Guest monia3a Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 albiemu a masz jakiś kontakt mailowy z nowymi właścicielami ?? będziemy mieli tę przyjemność zobaczyć go za jakieś dwa tygodnie?? Quote
albiemu Posted October 7, 2007 Author Posted October 7, 2007 mam kontakt, zdjęcia mam obiecane :) KUDŁATA TO JAK - JEDZIEMY GDZIEŚ JESZCZE ?? :) DZIĘKI! Quote
Guest monia3a Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Super :multi: Batoniku Tobie, życzę abyś był z tymi ludzmi do końca swoich dni, kochaj ich a oni będą kochać Ciebie. Oni pokochali Cię pomimo Twoich ułomności więc i Ty czasem przymróż oko na wady swoich Państwa choć mocno wierzę, że ich nie mają skoro tak bezinteresownie pokochali Cię :loveu: Quote
albiemu Posted October 7, 2007 Author Posted October 7, 2007 ja jestem naprawdę dobrej myśli :) Quote
albiemu Posted October 7, 2007 Author Posted October 7, 2007 napatrzyc i nacieszyc sie nim nie mogę :) Quote
Ania+Milva i Ulver Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Wzruszyłam się ze szczęscia..... Kochany Baton...kochane cioteczki, dzięki takim akcjom chce się dalej pomagać:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Hotel KADIF Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Ania+Milva i Ulver napisał(a):Wzruszyłam się ze szczęscia..... Kochany Baton...kochane cioteczki, dzięki takim akcjom chce się dalej pomagać:loveu::loveu::loveu::loveu: Ja się poryczałam :placz: ze szczęścia. Nawet jak byłam tylko obserwatorem dogo a nie czynnym uczestnikiem :evil_lol: śledziłam jego losy. Rzeczywiście dzięki takim akcjom chce się dalej pomagać:lol:. Dlatego, do roboty Ciotki, bierzcie się teraz za Mikiego z mojego podpisu :grins::grins::grins:. Też trzyłapek a w końcu praktyka czyni mistrza ;););). Nie, no co ja gadam - przecież już jesteście Mistrzami :Rose::Rose::Rose:. Quote
Hotel KADIF Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 [quote name='albiemu']napatrzyc i nacieszyc sie nim nie mogę :) Uważam, że to wnętrze świetnie pasuje do Batona ;););) Quote
Guest monia3a Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Kiedy będą fotki :multi: kiedy :multi: Quote
albiemu Posted October 9, 2007 Author Posted October 9, 2007 możliwe ze jeszcze w tym tygodniu, jak Pan Janusz będzie potrafił mi je przesłać. Baton ma się SUPER MOJE DROGIE PANIE!!!! :D Quote
Monia70 Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Aż mi dech zaparło :loveu::loveu::loveu: Boziu, brak mi sensownych słów i zabrakło jęzeka w gę:eviltong:bie . Tak bardzo sie ciesze , ze Batonik juz w SWOIM domku , na swojej podłodze, dywanie , w swoim pokoju, mieszakniu, podwórku, spacerze..... A jak kikut???? Quote
Becia66 Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Ktoś prosił fotkę ? To moja ulubiona...bo oddaje to, co dostrzega się w Batonie w bezpośrednim kontakcie - wewnętrzna siła, dostojność i inteligencja. Skłania do refleksji... Quote
Kudłata Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 prosimy o więcej takich pięknych fotek :lol:, Albiemu, no ja myślę, że gdzieś niedługo pojedziemy... tylko następnym razem weźmiemy kanapki ;). Szkoda, że nie miałyśmy aparatu ze sobą - byłyby fajne fotki z podróży. Quote
albiemu Posted October 9, 2007 Author Posted October 9, 2007 ja miałam komórkę i robić zdjęcia mogłam tylko przyznaje głowy do tego nie miałam, sporo emocji :) Ja dopiero dzisiaj kudłata do pracy dotarłam, zatrucie w Warszawie dało mi tak popalić, że hej! Quote
albiemu Posted October 9, 2007 Author Posted October 9, 2007 aaaaa jeszcze zapomniałam pochwalić Batonika. W nocy z soboty na niedziele wszczął w nocy alarm. Wypadli wszyscy na podwórze ale nic nie znaleźli. Rano okazało się, że przy obejściu kręciły się dziki :) NASZ DZIELNY BATON URATOWAŁ OBEJŚCIE!!! Pewnie wszystko byłoby zryte :) a tak ... dziki musiały innego miejsca szukać :) Kikut narazie bez zmian, mam nadzieję Baton nauczył się z nim żyć i nie zrobi sobie jakiejś większej krzywdy. Gorsza sprawa, że pewnie go to musi bardzo boleć kiedy kość "jeździ" bezpośrednio po skórze. Quote
Olga132 Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 a czy nie mozna by było jak juz sie tam zaklimatyzuje amputowac mu ten kikut? Na pewno podnesie mu to komfort zycia Quote
Guest monia3a Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Też myślę, że jak Baton przyzwyczai się do nowych państwa i zaufa im tak do końca to lepiej jest mu amputować go aby poprostu nie przeszkadzał, w końcu musi go to boleć. Batonik mieszka na podwórku w kojcu ?? Widać będzie z niego wyśmienity stróż pewnie zaskarbił sobie już łaski :multi: Quote
albiemu Posted October 9, 2007 Author Posted October 9, 2007 Batonik na dzień ma kojec, nową budę i spacery na smyczy. Narazie dom go nie bawi, jak wysiadł z auta pierwsze gdzie poleciał to do kojca i budy. Czuje się tam bezpiecznie. Ma swoje tempo, nie narzucają mu niczego. Musi się nauczyć ludzi i im zaufać. Stróżuje genialnie bo nawet jak był u Beci66 to już posesji pilnował :) Krzywda mu się nie dzieje, ma swoją osobowość i lepiej, że sam wychodzi z inicjatywą niż odwrotnie. Zapadł w serca, szczególnie chłopsu, który wciąż do niego łazi na pogaduchy :) Kikut możliwe, żę będzie do amputacji, zobaczą jeszcze. Mają dobrego weta więc decyzja zapewne będzie słuszna. Quote
ewatr Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 albiemu napisał(a):aaaaa jeszcze zapomniałam pochwalić Batonika. W nocy z soboty na niedziele wszczął w nocy alarm. Wypadli wszyscy na podwórze ale nic nie znaleźli. Rano okazało się, że przy obejściu kręciły się dziki :) NASZ DZIELNY BATON URATOWAŁ OBEJŚCIE!!! Pewnie wszystko byłoby zryte :) a tak ... dziki musiały innego miejsca szukać :) Brawo Batonku :multi: dzielny i madry pies z ciebie :loveu: Quote
Guest monia3a Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Jak to czytam to stwierdzam, że lepiej trafić nie mógł :multi: Quote
maat Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Albiemu, nie tak dawno coś mówiłaś o dołkach. Czy się przesłyszałam? Ty fruwasz:loveu: Sciskam wszystkie dobre duszki a Batonowi zycze aby miał życie słodkie jak baton Quote
albiemu Posted October 9, 2007 Author Posted October 9, 2007 nawet napisałam coś dla Batona ... tylko proszę nie smiać mi się tutaj! Quote
albiemu Posted October 9, 2007 Author Posted October 9, 2007 DO MURU SAMOTNOŚCI, NIE JA SAM PRZYKUŁEM SIEBIE WOKÓŁ MNIE BYŁO JEDYNIE LUDZKIE ZOBOJĘTNIENIE BÓL WE MNIE TAK SILNY, ŻE RANIŁ ME CIAŁO CZY NIE MA JUŻ DLA MNIE NADZIEI, NIC Z NIEJ NIE POZOSTAŁO? DO MURU SAMOTNOŚCI, NIE JA SAM PRZYKUŁEM SIEBIE RĘKA KTÓRA TO UCZYNIŁA - CZYJA JEST? JA NIE WIEM NIE MAM W SOBIE ZŁOŚCI, ANI DO CZŁOWIEKA ŻALU SIEDZĘ W TYM STRSZNYM MIEJSCU I ŻYJĘ ... JAKOŚ ... POMAŁU TO MÓJ PAMIĘTNIK, KRZYKI MILCZENIA NA MURZE WYRYTE MOJE PRAGNIENIA, MOJE MYŚLI TE NIEREALNE, TE SKRYTE DOM PEŁEN MIŁOŚCI, GŁASKANIE, SZEPT, ZWIERZENIA CZASEM ŁZY POMIMO TEGO CO MI UCZYNIŁEŚ NADAL NAJWAŻNIEJSZY JESTEŚ TY ... PRZYJDŹ DO MNIE! TUTAJ! PO MNIE! NA DZISIAJ! NA WCZORAJ !!! TO OSTATNIA MOJA SZANSA - CZAS ŻYĆ JUŻ PORA !!! CZŁOWIEKU ................ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.