AgusiaP Posted January 19, 2015 Author Posted January 19, 2015 A ten drugi domek? W przeciwieństwie do domku, który sie rozmyśli ( tam siedziałyśmy dobrze ponad godzinę ) w tym drugim w sumie nie byłyśmy długo na wizycie, bo od razu wiedziałyśmy, ze to niestety nie jest to. Quote
elik Posted January 19, 2015 Posted January 19, 2015 Czyli trzeba czekać na kolejne telefony. Na pewno będą :) Quote
AgusiaP Posted January 19, 2015 Author Posted January 19, 2015 Czyli trzeba czekać na kolejne telefony. Na pewno będą :) Tak jest Elunia ;) Quote
Panna Marple Posted January 19, 2015 Posted January 19, 2015 Ale jaja :( To nie był TEN dom...I dobrze, że teraz, a nie po... Quote
Panna Marple Posted January 19, 2015 Posted January 19, 2015 Ale jaja :( To nie był TEN dom...I dobrze, że teraz, a nie po... Quote
Anula Posted January 19, 2015 Posted January 19, 2015 Nie da się do końca prześwietlić ludzi i to jest najgorsze,a nie da się bo wierzy się im co mówią.Mam na swoim karku przykre doświadczenie z moją tymczasią Sawaną,do tej pory czuję niesmak i nie mogę się pogodzić jak mogłam zaufać tym ludziom i wierzyć w to co powiedzieli. Najważniejsze,że Lunka nie pojechała do tych Państwa i nie przeszła stresu i jest nadal u Pauliny. Quote
AgusiaP Posted January 19, 2015 Author Posted January 19, 2015 Nie da się do końca prześwietlić ludzi i to jest najgorsze,a nie da się bo wierzy się im co mówią.Mam na swoim karku przykre doświadczenie z moją tymczasią Sawaną,do tej pory czuję niesmak i nie mogę się pogodzić jak mogłam zaufać tym ludziom i wierzyć w to co powiedzieli. Najważniejsze,że Lunka nie pojechała do tych Państwa i nie przeszła stresu i jest nadal u Pauliny. Dokładnie Anulka, niestety sie nie da. Nie da sie tez dokładnie przekazać z wizyty, bądź z rozmowy telefonicznej tego, dlaczego jesteśmy na nie. Słowo pisane w zyciu nie odda tego, co człowiek słyszy i dlaczego dany domek nam nie pasuje. My na prawdę staramy sie dokładnie prześwietlac domki, ale nie do końca sie to zawsze udaje. Nigdy nie dałyśmy psa do adopcji, jak nam coś nie pasowało w danym domku na wizycie. Tez mamy wpadki, bo psiaki wracały...:( to jest straszna porażka a najgorsze jest to, ze zawsze najbardziej cierpi na tym pies :( Quote
Mysza2 Posted January 19, 2015 Posted January 19, 2015 Ale jaja :( To nie był TEN dom...I dobrze, że teraz, a nie po... Też tak myślimy Aniu:( Spokojnie poczekamy na ten właściwy Quote
Mysza2 Posted January 19, 2015 Posted January 19, 2015 Nie da się do końca prześwietlić ludzi i to jest najgorsze,a nie da się bo wierzy się im co mówią.Mam na swoim karku przykre doświadczenie z moją tymczasią Sawaną,do tej pory czuję niesmak i nie mogę się pogodzić jak mogłam zaufać tym ludziom i wierzyć w to co powiedzieli. Najważniejsze,że Lunka nie pojechała do tych Państwa i nie przeszła stresu i jest nadal u Pauliny. Dokładnie Aniu:) Quote
elik Posted January 19, 2015 Posted January 19, 2015 ... Tez mamy wpadki, bo psiaki wracały... :( to jest straszna porażka a najgorsze jest to, ze zawsze najbardziej cierpi na tym pies :( To nie są porażki. Oszuści potrafią się tak kamuflować, że normalny człowiek się nie zorientuje, bo nie podejrzewa złych intencji. Niestety to czasem się zdarza. Ci ludzie też oszukiwali. Stwarzali pozory zdecydowanych na adopcję suni, a tak na prawdę zdecydowani nie byli ! Quote
kolejna kobietka Posted January 20, 2015 Posted January 20, 2015 Dopiero przeczytałam. Chętni już są i na pewno niejeden jeszcze będzie, ale najgorsze jest to, tak jak piszecie, że nigdy nie da się prześwietlić do końca. Chociaż o tyle dobrze, że teraz zrezygnowali i że Lunka nie musiała przez to przechodzić. Tylko znowu ta nadzieja i zawracanie tyłka po co? :mellow: Quote
AgusiaP Posted January 20, 2015 Author Posted January 20, 2015 Nic czekamy na ten wymarzony domek dla Lunki :) Quote
Panna Marple Posted January 20, 2015 Posted January 20, 2015 Tak to jest z wizytami PA...Ja zawsze dostaję palpitacji, kiedy mam zrobić wizytę, bo NIE DA SIĘ PRZEŚWIETLIĆ ludzi. Nikt z nas nie jest Duchem Świętym, ani nie ma rentgena w oczach, a ludzie bywają fałszywi i potrafią się świetnie maskować. I nawet intuicja tu nie pomoże, bo ta też bywa omylna... Trzeba czekać na domek odpowiedni dla Lunki; ona jest tak śliczna, że można spokojnie ogłosić casting i to domki mają się bić o Lunkę, a nie Lunka o domek ;) Quote
paula_t Posted January 20, 2015 Posted January 20, 2015 Tak to jest z wizytami PA...Ja zawsze dostaję palpitacji, kiedy mam zrobić wizytę, bo NIE DA SIĘ PRZEŚWIETLIĆ ludzi. Nikt z nas nie jest Duchem Świętym, ani nie ma rentgena w oczach, a ludzie bywają fałszywi i potrafią się świetnie maskować. I nawet intuicja tu nie pomoże, bo ta też bywa omylna... Trzeba czekać na domek odpowiedni dla Lunki; ona jest tak śliczna, że można spokojnie ogłosić casting i to domki mają się bić o Lunkę, a nie Lunka o domek ;) Dokładnie tak, ja zawsze staram się kogoś "przybrać", bo co dwie głowy to nie jedna, ale to nie daje żadnej gwarancji, nawet prawdopodobieństwa tego, że człowiek się nie pomyli....Przeprowadzamy wizyty PA, podpisujemy umowy, kontaktujemy się z domkami po adopcji, no bo co więcej zrobić? Staramy się zabezpieczyć w najlepszy możliwy sposób, ale takie sytuacje się zdarzały, zdarzają i niestety będą zdarzać :( Trzeba się uzbroić w cierpliwość. Wierzę w to, że Lunka długo na domek czekać nie będzie:) Quote
Panna Marple Posted January 20, 2015 Posted January 20, 2015 Ja właśnie w nerwach, bo robiłam PA, wszystko cacy, zawiozłam wczoraj do domku, a Pani nie odbiera dziś telefonu... Quote
Gabi79 Posted January 20, 2015 Posted January 20, 2015 Ja właśnie w nerwach, bo robiłam PA, wszystko cacy, zawiozłam wczoraj do domku, a Pani nie odbiera dziś telefonu... Ja chyba na zawał zaraz zejdę..... Quote
Mysza2 Posted January 20, 2015 Posted January 20, 2015 Ja właśnie w nerwach, bo robiłam PA, wszystko cacy, zawiozłam wczoraj do domku, a Pani nie odbiera dziś telefonu... Kurcze, nie dziwię Ci się Aniu, wiem co ja bym czuła. Daj znać jak się skontaktujesz:( A o Lunkę są telefony, nie ma dnia żeby nie było, ale jak na razie takie, że szkoda czasu na wizytę. Quote
elik Posted January 20, 2015 Posted January 20, 2015 Ja właśnie w nerwach, bo robiłam PA, wszystko cacy, zawiozłam wczoraj do domku, a Pani nie odbiera dziś telefonu... Współczuję, ale nie pisz czarnych scenariuszy. Powód nie odbierania może być prozaiczny. Jutro pewnie się wyjaśni. Quote
terra Posted January 21, 2015 Posted January 21, 2015 Ślicznotka na pewno znajdzie kochający i troskliwy domek. Quote
Panna Marple Posted January 21, 2015 Posted January 21, 2015 Kurcze, nie dziwię Ci się Aniu, wiem co ja bym czuła. Daj znać jak się skontaktujesz:( A o Lunkę są telefony, nie ma dnia żeby nie było, ale jak na razie takie, że szkoda czasu na wizytę. Uff, dziś rano Pani dała znać...:) Wiola (kontaktogłoszenia), Gabrysia i ja miałyśmy stresującą noc :) Quote
Gabi79 Posted January 21, 2015 Posted January 21, 2015 Uff, dziś rano Pani dała znać... :) Wiola (kontaktogłoszenia), Gabrysia i ja miałyśmy stresującą noc :) To prawda, dobrze że wszystko ok. A tymczasem trzymam kciuki za TEN tel. w sprawie Lunki!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.