Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Co tam ja...
Aniu kochana to Beatka darła z Łodzi do W..... a z W.... do L.... i z L.... do W.... a to wszystko o jednej kanapce!
Zapłaciła za psinkę, zabierze do kliniki, wykąpie...
Jak mi powiedziała, że jeszcze dzisiaj jedzie z nim do tej kliniki na badania, to zapytałam skąd bierze na to siły...
Beatka to wspaniała, filigranowa kobietka o wieelkim serduszku.
Bardzo się cieszę, że ją osobiście poznałam...
Ona emanuje dobrocią...
Tak mi się marzy cioteczki i wujciowie (ukłony dla wujcia Zmysł;))Cobyśmy się kiedyś razem spotkali.Mam okropnego doła po tym, co tam zobaczyłam...I ta bezsilność...Powinnam się cieszyć a jakoś nie mogę.. Rzeczywistość jest straszna..Tak się zastanawiam czy my jesteśmy normalni, czy to świat jest szalony albo na odwrót..

Wielkie podziękowania dla Ewadr - ZA ZNALEZIENIE KOLEJNEGO DOMU!
Obyś miała Ewciu taką szczęśliwą rękę do domów jak do tej pory...
Całuski dla Was wszystkich...:Rose:
Malagos cena na PW...
Wujcio Zmysł taki skromny - w kąciuku ...No patrzecie...Niebożątko..:)
Oktawia mamy już dla niego transport do Kr....

Posted

oj, ale Alpinka mnie pięknie opisała, teraz muszę trzymać nie tylko wagę, ale i fason.:oops:.
To co najważniejsze: Mały na pierwszy rzut oka weta jest zdrowy, właśnie podałam mu porcję "odrobaczkowania",wykąpałam.Jest cudny:multi: To musiałam zrobić jak to wyjaśniła Alpinka i żeby nie ryzykować podrażnienia skóry, a zarazem pozbyć się tłumu pcheł:-o, które zadomowiły się w jego futerku obdarowałam malca zamiast kropelkami, obrożą(wet miał średnią minę, ale pchły łaziły po nim okrutnie<Po psie, weta nie sprawdzałam>, jeżeli zauważę, że cokolwiek się dzieje ze skórą to obrożę zdejmę, a malucha wypiorę:cool3:) Teraz maluch śpi, a yorek Yoorek czuwa, co by nie doszło do dużego spoufalenia choć przyznam, że dzielnie znosi nową bestyjkę(chyba się przyzwyczaja;)) I wbrew sugestiom, byłego na szczęście właściciela, a zgodnie z charakterem swojej rasy Maluch nawet nie reaguje na burczenie Yoorka, jest słodziutki..........

Posted

Biedny maluszek . Ja na początku jak Kobi do mnie trafił to zastanawiałam się , dlaczego ktoś oddał do schronu po 7 latach psiaka , i nie dał mu ani posłanka , czy zabawek i miseczki :shake: Czy był aż tak oszczędny , czy bez serca .
Dopiero Ciocia Bella mi uświadomiła , że Kobiego do schronu nie oddali . On miał być uśpiony . Kochajaca właścicielka skazała go na śmierć , nie zadając sobie nawet trudu znalezienia mu innego domu :-(
Właściciel Waszego maluszka nie był jeszcze taki ostatni :cool1:

Posted

Dobrze ,że chociaż ta psinka wyrwana z koszmaru . Jeżeli będziecie wyciągac następnego to dorzucę się do wykupu .
Malagos - zdjęcia super . Powinnaś założyć galerię i pokazać wszystkich domowników .

Posted

Beatko bardzo się cieszę, że mały wyglada na zdrowego!
Bardzo dziękuję, że się nim tak troskliwie zajęłaś...:calus:
Na tabuny pcheł lepsze byłyby kropelki niż obroża...Ale skoro czuwasz nad skórą ...To i obroża zda egzamin pod warunkiem, że to nie z firmy Bephard - jeśli obroża jest tej firmy, to ją zaraz wyrzuć - nie zadziała...
Najlepsze krople Viprex lub Frontline...
Ewcia dzwoniła, że masz już dla niego transport :multi:
Jesteś kochana dziewczyna!

Posted

Jo37 napisał(a):
Dobrze ,że chociaż ta psinka wyrwana z koszmaru . Jeżeli będziecie wyciągac następnego to dorzucę się do wykupu .
Malagos - zdjęcia super . Powinnaś założyć galerię i pokazać wszystkich domowników .

He, he, ze mną na czele :evil_lol:
Czy jeszcze macie jakieś plany odnośnie tej hodowli? :cool3:

Posted

Alpina napisał(a):
Beatko bardzo się cieszę, że mały wyglada na zdrowego!
Bardzo dziękuję, że się nim tak troskliwie zajęłaś...:calus:
Na tabuny pcheł lepsze byłyby kropelki niż obroża...Ale skoro czuwasz nad skórą ...To i obroża zda egzamin pod warunkiem, że to nie z firmy Bephard - jeśli obroża jest tej firmy, to ją zaraz wyrzuć - nie zadziała...
Najlepsze krople Viprex lub Frontline...
Ewcia dzwoniła, że masz już dla niego transport :multi:
Jesteś kochana dziewczyna!

Jutro odbieramy z dworca maluszka, czeka na niego juz łozeczko, pełna miseczka i mnostwo rąk do noszenia. Jesli bedzie jeszcze cos do zrobienia przy nim ( chociaz znajac Beatke to bedzie dopracowany na 100%), to sami dopracujemy. Oglądałam zdjecia, on jest strasznie podobny do mojej Shili.Dobrze, ze bedzie blisko mieszkał.

Posted

Ewciu to wspaniale!
Na wstępie trzeba skontrolować czy mały nie ma już pcheł, bo to krótki czas od zabrania go z tamtąd a jak pisze Beatka było ich dużo więc coś mogło zostać, pomimo odpchlenia...No i pewnie do jakiegoś normalnego fryzjera przydałoby się z nim bo wygląda koszmarnie - jak baran a nie shih- tzu...:roll:Tak go ciachnęli nożyczkami czy maszynką- trudno zgadnąć ...Byle jak....:roll:
Beatka to się w powrotnej drodze ze mnie śmiała, że spodziewałam się ,naiwna, że go do salonu zaprowadzą...:roll:
Było co prawda ciemno ale ogon też mi się nie podobał...Na końcu to chyba był pędzelek z włosków czy...Strup jakiś no nie wiem..
Szybko się to działo - psa pod pachę i chodu do samochodu...
Byłam tak wstrząśnięta warunkami, że wszystko docierało do mnie z opóżnieniem...


O rany Malagos - ja o tych Orzechowcach, to nie od dzisiaj wiem...
Wiedziałam, że jest tragicznie...
Ale nie miałam pojęcia, że jest aż tak żle...:placz:
Jak można pomóc tym biedakom jak tam niektórzy pracownicy zaraz wszystko rozkradną...

Posted

Jutro na 14 godz. jesteśmy umówieni z Majeczką do naszego przyjaciela - lekarza i do salonu piękności małe obciecie kłaczków :lol:
Majeczka, o ile to wogóle mozliwe, będzie jeszcze ładniejsza! a i przeglad zębów sie zrobi :cool3:

Posted

Rany, piszę dopiero teraz, bo odwiozłam bidę Apolla do Łodzi. Maluchowi zastosowałam obrożę, gdyż jest delikatniejsza od kropelek, a wykąpać go musiałam:p, zdjęcia Malucha są na Onet foto, tutaj nie wiem jak je wkleić:oops: i czy powinnam. Na razie wygląda, że pozbył się pcheł( część sama z niego zdjęłam, ślicznie spłynęły do Wisełki). Maluch jest świetny, dziś spuściłam go w bezpiecznym miejscu ze smyczy i pięknie przychodził na zawołanie. Jutro wszystko musi iść po mojej myśli, Maluch bezpiecznie dotrze do Krakowa.
Dziewczyny teraz już wiem czemu kochacie tą rasę;). Trzymajcie kciuki za Apolla mimo, że nie jest spokrewniony z shi ...
Ps. to nie był strup, a brudna dupka(hi, hi ), ale żeś się zestresowała Alpinko. Dupka już czysta, fryzjer miło widziany i hop na rączki.

Posted

[quote name='Beata B']
Rany, piszę dopiero teraz, bo odwiozłam bidę Apolla do Łodzi. Maluchowi zastosowałam obrożę, gdyż jest delikatniejsza od kropelek, a wykąpać go musiałam:p, zdjęcia Malucha są na Onet foto, tutaj nie wiem jak je wkleić:oops: i czy powinnam. Na razie wygląda, że pozbył się pcheł( część sama z niego zdjęłam, ślicznie spłynęły do Wisełki). Maluch jest świetny, dziś spuściłam go w bezpiecznym miejscu ze smyczy i pięknie przychodził na zawołanie. Jutro wszystko musi iść po mojej myśli, Maluch bezpiecznie dotrze do Krakowa.
Dziewczyny teraz już wiem czemu kochacie tą rasę;). Trzymajcie kciuki za Apolla mimo, że nie jest spokrewniony z shi ...
Ps. to nie był strup, a brudna dupka(hi, hi ), ale żeś się zestresowała Alpinko. Dupka już czysta, fryzjer miło widziany i hop na rączki.

Beato z całym szacunkiem-super jesteś dziewczyna wiem:loveu: ale jak możesz go spuszczac ze smyczy? nie znasz go kompletnie! skąd Wiesz jak zareaguje np. na uciekajego kota!
to niedopuszczalne-chyba, że jest się w domu z ogrodem-to wóczas go ahead:p.
kąpałaś go...wiedząc że kaszle....
nie tutaj jest za dużo głupot :roll:-nic się koopy nie trzyma-chyba mamy na myśli innego psa-nie tego co ostatnio Alpina.....Alpinie....

Posted

Oktawio, co by Cię uspokoić, Maluch był spuszczony ze smyczy w ogrodzie, Maluch nie kaszle, jest zupełnie zdrowym i wesołym pieskiem, a wyprać go trzeba było bo oprócz smrodka ze starego miejsca, śmirduszkował strachem(zapewne wiesz, że pies zestresowany wydziela brzydką woń), a doopkę miał oklejoną starą kupą.:lol:
Maluch jest w pociągu do Krakowa........Wypachniłam go perfumami mojego yoorka,leży sobie grzeczniutko na ręczniku, już zakochał się w nim jakiś współpasażer mizia Malucha i dopytuje się o rasę.
Maluch już w rękach nowych właścicieli, dziekuję Alpinko i Ewodr,dziękuję też Ewelince, która dzielnie pojechała z Maluchem do Krakowa, a ja wreszcie mogę kupić choinkę, prezenty...
Maluch w domku, łezka się mi zakręciła...Tęsknię za Leosio-Toffikiem

Posted

Oktawia - w tym pośpiechu i z czterema Yoreczkami koło nóg z buldożką z maleńkimi szczeniaczkami której z doopy ciekł śluz i krew - trzy tygodnie po urodzeniu szczeniąt:placz:- I z jedną suką w cieczce w jednym pokoju wydawało mi się że prycha , kaszle i cholera wie co jeszcze...Dlatego Beatka poszła z nim jeszcze tego samego wieczoru do weta w W..... ale okazało się że jest zdrowy...On może tak prychał na psa bo suka w cieczce była..Albo się zestersował bo obsikał właściciela jak ten go przyniósł do domu...
Jak rozmawiałyśmy to jeszcze niczego nie wiedziałam na pewno...
Po telefonie do Ciebie dzwoniłam do Beatki, że gdyby okazało się, że jest chory, ma go nie odrobaczać ani nie szczepić, ani nic ale okazało się, że nic mu na szczęście nie jest...:roll:
Shih- tzu czasem zdrowe tak charczą i sapią bo mają np. ściśnięte przegrody nosowe, że na obcym tak nie wyczujesz, czy to choroba, czy pies już tak ma, czy się akurat zestresował do czego w tamtych warunkach miał pełne prawo...
Wiesz, że w trakcie takiej akcji wszystko się błyskawicznie zmienia w zależności od sytacji...
Chłopak jest zdrowy i w nowym kochającym domu a to najważniejsze....
I tak go jeszcze wezmą do weta.
Do dyspozycji ma dom z ogródkiem i kochających ludzi...A nie łańcuch i śmierdzącą komórkę...

Malagos to świetnie!
Prosimy o zdjęcia majeczki po fryzjerku!
Tak myślę , że może by jej te zęby na przodzie wyrwać o ile narkozę babcia wytrzyma:roll: Ale to taka moja lużna uwaga...

Posted

No więc byliśmy w Ostrołęce :cool3:
Nasz pan doktor obejrzał Majeczkę, zajrzał w ząbki i pobiadolił trochę. Zapytał, skąd ją mamy. Jak opowiedziałam historię, mruknął "Trzeba było ją uśpić". Aż zaniemówiłam, a okazało się że jestem głucha a on stwierdził, ze do tych ząbów trzebaby ją uśpić, czyli znieczulić ogólnie. Ale już podczas badania Majeczka zaczęła nierówno oddychać, trochę charczeć, więc po obejrzeniu zębów dr Leszek po prostu wyjął jej bez trudu środkowe, wystajace ząbki :crazyeye: Na nich zapętliły sie kłaczki, strasznie to wyglądało i musiało przeszkadzać. Potem stwierdził, ze ogolimy pyszczek, przemyjemy oczy i wyczyscimy uszu. Poszły w ruch nożyczki i golarka. Potem obcięliśmy doopkę. Postawiliśmy psa na podłodze i umówiliśmy się na strzyżenie na koniec stycznia, oczywiscie do pani, która strzyże psy, a której dziś nie było. Ale stwierdziliśmy, ze moze jeszcze podciać grzywkę. Potem grzbiet...
No i Majeczkę postrzępiliśmy całą.
Leszek stwierdził, ze to jego pierwsze dzieło :diabloti:
Wcale nie wyszło źle.

Posted

[quote name='malagos']
Potem obcięliśmy doopkę.

to jeszcze poproś pana weterynarza o sprawdzenie gruczołów odbytowych-ma na pewno zaczopowane:roll:-chyba, że wcześniej były sprawdzone.
Piękna jest tak poza tym:loveu:

Posted

Oktawia myślę że na 100 procent Majeczka ma gruczoły wyciśnięte bo i Malagos i jej mąż są wetami...Malagos z wykształcenia a mąż praktykujący wet...:cool3:

Malagos czy Majka nie nadaje się do narkozy?
Bo te zęby będą dawały różne stany zapalne i dobrze byłoby je wywalić..
Ja Joszince pomimi że ma dopiero ponad cztery latka musiałam usunąć osiem zębów...W takim były fatalnym stanie...Ktoś ją od początku zaniedbał i teraz są skutki....
Tylko zostaje kwestia narkozy...Bo Maja ma swoje latka...
A tak ogólnie to naprawdę nieżle jak na pierwsze strzyżenie tego weta...:lol:

Posted

Kurcze, Beatko, to nie ten watek :p
to jest wątek Majeczki-starowinki spod Warszawy, która u mnie jest od sierpnia na stałe :evil_lol:
O maluchu nic nie wiem :crazyeye:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...