black sheep Posted August 9, 2007 Author Posted August 9, 2007 Aga napisała, że nie da się, bo to co ja mam, to nie faktura. To podczep proszę pod swoje. Za tydzien rentgen, to kosztuje trochę;( Już ostatni raz coś biorę, przyrzekam. Ale naprawde sama bym nei wyrobila finansowo:( Dzis dostałam drugą paczkę z pedigri:) Na mama napisałam:) Strasznie się przydała!!! 4 dni spokoju:) Jeszcze chce na kuzynke napisać. Ta druga paczka już bez zabawki, a szkoda, myślałam, że komuś dam:( Alfa i Zuzia napisał(a):na tym zdjęciu jest podobna do sarny... ;) :) No, mama mówi na nią sarenka:) A tata dzis powiedział coś, o czym wole nawet nie myśleć:( Quote
black sheep Posted August 10, 2007 Author Posted August 10, 2007 carolinascotties napisał(a):o czym... o schronie? Spokojnie, to nie wchodzi w rzadne, najmniejsze nawet rozważania. Nie ważne zresztą, bo wczoraj wyznał, że Majka jest FAJNA! Nawet nie wiecie ile to oznacza;) Quote
karusiap Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 nooooo Fajna = nie powiem Wam tego ale juz jest moja ulubienica:evil_lol: Quote
karusiap Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 znowu calusy...milosc kwitnie:loveu: ale na zdjeciu z poduszka jest wyraznie zbulwersowana :evil_lol: Quote
black sheep Posted August 10, 2007 Author Posted August 10, 2007 Nie zbulwersowana, raczej przyłapana na goracym uczynku! Sama tam wlazła cholera jedna;) A dziś mój mały szkrab mnie zaskoczył. Dałam jej kawałek kiełbaski, a że ona pojedzona była... zakopła go:) Czyż nie jest urocza! A jak Denisek się tak kręcił, to tylko patrzyła, czy się do jej skarbu nie zbliża:) Quote
karusiap Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 zostawila sobie na czarna godzine:evil_lol: jak ciotka karmic przestanie:diabloti: Quote
black sheep Posted August 10, 2007 Author Posted August 10, 2007 To jej nie grozi;) Może w tamtym domku jej nie dawali jeść.... ale wątpię w to, bo wychodzona nie jest. Quote
agamika Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 black_sheep napisał(a):;) Może w tamtym domku jej nie dawali jeść.... ale wątpię w to, bo wychodzona nie jest. Moja Sonia jakmnikowaty mieszaniec, tez lubiła jedzenie zakopywać, było to o tyle uciążliwe, ze w mieszkaniu jedyne miejsca gdzie mogła cos zakopac to np pościel itp.:shake: Wiec czasem trafiały sie niespodzianki Maja działaj dalej , i zmiękczaj tatę :evil_lol: , powolutku, oby skutecznie. Quote
black sheep Posted August 12, 2007 Author Posted August 12, 2007 Agamiko! Wykrakałaś;) Majka też zakopuje jedzienie, w tym oto kocyku, na którym spi;) Quote
agamika Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 black_sheep napisał(a):I ze swoją panią 'zołzą' ;) ojoojoj uważaj, uważaj, bo stara prawda ludowa mówi : ze pies się do właściciela upodabnia:evil_lol: ... Quote
Jola_K Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 jaka ona jest malutka, a ten kaftanik cudnie jej pasuje kciuki ciagle zaciskam! pozdrawiam sasiadow ;) Quote
carolinascotties Posted August 13, 2007 Posted August 13, 2007 Black sheep - miło Cię widzieć :) a mała jest po prostu do zakochania - ot co ! Quote
black sheep Posted August 13, 2007 Author Posted August 13, 2007 Chciałam, żebyście na moim tle zobaczyły Majke, że jest malutka. W sumie widziałam mniejsze psy, ale przy Denisie, to ona mikroskopijna jest;) A kot jaki mi się dziwny wydaje! Są tej samej wielkości (bo moja kotka jest dosyć pokaźna), ale kotka nie ma pyska, i zawsze jak ją widze, śmiać mi się chce, że ma taką morde krótką. Wiem, zwariowałam.... Aha! Ten kaftanik to śpiochy na niemowlaka;) Hehe Quote
black sheep Posted August 13, 2007 Author Posted August 13, 2007 Taka słodka, a taki łobuziak:):):):) Quote
Jagienka Posted August 13, 2007 Posted August 13, 2007 No nie no wracam z wyjazdu, po smsie black_sheep mi sie trochę ciepło zrobiło... ale pomyslałam, ze jak powiedział, że fajna to juz się rozwiąze sprawa do mojego powrotu, a tu masz Ci babo placek... ciagłe zawieszenie... Quote
black sheep Posted August 14, 2007 Author Posted August 14, 2007 Jagienko a gdzie ty byłaś, pewnie znowu biwakowałaś koło mojego domu?;) U nas to idzie małymi kroczkami. Najgorsze jest to, że nic nie wiem, i nie wiem kiedy będę wiedzieć. Nie mogę ani się cieszyć, ani szukać domu.... Beznadzieja Quote
Jagienka Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 black_sheep napisał(a):Jagienko a gdzie ty byłaś, pewnie znowu biwakowałaś koło mojego domu?;) U nas to idzie małymi kroczkami. Najgorsze jest to, że nic nie wiem, i nie wiem kiedy będę wiedzieć. Nie mogę ani się cieszyć, ani szukać domu.... Beznadzieja tym razem nie :eviltong: mieszkałysmy przez niemal dwa tygodnie z Morią w osadzie z epoki brązu w Woli Radziszowskiej, to okolice Skawiny :cool3: gdzie zasięgu nie było, trzeba było chodzić w jego poszukiwaniu daleko daleko... no własnie takie zawieszenie jest najgorsze, ale wiesz, najwyżej bedziesz szukac domu dłużej jakby co, a tacie powiesz, ze mógł się określic konkretnie, a nie podtrzymywać w Tobie nadzieje... Quote
black sheep Posted August 21, 2007 Author Posted August 21, 2007 Goni, biega, szaleje. I chyba już tak zostanie:D Wogóle, wczoraj minoł miesiąc (!) od kąd jest u nas:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.