Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 85
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Argo, bez oporów, chlipnie sobie wody z kałuży ale w swojej misce musi mieć BEZWZGLĘDNIE czystą wodę.

Jak mu tylko trochę śliny 'tam' skapnie to już nie chce pić. :lol:

Posted
Oj, to na pewno bardziej usłuchany niż mój 8) A ile ten twój amant ma teraz miesięcy ??

Asiu, Bilbo kończy 6 kwietnia rok.

Posted
Jak mu tylko trochę śliny 'tam' skapnie to już nie chce pić. :lol:

No i słusznie. Higiena przede wszystkim. :lol: Co będzie zaślinioną wodę pić. :P :P

Posted
Jak mu tylko trochę śliny 'tam' skapnie to już nie chce pić.

Cyprys też jest taki wybredny, jeśli chodzi o wodę w misce :D Na dworzu to woda z najbrudniejszej kałuży jest najlepsza! Natomiast w misce pije tylko świeżą wode, jak woda jest już brudna to nawet jej nie tknie i jeszcze się patrzy na mnie z wyrzutem jak by chciał powiedzieć: "co? ja mam taką wodę pić?"

Czy Wasze psiaki też zalewają wszystko do okoła jak piją? Cyprys to potrafi zalać całą kuchnię. Bo on idzie a mu resztki wody wylewają się z pyska :D Jak by nie mógł się oblizać! :roll:

Posted

czesc

ja mam podobna sytuacje z moja psiunia.Chyba ma dziurawy pysk. Jak wypije wode to tak samo dookola michy jest jezioro a na koniec musi jeszcze podreptac lapami po niej. Oczywiscie pancia pozniej bierze mopa i sprzata cala kuchnie bo slady sa wszedzie szczegolnie po spacerze.

Beata & Sara :Dog_run:

Posted
czesc

ja mam podobna sytuacje z moja psiunia.Chyba ma dziurawy pysk. Jak wypije wode to tak samo dookola michy jest jezioro a na koniec musi jeszcze podreptac lapami po niej. Oczywiscie pancia pozniej bierze mopa i sprzata cala kuchnie bo slady sa wszedzie szczegolnie po spacerze.

Beata & Sara :Dog_run:

A nauczyć pieska żeby dawał pychol do wytarcia po piciu i pokornie czekał przy drzwiach na wytarcie łap po powrocie ze spaceru to nie łaska ? :wink:

W dodatku przyjdzie ci to łatwiej, bo masz inteligentnego laba, ja tylko kundelka. :wink:

Posted

Evelina, ja nauczyłam mojego psa, że jak wchodzi do domu to czeka na wytarcie sciera łap- stoi grzecznie (chyba to lubi) i dzieki temu nauczylam go komnedy postawa dlatwego stoi nieruchomo nawet na 3 łapach :wink:

A z pyska mu nie cieknie, z tym nie mam problemu, grzecznie sie oblizuje jeszcze nad miska :wink:

Posted

Poranny rytuał

:)

Argo rankiem daje mi czas na wypicie 'jednej' kawy.

Obojętnie o której wstaniemy :evil: :wink:

Jesli piję, nieopatrznie, drugą kawę to leżąc w przedpokoju 'dulczy', 'mruczy' :wink:

Po powrocie ze spacerku zjada, albo i nie, porcję suchej karmy i idzie spać.

W sobotę i niedzielę ODMIENIA SIĘ 'rytuał'. :lol:

Po powrocie ze spacerku 'zarządza' ogólną pobudkę w domu 8)

Wskakuje na kanapę, tryka nochalem ukochaną Panią, liże :D :D

I dobrze :wink:

Przynajmniej Pan nie musi robić sobie SAM śniadania. :lol: :wink:

:gent:

Posted
Mój Max swojego czasu był wielbicielem reklamówek jednorazowych. Jak już taką upolował to łykał ją w całości. Oczywiście tak długo przede mną uciekał, aż jej całkowicie nie zeżarł. :lol:

To dosc wygodne, bo mozna latwo po piesku sprzatnac, od razu zapakowane :lol:

Kolezance pies zezarl 2.5 metra tasiemki (fioletowej) w klebku. Niestety w srodku psa tasiemka sie odklebkowala i kolezanka przez trzy dni wychodzila na spacerki z nozyczkami... :-?

Posted

Kolezance pies zezarl 2.5 metra tasiemki (fioletowej) w klebku. Niestety w srodku psa tasiemka sie odklebkowala i kolezanka przez trzy dni wychodzila na spacerki z nozyczkami... :-?

:D :D :D Wiem ze dla kolezanki to pewnie nie bylo zabawne ale jak to przeczytala i wyobrazilam sobie taka sytuacje to nie moglam przestac sie smiac. :lol: :biggrina:

Posted

Kolezance pies zezarl 2.5 metra tasiemki (fioletowej) w klebku. Niestety w srodku psa tasiemka sie odklebkowala i kolezanka przez trzy dni wychodzila na spacerki z nozyczkami... :-?

:D :D :D Wiem ze dla kolezanki to pewnie nie bylo zabawne ale jak to przeczytala i wyobrazilam sobie taka sytuacje to nie moglam przestac sie smiac. :lol: :biggrina:

Kolezanka to jeszcze, Ty pomysl o nozyczkach...

:bigcry:

  • 1 year later...
Posted

Zreanimuję ten temacik, bo Bilbadło przez trzy dni miało srakietkę straszliwą. Zbierać już nie zbiera, dwa lata chłopak ma, teoretycznie większego kalibru idiotyzm nie powinien mu się przytrafić. Oczywiście z nerwów, tak jak u Piki, nastąpiła całkowita empatia mojego organizmu z Bilbusiowym :oops: :lol: i już zaczynałam myśleć, jakie choróbsko nam się trafiło :evil:. Całe opakowanie imodium poszło (brał oczywiście tablety tylko Bilbo), bez żadnych widoków na poprawę, już chciałam dręczyć weta, aż tu podczas kolejnego wyjścia w wiadomej sprawie... okazało się, skąd te "rewelacje". Z tyłka mojego Bilbusia zaczęła zalotnie dyndać sznuróweczka :o . Gruba (od zimowych butów), długa... (że to w ogóle mu przez jeliciora przeszło... cud). Podsumowując tyłem wychodziły mu już: worki foliowe, nitki, plastik (w kawałkach), a teraz dołączyła sznuróweczka :lol:

Posted

Bila napisał(a):
a teraz dołączyła sznuróweczka :lol:


O matko! Moze Bilboa lubi wloskie zarcie, w tym spagetti? Poza sznuroweczka, zimowego bucika nie widzialas...?
8)

Posted

Samba napisał(a):
O matko! Moze Bilboa lubi wloskie zarcie, w tym spagetti? 8)


Bilbo lubi każde żarcie, ale fakt, jak mu makaron, daję to jestem bardzo ukochana :D

Posted

nei wiem czy pisalam o tym na forum ale jedna z dziwnych rzeczy jaka baster robi to jest puszczanie babelkow w misce...
gdy nalewam mu pelna miske swiezej wody baster wsadza pyska po same oczy i wydmuchuje powietrze, nie wiem czemu ma to sluzyc , puszcza babelki przez pare minut , czasami wsadzi do tego lape i taka zabawa... ale jest kupa smiechu gdy np cisza w domu i slychac tylko bul bul bul .. to juz wiemy ze baster miesza w misce :))))

podoba mi sie tez to ze baster nauczony przy wejsciu do domu komendy "lapy" z poczatku stawal i w kolejnosci stawal na 3 lapach , teraz siada , podaje dwie przednie i zaraz sie kladzie na boku , jest mi to na reke bo zawsze podwozie mozna spokojnie wytrzec ... a tego nei uczylam :))

Posted

Labi ma zamilowanie do aportowania, no w końcu to golden, ale wybiera sobie rózne przedmioty do tego, od standardowych patyków, po kamienie a najwięcej radosci to sprawiaja mu puste puszki po piwie,ktre znajduje w krzakach
Drago z kolei uwielbia sowje misia pluszowego i często wpakuje go prawie całego do pyska i nie wypuszcza, co tam,zę ledwo potem oddycha ale jest szczęsliwy.Czasami to oczy już mu sie zmaykają ale będzie sie kiwał ale misia nie wypusci, dopeiro gdy mu go wyciągnę i połoze obok pójdzie spać :)

Posted

nefre napisał(a):
Czasami to oczy już mu sie zmaykają ale będzie sie kiwał ale misia nie wypusci, dopeiro gdy mu go wyciągnę i połoze obok pójdzie spać :)

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Normalnie kwiczę ze śmiechu:)
Te nasze psiury bez wyjątku chyba wszystkie mają jakieś swoje fiksum-dyrdum :D
Pagaj na przykład nie lubi czystych misek...
W misce z wodą musi być jego ślina i resztki jedzenia, żeby smakowała, jak należy....
Kiedy mu je wyszoruję, to siada nad tą wodą i z wyrzutem na mnie patrzy, co tez ja mu zrobiłam...
Dopiero jak porządnie mu sie zachce pić, to łaskawie pochłepta sobie...

Posted

Pagaj napisał(a):

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Normalnie kwiczę ze śmiechu:)
Te nasze psiury bez wyjątku chyba wszystkie mają jakieś swoje fiksum-dyrdum :D
Pagaj na przykład nie lubi czystych misek...
W misce z wodą musi być jego ślina i resztki jedzenia, żeby smakowała, jak należy....
Kiedy mu je wyszoruję, to siada nad tą wodą i z wyrzutem na mnie patrzy, co tez ja mu zrobiłam...
Dopiero jak porządnie mu sie zachce pić, to łaskawie pochłepta sobie...


:cunao: No, popatrz, a Bilbo z kolei ma taki odchył, że jak tylko napluje, to on nie będzie pił oślinionej wody, prosze natychmiast to wymienić. Natomiast na spacerze picie zabagnionej brei absolutnie mu nie przeszkadza. I to świństwo jest pycha :shocked!:

Posted

O tak spacerowa breja z przekąską jest wyśmienita. :lol: Najlepszą zabawą jest odkręcanie plastikowych butelek , im mocniej zakręcona tym lepiej,oczywiście musi być pusta.Po odkręceniu ,butelka, traci swój urok. :lol:

Posted

Weronika napisał(a):
Najlepszą zabawą jest odkręcanie plastikowych butelek , im mocniej zakręcona tym lepiej,oczywiście musi być pusta.Po odkręceniu ,butelka, traci swój urok.

Zupełnie jak bym czytała o swoich :D

Posted

Weronika napisał(a):
:lol: Najlepszą zabawą jest odkręcanie plastikowych butelek , im mocniej zakręcona tym lepiej,oczywiście musi być pusta.Po odkręceniu ,butelka, traci swój urok. :lol:


No pewnie, bo nie ma czego nuplać :lol: :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...