Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No to ja pierwsza z terminologia naukowa a odnosi sie do jajec:

Destrukcja mechaniczna powlok inkrustowanych mineralnie po uprzedniej denaturacji termicznej bialka :cool1:

Zeby nie bylo niejasnosci - Rozbicie ugotowanego jajka :diabloti:

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Beata_Dorobczyńska napisał(a):
Piszemy o jajkach bo każdy czeka z niecierpliwościa na Wielkanoc .

Ps. kompletnie nie wiem, dlaczego kojarzycie to z czymś innym.


moze za czyms nam się marzy:cool3::cool3:?

Posted

doddy napisał(a):
No to ja pierwsza z terminologia naukowa a odnosi sie do jajec:

Destrukcja mechaniczna powlok inkrustowanych mineralnie po uprzedniej denaturacji termicznej bialka :cool1:

Zeby nie bylo niejasnosci - Rozbicie ugotowanego jajka :diabloti:

znamy to znamy:eviltong:
Juz kiedyś było to jako zagadka;)

Posted

BeataA napisał(a):
Co Ty piszesz ciotka?!

Może do suczek, ale do psów, to chyba tak nie jest... Nana z Burkiem lata i jest wszystko OK. nawet je zostawiam luzem. No, ale Burek to jest okaz specyficzny...

Piotra zapraszamy w każdej chwili, no i Alterka też. :lol:


Odwiedzimy z przyjemnością :p Tym bardziej, że muszę "obmiary" zrobić do ocieplenia bud, żeby móc wszystko zamówić...

Posted

dariaopole napisał(a):
fakt faktem psom w towarzystwie raźniej, nie muszą się razem bawić ale ważne że jak zostają w domu to mają swoje towarzystwo :evil_lol:


No właśnie, o tym myślałem. Alter bardzo przeżywa jak zostaje sam, choć nie zostawiłem go na razie na więcej niż 1,5 godz. Mam nadzieję, że się jakoś przyzwyczai... dam mu trochę czasu, może jeszcze go potrzebuje, żeby się poczuć bezpiecznie u nas.
Ogólnie psiak histerykiem nie jest, więc pewnie wszystko się ułoży :p

Posted

doddy napisał(a):
Jak tam po kapieli?


Kąpiel Altera obfitowała w przygody :p Rudzielec nie chciał za nic wejść do brodzika, więc musiałem wejść tam sam i dopiero przyszedł :lol: Podczas kiedy ja go "szorowałem" Monika wtykała mu żarcie, ale i tak udało mu się całemu mokremu czmychnąć i otrzepać się w salonie :p
No ale udało się go w końcu wykąpać, tylko już po kąpieli zdarzyła się rzecz niespodziewana - najpierw ja go wycierałem jednolitym zielonkawym ręcznikiem i był luz, ale jak ten ręcznik był już całkiem mokry, Monika przyniosła drugi - w paski wściekle kolorowy, no i Alter się go chyba przestraszył, bo zaczął warczeć na Monię, po czym zaczął jej wyrywać ten ręcznik... :crazyeye: Szybko zareagowałem reprymendą i się uspokoił, ale jeszcze po chwili (kojarząc Monię z tym nieszczęsnym ręcznikiem) zawarczał na nią. Ale w końcu wziąłem inny ręcznik i go do końca wytarłem.
Potem było szalone wylizywanie się i obcieranie o wszystko.
W ogóle chyba się strasznie zestresował tą kąpielą, bo po wszystkim zasnął snem kamiennym. Nawet jak podszedłem i położyłem na nim dłoń (żeby sprawdzić czy trochę schnie) nie obudził się... ani nawet nie uchylił oka :p

Ale dziś Alterek jest czysty i pachnący :eviltong:

Posted

[quote name='ewatonieja']proszę usunąc ten recznik w paski!moze alter reaguje na niego jak byk na płachtę? :oops: ciesze sie ze słucha poleceń , teraz musi pieknie pachnieć :placz:
o fotki prosimy :cool3:

Proszę bardzo :p

Tak psiak sypia...:loveu:



A tu wieczorny chill-out przy kominku :eviltong:

Posted

ewatonieja napisał(a):
o dziękuję bardzo,poznales Rawkę?:loveu: słodziutka! prawie tak jak Alter :) naturalni eprosze o przesłanie gorących pozdrowień dla Pani i jej kocio-psiowego zoo:cool3:


Dobra, zaraz przekażę :p Gosię znam już dość długo ale dopiero ostatnio zgadaliśmy się, że zajmowałaś się Alterem jak jeszcze był w Łodzi :p

Posted

całe 2 miesiące spacerów, wylegiwania sie na trawie, dokarmiania,potem wysiadywanie przy kroplówkach, bosze gdybym wiedziała co mu podają narobiłabym szumu dużo wcześniej :-(
razem byliśmy na usg rtg wszystko bez kagańca i bez szczekania, pisków o podgryzaniu nie mówiąc, przeszliśmy kilka grzebań w poopie :/
najgorsze było patrzeć jak znika :( nikomu tego nie życzę:-(
całe szczęście teraz będę oglądała ALtera w dobrej kondycji i zdrowiu :multi:

Posted

ewatonieja napisał(a):
całe 2 miesiące spacerów, wylegiwania sie na trawie, dokarmiania,potem wysiadywanie przy kroplówkach, bosze gdybym wiedziała co mu podają narobiłabym szumu dużo wcześniej :-(
razem byliśmy na usg rtg wszystko bez kagańca i bez szczekania, pisków o podgryzaniu nie mówiąc, przeszliśmy kilka grzebań w poopie :/
najgorsze było patrzeć jak znika :( nikomu tego nie życzę:-(
całe szczęście teraz będę oglądała ALtera w dobrej kondycji i zdrowiu :multi:


Wyobrażam sobie...:sadCyber: Wiele chłopak wycierpiał a jednak znosił to po męsku i pogodę ducha zachował.

Dzięki, że miał z Twojej strony taką opiekę.

Na przełomie listopada i grudnia będę robił Alterowi badania krwi.

A kto mu wymyślił takie ładne, łacińskie imię?

Jakbyś była w W-wie i chciała odwiedzić Altera - zapraszamy :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...