Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pani Doktor powiedziała , że nic złego się nie dzieje , to są typowe zmiany i nie wymagaja szególnego leczenia . Doastał tabletki uspokajajace , które wykupiłam . Nie sa na serce ale ogólne na jego nerwowość . Maja zacząć działac po 3 tygodniach i ma je brać przez rok .



Shot with DC2300 at 2007-08-14


Jak sie wyciszy to jego serduszko będzie dobre , bo on jest znerwicowany ,
Potem wkleje . bo zapomniałam :shake:

Kocietom kupiłam podkłady i wyłapałam pchły ile mogłam . Jedzą i spią na poduszce elektryczej zawinietej w serwete operasyjną i recznik . Przykryte i najedzone nają ciepło i nie płaczą .
Przepraszam , ale nie wyrabiam :roll:



Shot with DC2300 at 2007-08-14



Shot with DC2300 at 2007-08-14

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Musiałam wykąpać Kobusia po tym glucie z USG . Wszystko szło dobrze , do momentu wycierania . Nawet wycieranie w wannie nie pomogło :shake:
Niech się skubaniec sam suszy , jak taki cwaniak :diabloti:
Martusiu , ledwie żyje .:roll:


Zdjątka wściekłego pieszczoszka :angryy:



Shot with DC2300 at 2007-08-14



Shot with DC2300 at 2007-08-14



Shot with DC2300 at 2007-08-14



Shot with DC2300 at 2007-08-14

Posted

Sledzie ten wątek po cichutku ale już zdzierżyć nie moge. Bianka powiedz Kobiemu, że jak będzie taki niedobry, to będzie w ciąży, po śmietnichach drobiowe kostki wygrzebywał. Niech się tak pewnie u ciebie nie czuje bo jest brzydki jak nie wiem co i na dodatek podły. Wredny brzydal :eviltong: ;)

Posted

Faktycznie . Brzydkie to i wredne . Na zdjęciach widać po jego postawie , że to nie zabawa , ani markowanie ataku . Gdybym nie miała bardzo grubego recznika , to byłby problem z wyjęciem go z wanny .


Czarne kocie jest słabiutkie , Mniejsze , nie chce ssać , mało ruchliwe .
Białe ładnie ssie i pełza po kartonie .
Było 3 , jedno umarło zanim je wziełam . Ciekawe , czy czarne przetrwa . :shake:

Posted

A jak Kobuś u weta na badaniach dzisiejszych się zachował czy też dał popis mały gryzak .
Miejmy nadzieję że po tych tabletkach trochę się wyciszy i będzie z niego fajny chłopak ;)

Posted

Kobuś dzisiaj był u weta wyjątkowo grzeczny .....jak na Kobusia . Pani Doktor przyniosła kaganiec i byłyśmy tylko dwie , to tak sie nie stresował .
Ale wychodząc , przy pokazywaniu sztuszek warczał na mnie . :shake:
Doktor P . ma teraz nowy gabinet i nie było tam studentów , to Kobuś nie miał
takiej publiki jak ostatnio . A Kobuś kocha widownie :evil_lol:


Madziu . Czarne kocie przed chwilą odeszło :placz:
Białe jest żywotne i karmię je co godzinę . Ładnie siusia i robi koopki . Może choć to uratujemy . Przykro mi , ale od rana nie bardzo chciało ssać , Musiałam mu wkraplać mleczko do pyszczka . Białe ssie jak smok , ale z tak maciupkimi kocietami jest trudno . One miały tyle pcheł , że szok :crazyeye:
Po białym jeszcze parę biega , bo z czarnego już wcześniej sie przeniosły . Dlatego wiedziałam , że czarne ma nizerne szanse . Pchły jak szczury uciekaja z tonącego okrętu .
Robiłam co mogłam , ale się nie udało :-(

Posted

Bella11 napisał(a):
Lek który dostał Kobiś to lek z grupy psychotropów , też leczyłam swojego shitzaka podobnym

Wiem . Doktor P . wszystko mi wytłumaczyła , Byłam w gabinecie 40 minut .
Doktor mówiła , że stan serca nie wyklucza kastracji , ale wiek nakazuje ostrożność w tym względzie .

Co robimy ?

BELLA , TO BYŁ PONOĆ TWÓJ ULUBIENIEC , MASZ JAKIEŚ SUGESTIE ?

Posted

Bianko-a widzisz? dobrze Ci radziłam jednak:evil_lol: sama przyznaj:mad: :eviltong: Starczy Ci na diagnostykę i kastrację z moich bazarków? jeszcze Wandul ma przelac-15-tego.
Spisałaś się super-zuch dziewczyna z Ciebie:evil_lol: :loveu::evil_lol: -.....pochwała jak od wojskowego-ale już taka jestem:eviltong: :evil_lol: :evil_lol: .

Posted

A tak ładnie jeszcze wczoraj jadł :-( .Pierwszy który odszedł tez był czarny a mama taka jak to maleństwo które musi dac rade .Miałysmy cichą nadzieje z Agą że przeżyja wszystkie tym bardziej że pochowałysmy mame.

Posted

Zuch to ja jestem , i spryciula :evil_lol: Mam mniej pogryzione łapki od pańcia :diabloti:
Ale przyznam , że jak patrzyłam na jego wariacje w wannie , to tak miałam ochote go trzepnąc :mad: Policzyłam do 10 i mi przeszło :razz:
Głupie to takie , że głowa boli :shake:

BELLA , a możesz wydrukować wyniki jego badań i zapytać wetów w schronie co o tym myślą ?
Ci moi mają urlop , ale jak wrócą to też zapytam . Im więcej opini tym lepiej .
Oktawia , też byś popytała u siebie :lol:
To zbyt wielka odpowiedzialność na mnie jedną .

Doktor mi mówiła , że kastracja nie wpłynie znacząco na zmianę jego charakteru . Kastacja jest wyącznie dla mojej wygody , coby moich suk nie pozapylał :evil_lol:
Choć jakby sie z waleczną Frytka dorobił potomstwa , to mielibyśm nową rasę bojową :diabloti:

Posted

witchpati napisał(a):
A tak ładnie jeszcze wczoraj jadł :-( .Pierwszy który odszedł tez był czarny a mama taka jak to maleństwo które musi dac rade .Miałysmy cichą nadzieje z Agą że przeżyja wszystkie tym bardziej że pochowałysmy mame.

Jeszcze w nocy ładnie jadł :-(
Ten białasek cały czas je co godzinę . Czarnego dokarmiałam tylko po kropelce , białas ciągnie , aż miło .
Niedawno tez miałam kocię . Trzy odchodziły dzień po dniu , a czwrtego przynieśli mi koło 3 , to po 6 umarł .
Ten mój z awatara żyje i mam go do dziś . Miał chyba ze 2 dni jak córka go przyniosła . Ciekawe czy to koteczka ? Koteczki są silniejsze .

Posted

Bella11 napisał(a):
Dobrze popytam z tym że dr. Rak jest na urlopie , ale zapytam dr Dominikę co o tym sądzi .
Wydaje mi się że w tym wypadku lepiej wysterylizować suczki

Frytki nie można . To już ustalone na jej wątku . Frytka ma małopłytkowość zaleczoną narazie . Ale ma około 10 lat i chore serce .
Powiedz dr Domimice , że Kobi mieszka na ul włościańskiej :evil_lol:

Posted

co do kastracji w tym wieku...rzeczywiscie u psa powyzej czwartego roku zycia ryzyko znacząco wzrasta...w koncu to jest zabieg operacyjny, narkoza...jesli chodzi o wplyw na charakter...to tez Wet mial racje(dobry wet hihi)...kastracja ma największy wplyw na psychikę w jak najmlodszym wieku, gdy pies przezywa jeszcze burze hormonow i spora częsc jego zachowan jest związana wlasnie z hormonami...w pozniejszym wieku hormony sie uspokajaja( oczywiscie istnieja wyjatki gdy psy maja problemy hormonalne i nawet w wieku juz podeszlym ze sie tak wyraze maja zawirowania hormonalne i wtedy kastracja zmienia znacząco zachowanie...ale to wyjątki) i zachowanie psa wynika ze zlych nawykow, niewlasciwej diety, innych chorob...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...