Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wózek się nie robi, Baton nie daje się zmierzyć. Schronisko w tej chwili nie ma weta, Baton jak ktoś chce mu tylnich łap dotknąć wyrywa sie i ucieka. Potrzebny będzie wet do pomiaru a narazie nie ma na to szans.
Nam też Baton nie dał szans na mierzenie. A to musi być co do cm zrobione.

  • Replies 701
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

W schronisku zostawiłam metr, instrukcje jak to zrobić i jak tylko im się uda dadzą mi znać. Dzwonię i dopytuję o pomiary ale narazie nic z tego. Bez tego o wózku możemy zapomnieć, BAton siada, ucieka, za każdym razem co innego metr wskazuje - bez pomiaru nie ma tematu wózka.

Posted

Wiem , wiem o tych pomiarach, których nie można "zdjąć" z piesia.Ja co prawda nie miałam z tym problemu-bo piesio był mały i mogłam wszystko zrobic sama.
Trzymam kciuki za opomiarowanie, bo mam słabość do niepełnosprawnych psów...

Posted

no właśnie psiaki niczego czasem nie ułatwiają ale nie dziwię się Batonowi, jak ktos ostatnio majstrował przy jego łapach to skończyło się amputacją - od tamtej pory nikt go nie ruszał. Jest naprawdę przerażony jak zaczyna się mu ruszać łapy - biedactwo :(

Posted

dzięki pomocy Pani Agnieszki nasz Batonik jest juz na stroni Mój pupil, w aresztach i na policji woj. pomorskiego, jak i w odziałach straży celnej w polsce :)

Nawet nie wiecie jak mnie radują takie wieści - mam urwanie łba, ale muszę przysiąść i pogadać meilem z Pania AGNIESZKĄ aby wiedziała jak jest nam pomocna. To zupełnie inne miejsca niż uderzałyśmy do tej pory, więc szanse są większe tym bardziej.

Pomogło allegro i wielkie dzięki za nie :), trzymajcie wszyscy Batonomaniacy kciuki - niech się uda!

Posted

albiemu napisał(a):
. To zupełnie inne miejsca niż uderzałyśmy do tej pory, więc szanse są większe tym bardziej.

Pomogło allegro i wielkie dzięki za nie :), trzymajcie wszyscy Batonomaniacy kciuki - niech się uda!


No to trzymamy i to mocno :kciuki::kciuki::kciuki:

Posted

Będzie dobrze, cały czas siedzę i zastanawiam się gdzie jeszcze można go ogłosić :hmmmm:

Posted

w takim razie nasze zycie wygląda podobnie - ja tez siedze i dumam gdzie jeszcze ...

Zastanawiałam się czy nie napisać listu do miesięcznika MÓJ PIES, napisac w formie artukułu, dołączyć zdjęcia. Wcześniej zadzwonić i popytać. Może napisaliby o Orzechowcach i przy okazji o psach do adopcji??

Posted

[FONT=Times New Roman]Mam takie pytanie – od razu mówie, że nie przeczytałam całego wątku i może to gdzies było napisane:[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Dlaczego wy mu chcecie robić wózek? Pies na 3 łapach może się bardzo sprawnie poruszać i prawda jest taka, że zwierzęta nie zdają sobie sprawy ze swojego kalectwa. Po prostu akceptują pewne fakty i widać uznają, że taka sytuacja jest normalna.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Wózek nie jest dobrym rozwiązaniem przy psie który może sam się poruszać – zdaje egzamin tylko przy sparaliżowanym psie lub takim który nie ma tylnich kończyn.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Po pierwsze- pies nie może cały czas przebywać na wózku, bo jak jest na wózku to nie może ani usiąść ani się położyć i odpocząć. Osoby które maja psy na wózkach używają je tylko podczas spacerów.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Po drugie pies włożony do wózka musi nauczyć się inaczej załatwiać, bo już nogi nie podniesie- nie kucnie też, aby zrobić kupę. Do tego załatwiając się będąc na wózku może się brudzić.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]A po trzecie nawet jeśli pies zaakceptowałby wózek – to miałby bardzo ograniczoną możliwości poruszania się i dodatkowo osłabiłoby to jego tylnia zdrowa nogę. Jeśli przestałby jej używać to po prostu osłabiłoby to jego mięśnie i potem dopiero miałby kłopoty – tym bardziej, że jest duży więcj jego potencjalny opiekun potrzebowałby dużo siły aby się nim zajmować[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Tak więc wózek nie jest dobrym pomysłem! Jeśli pies może się sam poruszać to jedyne czego potrzebuje to dom!!!!![/FONT]

[FONT=Times New Roman]Np. spójrzcie na Jezynkę: miała amputowana łapke a była największą rozrabiarą w całym przytulisku.[/FONT]







no ostatnim zdjęciu kopie dziurę....jedną łapką...
tez troche czekała na nowy dom ale sie doczekała
Baton tez na pewno znajdzie - tym bardziej że go tak promujecie....
ale z tym wózkiem to hmmmm.... chyba nie najlepszy pomysł - no chyba że to o jakis inny wózek chodzi:hmmmm:

Posted

na wczesniejszych stronach wątku zaznaczałam, żę Baton zaczyna mieć kłopoty z chodzeniem i dlatego pomysł wózka - w razie jak nie będzie w stanie chodzić pójdzie do uśpienia i nie będzie zmiłuj a tego chcę umiknąć.
Weim że pies na 3 łapach radzi sobie bez problemu, ale jak się dba o jego dietę, kondycję itd o batona nie dba nikt i jak dalej tak pójdzie któregoś dnia nie wstanie.
Dlatego tak na gwałt szukamy domu.

Posted

albiemu napisał(a):
na wczesniejszych stronach wątku zaznaczałam, żę Baton zaczyna mieć kłopoty z chodzeniem i dlatego pomysł wózka

no właśnie nie mogłam doszukać sie takiej informacji.
a nie wiecie na jakim tle może mieć kłopoty z chodzeniem? Bo może warto się zorientować - może jakies badania porobić i jeśli wykryje sie chorobę we wczesnym stadium to da sie ja skutecznie leczyć?

Posted

Słuchajcie, ja narazie się nie udzielam ale problem wózka to faktycznie
przy psie, który nie ma dwóch łap
póki co może chodzić i pilny jest dom tymczasowy ze względu na jego otyłość
jeśli w domu dojdzie do normalnej wagi to przestanie mieć problemy z chodzeniem !!

Posted

Nie ma go tam kto zbadać w tym momencie jest wojna w schronie, wet nowy ma przyjść od 10 października i dopiero wtedy coś będzie wiadomo. Nie zamawiam wózka przecież narazie, to był pomysł aby mu pomóc w razie sytuacji najbardziej krytycznej.

Posted

albiemu napisał(a):
Nie ma go tam kto zbadać w tym momencie jest wojna w schronie, wet nowy ma przyjść od 10 października i dopiero wtedy coś będzie wiadomo. Nie zamawiam wózka przecież narazie, to był pomysł aby mu pomóc w razie sytuacji najbardziej krytycznej.

a jak wam sie układaja stosunki z kierownictwem schroniska? bo może po prostu warto na jeden dzień zabrac psa do pobliskiego weta i tak go zdjagnozować - na pewno pieniądze udałoby sie na taka wizytę uzbierać na dogo - może jakis bazarek wystawić czy coś?
A wy jak czesto bywacie w schronie ? Bo jesli to jest problem otyłosci - jak ktos tu napisał- to może dałybyście radę jakimis dłuzszymi spacerami coś zdziałać? Może on by za piłką pobiegał czy coś - oczywiscie zdaję sobie sprawe z tego że codziennie nikt do niego nie bedzie jeździł ale 2 razy w tyg jakis ruch....może by troche pomogło - tak na początek

Posted

Z kierownictwem schronu nie ma problemu ale są pracownicy którzy staraja się zaszkodzić naszemu wolontariatowi bezpośrednio u stowarzyszenia, który jest schroniska patronem. Ostatni spacer Batona z nami był powodem do afery którą zrobiła jedna z pracowniczek, trzeba było ściągać kierowniczkę do wyjaśnień. Spacery będzie miał jak tylko będę w schornisku ale to nie jest zawsze co tydzień czy dwa, czasem rzadziej. Jesteśmy za daleko przemyśla aby wciąż tam jeździć, ja mam dwie prace.
Psy są karmione fatalnie, tłuste odpady z rzeźni, łój i przykro mi ale nie ma szans przy takiej diecie aby Baton schudł chodząc na spacer raz na dwa tygodnie. Prosiłam aby obcięli mu dawkę jedzenia ale co z tego skoro jak kierowniczka patrzy to jest Ok a jak jej nie ma dostanie najbardzie tłuste bo jedna z pracownic mnie nie lubi więc i Batona też nie i ma w nosie nakazy. Przykro mi ale to walka z wiatrakami nie mam wpływu na naprawdę wiele spraw, mało kto nam ułatwia w schronie cokolwiek.

Nie marudzę i nie narzekam ale takie są realia, dopóki nie wyciągniemy go ze schronu nie jestem w stanie mu pomóc.

Pytałam kierowniczki co jeśli Baton bęzie miał od nas specjalna karmę - będzie mu dawać ale co będzie jak wyjdzie? Tam naprawdę nikt nie traktuje psów jako jednostki tylko masę której trzeba dac jeść.
Tutaj łatwo się piszę ale rzeczywistość schroniskowa już wcale taka fajna nie jest ...

Jak będziemy na miejscu może uda się go zabrac do weta ale nie obiecuje bo nie wiem co zastanę jak będziemy.

Posted

Wiem znam to - jak jeszcze istniało schronisko w Wegrowie - to tez jak byłysmy i cos ustalałyśmy to było wszystko cacy. Wszyscy nam przytakiwali a jak nas nie było to i tak robili po swojemu....
Może temat wątku zmienić - że dom tymczasowy potrzebny?
A jest nim jakies zainteresowanie z ogłoszeń? Jak tym ogłoszeniem w Moim Psie? Zamówione?

Posted

jeszcze nie zamówione, nigdy nie robiłam wcześniej niczego przez Mój pies i muszę dopiero się dowiedzieć jak to wygląda :), zrobię to jeszcze dzisiaj

Mam wiadomości od Pani Agnieszki

W Kołobrzegu jest prywatne przytulisko dla koni, olbrzymi teren i mają kilka psów, jakis pan ma się dowiedzieć czy nie udało by się tam dac Batona - OBY SIĘ UDAŁO, kilka psów to już nie ponad 200 i uwaga większa dla psów.
Ponoc fantastyczne miejsce :)

Pani Aga napisała, że Baton rusza ludzi, którzy do tej pory byli obojętni. Teraz to już nawet na forum poswięconym marynistyce jest :D

Co się przytuliska tyczy Pani Agnieszka sama je sprawdzi jak sie uda końcem września.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...