Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jaka przykra wiadomość:-(,widziałam go przez moment ,gdy przekazywałam Bossa ,taki fajny,wielki pies.Widać nadszedł jego czas .Lepiej ,że sam usnął i nie męczył się. I tak nieźle pożył do takiego sędziwego wieku,co jest zasługą jego opiekunów.
U ludzi ciężko chorych bardzo często przed śmiercią występuje bardzo duże polepszenie.Może u psów też tak jest.

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kochani...a zwłaszcza Met...nie gniewajcie się, zdaję sobie sprawę, że jesteś sama ale w przypadku konia rozumiem, że pochówek stanowi problem, zaś co się tyczy psa naprawdę da radę to zorganizować zwłaszcza, że to nie duże miasto, gdzie możliwości nie ma...proszę uszanujcie siwą mordkę...zwłaszcza że mordka zaufała Met i jakby nie było stało się częścia jej rodziny...tymaczasową ale jednak...jeśli nie jesteś w stanie sama napewno znajdzie się jakiś sąsiad, który pomoże, choćby za 10 zł na piwko...jeśli trzeba będzie dołożę...tylko nir róbcie z Dinga śmiecia...proszę...

Posted

Molkas... eghm... wg mnie to wlasnie smieci sie zakopuje
nie wyobrazam sobie znalezc kiedys kosci i zastanawiac sie, od kogo pochodzi
ludzie konie tez zakopuja
odnosnie organizacji: jest zima, ziemia zamarznieta
sasiadow nie bede prosila
macie czas, zeby cos zorganizowac, jesli chcecie, zeby zostal pochowany
ja tego nie zrobie

Posted

Jak pomoc pochowac Dinga?? My tak daleko od Krakowa
met smeici sie nie zakopuje.....:crazyeye:
to taki pogrzeb , zakopanie psa , ostatnie z nim pozegnanie......

ciezko mi ubrać mysli teraz w słowa......
moje psy zawsze miały " pogrzeb "...

Posted

no to przejdz sie po wsiach - zakopuje
miejscowi nie zakopuja smieci - wyrzucaja je do lasu
chcialabym was rozumiec, ale dla mnie to jest obrzydliwe
tak samo jak i chowanie ludzi
chociaz ludziom serwuja chociaz solidne trumny
szanuje wasz poglad na sprawe, wy uszanujcie moj
mysle, ze jest wielu dogomaniakow z krakowa i daloby sie to zorganizowac, skoro zalezy wam na tym, zeby spoczal w ziemi

Posted

Ponawiam prośbę MET - jeśli znacie dogoamniakow z okolic poproście ich o pomoc w pochowaniu Dingusia. Dla samej kobiety jest to rzecza przerastajaca sily - wiem co mowie, bo moj Lobus wazyl 47 kg a po smierci wydawalo sie, ze dwa razy wiecej - obie z mama nie mogłyśmy go nawet podnieść nie mówiąc o przeniesieniu gdzieś. Dobrze, że mąż koleżanki pomógł. Bez tego nie wyobrazam sobie co bym zrobila bo siedzialam i wyłam po prostu i bylam kompletnie bezradna.
Prosze postarajcie sie cos zorganizowac. Bo przeciez MET nie da rady Dingusia nigdzie zaniesc a co dopiero wykopac dol w zamarznietej przeciez ziemi. A jak doł będzie za płytki to doczesne szczątki Dingusia zostana wykopane, zjedzone i rozwleczone po okolicy przez głodne lisy czy inne zwierzeta. A to chyba byłby gorszy pochowek niz kremacja.
I niestety z tego co wiem MET nie ma tam sasiadow takich, ktorzy by pomogli w tym. Zreszta nie wiem czy zdajecie sobie sprawe, ze chowanie zwierzat w ten sposob jest zabronione przez prawo, wiec wszelka pomoc sasiadow moglaby sie kiedys zle skonczyc - im mniej bedą wiedzieli tym lepiej...

Posted

Met no cóż podobnie jak ja Ty też masz prawo do swojego zdania. Nie zgadzam się z Tobą ale cóż Ty miałaś Dingusia pod opieką...nie za bardzo trafiają do mnie Twoje argumenty typu..."ale dla mnie to jest obrzydliwe tak samo jak i chowanie ludzi" - to Twoje subiektywne odczucia i napewno owo zdanie nie ma nic wspólnego z powszechnie obowiązującymi normami zachowań, pisząc coś takiego nie wziełaś pod uwagę uczuć innych - no ale z tym już polemizować nie należy...poza tym sądzę, że chyba niezbyt jasno się wyraziłaś pisząc "utylizacja", bo jeśli miałaś na myśli kremację to jestem jak najbardziej za...a brzmi zupełnie inaczej...

Z tą zamarzniętą ziemią to też bez przesady...nie mamy po -20 stopni. I waga Dingusia...no cóż napewno nie należał do ciężkich. Poza tym jestem zdania, i postaram się to przeforsować w Uciechowie, by psy idąc do DT, miały wyraźnie zaznaczone, jak wybrnąć z takiej sytuacji, bo przecież może się zdarzyć zawsze i wszędzie. KONIECZNIE TRZEBA DOPRECYZOWAĆ UMOWĘ.

Aaaaa i żeby nie było niejasności...Met musisz sobie zdawać sprawę, że biorąc psa na płatny tymczas zobowiązujesz się zgodnie z umową nie tylko do karmienia go i dbania o to by miał się jak najlepiej ale też do tego, że dochowasz należytej staranności w świadczeniu, jakby nie było pewnego rodzaju "usługi" i dotyczy się to nie tylko spraw związanych z istotą żyjącą ale również w przypadku odejścia zwierzęcia.

Posted

Molkas napisał(a):
Aaaaa i żeby nie było niejasności...Met musisz sobie zdawać sprawę, że biorąc psa na płatny tymczas zobowiązujesz się zgodnie z umową nie tylko do karmienia go i dbania o to by miał się jak najlepiej ale też do tego, że dochowasz należytej staranności w świadczeniu, jakby nie było pewnego rodzaju "usługi" i dotyczy się to nie tylko spraw związanych z istotą żyjącą ale również w przypadku odejścia zwierzęcia.


tak, powinnam zaraz po jego odejsciu zadzwonic po farmutil albo sarie. nie zrobilam tego, macie mozliwosc zdecydowac, co chcecie z jego zwlokami zrobic. wierze, ze nie chcialas mi nakazac zmiany profesji z przytuliska dla koni na dzikie cmentarzysko?

przepraszam, temat zrobil sie niesmaczny. prosze o kontakt na pw lub tel kogos z uciechowa. nie zycze sobie atakow osob postronnych. dziekuje

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...