aga1616 Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Pies którego kochałam całym sercem:( i bede kochac do końca swych dni. Ból który przeżywam jest poprostu straszny:( mija już prawie miesiąc ale ja ciągle za nim tęsknie i płacze:( wczoraj miałam dziwny sen:( że jechałam pociągiem i gdy wyjrzałam przez okno to Misiaczek biegł za tym pociągiem. nIewiedziałam co zrobić bo nie mogłam zatrzymać tego pociągu. jechałam długo a on cały czas biegł:( Pociąg zaczął zwlniac i gdy wyjrzałam jeszcze raz przez okno to jakas kobieta prowadziła go na smyczy i w kagańcu. Pociąg sie zatrzymał a ja wybiegłam jak szalona, wyrwałam jej smycz z ręki, zdjęłam kaganiec i wziełam go na ręce ( mimo ze nie był taki mały). Wsiadłam do pociągu a Misio był cały czas do mnie przytulony:( nie no nie moge:( gdy sie obudziłam, momentalnie spojrzałam na łózko i na podłoge czy on jest, ale odpowiedź jest prosta... łzy same spłyneły mi z oczu. Ból jest niesamowity, Misiek był psem za którego oddałabym życie. Pamiętam jak wykręcił mi numer i uciekł, a ja wyladowałam z rozpaczy w szpitalu. Odnalazł się w schronisku:( Ale najważniejsze ze sie odnalazł. Przypominam sobie wiele sytuacji z nim związanych Nigdy o nim nie zapomne, ten pies był cząstką mnie. Gdy umarł - umarła także cząstka mnie. zostały mi po nim tylko zdjecia: http://chomikuj.pl/Misiulek a mi tak strasznie brakuje jego futerka Oddałabym wszystko żeby cofnąć czas i znowu się w niego wtulić:( bardzo go kocham Quote
ARESIK_B Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 Dokładniewiem co czujesz. Dziś mija 7 miesięcy totalnej pustki a ja wciąż nie potrafię się pozbierać, boje się znowu kochać nie chcę juz kochać nikogo innego, nie bedę pisała że to przejdzie, o takiej miłości się po prostu nie zapomina, można tylko w jakis sposób nauczyć się radzić sobie z tym bólem, choć mi nawet to nie wychodzi.... głęboko Ci współczuję, pamiętaj że tu na Dogomania zawsze możesz liczyć na Cieple słowa ja trwam dlatego że tutaj wszyscy pomagaja pomimo że cierpią, to na prawde pomaga, trzymaj się........ Quote
aga1616 Posted July 20, 2007 Author Posted July 20, 2007 dziękuje za miłe słowa.. Ty też się trzymaj, bo przezywasz to co ja:( odejście ukochanegp psa jest bólem którego nie da sie opisac i określić:( jeszcze raz dziękuje:( Quote
ma_ruda Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 Wszyscy przeżywamy podobnie nasze rozstania; z upływem czasu niewiele się zmienia- zawsze będzie nam ich brakować. Ale powracają- w snach, we wspomnieniach. Trzeba też wierzyć, że za Tęczowym Mostem są szczęśliwe i że kiedyś się spotkamy. Daj nam wiarę, że to ma sens, że nie trzeba żałować przyjaciół. Że gdziekolwiek są, dobrze im jest. Bo są z nami choć w innej postaci. I przekonaj, że tak ma być, że po głosach tych wciąż drży powietrze. Że odeszli po to, by żyć. Lecz tym razem będą żyć wiecznie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.