Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Drepcze sobie powolutku, zjeść troche zjadła, niestety zabrudziła posłanko, widac nie zdażyła sie pozbierać i wyjść z pokoju :shake: Ale ogólnie nie martwię się poważnie, jeszcze nie.
Jutro wyjeżdzam do warszawy na sobotę (te nieszczesne targi agroturystyczne na SGGW) i niedzilę- na Dzień ziemi. Bardzo sie cieszę, bo spotkam wielu znajomych :multi:
A do mnie dzis wieczorem przyjeżdza siostra, by do poniedziałku zostac ze zwierzakami.

Posted

Odeszła
[*]
Majeczka odeszła.
Mąż przyszedł do domu przed 15, leżała na podłodze przy posłanku. Już nie żyła.
Czyli odeszła cichutko, tak jak żyła.
Rano jeszcze była w kuchni, napiła sie wody, poleżała na podłodze. Wyniosłam ją na trawkę. Nie miała siły chodzić.
Odchodziła. Nie reagowała na dotyk. Ślepa, głucha starowinka.
Spojrzeliśmy na siebie z mężem. Trzeba będzie pomyśleć, podjać decyzję, pomóc. Sama ją podjęła, nas oszczędziła.

Posted

Majuniu kochana ['].
Malagos, bardzo współczuję i równocześnie dziękuję za to, że przynajmniej na starość dostała od Was wszystko to, o czym może marzyć pies.

Posted

Przykro mi . Malagos , trzymaj się , Masz fatalny rok . :-(
Majeczka ostatnie miesiące swojego zycia spędziła w spokoju i miłości , i tak ja zyła tak odeszła . Teraz jest juz szczęśliwa .
Do zobaczenia Majeczko :-(

Posted

A mnie jeszcze martwi jedna sprawa. Nie wiem, co się dzieje, ale tak długo Alpiny nie było na dogo. Mam nadzieję, że nie dzieje się u Niej nic złego. :shake:

Posted

[quote name='oktawia6']
to nie wiosna Malagos....mam złe przeczucia pamiętaj w jakim jest wieku-bądź gotowa.....ja też mam świadomośc u swego Dyziunia-choc wskrzesiłam go wraz z wetem i mnóstwem zabiegów i leczenia.
ja mam świadomość ale gotowa nie jestem i nigdy nie będę......

zawsze byłam złym zwiastunem-przepraszam ale czułam to prawie fizycznie Malagos:shake::placz:

była wspaniała, to moja faworytka-rozczulała mnie tak jak mój Dyziunio-od samego początku, przeżyła w komforcie u Ciebie jesień swego zycia, otoczona miłością i należnym szacunkiem. Zaciska mnie w gardle bo kres przychodzi na każdego i tylko pamięć zostaje wiecznie żywa.



Posted

:-(:-(:-( (*)

Tak mi przykro Malagos :glaszcze: Wiem jak to smutno gdy odchodzi takie stworzonko. Niby wiesz, ze to naturalna kolej rzeczy, że to staruszek, ale i tak trudno sie z tym pogodzić:-(

Posted

Majeczko :-(:-(:-( śledziłam twe losy , miałaś cudowne ostatnie miesiące życia , byłaś kochana dlatego mogłaś tak spokojnie odejść , choć napewno za szybko :shake:

Posted

Nie mogę nic wziąć, nawet małego :shake:
Przyjedzie do mnie kot z wątku krakowskiego, na kota bez szans na adopcję mam miejsce. Ale na psa, nie. Zakaz rodziny i nie ma gadania.
Schowałam do piwnicy posłanko po suni, to od Alpiny, smycz, obróżkę. Wierze, ze sie jeszcze przyda. Ale jeszcze nia teraz.... :shake:

Posted

Malagos, Ty naprawdę jesteś aniołem :multi:. Czytałam wątek Boryska, nie wierzyłam, że ktoś go przygarnie. A Ty bierzesz go siebie. Jeszcze raz powtarzam - jesteś aniołem.

Posted

Ach, to do Ciebie trafi Borysek!!! Byłem tak zalatany, że słyszałem jedynie "na mieście" cudowną więść, że krakowska bida Borys ma świetny domek.

Rewelacja:multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...