Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='koregra']jakoś ostatnio weny do fotek nie ma. Nie robię zdjęć. Mam fotkę jak Cori pod naszą nieobecnoć syfku narobił.:eviltong:

[FONT=Comic Sans MS]No tak! Zawsze najlatwiej zwalic na psa :eviltong:[/FONT]

Posted

[quote name='Sara_i_Aris']Corinka :diabloti: Kto by pomyślał, że ten słodki aniołek ma różki :lol:[/quote]
oj ma ma i to spore :evil_lol:
[quote name='Pegaza']Za dobrze bys sie miala trzeba po kims sprzątac mieszkanko:lol:
Sliczna taka mała kuchenka:p[/quote]
kuchnia jest malutka ale dla nas wystarczająca. Ja nie przepadam za siedzeniem w kuchni.

Posted

koregra napisał(a):

kuchnia jest malutka ale dla nas wystarczająca. Ja nie przepadam za siedzeniem w kuchni.

Cześć Kamilko :multi:
Te blokowe kuchnie w większości są takie malutkie - coś strasznego :shake: Ja lubię mieć dużo miejsca. Zastanawiam się właśnie czy nie dokupić małej narożnej szafki i przejść w połowie na boczną ściane z szafkami bo teraz mam stół po srodku kuchni i troche mi przeszkadza :cool1:

  • 2 weeks later...
Posted

Pustki, jakoś czasu na nic nie ma. Zaraz goście się zjadą. Na sekundę wpadłam. A u Cori nic dobrego. Ma jakieś grudkowate zapalenie trzeciej powieki. Przez tydzień na lekach jak nie przejdzie to narkoza kolejna i zabieg :placz:

Posted

Ojej, biedactwo :glaszcze:
Trzymamy kciuki aby wszystko dobrze sie skonczyło!

U nas tez kłopoty są.
Fidlakowi coś napuchły jajka strasznie, dzis rano to zauważyłam a jak wróciłam z zakupów to juz miał tam wygryzioną dużą i głęboką ranę. Cały czas to lize, nawet jak posmaruje mu to maścią. Do tego jeszcze zaczął gorączkować wiec dałam mu Pyralginum...może coś pomoze.
Najgorsze jest to, ze TZ w pracy i n ie mam nawet jak podjechać do weta a to prawie 30 km...:shake:

No i do tego wszystkiego jutro rano wyjeżdżamy na urlop, miałam Fidlaka dać do mojej mamy i teraz boje sie bo będę miała cały czas nerwy co z nim i jak sie czuje..

Posted

O jeny :-( Się psiaczki rozchorowały :-( Jess wczoraj była chora .. pół dnia wymiotowała nie mam pojęcia od czego. Nic poza suchą nie dostaje :shake: Ale dziś już znów szaleje i właśnie papcia wcina na kanapie :mad:

Posted

Kasia napisał(a):
Ojej, biedactwo :glaszcze:
Trzymamy kciuki aby wszystko dobrze sie skonczyło!

U nas tez kłopoty są.
Fidlakowi coś napuchły jajka strasznie, dzis rano to zauważyłam a jak wróciłam z zakupów to juz miał tam wygryzioną dużą i głęboką ranę. Cały czas to lize, nawet jak posmaruje mu to maścią. Do tego jeszcze zaczął gorączkować wiec dałam mu Pyralginum...może coś pomoze.
Najgorsze jest to, ze TZ w pracy i n ie mam nawet jak podjechać do weta a to prawie 30 km...:shake:

No i do tego wszystkiego jutro rano wyjeżdżamy na urlop, miałam Fidlaka dać do mojej mamy i teraz boje sie bo będę miała cały czas nerwy co z nim i jak sie czuje..

Oj no to niezła klapa. Ja zawsze też jechałam do Opola do weta, ale otworzyli nowy gabinet, bardzo miła Pani więc ja sprawdzam na razie:razz:
Fidelku wracaj do zdrowia i to jak najdzybciej, ale to co opisałaś Kasiu bardzo dziwnie brzmi. Może go coś ugryzło.
ewa2909 napisał(a):
Duzo zdrowka dla KORINKI.


Aga76 napisał(a):
Corinko szybko wracaj do zdrowia :glaszcze: Kamilko - dużo spokoju życzę.


tigrunia napisał(a):
O jeny :-( Się psiaczki rozchorowały :-( Jess wczoraj była chora .. pół dnia wymiotowała nie mam pojęcia od czego. Nic poza suchą nie dostaje :shake: Ale dziś już znów szaleje i właśnie papcia wcina na kanapie :mad:


PositiveThought napisał(a):
ściskamy, trzymajcie się! :calus:

Dzieki cioteczki :loveu: Już widać moim okiem poprawe, ale do soboty jeszcze dużo czasu więc myślę że wszystko będzie dobrze.

Posted

Corinka niestety jeszcze nie jest zdrowa. w środę idziemy na kontrolę jak nie przeszło to robimy przerwę w podawaniu antybiotyku i po tygodniu czy dwóch ponowna kuracja. Ja i Pani wet nie jesteśmy za usuwaniem a za wyleczeniem. Zobaczymy jakie będą wyniki badania w środę, oby było lepiej.
Jestem na urlopie od dzisiaj :multi:
Jeszcze nie mam planów. Mąż pojechał naprawić auto bo się coś stało - zawsze musi się coś stać jak najbardziej potrzebne jest :cool1:

Posted

Ja też w trakcie urlopu, do końca tego tydnia jeszcze i potem we wrześniu jeszcze 2 :lol:
Ale za to cały sierpień sama w pracy, pewnie od rana do nocy będę tam siedzieć :shake:

Trzymamy kciuki za Corinkę cały czas :loveu:

Posted

Oj nie prędko bo neta w domu nie mam:placz:
Firma u której mieliśmy net zbankrutowała czy coś i nie mamy. Szukamy czegoś nowego dopiero a to zajmie sporo czasu:placz:

Posted

Cześć Kamilko :loveu:

Gdzie się podziały czasy, kiedy byłaś z nami na dogo, buu :-( Corinki tak dawno nie widziałam...
Z tym netem goopio u was wyszło, ale na pewno znajdziecie coś innego ;)

Buziaki :calus:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...