Zmysł Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 BIANKA1 napisał(a):Noooooooo ...............:evil_lol: Jak przyniosłam w kieszeni łysola z czerwoną doopą i wsadziłam do klatki po chomiku do chomiczej miseczki wyłożonej skrawkami serwetek , a to coś otworzyło dzób , że mu było widać odbyt i zaczeło drzeć japę . to mi było fajowsko :diabloti: I tak co godzinę przez ponad 2 tygodnie . A w atlasie pisali , że po 2 tygodniach opuszczają gniazdo :mad: Ponad 3 lata ją miałam . Nie chciała odlecieć mimo otwartej klatki . Potem miałam jeszcze kilka , ale troszkę starszych . jakby mnie wsadzili do klatki po chomiku też darłbym japę pewnie Quote
Alpina Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 Noooooooo ...............:evil_lol: Jak przyniosłam w kieszeni łysola z czerwoną doopą i wsadziłam do klatki po chomiku do chomiczej miseczki wyłożonej skrawkami serwetek , a to coś otworzyło dzób , że mu było widać odbyt i zaczeło drzeć japę . to mi było fajowsko :diabloti: :turn-l:Hiii..Hiiii..Hiii... Quote
malagos Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 A ja bym tak chciała, w klatce po chomiczku, dadzą jesć, drzeć japę mozna bezkarnie :diabloti: Moze nie aż po odbyt, ale zawsze... Mój brat zawsze mówił, jak ziewałam, że mi hemoroidy widać :evil_lol: A ptaszki do nas często ludzie przynoszą, i często inne zwierzatka, dzika, sarnę, kunę. Wiedza, że my w naszym gabineciku wet. staramy sie wszystko uratowć. Quote
Zmysł Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 malagos napisał(a):A ja bym tak chciała, w klatce po chomiczku, dadzą jesć, drzeć japę mozna bezkarnie :diabloti: Moze nie aż po odbyt, ale zawsze... Mój brat zawsze mówił, jak ziewałam, że mi hemoroidy widać :evil_lol: A ptaszki do nas często ludzie przynoszą, i często inne zwierzatka, dzika, sarnę, kunę. Wiedza, że my w naszym gabineciku wet. staramy sie wszystko uratowć. To miło się czyta. I dobrze, że ludzie przynoszą do uratowania, a nie sobie do konsumpcji. Quote
Erazm Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 Wietnamczycy w Wa-wie kradli kaczki w celach konsumpcyjnych:mad: Co z Majeczką , wszystko w porządku? Quote
malagos Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 Z Majeczka wszystko w porządalu. Ostatnio dałam plamę. :oops: Cos mój TŻ przeziebił sie i chrapał pół nocy. Nastepnego dnia, wieczorem, wziął leki i połozył się spać. Po chwili z pokoju rozlegało się potężne chrapanie. Nie wytrzymałam i mówię do córki "Mam dość, no sama posłuchaj, jak ojciec chrapie" a mój mąż na to ze złością "Ja jeszcze nie zasnąłem, to TWÓJ PIES tak chrapie" :diabloti: Majeczka jakoś tak miała głowę na bok i stad te odgłosy :evil_lol: Quote
tomcug Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 Pamiętam o Majeczce, proszę uściskać starszą Panią ode mnie :cool3:. Quote
Zmysł Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 malagos napisał(a):Z Majeczka wszystko w porządalu. Ostatnio dałam plamę. :oops: Cos mój TŻ przeziebił sie i chrapał pół nocy. Nastepnego dnia, wieczorem, wziął leki i połozył się spać. Po chwili z pokoju rozlegało się potężne chrapanie. Nie wytrzymałam i mówię do córki "Mam dość, no sama posłuchaj, jak ojciec chrapie" a mój mąż na to ze złością "Ja jeszcze nie zasnąłem, to TWÓJ PIES tak chrapie" :diabloti: Majeczka jakoś tak miała głowę na bok i stad te odgłosy :evil_lol: To już chrapnąć spracowany mężczyzna nie może:shake: Quote
tomcug Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Zmysł napisał(a):To już chrapnąć spracowany mężczyzna nie może:shake: No ja nie wiem, czy jakikolwiek spracowany mężczyzna chrapie tak, jak nasz Monti. To mały psi dziadek. W nocy wskakuje na fotel, wywala brzuszysko do góry, łapy na wszystkie strony i tak chrapie, że aż sam dławi się tym chrapaniem :crazyeye: :evil_lol:. Quote
Erazm Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Biedne te nasze TZ, w normalnej, przeciętnej rodzinie jak coś się dzieje to "wina" psa, lub kota, a tu..............:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
malagos Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 W normalnej rodzinie, powiadasz :cool3: U nas juz cieplej, choć nadal wieje. ale spacer teraz trwał 7 min, a nie 4 :multi: Quote
Alpina Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 U mnie TZ ewakuował się na dół... Joszi tak strasznie chrapie,że "nie miał" wyboru... Wprawdzie coś tam mamrotał pod nosem, że to ja z psami powinnam się wynieść na dół ale całe towarzystwo leżało rozwalone na łóżku i ani drgnęło - ja dodałam, że mi nie przeszkadza więc wziął bety pod pachę i poszedł...:evil_lol: Quote
Zmysł Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 [quote name='Alpina']U mnie TZ ewakuował się na dół... Joszi tak strasznie chrapie,że "nie miał" wyboru... Wprawdzie coś tam mamrotał pod nosem, że to ja z psami powinnam się wynieść na dół ale całe towarzystwo leżało rozwalone na łóżku i ani drgnęło - ja dodałam, że mi nie przeszkadza więc wziął bety pod pachę i poszedł...:evil_lol:[/quote] Każdy TZ musi mieć swoją "jaskinię". Quote
malagos Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 ale rozwodem nie grozi? :cool3: Majeczka nie spi w łóżku, bo nie wskoczy, a i boję sie ,ze mogłaby spaść. Ale ostatnio z nami była Dalia, Nutka i bokserka Jessi. Tłok jak na Marszałkowskiej :p Quote
tomcug Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 [quote name='Zmysł']Każdy TZ musi mieć swoją "jaskinię".[/quote] No tak, tylko, że w przypadku TZ Alpiny był to "dobrowolny przymus" :evil_lol:. Quote
Zmysł Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 [quote name='tomcug']No tak, tylko, że w przypadku TZ Alpiny był to "dobrowolny przymus" :evil_lol:.[/quote] Tak bywa, cóż zrobić Quote
Alpina Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Tak..Tak... Całkowicie "dobrowolny" :diabloti: Pewnie się bał,że to ja zaraz zacznę o rozwodzie gadać.... I do tego mieć pretensje, że w ogóle jak mu może nasza kochana sunia przeszkadzać "leciutkim" chrapaniem... :evil_lol::evil_lol::evil_lol: A jaskinię to on już ma w warsztacie... Musi pracować na cały babiniec(samic sztuk sześć:cool3: )bo z samców, to on ci u nas jedynak...:diabloti: Quote
BIANKA1 Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 [quote name='Alpina']Tak..Tak... Całkowicie "dobrowolny" :diabloti: Pewnie się bał,że to ja zaraz zacznę o rozwodzie gadać.... I do tego mieć pretensje, że w ogóle jak mu może nasza kochana sunia przeszkadzać "leciutkim" chrapaniem... :evil_lol::evil_lol::evil_lol: A jaskinię to on już ma w warsztacie... Musi pracować na cały babiniec(samic sztuk sześć:cool3: )bo z samców, to on ci u nas jedynak...:diabloti:[/quote] Ale się chłopak urządził . Jak król :lol: Quote
Erazm Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Hi, hi to Ci babski raj:diabloti::multi::lol: Quote
malagos Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 taaa, my też mamy same psie panny, aż na wsi mówią, ze u nas to nawet pies to suka ... Kochani, widzieliscie tę jamniczkę? Toż to siostra mojej Pelasi :placz: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102975 Moze macie jakieś pomysły? Quote
Erazm Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 Rodzeństwa nie powinno się rozdzielać;), a tak na poważnie to pewnie jak wszyscy będę się rozglądać:loveu: Quote
Alpina Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 Malagos i co tam u Was? Odwiliż czy zasypało Was z uszami...?:diabloti: Quote
oktawia6 Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 co jest z Wami ciotki! tyle gadania a fot gdzie?:mad:Malagos nie ociągaj się bo schodzę tu po nocy a fot jak niet tak niet:motz::motz::motz: daj mi Majeczkę babeczkę kochaną:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.