witchpati Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Boże taka miałam nadzieje że chociaż jemu sie uda.:-( Wydawało mi sie że był bardzo silny. Maluszku bądź szczęśliwy z mamą i rodzeństwem. [*] I co ja teraz Dawciowi powiem on tak czekał na zdjęcia:-( Quote
BIANKA1 Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 witchpati napisał(a):Boże taka miałam nadzieje że chociaż jemu sie uda.:-( Wydawało mi sie że był bardzo silny. Maluszku bądź szczęśliwy z mamą i rodzeństwem. I co ja teraz Dawciowi powiem on tak czekał na zdjęcia:-( Jest mi z tym bardzo ciężko . Mnie też się wydawało , że najgorsze za nim i już będzie tylko lepiej . Nawet przez sekundę nie pomyślałam , że nie przetrwa . Był taki ruchliwy i żywotny . Wyczytałam jedynie w internecie , że nagła śmierć kociąt w pierwszym tygodniu życia wystepuje wtedy gdy jest niezgodność grup krwi kociaka i matki . oraz wtedy gdy kocięta nie piły siary i są zupełnie nieodporne na choroby . Wtedy giną na różne infekcje . Mam nadzieję , że nie cierpiały . Quote
Alpina Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Na pewno nie cierpiały... Były w domku, w cieple, otoczone miłością... Mnie też jest bardzo przykro.... Bianeczko normalnie kocham Kobiego... Shih- Tzki wszystkie tak leżą jak żaby - z łapciami wyciągniętymi do tyłu... Suuuper.... Quote
Czaka Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Jak pierwszy raz zobaczyłam Kobiego na Frycinym wątku, to myślałam ,że to jest pluszowa zabawka. Quote
Tola Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Cokolwiek się Bianeczko dzieje jestesmy z Toba myśłami... Quote
BIANKA1 Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Musiałam nagle wyjechać . Kobi był z nami . Niestety zapomniałam z pośpiechu aparatu , zrobiłam pare zdjęc telefonem , ale nie mam kabla do ściągnięcia . Mogę komuś przesłać mms-em . Quote
Korenia Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Z tego co wiem na www.fotosik.pl mozna przesyłas foty mms'em ;) Quote
BIANKA1 Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 [quote name='Korenia']Z tego co wiem na www.fotosik.pl mozna przesyłas foty mms'em ;) Weszłam na stronę , ale nie jestem zalogowana i nie widzę takiej opcji . Kobi był bardzo grzeczny całą drogę . To urodzony turysta . Przepięknie jeżdzi samochodem . Może jeść i nie rzyga :cool3:Na postojach trzymałam go na smyczy , ale i tak nie ucieka . Bardzo trzyma sie pańciostwa . Był tak zmęczony , że właził mi na kolana i dawał się tulić bużka w bużkę :evil_lol:Jak weszłam na postoju do sklepu , to drapał w okno i pańcio z nim musiał wychodzić .Nic go w świecie nie dziwi i nie straszy . Biegał za mną po ośrodku luzem i chodził nawet do ubikacji . Spał z nami w łóżku --wszedł cichaczem , przytulił się i spał :lol: Bał się tylko wejść na pomost , ale musiał wejść , bo ja weszłam . Strasznie wiało , więc musiałam go mieć na smyczy , bo bałam się , ze mi go zwieje do wody :diabloti: Naprawdę jest kochany , choć przy zakładaniu szelek nadal warczy . Quote
Bella11 Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 No to chłopczyk zaczyna podróżować i nawet przytulać się pozwala a więc są postępy myślę że z czasem stanie się prawdziwą przytulanką , wielką radość sprawia mi czytanie o postępach Kobisia , dziękuję Bianko że dałaś mu dom , i masz tyle cierpliwości i miłości dla Niego :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: Quote
BIANKA1 Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Bella11 napisał(a):No to chłopczyk zaczyna podróżować i nawet przytulać się pozwala a więc są postępy myślę że z czasem stanie się prawdziwą przytulanką , wielką radość sprawia mi czytanie o postępach Kobisia , dziękuję Bianko że dałaś mu dom , i masz tyle cierpliwości i miłości dla Niego :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: Kobi dawał się przytulać , bo był już tak umordowany , że było mu wszystko jedno :evil_lol: Nie mogłam go zostawić w domu z synem i resztą trzody , bo Kobi ma tendencje do popadania w konflikty z Rokim . Nie chciałam ryzykować , że syn przeoczy napięcie i cos się stanie smarkowi . Wolałam zabrać go ze sobą 340km w jedną stronę . Quote
Tola Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Zdjecie Kobiego dostalam:loveu: wstawie jak wróci syn. Wszystkie zakochane w Kobim cioteczki muszą poczekac. Quote
aniac50 Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Tylko ,jak długo można czekać na tego przystojniaka !!!!! Quote
Tola Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Juz, juz...Musze się nauczyc wrzucac zdjecia z telefonu. Kobi nad jeziorem Quote
aniac50 Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Kobi śliczny.......od tyłu.......,ale i tak śliczny !!!!!! Quote
witchpati Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Kochana psina i do tego śliczna:loveu: Dobrze że trafił do Ciebie.Moja sąsiadka ma pudlice 10 letnią i też warczy jak sie jej ubiera obróżke więc ją przekupują kiełbaską :evil_lol: i tak od małego. Quote
BIANKA1 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Dziękuję Marcie i Jej Synusiowi za wstawienie zdjęcia . Niestety, nie udało się ustawić Kobiego przodem :cool3: Quote
Alpina Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Cały "zgredek kochany"... Bianka jak napisałaś o tym, że był tak umordowany, że było mu już wszystko jedno i nawet dał się całować..To znowu pękałam ze śmiechu... Moja najstarsza wprawdzie nie warczy ale nie lubi się "całować ani takie tam..."ale jak jest umordowana, to jest jej już wszystko jedno i wtedy nawet na przytulanki nie zważa...:evil_lol: Całe shih- tzki...Są niezależne,ciut "szurnięte" i na pewno uważają się za coś lepszego od człowieka...Ale.. I tak je kocham nad życie... Kobi....:iloveyou::iloveyou::iloveyou: Quote
Czaka Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 BIANKA1 napisał(a):Dziękuję Marcie i Jej Synusiowi za wstawienie zdjęcia . Niestety, nie udało się ustawić Kobiego przodem :cool3: Tył też jest bardzo sympatyczny! :diabloti: Quote
BIANKA1 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Kobi bardzo lubi wychodzić na podwórko . Niestety za nic nie zostanie sam . Muszę mu towarzyszyć w tych wędrówkach . A tu co chwile pada deszcz . Za to uznał , że jak wszyscy szczekają , to on też powinien . No i byle co się dzieje , a mam szczekający kwintet :cool3: Quote
sacred PIRANHA Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 hihihi male szczekacza sa najfajniejsze...nie widac tego zza trawy prawie a halasu !! Quote
aniac50 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Zuch Kobi -"kiedy wlazłeś między wrony......musisz krakać.... tak jak ony" Mądry chłopak! Quote
Alpina Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 U mnie jest to samo..Niech tylko któraś zacznie szczekać...Wtedy wszystkie dają taki koncert że "klękajcie narody".Nie ważne czy to w nocy o północy...Teraz trochę się przyzwyczaiłam ale jeszcze nie raz zrywam się jak oparzona z głębokiego snu, z sercem na ramieniu i połową siwych włosów na głowie a tu ...."Larum grają" bo przy płocie przywiało worek foliowy...:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.