doddy Posted October 18, 2007 Author Posted October 18, 2007 No to ja pierwsza z terminologia naukowa a odnosi sie do jajec: Destrukcja mechaniczna powlok inkrustowanych mineralnie po uprzedniej denaturacji termicznej bialka :cool1: Zeby nie bylo niejasnosci - Rozbicie ugotowanego jajka :diabloti: Quote
ewatonieja Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 :placz::placz: Alter uciekaj chca Ci ugotowac jajka :lol: Quote
ruda76 Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Beata_Dorobczyńska napisał(a):Piszemy o jajkach bo każdy czeka z niecierpliwościa na Wielkanoc . Ps. kompletnie nie wiem, dlaczego kojarzycie to z czymś innym. moze za czyms nam się marzy:cool3::cool3:? Quote
ruda76 Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 doddy napisał(a):No to ja pierwsza z terminologia naukowa a odnosi sie do jajec: Destrukcja mechaniczna powlok inkrustowanych mineralnie po uprzedniej denaturacji termicznej bialka :cool1: Zeby nie bylo niejasnosci - Rozbicie ugotowanego jajka :diabloti: znamy to znamy:eviltong: Juz kiedyś było to jako zagadka;) Quote
Beata_Dorobczyńska Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Za wiosna !!!!!!!!! za wiosna !!!!!!!!!!! Quote
Pit-R6 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 BeataA napisał(a):Co Ty piszesz ciotka?! Może do suczek, ale do psów, to chyba tak nie jest... Nana z Burkiem lata i jest wszystko OK. nawet je zostawiam luzem. No, ale Burek to jest okaz specyficzny... Piotra zapraszamy w każdej chwili, no i Alterka też. :lol: Odwiedzimy z przyjemnością :p Tym bardziej, że muszę "obmiary" zrobić do ocieplenia bud, żeby móc wszystko zamówić... Quote
Pit-R6 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 dariaopole napisał(a):fakt faktem psom w towarzystwie raźniej, nie muszą się razem bawić ale ważne że jak zostają w domu to mają swoje towarzystwo :evil_lol: No właśnie, o tym myślałem. Alter bardzo przeżywa jak zostaje sam, choć nie zostawiłem go na razie na więcej niż 1,5 godz. Mam nadzieję, że się jakoś przyzwyczai... dam mu trochę czasu, może jeszcze go potrzebuje, żeby się poczuć bezpiecznie u nas. Ogólnie psiak histerykiem nie jest, więc pewnie wszystko się ułoży :p Quote
Pit-R6 Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 doddy napisał(a):Jak tam po kapieli? Kąpiel Altera obfitowała w przygody :p Rudzielec nie chciał za nic wejść do brodzika, więc musiałem wejść tam sam i dopiero przyszedł :lol: Podczas kiedy ja go "szorowałem" Monika wtykała mu żarcie, ale i tak udało mu się całemu mokremu czmychnąć i otrzepać się w salonie :p No ale udało się go w końcu wykąpać, tylko już po kąpieli zdarzyła się rzecz niespodziewana - najpierw ja go wycierałem jednolitym zielonkawym ręcznikiem i był luz, ale jak ten ręcznik był już całkiem mokry, Monika przyniosła drugi - w paski wściekle kolorowy, no i Alter się go chyba przestraszył, bo zaczął warczeć na Monię, po czym zaczął jej wyrywać ten ręcznik... :crazyeye: Szybko zareagowałem reprymendą i się uspokoił, ale jeszcze po chwili (kojarząc Monię z tym nieszczęsnym ręcznikiem) zawarczał na nią. Ale w końcu wziąłem inny ręcznik i go do końca wytarłem. Potem było szalone wylizywanie się i obcieranie o wszystko. W ogóle chyba się strasznie zestresował tą kąpielą, bo po wszystkim zasnął snem kamiennym. Nawet jak podszedłem i położyłem na nim dłoń (żeby sprawdzić czy trochę schnie) nie obudził się... ani nawet nie uchylił oka :p Ale dziś Alterek jest czysty i pachnący :eviltong: Quote
ewatonieja Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 proszę usunąc ten recznik w paski!moze alter reaguje na niego jak byk na płachtę? :oops: ciesze sie ze słucha poleceń , teraz musi pieknie pachnieć :placz: o fotki prosimy :cool3: Quote
Pit-R6 Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 [quote name='ewatonieja']proszę usunąc ten recznik w paski!moze alter reaguje na niego jak byk na płachtę? :oops: ciesze sie ze słucha poleceń , teraz musi pieknie pachnieć :placz: o fotki prosimy :cool3: Proszę bardzo :p Tak psiak sypia...:loveu: A tu wieczorny chill-out przy kominku :eviltong: Quote
andzia69 Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: super:loveu::loveu::loveu: Quote
dariaopole Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 wieczorny chill out przy kominku...ehhhh ten to ma dobrze :evil_lol: :cool3: Quote
ruda76 Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Doddy daj przepis jak się znajduje takie domy :cool3: ze złotymi serduchami:loveu: Quote
JamniczaRodzina. Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Oj tak tak widać jaki on u Was szczęśliwy:loveu::loveu::loveu: Quote
Szyszka Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Fantastycznie czyta się takie wieści. A jak przyjemnie patrzy na te zdjęcia.:loveu: Quote
Pit-R6 Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 [quote name='ewatonieja']ależ on jest wypasiony cudo!:loveu: Ewatonieja - masz pozdrowienia od Małgosi i Rawy :shiny: Quote
ewatonieja Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 o dziękuję bardzo,poznales Rawkę?:loveu: słodziutka! prawie tak jak Alter :) naturalni eprosze o przesłanie gorących pozdrowień dla Pani i jej kocio-psiowego zoo:cool3: Quote
Pit-R6 Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 ewatonieja napisał(a):o dziękuję bardzo,poznales Rawkę?:loveu: słodziutka! prawie tak jak Alter :) naturalni eprosze o przesłanie gorących pozdrowień dla Pani i jej kocio-psiowego zoo:cool3: Dobra, zaraz przekażę :p Gosię znam już dość długo ale dopiero ostatnio zgadaliśmy się, że zajmowałaś się Alterem jak jeszcze był w Łodzi :p Quote
ewatonieja Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 całe 2 miesiące spacerów, wylegiwania sie na trawie, dokarmiania,potem wysiadywanie przy kroplówkach, bosze gdybym wiedziała co mu podają narobiłabym szumu dużo wcześniej :-( razem byliśmy na usg rtg wszystko bez kagańca i bez szczekania, pisków o podgryzaniu nie mówiąc, przeszliśmy kilka grzebań w poopie :/ najgorsze było patrzeć jak znika :( nikomu tego nie życzę:-( całe szczęście teraz będę oglądała ALtera w dobrej kondycji i zdrowiu :multi: Quote
Pit-R6 Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 ewatonieja napisał(a):całe 2 miesiące spacerów, wylegiwania sie na trawie, dokarmiania,potem wysiadywanie przy kroplówkach, bosze gdybym wiedziała co mu podają narobiłabym szumu dużo wcześniej :-( razem byliśmy na usg rtg wszystko bez kagańca i bez szczekania, pisków o podgryzaniu nie mówiąc, przeszliśmy kilka grzebań w poopie :/ najgorsze było patrzeć jak znika :( nikomu tego nie życzę:-( całe szczęście teraz będę oglądała ALtera w dobrej kondycji i zdrowiu :multi: Wyobrażam sobie...:sadCyber: Wiele chłopak wycierpiał a jednak znosił to po męsku i pogodę ducha zachował. Dzięki, że miał z Twojej strony taką opiekę. Na przełomie listopada i grudnia będę robił Alterowi badania krwi. A kto mu wymyślił takie ładne, łacińskie imię? Jakbyś była w W-wie i chciała odwiedzić Altera - zapraszamy :p Quote
Ayia Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 jak dobrze slyszec ze z Alterem wszystko w porzadku.. HiHi.. Quote
ewatonieja Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 sorry za offa Zelda po wycięciu nowotworu z ucha ,nadal nie ma otworu w tym uchu,leci krew Quote
doddy Posted October 29, 2007 Author Posted October 29, 2007 To z Zelda trzeba do weterynarza. ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.