Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

koregra napisał(a):

Wet twierdzi że jest strasznie wybredna, a ja to potwierdzam ze swoich obserwacji


Kulwa filozof wielki :roll:
To co za przeproszeniem on nie kiwnie palcem i pies ma zdechnac z glodu bo wybredna jest?
Jakis glupi ten wet :roll:
Przeciez na to sa leki.

A moim zdaniem raz dziennie to malo.
Dwa minimum na niejadka.
Kolezance sie udalo na jakichs witaminach psine podtuczyc to napisze jej zara eska jakie one byly.

Posted

Wiesz on ją badał powiedział że chuda nie jest ze ma trochę tłuszczyku. No i to prawda ona ważyła dłuższy czas 1,50 a teraz ma 1,85 kg.
Chora nie jest jak miała badania krwi to idealne były niemal coś tam tylko nie tak było ale bierze na to kreon na ta trzustkę.
Wczoraj to zaczełam czytać już forum o niejadkach dzieciach, i co wątek to tak samo jak u weta. Jeśli dziecko nie spada z wagi itp.
Wieści są lepsze bo troche zjadła. A ile energii dostała ukradła mi opakowanie mamby i agility sobie w domu zrobiła. Teraz poszła spać. Mam nadzieję że będzie lepiej.
Ja mu też mówiłam że ona zjada 1/3 porcji a on na to że jeśli nie spada z wagi i jeśli tak je i nic się nie dzieje to znaczy że tyle potrzebuje.
Dlatego będzie teraz pod moją baczną obserwacją, a w aptece kupię jakiś syropek, bo ten co kiedyś miałam to nie pomagał, może inny będzie lepszy :)

Posted

A co do karmienia dwa razy dziennie to jest tak.
Jak dostawała dwie porcje to zjadała zawsze tylko jedną czyli połowe porcji. A gdy dawałam jej raz dziennie to często zjadała wszystko. Ona ma tak przez miesiąc je przez drugi nie :/
Dyskutowałam z wetami i stwierdzili żeby dawać raz dziennie.
Zastanawiam się nad zostawieniem royala w misce na cały dzień:cool1:.

Posted

Kiedyś czytałam na temat psów z chorą trzustką, one zawsze wyglądają chudo, są chudsze niż zdrowe osobniki, inaczej trawią.

To może zostaw miskę na cały dzień...

Posted

Ja dalej jestem za tym, żeby dawać dwa razy dziennie albo zeby miska stala caly czas jak Aga mowi.
Wez pod uwage to, ze dzienna porcja to 4 pelne lyzki stolowe i zestaw to z żołądeczkiem Corinki. Skoro zjada prawie wszystko, to znaczy, ze ona nie je tylko sie napycha, a to niezdrowo. To tak jakbysmy my mialy zjesc potezne sniadanie skladajace sie z dwoch kromek chleba, kotleta z ziemniokami i jeszcze np platkow kukurydzianych, a pozniej nic.
Ja wszystkie decyzje dotyczace piesa zawsze odnosze do siebie.
Tak jak kiedys mojej kolezance wet odpowiedzial na pytanie o wolowinke. Gdzies uslyszala, ze nie moze pies jesc, a wet jej na to: a to Pani wolowinki nie lubi? bo ja lubie bardzo.
i tyle.

Posted

Ona jak jej dawałam dwa razy dziennie to było nawet tak że zjadała połowę z połówki a poźniej nic.
ja też porównuję psiaka do człowieka, ale nie karmię Cori jajecznicą frytkami itp;)
A co do napychania to jednak tak jak wilki które polują i najadają sie do syta więc to wcale nie jest tak nie zdrowo dla psów.
Ona nigdy się nie napchała

Posted

Dobrze że Fidlakiem nie mam takich problemów z jedzeniem...On nawet jakby tydzień nie jadł to tylko na dobre by mu to wyszło bo może na wadze by troszkę ubyło :p

Ja mu daję tylko raz dziennie jeść czyly popołudniu mu szykuję gotowane ale przez cały dzień ma suche w miseczce i jak tylko chce to se idzie poskubać...


Jak dzisiaj Corinka?
Zjadła cosik?

Posted

Kasia napisał(a):


Ja mu daję tylko raz dziennie jeść czyly popołudniu mu szykuję gotowane ale przez cały dzień ma suche w miseczce i jak tylko chce to se idzie poskubać...


U nas jest podobnie - raz dziennie i miska suchego cały czas.

Przez to wszystko zapomniałam o zabiegu małej. Dobrze, że wszystko w porządku i mała czuje się coraz lepiej. Szkoda tylko, że nie ma apetytu. Co Corinka lubi jeść najbardziej? Ma coś ulubionego?

Pozdrawiamy!:loveu:

Posted

Buahaha suche w misce cały czas- u nas by to nie przeszło :roflt:
Po minucie suchego by już nie było (za sprawą Torka rzecz jasna) i wszystko minęłoby się z celem w zasadzie.

Dopóki Master był jedynakiem:cool1: było identycznie jak u Władzy i Fidlaków- gotowane raz dziennie, a micha z suchym non stop.
Ale teraz nie da rady tak nie nie nieee:evil_lol:

Zresztą, ja jestem za tym, żeby posiłek był o wyznaczonych porach i jak pies nie chce jeść, to miska siup do góry i do widzenia.
Więc nie ubolewam nad tym i nawet dobrze się stało, że Torcio taki żarłok.

Posted

madziasto4 napisał(a):
...o iście chińskiej kulturze, według której beknięcie po posiłku jest wyrazem uznania dla gospodarza..:cool1:


toż to rzecz oczywista :cool1: i uznana na świecie

Posted

Kasia napisał(a):
Dobrze że Fidlakiem nie mam takich problemów z jedzeniem...On nawet jakby tydzień nie jadł to tylko na dobre by mu to wyszło bo może na wadze by troszkę ubyło :p

Ja mu daję tylko raz dziennie jeść czyly popołudniu mu szykuję gotowane ale przez cały dzień ma suche w miseczce i jak tylko chce to se idzie poskubać...


Jak dzisiaj Corinka?
Zjadła cosik?


Dzis miska od rana stoi pełna. Właśnie weszłam i dalej nie ruszona stoi. Wiec to raczej nie mam sensu zwłaszcza że jak wie że jej zabiore to jeszcze cosik zjada niekiedy.
Magda_Miki napisał(a):
U nas jest podobnie - raz dziennie i miska suchego cały czas.

Przez to wszystko zapomniałam o zabiegu małej. Dobrze, że wszystko w porządku i mała czuje się coraz lepiej. Szkoda tylko, że nie ma apetytu. Co Corinka lubi jeść najbardziej? Ma coś ulubionego?

Pozdrawiamy!:loveu:

Ona ma tak otwieram konserwę z hilsa oj co za radość, zjada. Juto już nie ruszy. Dam coś innego czego jeszcze nie jadła radość na drugi dzień nawet nie chce podejść do tego samego. Tak jest ze wszystkim. kiedyś zabrakłoby mi pomysłów co jej dać i to jest właśnie oznaka ze jest wybredna jak ...:mad:
madziasto4 napisał(a):
Buahaha suche w misce cały czas- u nas by to nie przeszło :roflt:
Po minucie suchego by już nie było (za sprawą Torka rzecz jasna) i wszystko minęłoby się z celem w zasadzie.

Dopóki Master był jedynakiem:cool1: było identycznie jak u Władzy i Fidlaków- gotowane raz dziennie, a micha z suchym non stop.
Ale teraz nie da rady tak nie nie nieee:evil_lol:

Zresztą, ja jestem za tym, żeby posiłek był o wyznaczonych porach i jak pies nie chce jeść, to miska siup do góry i do widzenia.
Więc nie ubolewam nad tym i nawet dobrze się stało, że Torcio taki żarłok.

Ja widzę po dzisiejszym dniu że to nawet dla Cori lepsze bo ona zdjae sobie sprawe że nie b edzie jedzonka i trezba je zjeść bo pani zabierze.
madziasto4 napisał(a):
...o iście chińskiej kulturze, według której beknięcie po posiłku jest wyrazem uznania dla gospodarza..:cool1:


Aga76 napisał(a):
toż to rzecz oczywista :cool1: i uznana na świecie

Co do beknięć to za dobrych czasów Corinka maleńka to potrafiła nieżle walnąć :evil_lol: - i jaka radośc w domku piesio najedzony ;)

Posted

Cze:p
nawiaze do tematu z jedzeniem
u nas problemu nie ma, moja je 3 posilki a nawet i więcej...
waga pnie się w góre musze jej ograniczyc jedzenie bo będzie grubsza niż dłuższa:mad:
wiesz co myśle że Cori przydałby sie towarzysz bo psy niejadki czesto przy drugim psie zjedzą wszystko albo sie nauczą jesc takich rzeczy jakich by wczesniej nie zjedli:p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...