Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W Schronisku Kobi nie wykazywał agresywnych (?) i nieobliczalnych zachowań, był zawsze psem którego mogłabym bez chwili wahania "do rany przyłożyć".Nie mniej jednak powszechnie wiadomo, że reakcje wierzęcia w domu, na własnym posłaniu, będą odrębne od tych schroniskowych.Nie wiem co mogę powiedzieć.. jeśli jest tak, jak pisze Bianka (że jego zachowanie jest wynikiem rozpieszczenia) - chociaż wszystko pewnie skoryguje się w ciągu kilku najbliższych dni, to znaczy, że trzeba mu po prostu pokazać kto tu rządzi.Z miejsca ustalić jasne zasady.Myślę, że Ulu mogłabyś w tym pomóc mamie TZ-a i nie byłoby problemów.Jednak to Twoja decyzja.Stawiam jednak pytanie - czy psu dalej szukać domu ? To ważna sprawa, bo tymczas miał wchodzić w grę góra na dwa tygodnie u Oktawii, jeden dzień u Bianki.A wychodzi na to, że zostajemy z ręką w nocniku.Dzisiaj odprawiłam dwie osoby, które dzwoniły do mnie w sprawie Kobiego..

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Agnieszko , Kobi jest rozpuszczony jak bicz dziadowski :evil_lol:Wszyscy dostali kość i wszyscy jedli ją na swoim posłaniu , Kobi przeniósł się z kością na środek dywanu , a gdy go chciałam przenieść , to warczy . Te małe pieski tak mają . York , którego bez lupy nie widać , potrafi na spacerze postawić się do mojego dobka . Kobi też się stawia . To taki mały rycerzyk :diabloti: Śmieszne to jest , i nawet nie moge się na niego gniewac . Kto miał takiego psiaka , ten wie , że tak jest . Kobi zadziwiająco szybko uznał , że tu mieszka . Wcale nie jest zesresowany . Miałam zestresowane psy na tymczasie , to wiem jak to wygląda . Kobi czuje się jak u siebie . Ma chłopak jaja i tyle . Własnie myję podłogi , bo osikuje co się da . Lepiej , że ktoś wie o tym teraz , niż by miał oddac psa po paru dniach .Nie piszę tego po to , aby kogoś zniechęcić , czy aby go zatrzymać , bo gdybym chciała takiego psa , to same wiecie , że bym miała . On ma 7 lat i pewne ustalone zachowania . Będzie cudownym psem , pod warunkiem , że ktoś go przyjmnie takim , jak jest . Napiszcie , czy mam go podwiesć Tanitce . Oktawia bierze go ?

Agnieszko , jest jeszcze troszke czasu . Przyjedz do mnie jutro z Magdą i ocenicie same .
Tanitka ma być koło południa na piaskowej .

Posted

Ja wychodzę z założenia, że jeśli mój dziadek, który ma prawie 70 lat może się nagiąć do zasad panujących w aktualnej rzeczywistości :diabloti: i zaakceptować pewne wybryki młodzieży, a nawet ją w nich wspierać, to psa 7 letniego też można ukierunkować :lol: a przynajmniej wykorzenić z niego niektóre, przynajmniej najbardziej dokuczliwe zachowania.Pies ma nie całe 7 lat, w zasadzie 6,5 - a na szkolenie przyjmują do 6.Nie mówię, żeby iść z nim na szkolenie :evil_lol: ,ale to świadczy o tym, że umysł psa jest na tyle jeszcze w tym wieku chłonny, że można go czegoś nauczyć, pomóc coś zrozumieć.No, ale oczywiście przekazywanie tego typu informacji jest niezbędne i nie można nic zatajać, bo odbyłoby się to tylko i wyłącznie z niekorzyścią dla psa.Oktawia zadeklarowała się przetrzymać Kobiego dwa tygodnie - a i to zrobiłaby z wielkim trudem - dlatego obarczanie ją kolejnym psem na dłużej chyba jest złym, nierealnym pomysłem.Martwi mnie tylko teraz, co zrobić z psem tak naprawdę.

Posted

Bianeczko, Magda niestety chwilowo wycofuje się ze sprawy, bo ma obecnie na głowie dwa chore koty i masę problemów.Ja też ciemno widzę przyjazd jutro, bo od kilku dni umawiam się na ten termin z babcią :roll: ale się postaram.Chociaż nie wiem, czy to coś da.Ja nie mam doświadczenia.

Posted

No dobrze . W takim razie jutro go wiozę , Zaraz umówię się z Tanitką , na którą mam być . Kobi ślicznie jechał samochodem , więc nie będzie z tym problemu . Papiery oddam . Jak bedziesz jednak chciała przyjechać , to zadzwoń .

Posted

ja czekam w takim razie jutra-leciałam dzisiaj aż do Marek-pół miasta-by pudło i karton do słupka poukładac-by było więcej miejsca-TZ mówi "oszalałaś? jutro pojedziesz teraz pada!" a ja zdecydowanie "nie, jutro czasu na to nie będzie:cool1: "
jak będzie kochanym chłopczykiem to na 4-tego będzie z nami spał w łóziu:cool3: na 4-tego pieska-oczywiście prócz mego TZ-a:p -a łoże jest madejowe-specjalnie takie wilkie-pod psy:evil_lol: 165x200:razz:
P.S. o ile mnie zmysł spostrzegawczy nie myli to jednej z fotek jest Rudzia? czyż nie?
Dziewczęta tylko dajcie znak o której będziecie-Tanitka zna dokładny mój adres i już u mnie była-jakby co:p

Posted

Korenia napisał(a):
Tak na jednej fotce, jest kwałek Rudzi :)

Jak również kawałek Aksy:evil_lol:

Ja tam lubię takie stare zgredowate pierniki:evil_lol: Skorson też umiał się odwarknać a i mój tetryk jak zgredzi to i mamrocze:evil_lol:
Najukochańszy piesek mojej cioci- Bunia- staruszka chihuahua- w schronie siedziała w osobnej klateczce (agresja!), a na poczatku warczała na wszystko i kłapała bezzębnymi szczękami... Do końca życia zresztą w reakcji na niektóre zachowania ( np. wyciągnięcie palca i słodkie "a ti ti ti") otrzymywało się zmarszczoną, wściekle warczącą jędzę:eviltong:

Takie wypłoszki nadrabiają sobie chyba braki wzrostu wielkim duchem:p

Posted

Dzisiaj zaspałam . Kobi zrobił w nocy pobudkę , O 3 usłyszałam jego rzyganko , potem poszliśmy na podwórko , potem kichał , prychał , sapał , mlaskał :evil_lol:
Jak zlazł z łóżka , to nie wszedł , tylko trzeba go dodnieść . A jak go podnoszę , to na mie warczy , ale ja się nie boję :diabloti:
Chodzi ze nmą nawet do ubikacji , a jak go zostawiam , to okropnie drapie w drzwi i piszczy :mad:
Ale teraz musi zostać , bo do lasu go nie wezmę .
Wczoraj rosmawiałam z Agnieszką , i teraz to już sama nie wiem czy Kobi jedzie do warszawy na 2 tygodnie , czy zostaje na miejscu :shake:
Cokolwiek ustalicie , to proszę konkretnie napisać , bo ja mam dzisiaj jechać do teścia do szpitala , i muszę znać konkrety . Bo wyjdę i mnie nie bedzie :roll:
Kobi leje po cały domu znacząc teren . Gdyby nie to , że syn chodzi bez kapci , to nawet bym nie wiedziała .:cool3:
Właśnie próbował nalać na leżącego Rokiego i został obwarczany :evil_lol:
Schował się pod stolik , ale jego mina nie wyraża skruchy ;)



Shot with DC2300 at 2007-07-29



Shot with DC2300 at 2007-07-29

Posted

Chyba Kobiś na razie zostanie u Ciebie, Bianka, bo skoro Ulaa się wycofała, to co po dwóch tygodniach u Oktawii? W razie czego Aga deklaruje pomoc, np. przy jeżdżeniu do weta itp. On ateż będzie pilotować sprawę Kobiego. Ja nie moge, bo czy wyjeżdżam czy nie, muszę się trochę zająć zaniedbanymi sprawami... Długo to dyskutowałyśmy z Agą i to w sumie jej decyzja. :roll:

Posted

...........................................................:roll:
tak jak obiecałam-wystawię dzisiaj aukcje na Kobiego-mam naprawdę przygotowane ładne rzeczy:oops: -tak by starczyło na badania EKG jego serca, badania krwii oraz potem kastracji-wieczorem to zrobię i zamieszczę linki do aukcji:roll: .By choc ze 300 zł uzbierac-(na Bułeczkę też sama wszytko przygotowałam i zebrane-we środę sterylizacja już uzgodniona z Chirurgiem).
P.S. faktycznie piękna zieleń-tylko zabezpieczenie p/kleszczowe Kobisiowi daj......................

Posted

Oktawio kochana, nie chciałyśmy Cię jeszcze obciążać dodatkowo:oops: I tak mi głupio wobec Bianki, że tak wyszło... no i po dwóch tygodniach, albo by Kobi wrócił z powrotem do Wro, albo siedział Ci "na głowie"....

U nas kleszce są- odpukać! znacznie mniej groźne niż w okolicach Wawy;)

Oktawio, a ja zapraszam na wątek babci Rudzi- to piesek idealnie w naszym guście- łysawa, powycierana, chudziuteńka, ŚLEPA starowinka:eviltong:

Posted

ulvhedinn napisał(a):

Oktawio kochana, nie chciałyśmy Cię jeszcze obciążać dodatkowo:oops: I tak mi głupio wobec Bianki, że tak wyszło... no i po dwóch tygodniach, albo by Kobi wrócił z powrotem do Wro, albo siedział Ci "na głowie"....

U nas kleszce są- odpukać! znacznie mniej groźne niż w okolicach Wawy;)

Oktawio, a ja zapraszam na wątek babci Rudzi- to piesek idealnie w naszym guście- łysawa, powycierana, chudziuteńka, ŚLEPA starowinka:eviltong:

Ulv-jak obiecałam dla niego aukcje tak obiecałam! przygotowałam rzeczy już w sobotę-tak siedziałby mi na głowie:eviltong: -byłby bezpieczny Ulv-tak jak reszta moich piesków włącznie z Viteczką, która ma raka i jest ślepa.
Chodzi o to by nie sikał na ściany-dlatego te aukcje i na jego badania, po zabiegu już nie będzie obsikiwac sikac na inne pieski!niech do mnie przyjedzie-transporter się zawczasu przygotuje......
Idę na bazarek-aukcji jest na razie 5-to nie wszystko!
P.S.
po skończeniu podam linki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...