Kara. Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 To by była ironia losu. Najpierw nikt go nie chciał a potem chcieliby go ukraść. Tfu,tfu... Quote
oktawia6 Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 złodzieje żeruje na psach rasowych-tylko takich-kundelki go nie interesują może go z auta potraktowac-niby niechcący przy odjedżaniu z osiedlowego azylu-tak..tak jest albo na sukę z ceczką i nawet nie muszą go podnosic-sam pójdzie....różne są bajery różne metody.... Kobi szybko zarósł-błyskawicznie mu rosną włoski-kiedy następna wizyta Bianko?:cool3: Quote
sacred PIRANHA Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 wlasnie wczoraj mojej kumpeli spod sklepu ukradli shitza ...widziala przez szybe jak odjezdzali samochodem...okropnosc:( Quote
BIANKA1 Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Ciotki , ja go wziełam tylko dwa razy i stał w futrynie drzwi sklepowych , a sklepiki maciupeńkie , a Wy zaraz krzyczycie :placz: A dlaczego może chodzić tylko wieczorem ? :roll: Wiem , że zrasta , ale jeszcze troszkę poczekam . Prawdę mówiąc , to sforka trochę przerasta mnie finansowo , więc muszę mieć plan wydatków i ustalone priorytety :cool3: Wczoraj rozmawiałam z TZ w związku z tym niby domem , co to chciał psy po przejściach . Mąż powiedział , że dziewczyny mogą szukac mu domu , bo może znajdą lepszy od naszego . Ale jeśli lepszego nie znajdą , to oczywiście Kobi zostaje z nami . Quote
Alpina Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Niki-lidka napisał(a):wlasnie wczoraj mojej kumpeli spod sklepu ukradli shitza ...widziala przez szybe jak odjezdzali samochodem...okropnosc:( Jesuuu...A miał tatuaż lub identyfikator?Czasem złodziej potem dzwoni że niby znalazł i może odsprzedać... Ale nie zawsze... Dranie nawet potrafią otworzyć furtkę i ukraść psa... Moje jak latają z Astkami to jestem w miarę spokojna bo Astki wrzeszczą na wszystko co się za płotem rusza - nawet jak samochód zwolni..Ale mam świadomość co teraz się dzieje i naprawdę się obawiam... Chyba by mi serce pękło... :multi::multi::multi: Bianeczko ucałuj TZ-ta lepszego domu nikt mu nie znajdzie...Bo lepszego domu dla Kobusia po prostu nie ma...:multi::multi::multi: Quote
sacred PIRANHA Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 ma i tatuaz i identyfikator (na wypadek gdyby ktos byl malo zorientowany co to takiego ten tatuaz)...ona tez ma nadzieje, ze ktos zadzwoni, ze go znalazl... a co do Kobiego...to lepszego domu to on chyba raczej juz nie znajdzie, bo kto bedzie mial tyle cierpliwosci do tego wredaska? Quote
BIANKA1 Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Zapomniałam dodać , że nie podaję mu tych psychotropów . On ładnie sie aklimatyzuje wśród sfory , a nam jego zachowanie nie przeszkadza . Wobec tego chyba lepiej go nie truć . Kobi nie ma ataków duszności , ani innych -no chyba że złości . Ale wtedy zostawiamy go w spokoju , żeby przemyślał swoje postępowanie . Quote
sacred PIRANHA Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 BIANKA1 napisał(a):Zapomniałam dodać , że nie podaję mu tych psychotropów . On ładnie sie aklimatyzuje wśród sfory , a nam jego zachowanie nie przeszkadza . Wobec tego chyba lepiej go nie truć . Kobi nie ma ataków duszności , ani innych -no chyba że złości . Ale wtedy zostawiamy go w spokoju , żeby przemyślał swoje postępowanie . a on przemysla sprae i wraca jakby niigdy nic? shi kolezanki tak robi...ma atak glupawki jak my to nazywamy to po prostu go ignorujemy, wychodzimy do innego pokoju....a on posiedzi z 5 -10 minut i wraca radosnie merdajac swoim puchatym ogonkiem i prosząc o mizianka:evil_lol: co do psychotrofow...jak nie widzisz koniecznosci ich podawania to lepiej ze ich nie bierze...brawa dla ciebie za cierpliwosc i zrozumienie dla Kobiego:loveu: Quote
BIANKA1 Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Niki-lidka napisał(a):a on przemysla sprae i wraca jakby niigdy nic? shi kolezanki tak robi...ma atak glupawki jak my to nazywamy to po prostu go ignorujemy, wychodzimy do innego pokoju....a on posiedzi z 5 -10 minut i wraca radosnie merdajac swoim puchatym ogonkiem i prosząc o mizianka:evil_lol: co do psychotrofow...jak nie widzisz koniecznosci ich podawania to lepiej ze ich nie bierze...brawa dla ciebie za cierpliwosc i zrozumienie dla Kobiego:loveu: Jest dokładnie tak jak mówisz . Wścieka się , rzuca , a zignorowany po pewnym czasie siada naprzeciwko i robi durne miny . Albo nawet w chwili wściekłości poproszony o danie łapki , podaje ją warcząc :shake: Raz pozwala się głaskać , a czasem nagle potrafi dziabnąć . Brany na ręce warczy wściekle , ale jak mu mówię " odbiło ci ? ' to sie uspokaja . Ma chłopak odpały i jest nieprzewidywalny . Quote
sacred PIRANHA Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 BIANKA1 napisał(a):Albo nawet w chwili wściekłości poproszony o danie łapki , podaje ją warcząc :shake: Raz pozwala się głaskać , a czasem nagle potrafi dziabnąć . Brany na ręce warczy wściekle , ale jak mu mówię " odbiło ci ? ' to sie uspokaja . Ma chłopak odpały i jest nieprzewidywalny . jakby chcial powiedziec ( z nerwem oczywiscie) "myslisz ze nie umiem podac lapy? masz tą lape!! prosze bardzo!!" :diabloti: to jest tak, ze on na wszytko co mu sie nie spodoba, przestraszy a nawet przestanie podobac w danej chwili reaguje odpalami typu warkot albo dziab dziab zebami...shi kumpeli tez tak ma, odnosze wrazenie, ze on chce zeby go wziasc na rece a jak sie go bierze to warczy, zapytasz go "o co ci biega?" a on za chwile znow jest mily i merda ogonkiem...takie psiaki nie nadaja sie do domu z dziecmi ale jak ma je ktos kto je dobrze zna i potrafi zabezpieczyc sie przed roznymi wybrykami, to da sie z nimi zyc dlugo i szczesliwie aczkolwiek nerwowo:evil_lol: Quote
Maupa4 Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 BIANKA1 napisał(a): A dlaczego może chodzić tylko wieczorem ? :roll: Bianko - dlatego że on ma plaskaty ryjek czyli krótką kufę. A takie pieski (buldożki, mopsy, pekinczyki i te wszyskie "chińczyko-nepalczyki") bardzo żle znoszą wysokie i niskie temperatury. Droga od nosa do płuc jest bardzo krótka i gorące powietrze nie ma czasu żeby się schłodzić a zimne - ogrzać ... w upały one od razu wciągają ten cały "piec" do płuc a w zimie oddychają zmrożonym powietrzem. wieczorne chodzenie o którym pisała Oktawia dotyczy tego co się dzieje teraz czyli tych koszmarnych upałów jak jest "normalna" pogoda "plaskaci" chodzą normalnie na spacery byleby nie byly forsowne Quote
BIANKA1 Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Dzięki za wyjaśnienia . Nie wiedziałam :oops: Dziękuję Alpinie za sweterek . Właśnie przyszedł . Chyba ciut przyciasny :cool3: Uało mi się ubrać Kobiego i rozebrać :lol: Oczywiście podając mu w trakcie smakołyki . Wiadoma , jak pies je , to nie gryzie :diabloti: Quote
Maupa4 Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 BIANKA1 napisał(a):Dzięki za wyjaśnienia . Nie wiedziałam :oops: Bianko jakbyś jeszcze chciała jakieś informacje o "obsłudze" plaskatych to pisz - ja mam w domu pięć takich więc i obsługę w "jednym palcu" ;) Quote
Tola Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Kobi w sweterku wyglada świetnie; a jak sie ustawia do zdjecia:loveu: Mały wredas:loveu: A swterek wydziergała Alpina? Quote
BIANKA1 Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Maupa4 napisał(a):Bianko jakbyś jeszcze chciała jakieś informacje o "obsłudze" plaskatych to pisz - ja mam w domu pięć takich więc i obsługę w "jednym palcu" ;) Mam pytanie . Jak mu myć mordzie i czyścić uszy , żeby mnie nie zjadł ?:razz: Quote
BIANKA1 Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 martaa2 napisał(a):Kobi w sweterku wyglada świetnie; a jak sie ustawia do zdjecia:loveu: Mały wredas:loveu: A swterek wydziergała Alpina? On się nie ustawiał . a właściwie to ustawiał , żeby mnie dziabnąć :shake: Quote
BIANKA1 Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Na Kropkę jest akuratny , bo na Kobiego przyciasny Quote
Alpina Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Bianeczko a żółtej parówki nie udało się w niego wbić?:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Kropka zbaraniała...Co oni mi wsadzili...:) Quote
BIANKA1 Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Proszę mi się tu nie naśmiewać z parówy :angryy: Co on winien , że nie urodził się arystokratą jak Kobi . Paskuda na wybiegu Coś on bardzo polubił podwórko . Ciągle staje pod drzwiami , i naciąga mnie na spacer :razz: Quote
marillka Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 no bo to tak fajnie przegonic panią po placu Quote
Alpina Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Toż to cudo na wybiegu... Ja Ci zaraz dam paskudę...:mad: Kobusiu dziabnij Bianeczkę w prawy palec u nogi...:eviltong: Quote
BIANKA1 Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Alpina napisał(a): Kobusiu dziabnij Bianeczkę w prawy palec u nogi...:eviltong: Kobuś w nogi nie gryzie :evil_lol: Znowu mnie przegonili po ogrodzie :razz: Quote
Alpina Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 Sfora dba żeby się nam Bianka dotleniła..:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.