Cockermaniaczka Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Wstawie drugi Raz slicznego czarnuszka,teraz pelna wersja z fotami:cool3: Imię: FADO (poprzednie Blacky) wiek: około roku miejsce: Warszawa, Ząbki Ten przemiły psiak trafił do nas z ogłoszenia na allegro. Ponieważ to chłopak ale nie wysterylizowany, podjęliśmy w domu decyzję, żeby zabrać go do nas na DT. Nie chcieliśmy żeby trafił do pseudohodowcy. Według właścicielki: psiak jest pogodny, nauczony czystości - bardzo wyraźnie sygnalizuje że potrzebuje wyjść - nosi buty po całym mieszkaniu ciągnie na spacerach i nie zawsze chce przychodzić na wołanie - robi jak chce, nie potrafi reagować na komndy nawet podstawowe - usiłowali go uczyć ale nic z tego nie wyszło; posiada komplet szczepień; musieli go oddać, bo pani zmienia pracę a córka ma dopiero 8 lat (pies należał do córki) i pies całymi dniami siedziałby sam bez opieki Według mnie: pies jest zadbany, czysty, zdrowe i czyste uszy (to organoleptyczne spostrzeżenia nie medyczne) bez wycieków, bez wydobywającej się woni, sierść lśniąca krótko strzyżona, rzeczywiście "woła" bardzo donośnie, ze chce wyjść za potrzebą - wyjścia raczej nie były regularne, co można zaobserwować po zachowaniu psa - napewno przyniesie wówczas buty (niekoniecznie te Twoje ). Już na pierwszym (i ostatnim spotkaniu) z właścicelami dało się zauważyć, że pies jest dość płochliwy i wystraszony, ale na smakołyk i komendę siad zareagował już po trzeciej próbie Po zabraniu psiaka, poszłyśmy z nim na spacer, dla odreagowania stresu i potwierdzenia realcji właścicielki. Psina, poza incydentalnymi zachowaniami nieposłuszeństwa, praktycznie za każdym razem, gdy kucnęłam i klaskając zawołałam do siebie przybiegał, jednak był przy tym bardzo wylękniony i od razu kładł się przy ziemi. Podobnie reagował na zabawy z piłką. Praktycznie bez reakcji na imię (pierwotne). Gdy słyszał, w oddali nawet, głosy dzieci, chował się za naszymi nogali. Z moich obserwacji wynika, że pies mógł być jeżeli nie bity to z całą pewnością "poszturchiwany" i "kochany na śmierć" przez dzieci. Świadczy, o tym chociażby lęk, przed wyciągniętą ręką oraz lęk przed małymi dziećmi. jednak na moją 16 letnią córkę reaguje normalnie. Pierwsza noc była dość ciężka, jednak do przewidzenia. Płacz, skomlenie i tęskne poszukiwania właścicieli. Dziś jest trzeci dzień pobytu psa u nas. NA 100% znamy prawdziwy powód oddania psa. Po prostu nie umie zostawać sam w domu. Płacz, lament i zgrzytanie zębów przez dość długi czas. Co więcej, taki sam lament jest jeżeli ktokolwiek opuści stado . Jednak smakołyki czynią cuda . Pojawiła się również własciwa reakcja psiaka na komendy zejdź, siad, miejsce, leżeć, chodź tutaj. Nie powiem że w przypadkach 100/100 ale psiak jest pojętny, a ja właściwie spędzam z nim cały czas i uczę, uczę, uczę.... Reakcje na inne zwierzęta: psy na spacerze - czujny ale przyjazny, lubi się wybiegać i wybawić z psimi kolegami jeżeli mu na to pozwolą, sam nie zaczepia potencjalnych agresorów. KOTY - no cóż - nasz przez pierwsze dwa dni siedział cały czas w szafie, bo Fado najzwyczajniej nigdy nie poznał co to kot. Dziś jednak nastapiły spotkania trzeciego stopnia, gdzie kot przez kilka godzin pokazywał psu kto tu rządzi (nawet pijąc z psiej miski )- pod moim czujnym okiem - i nastąpiła odwilż na froncie wschodnim Kot łaskawie pozwolił przebywać psu w jednym pomieszczeniu - a Fado szczeka na niego juz tylko raz na godzinę. To tyle jeżeli chodzi o moje obserwacje. W sprawie adopcji: warunkiem sterylizacja. Co prawda wolałabym to zrobić sama, jednak w najbliższym czasie może się to okazać dość trudne. Napewno tylko w odpowiedzialne ręce. Podaję swój addres e-mail i nr telefonu: ascaro30@tlen.pl tel. 605 126 657 KOMUS CUDOWNY SPANIELEK:cool3::loveu: Nastepny milusinski,zadnej agresji:loveu: Potrzebne sa ogloszenia bo psiak ich nie ma... No i kastracja koniecznie bo psisko sliczne jest:loveu: Quote
kasumi Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 mam nadzieję, że dobrze zgłaszam... dzisiaj znalazłam takie cóś...siedzi w kącie, wycofane - musiało jakoś teraz przyjechać...nawet nie wiem, czy to chłopak, czy dziewczyna, nie wiem ile ma lat - nic, nie zaglądałam w kartę...być może się zgubiła...ma na sobie nową kolczatkę ciągle w kącie...jest zdominowana przez astkę..., która jest bardzo ruchliwa itp. niunia jest w Radomiu aha, sierść ma /jeszcze/ miłą w dotyku, nie zauważyłam dredów Quote
Asia & Ginger Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 kasumi napisał(a):mam nadzieję, że dobrze zgłaszam... dzisiaj znalazłam takie cóś...siedzi w kącie, wycofane - musiało jakoś teraz przyjechać...nawet nie wiem, czy to chłopak, czy dziewczyna, nie wiem ile ma lat - nic, nie zaglądałam w kartę...być może się zgubiła...ma na sobie nową kolczatkę ciągle w kącie...jest zdominowana przez astkę..., która jest bardzo ruchliwa itp. niunia jest w Radomiu aha, sierść ma /jeszcze/ miłą w dotyku, nie zauważyłam dredów Piękna psina, widać, że zadbana. Oby tylko się zgubiła. :kciuki: :kciuki: Trzeba sprawdzić czy nie ma chipa. Mam nadzieję, że astka nie będzie chciała pobawić się z nią po bullowemu. :roll: Wrzucę ją na fora spanielowe. Quote
Rumi. Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Piekny psiak, też mam nadzieję że sie tylko zgubił, choć ta kolczatka na szyi jest straszna Quote
Asia & Ginger Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Przypomnę o Buni, stareńkiej niewidomej cocker spanielce amerykańskiej z chorobą skóry i guzem na brzuszku, zabranej z Palucha. To jej wątek: http://www.dogomania.pl/threads/188197-Stareńka-schorowana-spanielka-amer.-już-w-cudownym-domku!-Teraz-zbieramy-na-leczenie! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe na pokrycie kosztów badań, operacji i dalsze leczenie tej cudownej suni. :modla: Jeśli ktoś chciałby wesprzeć Bunię grosikiem (bo pieniążki, które do tej pory udało się uzbierać już się niestety skończyły), proszę pisać na PW, podam konto Pani Marzenny. Kopiuję najnowsze wieści o Bunieczce: "Witajcie, chciałam przypomnieć Wam o Buni :) U nas całkiem dużo nowości. Przede wszystkim - leczymy się, widujemy się z różnymi lekarzami, robimy badania..itd.. Po drugiej wizycie u pani dermatolog wiemy już, co dolega Buni. Mianowicie, ropne zapalenie skóry wywołane gronkowcem, pod ogonem hiperpigmentacja skóry (to już wspominałam), a w uszach pałeczka ropy błękitnej. Przypuszczalnie będziemy się z tym borykać do końca jej życia, ale całe szczęście Buniek reaguje na leki i jest znacznie lepiej. Zrobiłyśmy też EKG i ECHO serca, gdyż suka wieczorami bardzo dyszy - ku naszemu zdziwieniu okazało się, że ma serce jak dzwon!!! Ponieważ Bunia jest już z nami prawie 2 miesiące, jej stan zdrowia się poprawił, przybrała niebezpiecznie na wadze, uszy i oczy też w dużo lepszym stanie - postanowiłyśmy zasięgnąć porad lekarzy w sprawie guza. Jedni byli przeciwko operacji inni za. Ostatecznie trafiłyśmy na doktora Czajkę, który operował moją Salsę i w ogóle jest człowiekiem z niezwykłą wrażliwością dla schroniskowych biedaków (na dogo jest chyba wszystkim dobrze znany). Według niego guz jest złośliwy i niedługo się otworzy. Bez operacji będzie żyła mięsiąc góra 3 miesiące. Jeśli będziemy operować, to na pewno przedłużymy jej życie być może nawet o rok. Wszystko zależy jak bardzo rozprzestrzeniły się komórki nowotworowe i jak szybko zaatakują. Podstawą do podjęcia decyzji miało być zdjęcie RTG płuc i badanie krwi. W tym momencie jednak skończyły się nam pieniądze. Decyzję właściwie podjęłyśmy, ale funduszy brak. Dostałyśmy te obrazy od pana, które postanowił ofiarować na rzecz Buni. Sprawy jednak potoczyły się tak szybko, że akcja nie zdążyła ruszyć - wciąż czekam na decyzję Asi_Ginger w sprawie aukcji na allegro. Pani Marzenka "zwariowała" :) Postanowiła nie czekać. Ponieważ suka jest w świetnej kondycji lepiej nie zwlekać. W ciągu dwóch dni zostały zrobione wszystkie badania - krew , RTG -wyniki - idealne :) brak przerzutów, wszystkie parametry krwi w normie. Decyzja - operacja. I tak wczoraj Buni został usunięty guz wraz z listwami. Operację zniosła rewelacyjnie. Już w kilka godzin później jadła i kręciła się po mieszkaniu. Dzisiaj zachowuje się, jak gdyby nic się nie stało - mimo iż jest rozcięta od dróg rodnych aż po mostek. Ta suka co dzień nas zadziwia, jak silna jest mimo tych wszystkich chorób i schroniska. Zrobiła się taka kochana i przytulaśna jak się nie spodziewałam :) Jak przychodzę, to mogłaby cały czas przesiedzieć mi na kolanach, a jak przestaję ją głaskać to trąca mnie łapką, jakby chciała powiedzieć" no jeszcze, jeszcze!" :hura: Mogłąbym tu jeszcze wiele napisać o Buni i przygodzie z pieniędzmi, jednak pewnie nikomu nie chciałoby się już tego czytać :) Muszę niestety poinformować, że mamy z p. Marzenką dług i potrzebujemy pieniędzy na spłatę i dalsze leczenie. Niby jesteśmy we dwie, ale to są duże koszta, a p. Marzenka ma tylko emeryturę, a ja aktualnie nie śmierdzę większym groszem. Jeśli więc Wy możecie - prosimy o wpłatę, a w zamian za pomoc będziemy przesyłąć obrazki - pastele artysty, o którym wspominałam :) Ci, którzy nie mają numeru konta, będę podawać dane na PW. Jeszcze raz wszystkim dziękujemy za pomoc i za zainteresowanie Buniaskiem!!! :Rose: Bunia w schronisku wyglądała tak: I Bunia w nowym domku: Filmiki: http://www.youtube.com/watch?v=McU1d1Vv210 http://www.youtube.com/watch?v=5NCFS3JbG3s Quote
anita_happy Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 odnośnie tego cuda Znaleziono przywiazane do ogrodzenia na osiedlu - stało toto dłuższy czas - ludzie zgłosili, ze porzucono psa. byc mmoze - ktos poszedł "w gosci" i zostawił psa!!!ale pies stał tak przywiązany do ogrodzenia pare godzin - stąd interwencja. piesol miał na szyi obroze -ta co na zdjeciu i smycz. W niedziele/jutro/ pani ze schroniska porozwiesza w okolicy informacje, ze zabrano psa do schroniska albo ktos ma siano w głowie i zostawił psine na dworzu na pare h i poszedł sobie - albo celowe porzucenie w razie info schron - telefon prywatny osoby co zna psa - 507237447 Quote
Asia & Ginger Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 [quote name='anita_happy']odnośnie tego cuda http://i1100.photobucket.com/albums/g420/bezdomneradom10/P020411_1513_01.jpg?t=1301775152 Znaleziono przywiazane do ogrodzenia na osiedlu - stało toto dłuższy czas - ludzie zgłosili, ze porzucono psa. byc mmoze - ktos poszedł "w gosci" i zostawił psa!!!ale pies stał tak przywiązany do ogrodzenia pare godzin - stąd interwencja. piesol miał na szyi obroze -ta co na zdjeciu i smycz. W niedziele/jutro/ pani ze schroniska porozwiesza w okolicy informacje, ze zabrano psa do schroniska albo ktos ma siano w głowie i zostawił psine na dworzu na pare h i poszedł sobie - albo celowe porzucenie w razie info schron - telefon prywatny osoby co zna psa - 507237447 Anita_happy dzięki za więcej info. Trzeba być totalnym idiotą żeby zostawić psa samego przywiązanego do jakiegoś ogrodzenia nawet na chwilę, a co dopiero na wiele godzin... :shake: Quote
jarek szymanski Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Trzeba byc kretynem zeby go tak zostawic wiec nie radze oddawac go w te same rece. Pozdrawiam Quote
werbena520 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 :loveu:...to pewnie dziewczynka....:loveu: z wyglądu laleczka... Quote
Magdagdynia Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 jak mozna zostawic tak psa... przeciez kradną i potem rozmnazaja - przynajmniej tak sie zdarza w trojmiscie z psami i kotami rasowymi. zawzse mnei to dziwiło, jak sasiedzi wypuszczali rasowe koty na dwór luzem... a potem ogłoszneia wysiały, że zaginął... przywiazania do plotu schorniska tez sie niestety w 3city zdarzaja... masakra.... wyglada pieknie - jak moja Shiva. Napewno znajdziecie jej dobry domek !!! Quote
kasumi Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 słuchajcie, jeżeli nikt się po nią nie zgłosi, to trzeba poszukać DT, bo ona całkiem zamknie się w sobie...teraz siedzi w kącie na powietrzu, a za tydzień nie będzie chciała z budy wyjść...trzeba ratować... Quote
emilia2280 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 kasumi napisał(a):słuchajcie, jeżeli nikt się po nią nie zgłosi, to trzeba poszukać DT, bo ona całkiem zamknie się w sobie...teraz siedzi w kącie na powietrzu, a za tydzień nie będzie chciała z budy wyjść...trzeba ratować... i ta astka to by já mogla rozszarpac w kazdej minucie jakby mala warknéla :OOO kto já umiescil z asciorem w boxie? Quote
Asia & Ginger Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 [quote name='kasumi']słuchajcie, jeżeli nikt się po nią nie zgłosi, to trzeba poszukać DT, bo ona całkiem zamknie się w sobie...teraz siedzi w kącie na powietrzu, a za tydzień nie będzie chciała z budy wyjść...trzeba ratować... Zgadzam się z Tobą. I podejrzewam, że jednak nikt się po nią nie zgłosi... :shake: [quote name='emilia2280']i ta astka to by já mogla rozszarpac w kazdej minucie jakby mala warknéla :OOO kto já umiescil z asciorem w boxie? Emilia masz rację, też się tego obawiam. Jak wiadomo asty nie są zbyt delikatne i nawet w zabawie mogą zrobić krzywdę innemu psu. Niektórzy właściciele astów mówią, że tną swoim psom uszy, bo w zabawie potrafią sobie nawzajem rozharatać, a co dopiero taka delikatna spanielka z długimi uszkami. Nie ma szans przy astce. Hodowcy spanieli piszą, że to pewnie sunia, bo ma taki "damski" pyszczek. Mi ona wygląda na taką delikatną psinę, strasznie jej szkoda w tym schronie... :-( Zapraszam na bazarek na leczenie schorowanej spanielki amerykańskiej Buni: http://www.dogomania.pl/threads/205408-Obrazy-na-leczenie-ślepej-starowinki-z-alergią-i-pałeczką-ropy-błękitnej-do-10.04. Quote
emilia2280 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Asia & Ginger napisał(a):Zgadzam się z Tobą. I podejrzewam, że jednak nikt się po nią nie zgłosi... :shake: Emilia masz rację, też się tego obawiam. Jak wiadomo asty nie są zbyt delikatne i nawet w zabawie mogą zrobić krzywdę innemu psu. Niektórzy właściciele astów mówią, że tną swoim psom uszy, bo w zabawie potrafią sobie nawzajem rozharatać, a co dopiero taka delikatna spanielka z długimi uszkami. Nie ma szans przy astce. Hodowcy spanieli piszą, że to pewnie sunia, bo ma taki "damski" pyszczek. Mi ona wygląda na taką delikatną psinę, strasznie jej szkoda w tym schronie... :-( tak, to ze dziewczynka, to od razu widac, nawet tego nie bralam pod uwagé ze moze byc inaczej ;ppp jezzu, przeciez to cudna niunia zaraz bédzie miala dom, tylko niech já ktos jutro pls od astki wyciágnie. Asia, kroi sié jakies DT dla niej? mogé dodozyc sié potem do sterylki. Quote
Asia & Ginger Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 emilia2280 napisał(a):tak, to ze dziewczynka, to od razu widac, nawet tego nie bralam pod uwagé ze moze byc inaczej ;ppp jezzu, przeciez to cudna niunia zaraz bédzie miala dom, tylko niech já ktos jutro pls od astki wyciágnie. Asia, kroi sié jakies DT dla niej? mogé dodozyc sié potem do sterylki. Na razie się nie kroi, na razie ma założone wątki tylko na forach spanielowych. Jutro się zajmę poszukiwaniem tymczasu, popytam w kilku hotelikach i płatnych tymczasach, może będzie gdzieś wolne miejsce. Quote
kasumi Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 astka raczej nie agresywna :) ale za to nie delikatna...jak tak siedziały obie na tym podeście /zdj. nr 3/ i akurat głaskałam astkę, to spaniel dostał kilka razy ogonkiem.... co do przeniesienia, to raczej się nie uda, bo u nas jest ponad 600 psów, a miejsc 300!!! nie ma gdzie jej upchnąć... Quote
piesia Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 kasumi napisał(a):astka raczej nie agresywna :) ale za to nie delikatna...jak tak siedziały obie na tym podeście /zdj. nr 3/ i akurat głaskałam astkę, to spaniel dostał kilka razy ogonkiem.... co do przeniesienia, to raczej się nie uda, bo u nas jest ponad 600 psów, a miejsc 300!!! nie ma gdzie jej upchnąć... 600 psów:crazyeye: ? O jejku , jak wy to wszystko ogarniacie ? 600 nieszczęść :shake::-( Quote
kasumi Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 piesia napisał(a):600 psów:crazyeye: ? O jejku , jak wy to wszystko ogarniacie ? 600 nieszczęść :shake::-( Ponad 600 psów...z czego ostatnio było ponad 60 sztuk szczylków...ech... do opieki tymczasowej zgłosiła się Marlena:) jutro spróbuję to wszystko ogarnąć razem z anitą_happy i działamy :) i trzeba suni założyć nowy wątek :) Quote
Wala2006 Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 A czy ta sunia asta ma jakiś swój wątek albo jest gdzieś ogłaszana? jest cudna przepraszam że pisze na tym wątku o asce... Quote
Asia & Ginger Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 kasumi napisał(a):Ponad 600 psów...z czego ostatnio było ponad 60 sztuk szczylków...ech... do opieki tymczasowej zgłosiła się Marlena:) jutro spróbuję to wszystko ogarnąć razem z anitą_happy i działamy :) i trzeba suni założyć nowy wątek :) No właśnie miałam pisać, ale widzę, że Marlena już sama się z Wami skontaktowała. Marlena oferuje tymczas bezpłatny, jedynie pomoc finansowa będzie potrzebna na pokrycie kosztów sterylki, ewentualnego leczenia i transport do Warszawy trzeba jeszcze skombinować. Marlena:) jesteś wielka! :Rose: Dziewczyny kombinujcie. :kciuki: :kciuki: Czy uda się sunię wyciągnąć wcześniej, czy musi przesiedzieć te 2 tygodnie na kwarantannie? Quote
kasumi Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Asia & Ginger napisał(a):No właśnie miałam pisać, ale widzę, że Marlena już sama się z Wami skontaktowała. Marlena oferuje tymczas bezpłatny, jedynie pomoc finansowa będzie potrzebna na pokrycie kosztów sterylki, ewentualnego leczenia i transport do Warszawy trzeba jeszcze skombinować. Marlena:) jesteś wielka! :Rose: Dziewczyny kombinujcie. :kciuki: :kciuki: Czy uda się sunię wyciągnąć wcześniej, czy musi przesiedzieć te 2 tygodnie na kwarantannie? jestem poinformowana :D Marlena :loveu: i trzeba wątek założyć, i znaleźć księgową :) co do kwarantanny to ja, szczerze powiedziawszy - nie wiem...i nie mam pojęcia czy miała już robioną sterylkę, czy nie /schron robi standardowo sterylki i kastracje, ale sunia od niedawna, więc nie wiadomo jak w tym przypadku.../ i w pierwszej kolejności sprawy ze schronem.../wydają psy na DT, więc nie będzie większego problemu - odpukać/ @Wala2006 - sunia nie ma wątku i nie jest ogłaszana, bo mam tylko lipne 2/3 zdjęcia z komórki...i tak im się poszczęściło, że jeszcze się przeszłam po moim ulubionym pawilonie :D i zostały niektóre wygłaskane :) Quote
kasumi Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 nasza spanielkowa sunia okazała się FACETEM i to z jajcami...niestety nie można na razie jej wydać do DT, bo dopiero za tydzień kończy się mu okres kwarantanny.../11.04/ i to wcale nie młody pies, bardziej starszy niż młodszy.../może koło 6 ??? tak zgaduje.../ i po tym okresie kw. będzie ciachańsko przez wet schroniskową /ma wprawę, bo naciachała zapewne ponad 300 psów/ i dopiero wtedy do DT /o ile wcześniej ktoś się nie zgłosi/ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.