunia gryzie bez powodu, ale dla niej może to być poważny powód. Zaproście do swojego domu behawiorystę, niech poobserwuje zachowanie suni i dzieci, wtedy będzie mógł wyciągnąć wnioski, dlaczego sunia gryzie i jak temu zapobiec.

Czy kupiliście sunię, gdy była szczeniakiem, czy jako dorosłego psa?
Jeśli potrafisz, opisz proszę sytuacje w jakich sunia ugryzła. I jakie to były ugryzienia (pojedyncze ostrzegawcze kłapnięcie czy kilkukrotne gryzienie).
W jakim wieku są dzieci?

I na koniec: sunię przed ewentualną adopcją trzeba koniecznie wysterylizować, żeby nie trafiła do jakiejś pseudohodowli, podobnej do tej, z której sama zresztą pochodzi.

[quote name='Macia']Asia nie wiem czy widziałaś, ale w Lesznie mamy 3 spaniele w schronisku. Na dniach jakoś podjedziemy to porobimy zdjęcia i dowiemy się więcej o nich.
Oto one:
http://schronisko.leszno.pl/uploads/pies/34f3222dfd3c90afa6fb5e0ead157176.jpg
[FONT=arial]Kropek jest u nas od 12.11.2011r. Został "podrzucony" do naszego schroniska. Kropek jest bardzo milusińskim psem. Uwielbia towarzystwo człowieka. Będzie miłym towarzyszem dla całej rodziny. [/FONT]


http://schronisko.leszno.pl/uploads/pies/e4cb971eb92ee3e95d44d1f87993735e.jpg
[FONT=arial]Madox jest u nas 27.10.2011r. Błąkał się po ul. Narutowicza w Lesznie. Jest bardzo wesołym psiakiem. Uwielbia spacery i towarzystwo człowieka. [/FONT]


[FONT=arial]http://schronisko.leszno.pl/uploads/pies/aca4fd3f936427baa3efc4771ec4beea.jpg[/FONT]
[FONT=arial]Cocker spaniel znaleziony w Lesznie przy ul. Szybowników w dniu 07.11.2011r. Jak na razie jest bardzo nieufny.[/FONT]
O kurczaki, a jeszcze parę dni temu sprawdzałam na stronie i był tylko Madox. :shake:
A Madox już nie gryzący?

[quote name='AGA35']w schronisku w Klembowie są dwa spanielki chłopczyk i dziewczynka
https://picasaweb.google.com/118086851000088957375/Spaniele?authkey=Gv1sRgCJudxc768PSymgE

http://images50.fotosik.pl/1250/a1797cdc4220be34med.jpg
A więc jednak jeszcze są... :shake:

Posted

Asia & Ginger
- Jeśli chodzi o behawiorystę w Niemczech to ciężka sprawa ponieważ mój niemiecki jest jeszcze kiepski :) Wiem że może wyda ci się to głupie ale siedziałam nawet po nocach i oglądałam program Cezara Milano i wiele jego porad zdało egzamin i pomogło ale nie w tym jednym. Poza tym to nie jest ani mój ani mojego męża pierwszy pies. Wcześniej miałam potężnego owczarka niemieckiego którego sama szkoliłam i na tresurach jako pies obronny I st. zdobył srebrny medad a II i III st. złote medale także obycie z psami mamy.
- co do sytuacji kiedy ugryzła dzieciaki : np. siedział syn przy biurku na kolanach dziadka zszedł z nich nie umiał przejść więc delikatnie chciał ją odsunąć ręką no i pies z nienacka zaatakował.
Luna ma swoje legowisko pod moim biurkiem i nie przeszkadza jej jak ktoś dorosły podchodzi do niego, macha nogami, czy nawet ją dotyka a dzieci nie mają prawa wstępu do pokoju bo zaraz warczy ale nie jest to notoryczne zachowanie . Kiedyś syn chciał tylko sprawdzić czy jestem w pokoju i stanął w drzwiach i w momencie chciała zaatakować tyle że zauważyła mnie i zaraz spokojnie poszła na swoje miejsce. Ona doskonale zdaje sobie sprawę że robi źle bo zaraz po ugryzieniu podkula wystraszona ogon i ucieka na miejsce. Czasem jest tak że syn stoi przed telewizorem macha rękami a ta ni stąd ni zowąd podejdzie i go ugryzie
- Są to szybkie niespodziewane ataki aczkolwiek nie są to tylko kłapnięcia tylko zazwyczaj się kończy przebitą skórą
- Jeśli chodzi o dzieciaki to syn ma 7 lat a córka 3 latka ale obydwoje zostali tak wychowani że nie robią w żaden sposób psu krzywdy, nie traktują jej jak zabawkę, nigdy nie ciągły jej za ogon uszy czy nie wkładały jaj palców do oka itp.... żyją jakby obok niej a mimo tego tylko je atakuje :(
- Kupiliśmy ją jako 3 miesięczne szczenię ale jak ją przywieźliśmy do domu już dawała oznaki że coś w hodowli było nie tak choć mogę to tylko przypuszczać. Przez dwa dni nie ruszyła się nawet o centymetr ze swojego legowiska poruszała tylko oczami, nawet jak w czasie nocy nie wytrzymała i się załatwiła to dalej w tym leżała . Na początku myślałam że to przez rozłąkę z matką ale wiele czasu zajęło nam zanim się przekonała do nas i się udało. Mogliśmy ją odwieź spowrotem ale nie miałam sumienia.
Do dzisiejszego dnia boi się obcych którzy od razu wyciągają do niej rękę zwłaszcza od góry. Najlepszą metodą na nią jest kucnąć do jej poziomo pokazać środek dłoni i czekać :) W innym przypadku kłapie zębami choć jeszcze nikogo obcego nie ugryzła tylko postraszyła.

Posted

hmmm.... syn po 1. nie powinien jej przesuwać, naruszył jej przestrzeń osobistą to kłapnęła, myśle że wystarczyła by komenda aby się odsunęła, tylko trzeba to wytrenować, to że pilnuje to hmm... może pozytywne skojarzenia by wystarczyły? aby kojarzyła dzieci ze smakami? o dzieci ruszają rękami to może mi cos dadzą.... coś w tym stylu, jak wchodzi do pokoju to sunia dostaje coś dobrego od dziecka? próbowaliście tak?

Posted

[quote name='danika79']Asia & Ginger
- Jeśli chodzi o behawiorystę w Niemczech to ciężka sprawa ponieważ mój niemiecki jest jeszcze kiepski :) Wiem że może wyda ci się to głupie ale siedziałam nawet po nocach i oglądałam program Cezara Milano i wiele jego porad zdało egzamin i pomogło ale nie w tym jednym. Poza tym to nie jest ani mój ani mojego męża pierwszy pies. Wcześniej miałam potężnego owczarka niemieckiego którego sama szkoliłam i na tresurach jako pies obronny I st. zdobył srebrny medad a II i III st. złote medale także obycie z psami mamy.
- co do sytuacji kiedy ugryzła dzieciaki : np. siedział syn przy biurku na kolanach dziadka zszedł z nich nie umiał przejść więc delikatnie chciał ją odsunąć ręką no i pies z nienacka zaatakował.
Luna ma swoje legowisko pod moim biurkiem i nie przeszkadza jej jak ktoś dorosły podchodzi do niego, macha nogami, czy nawet ją dotyka a dzieci nie mają prawa wstępu do pokoju bo zaraz warczy ale nie jest to notoryczne zachowanie . Kiedyś syn chciał tylko sprawdzić czy jestem w pokoju i stanął w drzwiach i w momencie chciała zaatakować tyle że zauważyła mnie i zaraz spokojnie poszła na swoje miejsce. Ona doskonale zdaje sobie sprawę że robi źle bo zaraz po ugryzieniu podkula wystraszona ogon i ucieka na miejsce. Czasem jest tak że syn stoi przed telewizorem macha rękami a ta ni stąd ni zowąd podejdzie i go ugryzie
- Są to szybkie niespodziewane ataki aczkolwiek nie są to tylko kłapnięcia tylko zazwyczaj się kończy przebitą skórą
- Jeśli chodzi o dzieciaki to syn ma 7 lat a córka 3 latka ale obydwoje zostali tak wychowani że nie robią w żaden sposób psu krzywdy, nie traktują jej jak zabawkę, nigdy nie ciągły jej za ogon uszy czy nie wkładały jaj palców do oka itp.... żyją jakby obok niej a mimo tego tylko je atakuje :(
- Kupiliśmy ją jako 3 miesięczne szczenię ale jak ją przywieźliśmy do domu już dawała oznaki że coś w hodowli było nie tak choć mogę to tylko przypuszczać. Przez dwa dni nie ruszyła się nawet o centymetr ze swojego legowiska poruszała tylko oczami, nawet jak w czasie nocy nie wytrzymała i się załatwiła to dalej w tym leżała . Na początku myślałam że to przez rozłąkę z matką ale wiele czasu zajęło nam zanim się przekonała do nas i się udało. Mogliśmy ją odwieź spowrotem ale nie miałam sumienia.
Do dzisiejszego dnia boi się obcych którzy od razu wyciągają do niej rękę zwłaszcza od góry. Najlepszą metodą na nią jest kucnąć do jej poziomo pokazać środek dłoni i czekać :) W innym przypadku kłapie zębami choć jeszcze nikogo obcego nie ugryzła tylko postraszyła.
Szczerze, to do mnie metody Cezara i cała ta teoria dominacji nie przemawiają, ale to już moje zdanie. (Mam nadzieję, że nie zacznie się zaraz dyskusja na ten temat, bo to nie ten wątek. ;))

Owczarek a spaniel to zupełnie inne psy, a spaniel z pseudohodowli to już w ogóle.
Owczarek to pies, który bez zastanowienia robi to co mu się powie, a spaniel zanim coś zrobi pomyśli, często myśli czy mu się to opłaca, często jest uparty. Jest bystry i inteligentny i uczy się bardzo szybko, tych dobrych, ale też i tych złych rzeczy, jeśli są w jego mniemaniu korzystne dla niego. Doskonale wie jak osiągnąć swój cel (spanielowemu spajrzeniu nikt się nie oprze) i wejść człowiekowi na głowę. I to człowiek musi być na tyle mądry, sprytny i konsekwentny, żeby sobie na to nie pozwolić. I ja to w spanielach uwielbiam. :loveu:

Po zachowaniu suni wnioskuje, że pochodzi z rozmnażalni, siedziała zamknięta w klatce albo jakimś chlewie i ludzi prawie nie widziała na oczy. To nie była hodowla, to była typowa rozmnażalnia nastawiona na zarabianie na biednych psach. I głęboko w poważaniu mieli to, że sprzedają psy totalnie nieprzystosowane do życia wśród ludzi.
Zatłukłabym takiego rozmnażacza! :mad: :angryy:
Robi krzywdę i psom i ludziom, którzy te psy potem kupują.

Nie wybieracie się może w najbliższym czasie do Polski? Moglibyście tutaj skonsultować się z jakimś psim psychologiem. :cool3:

Zastanawiam się, czy w przypadku Luny nie pomogłaby klatka kenelowa. Sunia ewidentnie nie czuje się bezpiecznie w towarzystwie dzieci. Dzieci są małe, szybko się poruszają, wykonują nieskoordynowane ruchy, skaczą, krzyczą, biegają, nie wiadomo czego się po nich spodziewać. Spróbuj na początek zrobić dla suni jakiś zaciszny kącik w pokoju, może być to nawet zwykłe duże pudło z kartonu z wyciętym otworem lub tak ustawione fotele czy meble, żeby sunia była z każdej stony zasłonięta i miała tylko mały otwór wejściowy. Podawaj jej tam smakołyki, żeby z własnej woli chciała tam przebywać. Niech to będzie jej azyl, gdzie nikt nie będzie jej przeszkadzał, gdzie zawsze będzie mogła się schować i mieć święty spokój. Sprawdź czy takie rozwiązanie jej się spodoba.

Poza tym warto by było pokazać suni, że dzieci są fajne i spotykają ją z ich strony fajne rzeczy. Dawaj suni smakołyki w towarzystwie dzieci, głaszcz, chwal, niech w ich towarzystkie spotykają ją same przyjemności. Również dzieci niech dają jej smakołyki, chwalą, głaszcza (jeśli to lubi i akceptuje głaskanie przez dzieci).

Trzeba też zwiększyć u suni pewność siebie.
http://www.dogomania.pl/threads/125344-Jak-podnie%C5%9B%C4%87-pewno%C5%9Bc-siebie-u-psa


Mam w domu książkę Nicole Wilde "Mój pies się nie boi. Jak pomóc psu pokonać jego lęki" przejrzę ją i poszukam informacji na ten temat.

To tak na szybko co mi przyszło do głowy. Jak wymyślę coś jeszcze albo znajdę jakieś info, to napiszę tutaj na wątku.

http://www.vetopedia.pl/article131-1-Fobia_u_psa.html
http://pies.onet.pl/53218,13,16,jak_zaradzic_psiej_niesmialosci,artykul.html

Posted

I tu wam troszkę w głowach pomieszam :D sunia nie zawsze dzieciaki atakuje częściej są dni że bawi się z nimi, je razem z nimi (syn uwielbia się z nią dzielić obiadem :D) nawet gdybym chciała im dać klapsa to nie pozwala bo zaraz ich broni. Syn daje jej jedzenie do miski czy leje wodę i wtedy nic się nie dzieje.
To co wspominałam o rękach to ona nie podbiega i w zabawie gryzie tylko podchodzi jakby nigdy nic a potem jak ja się obrócę to cap.

Posted

W takich sytuacjach raczej nie pomożemy, bo nie widzimy, nie możliwe że jest to bez przyczyny... może je trochę "dyscyplinuje"? tylko za pomocą zębów. ehhh... już sama nie wiem co wymyślić, musiałabym to zobaczyć.

Posted

danika79 napisał(a):
I tu wam troszkę w głowach pomieszam :D sunia nie zawsze dzieciaki atakuje częściej są dni że bawi się z nimi, je razem z nimi (syn uwielbia się z nią dzielić obiadem :D) nawet gdybym chciała im dać klapsa to nie pozwala bo zaraz ich broni. Syn daje jej jedzenie do miski czy leje wodę i wtedy nic się nie dzieje.
To co wspominałam o rękach to ona nie podbiega i w zabawie gryzie tylko podchodzi jakby nigdy nic a potem jak ja się obrócę to cap.

A to wredotka! Muszę nad tym pomyśleć.

Wybieracie się może kiedyś do Polski?

greatmadwomen napisał(a):
W takich sytuacjach raczej nie pomożemy, bo nie widzimy, nie możliwe że jest to bez przyczyny... może je trochę "dyscyplinuje"? tylko za pomocą zębów. ehhh... już sama nie wiem co wymyślić, musiałabym to zobaczyć.

To bardzo prawdopodobne, ale tak jak piszesz, trzeba to zobaczyć.

Posted

Zapraszam na wątek spanielkowej rodzinki i proszę o pomoc w szukaniu domku tymczasowego. :modla:



Kopiuję z tego wątku:
http://www.dogomania.pl/threads/218631-Spanielkowa-rodzinka-sunia-i-3-szczeniaczki-pilnie-potrzebują-tymczasu!-LUBLIN



Dostałam dzisiaj PW od dorisqa89:

"Mieszkam w Lublinie i moja znajoma namierzyła gościa, który "przygarnął" spanielkę z trzema szczeniakami. Polega to mniej więcej na tym, że zamknął je w jakiejś rozpadającej się szopie i raz dziennie odwiedza je zostawiając im kości z kurczaka. Ten Pan jest przekonany, że dobrze robi bo pomaga temu psu ale jest też skłonny oddać te psy. Problem w tym, że On tam nie mieszka i od kilku dni nie mogę ze znajomą się tam dostać, żeby chociaż je nakarmić. Kolejny problem w tym, że nawet gdybyśmy wzięły te szczeniaki nie mamy za bardzo co z nimi zrobić bo obydwie mieszkamy na stancji. Do schroniska nie chciałabym odwozić tego towarzystwa ze względu na panoszącą się parwowirozę. Mam kilka zdjęć wspomnianej spanielki, miejsca, w którym mieszkają i jeśli byś chciała to mogę wysłać na e-mail. Jeżeli miałabyś jakiś pomysł albo znasz kogoś kto by miał proszę o pomoc.
Pozdrawiam,
Dorota"



Proszę o pomoc w szukaniu tymczasu dla całej rodzinki.
Szczeniaczki mają w tej chwili około 4 tygodni.
Spanielka jest prześliczną sunią, o dość rzadkim niebiesko-srebrnym umaszczeniu.



Kontakt w sprawie spanielkowej rodzinki:
tel. 667 42 88 61
email: asia_pie@op.pl


Mamusia:


Szczeniorki:




Warunki w jakich teraz mieszkają:

Posted

My do Polski planujemy przyjechać dopiero na wiosnę :( Ostatnio szwagierka doradzała mi żeby ją w Niemczech oddać do schroniska bo są całkiem inne warunki niż w Polsce. Ona miała taką samą sytuację tylko z White terrierem (pewnie źle napisałam wybaczcie) i skończyło się gorzej bo psiak ugryzł jej córkę twarz i dość mocno ją rozszarpał. A do takiej sytuacji nie chciałabym dopuścić. Ciężko też trzymać psa zamkniętego w pokoju żeby nie zrobił dziecku krzywdy.
To co zdążyłam zauważyć jesteście oblatani w schroniskach w Polsce z resztą sama też znam realia a wiecie co się dzieje w Niemieckich?

Posted

danika79 napisał(a):
My do Polski planujemy przyjechać dopiero na wiosnę :( Ostatnio szwagierka doradzała mi żeby ją w Niemczech oddać do schroniska bo są całkiem inne warunki niż w Polsce. Ona miała taką samą sytuację tylko z White terrierem (pewnie źle napisałam wybaczcie) i skończyło się gorzej bo psiak ugryzł jej córkę twarz i dość mocno ją rozszarpał. A do takiej sytuacji nie chciałabym dopuścić. Ciężko też trzymać psa zamkniętego w pokoju żeby nie zrobił dziecku krzywdy.
To co zdążyłam zauważyć jesteście oblatani w schroniskach w Polsce z resztą sama też znam realia a wiecie co się dzieje w Niemieckich?

Do schroniska jej nie oddawaj, jeśli już, to spróbuj poszukać jakiejś niemieckiej fundacji pomagającej spanielom.

A może ktoś zna jakiegoś dogomaniaka z Niemiec? Pamiętam, że kiedyś (ale już dawno) jakaś dziewczyna z Niemiec zabrała problematycznego spanielka do Niemiec i tam znalazła mu dom. Muszę pomyśleć, może mi się przypomni jej nick.

Ja nie wiem za wiele o niemieckich schroniskach.

Posted

[quote name='Bonsai']W Kaliszu jest cocker spaniel spaniel, odebrany z interwencji, mieszkał przy budzie, uszy ma zalepione, przeciążają go wręcz. Zaraz jedzie do weta, potrzebny pilnei dom tymczasowy, inaczej niestety trafi do schroniska. O charakterze póki co nic nie wiem.

Zdjęcia psa







dredy po ścięciu zostały zważone - ważyły 0,5 kg.

drugiego psa stamtąd nie udało się uratować... Prawdopodobnie nie jadł nic od tygodni.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...