Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

martaa2 napisał(a):
Kocha, kocha:lol: Bo jak tu nie kochać takiej Pańci.
I wcale się Kobusiowi nie dziwię !!!!Takiej PAŃCI ze świecą szukać !!!A jeszcze te kociaki do pilnowania -:oops: SUPER NIANIA w psim wydaniu !!!;)

Posted

Kobi nadal asystuje przy karmieny kociąt . Czerwony kotek ciągle ucieka i zwiedza kuchnię , a Kobi pilnuje go z odległości kilkunastu centymetrów. Nie dotyka ich , bo jak się przysuną , to dostał po nosie od malca :evil_lol:
Trochę sie boję , żeby któregoś nie capną , bo on taki nieprzewidywalny :cool1:
Warkolenie i gryzienie utrzymuje się nadal :roll: Raczej nie ma co liczyć , że mu kiedyś przejdzie :cool3:
Ma głupek szczęście , że pańcio go bardzo lubi :lol: A jak pańcio wraca , a Kobi na jego widok szaleje ze szczęścia , no to już całkowity odlot :diabloti:
Pańcio tylko boleje , że nie może wziąść go na ręce i podusić , pomęczyć , wytłamsić :evil_lol: Ale co sobie pogadają , to ich :diabloti:

Posted

Bianko, mam nadzieję, że to tylko kwestia czasu i Kobi da się wziąć na kolanka. Ja nad Bonusikiem też pracuję i widzę już że on sie coraz bardziej odważa.
Pięknie wygląda Kobiś - Niania. I kto by się tego spodziewał? Mniej bym się zdziwilą, gdyby to Frycia przemieniła sie w nianię :loveu:

Posted

Wiecie Ciotki , czasami to mnie ponosi :shake: Nie dziwię się , że Kobi był taki w sumie zaniedbany :cool1:
Biegał po ogrodzie , bo mimo arystokratycznego pochodzenia , ma całkiem plebejskie upodobania takie jak tarzanie się w trawie , i wkleił sobie rzepa .
Jak mu chciałam wyjąć , a wiadomo że w takich kłakach to trudne , Kobiś mnie zaatakował . On to robi nie na żarty :shake: Normalnie aż mi serce zamarło .
Ten pies jest jak nitrogliceryna :cool3: Nigdy nie wiadomo , kiedy nastąpi wybuch .
No nic,. rzep wyjęty bez strat własnych , byle do jutra :p

Posted

Wiesz Bianka ktoś go musiał od razu zaniedbać a potem mocno ciągnąć za włoski przy czesaniu i teraz pies jest taki przewrażliwiony...
Ja mam to samo z Joszką...
Do wąsów, to się nie da dotknąć bo drze się wniebogłosy i capie za rękę jak tylko zbliżam grzebień...
To samo jest z brzuszkiem..Jak pies był źle pielęgnowany a potem ciągnięty przy czesaniu to traci zaufanie i efekty są takie a nie inne...
Ja zawsze powtarzam, że pies nie może cierpieć z winy zaniedbań swojego Pana bo potem zostaje mu uraz do końca życia i zawsze czesanie kojarzy z bólem...No to się broni...I rób potem człowieku z tym fantem co chcesz..:shake:

Posted

AMIGA napisał(a):
Czy bazarek sie nie skończył w niedzielę o godz. 20 ??

Skończył się , i Twoje fanty już wysłane :evil_lol:
Ale ja dostałam od szwagierki po 2 , 3 takie same rzeczy :diabloti: Dała mi ze swojej hurtowni z przeznaczeniem na moich podopiecznych .

Posted

Zabieram dzis Kobiego do weta razem z kociętami . Coś mi się drapać zaczął . Ale jest czysty , bez insektów . Może coś go uczula :shake:. On bardzo lubi tarzać się w trawie . Zobaczymy , co mu tam znowu .

Posted

Kobi miał czyszczone zatoki przyodbytnicze . Ale tego było :shake: Tony dosłownie .Śmierdziało okropnie :cool1: Dupcia po zabiegu umyta i kłaczki obcięte . Może od tego sie drapał . Narazie go obserwuję , a za tydzień powtórka z rozrywki .:cool3:
Jutro wszyscy dostaną tabletki na odrobaczenie .
Pani doktor powiedziałą , że podejmie się kastracji na jakimś specjalnym środku usypiającym . Ale narazie zobaczymy , czy przestanie się drapać .
Był dosyć grzeczny .............jak na niego :evil_lol:

Posted

Krakowski klimat tez sprzyja tyciu :evil_lol:
To Kobiś sie naprawdę pięknie pokazał, skoro nie capa panią dr po palcach. Bono aż taki łaskawy dla weta nie był, bo go nieźle straszył ząbkami. Dostał zresztą opinię "trudnego psa" :oops:

Posted

AMIGA napisał(a):
Krakowski klimat tez sprzyja tyciu :evil_lol:
To Kobiś sie naprawdę pięknie pokazał, skoro nie capa panią dr po palcach. Bono aż taki łaskawy dla weta nie był, bo go nieźle straszył ząbkami. Dostał zresztą opinię "trudnego psa" :oops:

Nie capną , bo miał kaganiec , a było dwoje lekarzy i se dali rade :evil_lol:
Ale za to wychodząc ślicznie podał papkę :loveu:

Posted

BIANKA1 napisał(a):

Kobi miał czyszczone zatoki przyodbytnicze . Ale tego było :shake: Tony dosłownie .Śmierdziało okropnie :cool1: Dupcia po zabiegu umyta i kłaczki obcięte . Może od tego sie drapał . Narazie go obserwuję , a za tydzień powtórka z rozrywki .:cool3:
Jutro wszyscy dostaną tabletki na odrobaczenie .
Pani doktor powiedziałą , że podejmie się kastracji na jakimś specjalnym środku usypiającym . Ale narazie zobaczymy , czy przestanie się drapać .
Był dosyć grzeczny .............jak na niego :evil_lol:

dokładnie tak-jak ma zatkane to wywołuje niepokój u psa-wszystko ma swoje wytłumaczenie-nic bez powodu-jeśli pies ma zaniedbane zatoi odbytowe to potem dochodzi do złogów, potem do kamieni kałowych a całkiem na końcu to już tylko operacyjnie można usunąc by psa uratowac.
Wyciskanie zatok odbytowych to ulga dla psa jeślli jest zaczopowany-owszem saneczkuje przy tym i wydziela charakterystyczny smórd-potem wszystko wraca do normy-ale często powraca i zabieg ten powtarza się później regularnie.
Dobrze, że się tym Bianko zajęłaś-super:)

Posted

Kobi jest rozbrajajcy :loveu:Podziwiam Cie Bianko za cierpliwosc, wiekszosc dogomaniakow (!) zrezygnowalaby przy kolejnej probie negocjacji :diabloti:

Przeczytalam na watku Frytki, ze zostaje juz u Ciebie na stale.Lo matko, to ile Ty moja droga masz obecnie zwierzat ??? :crazyeye:(chyba jeszcze o to nie pytalam, a nurtuje mnie.. ;P)

Posted

Ma, ma.. i to całych.. 5 sztuk.Też zostałyby uśpione :mad::mad:
Szczerze mowiac nawet nie smialam pomyslec, ze zgodzisz sie zabrac je na odkarmienie.Ale coz, tak to jest.. jak sie ma miekkie serce... to odmowa staje sie praktycznie nieralna..
Pomoge oglaszac, tylko tyle moge zrobic.
3maj sie tam z ekpia.

Posted

BIANKA1 napisał(a):
Zapomniałam dodać , że Kobi przytył pół kilo :roll: U mnie chyba klimat taki , że wszyscy tyją z powietrza , lącznie ze mną :placz:

Suuper suuper że Kobuś się poprawił...
A z tymi gruczołami to(muszę się pochwalić) ja sama daje radę...

Przeszłam fachowe przeszkolenie i teraz jak tylko wołam "No dawać "ogony" do kontroli " to wszystkie nagle znikają ...:evil_lol:

Posted

No i teraz czekam niecierpliwie na wieści o maluszkach...:sadCyber: Są takie malutkie i były bardzo głodne i wyziębione (ten bałwan, co je przyniósł, niósł je po deszczu- były mokre....) :-(

Posted

Bianko!!!!!!!!!!!! Ty już w ogóle spać nie będziesz!!! Jak to dobrze, że te kociaki biedaki do Ciebie trafiły. Mają przeciez tak wspaniałą opiekę Twoją no i dozór Kobiego :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...