doddy Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 Alter – piękny AMSTAFF w wieku ok. 4 lat. Obecnie przebywa w szpitalu w Warszawie na Strzeleckiego i walczy o życie. Czy uda się go uratować zależy od niego, czy będzie chciał żyć, a także od Waszej pomocy – bo musimy opłacić jego hospitalizację, diagnostykę, leczenie. Historia Altera: Alter trafił do schroniska w Łodzi w kwietniu 2007r. jako zdrowy pies, ładnie zbudowany, o pięknej urodzie. Dziś Altera trudno nawet nazywać psem, to chodzący cień, wrak, nie będący w stanie utrzymać się na łapinach, a nawet podnieść głowy. Alter w schronisku początkowo zachorował na gluta schroniskowego. Został z niego wyleczony, jednak schudł. Po chorobie dźwignął się, lecz nie na długo... Po kilku tygodniach zaczął drastycznie chudnąć, wymiotować. W schronisku i poza nim, miał wykonane podstawowe badania, z których jednak nic nie wynikło. Podejrzewano zapalenie otrzewnej, raka trzustki itd. Nic jednak nie zostało do końca zdiagnozowane, a także profesjonalnie leczone. Wniosek Pani Doktor z lecznicy – pies bardzo cierpiał. Nie był leczony, nie dostał antybiotyków, tylko środki rozkurczowe. Cierpiał tak do wczoraj... Czy dziś nie cierpi – ciężko to stwierdzić... Pewnie tak, jednak jest pod opieką weterynarzy 24h i lekarze nie pozwolą mu aby go coś tak bolało jak do wczoraj. Altera zabraliśmy wczoraj ze schroniska, po tym jak dziewczyny napisały że pies nie jest w stanie wstać... I to była prawda. Jak zobaczyłam Altera, nie mogącego przejść 10m do samochodu, załamałam się... Już dawno nie widziałam psa w tak TRAGICZNYM STANIE. Początkowo mieliśmy wizję aby Alter trafił do mnie tymczasowo, a od dziś byśmy zaczęli pełną diagnostykę. Patrząc na psa zdecydowaliśmy jednak o pilnym dowiezieniu go do Lecznicy, bo pies by nie przeżył nocy... Stan po przyjeździe do Lecznicy – Alter nie był w stanie wejść do Kliniki 5m. Został wniesiony. Pochlipał trochę wody i od razu zwymiotował. Pies nie miał w ogóle kontaktu ze światem zewnętrznym. Od razu został położony na stole. Lekarze zaczęli go nawadniać, bo stopień odwodnienia był znaczny, dostał antybiotyk, leki przeciwwymiotne, witaminy i inne specyfiki. Zadzwoniłam do lecznicy o 1 rano i usłyszałam, że pies nadal nie reaguje na bodźce zewnętrzne i nie reaguje na otoczenie. Rano byłam już w lecznicy. Stan Aletera – lepiej. Dostał 2l płynów. Zjadł pół puszki (na raty) Royala Sensitive i nawet nie zwymiotował. Poszliśmy na siku 10m od lecznicy. Zrobił siku i od razu się położył. Szybko wróciliśmy z powrotem. Rano miał pobraną krew. Wyniki będą po południu. Na razie Alter pozostanie w Lecznicy, ponieważ jego stan nie pozwala na zabranie go nawet do domu. Po ustabilizowaniu jego stanu będziemy mogli go dopiero diagnozować. Narkozy Alter bowiem nie przeżyje. PILNIE POTRZEBNA JEST POMOC FINANSOWA DLA ALTERA. Mam nadzieję, że nie przejdziecie obojętnie obok tego kochanego i potrzebującego psa. To człowiek zgotował mu taki los, że cierpiał w samotności dni, tygodnie... Niech więc teraz człowiek mu pomoże i okaże serce... Chociaż część. Wszelkich informacji o Alterku udzielę pod nr tel: 0 501 797 018 Jeżeli ktoś będzie chciał wpłacić coś na Altera będziemy wdzięczni. Prosimy w tytule przelewu dopisać ALTER. Wpłat można dokonywać: AST Fundacja na Rzecz Zwierząt Niechcianych 79 1160 2202 0000 0000 8061 3463 ul. Żwirki i Wigury 1b/37 02 – 143 Warszawa KONTO DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY: BIGBPLPWXXX Bank Millennium S.A. Branch Millennium 79 11602202 0000 0000 8061 3463 Quote
oktawia6 Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 a zdjęcia? to jak wyglądał na początku i teraz...bardzo źle to wygląda:shake: :-( Quote
doddy Posted July 20, 2007 Author Posted July 20, 2007 Alter w dniu dzisiejszym. Alter jest dość wysokim amstaffem. Powinien ważyć ok. 38kg. Waży 25kg... Quote
ewatonieja Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 tak wyglądał 22 czerwca ,był pełen energii skory do zabawy Quote
agula Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: o rany Quote
ruda76 Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 Ja zaraz wpłace grosik;) ale sadze ,ze to niestety nie wystarczy wiec proszę o pomoc. Quote
Reno2001 Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 Ja wpłaciłam, ale niestety niewiele. Moja kieska zaczyna świecić pustką :roll: . Prosimy o wsparcie w imieniu Altera. Quote
Cambel&Megi Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 O matko... :shake: :-(:-( Ja narazie pieniędzy nie mam, jeśli tylko będę miała, to coś wyślę... Quote
carolinascotties Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 ale piękny pies... bazarek będę mogła zrobić dopiero w przyszłym tygodniu... Quote
Mona4 Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 Zrobie mu zaraz Bazarek. Pieknego Aniola autorstwa Andrzeja Masianisa. serfinografie Aniola dla Altera. WWW.MASIANIS.QW.PL Quote
Reno2001 Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 No nie Mona4 :roll: . Sądząc po tych rysunkach z galerii to będzie jakieś cudo. A ja choruję na anioła do mojego nowego mieszkania. Ale kasa, kasa. No chyba, że pójdę na żebry po rodzinie w szczytnym celu... ... dla Altera Quote
Asior Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 a ja nawet nie jestem Was w stanie wesprzeć złotówką... :placz: ale chociaz podbije :( i porozsyłam!!!!!!!! skróciłam link do jego tematui, teraz można go wkleić w gadu: http://ubb.pl/QOK :) porozsyłajcie do znajomych ..... Quote
Matusz Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 podbiję Altera bo w potrzebie jest bidulka:-( wierzę, że szybko dojdzie do siebie i będzie cieszył się nowym domkiem! Quote
Mona4 Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 To bazarek dla Niego http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6384303#post6384303 To zapraszam do licytacji tak zrobiony na ekspresowo Quote
Guest Elżbieta481 Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 Kurcze blade,jaka bieda...Biedne te bojowce... Mam pewna koncepcję,zaraz piszę na PW Ela Quote
jola od jadzi Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 Trzymam kciuki za Altera, grosik wpłacę pod koniec miesiąca Quote
supergoga Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 Biedny pies. Oj Doddy, Ty wiesz co mi podesłać, a niech Cię. Postaram sie cosik wysupłac dla psiaka, choć dół okropny (wiadomo obóz córki i wakacje). Ale Alter chce żyć, musi chcieć. Trzeba pomóc. Quote
uryssa Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 zorganizuję zbiórkę - dam znać ile udało mi się wpłacić. Alterku - trzymaj się słonko! Jakby potrzebne było dowiezienie, przewiezienie, pomoc w klinice - spacery itp to czekam na wiadomość. Quote
majafaja Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 bede trzymac kciuki za niego, bo to naprawde piekny pies... o ile sie nie myle, to juz jeden watek o nim jest:roll: Quote
Kasia Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 Gotówki nie mam, pusty już mój polares w tym miesiącu ale zrobie dla Niego bazarek!!! Postaram sie jeszcze dziś ;) Quote
eloise Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 a może cegiełki? takie jak Oskarek miał? Fidelek? co Ty na to? Quote
Paulina12 Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 chciałabym pomoc ale w wieku 15 lat nie wiele mozna zrobic oprocz przygarniania zwierzat i błagania zeby zostały lub dawanie karmy bezdomnym pieskom.porozsyłam link do wontku na fora i do znajomych zrobie wszystko co w mej mocy zeby mu pomoc ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.