zusa Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 Chcialam jedną rzecz wyjasnić: nie atakowalam Doddy za to, że nie może zatrzymać Altera u siebie na zawsze, jedynie podkresliłam fakt, ze z podobnych prawdoodobnie przyczyn ja nie mogę wziąć go do siebie. Szanuję ją za to co zrobiła i robi dla tego psa. Moj entuzjazm w szukaniu mozliwych wyjść był spowodowany tz. chorobą monitora komputerowego- nie uczestnicząc w dramacie Altera na codzień, zza monitora komputerowego zawsze wydaje nam sie, że jeszcze wiele można zrobić. Ale konfrontując się z realną sytuacją, staje się jasne jak mało mozna czasem zrobić. Doddy zosała z tym dramatem sam na sam bo choc wiele osob tu na forum przezywa wraz z nią kolejny dzień zmagań z chorobą psa, to ona jest z nim, patrzy na niego, probuje mu wynagrodzic ten jego nieszczęsny los... Proszę o podanie jeszcze raz konta, na ktore można wplacać pieniązki na altera. Quote
Asior Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 Mogę spytać prowadząca Magde Hejde o zgode na przyjazd Altera do praogramu.. ale musiała bym miec pewność, ze on dojedzie.... Quote
andzia69 Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Zusa - dzięki za to,że szukałaś pomocy dla niego:loveu: Podaję dla przypomnienia nr konta: Wpłat można dokonywać: AST Fundacja na Rzecz Zwierząt Niechcianych 79 1160 2202 0000 0000 8061 3463 ul. Żwirki i Wigury 1b/37 02 – 143 Warszawa z dopiskiem oczywiscie "dla Altera" Asior - co do przyjazdu,hmmm - to zależy od doddy i najwięcej od stanu Alterka:-( Quote
doddy Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 Zusa, ja nie czuje się przez Ciebie atakowana ;) Co do Altera, od dłuższego czasu pragnę oględnie napisać, że Alter długo nie pożyje i trzeba będzie podjąć decyzję o uśpieniu. Jak przeżyje kolejny miesiąc to chwała mu za to i oby żył i 100 lat, bo tego bym najbardziej chciała. Prawda jest taka, że ja przestałam szukać dla Altera nowego domu. Dlaczego? Bo ma wizję krótkiego życia... Wolę, żeby za TM przeszedł z kimś kogo zna, ufa mu. Zakładając, że teraz znajdzie dom. Musiałby się znowu przyzwyczaić do nowej osoby, ale to najmniejszy problem. Najgorsze jest to, że on codziennie jest przeze mnie płukany. Wypracowałam już sposoby na manipulowanie przy nim, choć on nie jest tym zachwycony... Ja nie zrazam się, gdy on mnie atakuje zębami gdy zbliżam się z kolejną igiełką. Czy nowy właściciel będzie tak chętnie manipulować przy nie znanym mu psie? Mam obawy... Po prostu, prawda jest brutalna - nerki nie są chorobą do wyleczenia. Raczej na razie staram się ulzyć Alerowi. Quote
doddy Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 Jeszcze zapomniałam dopisać :oops: Co do programy - świetny pomysł. Mamy amstaffkę po udarze słonecznym. Nie jest najpiekniojsza :razz: ale może to byłaby dla niej szansa... Co do Altera - pomysłem, który właśnie realizujemy jest wysłanie do wszystkich klinik w Łodzi listu o Alterze. Mamy nadzieję, że któryś z lekarzy rozpozna w nim swojego pacjenta i może uda nam się odnaleźć jego właścicieli na ostatnie tygodnie życia. Quote
Puchatek Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 doddy napisał(a):Co do Altera - pomysłem, który właśnie realizujemy jest wysłanie do wszystkich klinik w Łodzi listu o Alterze. Mamy nadzieję, że któryś z lekarzy rozpozna w nim swojego pacjenta i może uda nam się odnaleźć jego właścicieli na ostatnie tygodnie życia. Sądzisz że On się zgubił a oni Go szukają i chcą Go wziąć na ostatnie chwile? Nie bardzo rozumiem intencję. Co do pobytu Altera u Ciebie to pewnie że byłoby mu najlepiej ale z tego co się pojawiło na wątku wynika że jest to poważne wyrzeczenie i to nie tylko Twoje. Jeśli to kwestia dni to do przyjęcia a jeśli to miesiące? Quote
andzia69 Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 doddy napisał(a):Jeszcze zapomniałam dopisać :oops: Co do programy - świetny pomysł. Mamy amstaffkę po udarze słonecznym. Nie jest najpiekniojsza :razz: ale może to byłaby dla niej szansa... ja ci dam,ze nie jest najpiękniejsza!:mad: A co do Alterka...ja wiem,że on powoli odchodzi:-(:-(:-( i nie mogę się z tym pogodzić:placz: Quote
Szyszka Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Nikt z nas i choć jesteśmy daleko (niektórzy) to bardzo to przeżywamy. I dobrze że Alter spotkał Doddy. Ile osób jest gotowych na takie poświęcenia? Dziękujemy, Doddy. Quote
dariaopole Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 widzę , że Andzia mnie uprzedziła bo też chciałam dołożyć doddy za to " nie jest najpiękniejsza" - Nanka jest śliczna, 1000 razy ładniejsza w rzeczywistości niż na zdjęciu!!!! i BASTA !!! ja zgadzam się z doddy co do domku dla Altera nowy raczej odpada ale jeśli stary się nie znajdzie to jak długo można tak ciągnąć ??? całe życie podporządkowała doddy Alterowi, przez co Mamba musiała pojechać do kogoś innego ....ehhhh do d.....te życie......sama nie dałabym sobie rady z tą sytuacją ale wiem , ze doddy zrobi wszystko co będzie najlepsze dla Altusia !!! Quote
kiniaczeq Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Zgadzam się z Szyszką - dodam od siebie że DODDY ma wielkie złote serducho Quote
Szyszka Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Pewnie, że ma wielkie serduszko. Alter, mimo wszystko ma farta. Trafił chłopak w dobre ręce. Quote
Tengusia Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 strasznie zal mi Altera :placz: a do tego czuje sie calkowicie bezsilna ... moge go podniesc ale czy to w chwili obecnej cos pomoze :roll: Doddy trzymaj sie tam cieplutko i wymiziaj Alterka odemnie ;) Quote
MaxSta Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Przepraszam o to że nie wiem jaka jest obecnie sytuacja. Wątek się rozrósł że ciężko znaleźć jaka jest sytuacja. Proszę o krótkie streszczenie. Quote
Szyszka Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Stan Alterka wskazuje na to, że długo już z nami nie będzie. Doddy otoczyła go opieką i nie ma nikogo kto mógłby pomóc. Zresztą Doddy mówi, że opanowała już techniki weterynaryjne w "obsłudze" Alterka i że nikt nie będzie chciał się zająć chorym psem, który od czasu do czasu poszczerzy zęby z bólu:placz: Quote
Czarodziejka Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Jestem myślami z tobą pieseczku...:( Quote
andzia69 Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 i jak się dzisiaj czuje rude słoneczko???? Quote
ewatonieja Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 czy można by podac do informacji jak wyglądają sprawy finansowe Altera? czy brakuje pieniedzy? czy jeszcze jest trochę? bo na dom to chyba nie ma co liczyć, wiec pozostaje ta sprawa , warto mieć reke na pulsie Quote
Beata_Dorobczyńska Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Wszystko zależy od tego jak będzie czuł sie Alter , w tej chwili mamy pieniadze na utrzymanie go ale jeżeli ponownie będzie pilny wyjazd do kliniki to zdecydowanie zabraknie. Wszystkie wpłaty mile widziane. Quote
doddy Posted August 29, 2007 Author Posted August 29, 2007 Alter czuje się dobrze. Później wstawię może jakieś jego łóżkowe zdjęcia z poranka. Ogólnie pod względem wychowawczym jest super, bo nauczył się już zostawać sam nie szczekając. Lęk separacyjny mamy opanowany. Jestem więc w stanie nawet wyjść na 4h :multi: Co do finansów nadal się przydadzą. Quote
doddy Posted August 29, 2007 Author Posted August 29, 2007 Zdjęcia z dzisiejszego poranka. Oczywiście Alter jak na domieszkę bullowatego przystało, sypia w łóżeczku. :eviltong: Quote
ruda76 Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Doddy u Ciebie to normalka :eviltong: Łózko to podstawa:evil_lol: Quote
Puchatek Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Cienie się tak ułożyły że wygląda jak gryzoń z wielkimi przednimi zębami i długimi ciemnymi lokami na głowie ;-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.