Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Izisku ja na prawdę bardzo chcę wyadoptować Lisie

tylko met wiadomo ma konie i psiaki ktorym musi poswiecac czas

a Lisia to psiak na prawdę specyficzny

przyznam ze tyle lęku w tak malutkim ciałku jezcze nigdy nie spotkalam
dlatego pomysl z tymczasem u met wydaje mi sie ni etrafiony
nie zeby u met bylo żle ale skoro nei ma koniecznosci takiej przed podrozą do domku stalego to po co stresować psa............

i mniej mnie obchodzi czy Lisia coś zdewastuje , bardziej to jak bedzie się czuła.........

mogę się mylić......

to tylko moje zdanie

Posted

Ale dlaczego z góry zakładasz, że będzie jej źle. Zima idzie sroga. Sama wiesz, ze w Uciechowie zimno jak cholera. Nie wiem jak dlugo sa tam z nia ludzie ale na pewno nie non stop. Ile godzin dziennie spędzacie z Lisią w sumie (będąc przy niej?). Ona potrzebuje poznać innych ludzi. Moim zdaniem powinien ktoś z Uciechowa z nią tam pojechać i pobyć chociaż przez parę godzin na początku zanim ona nie poczuję się tam troszeczkę pewniej.

U met bedzie miala cieplo, ciagla obecnosc czlowieka praktycznie, DINGA przy sobie i powinno być OK. Mimo, że Lisia młodziutka to też jej nie życzę tej wody zamarzającej w misce o czym pisaliście sami przecież. A w tym roku zima ma być nadzwyczaj sroga... a Lisidełko malutkie to jak ma sie ogrzać biedactwo jak nawet DINGA z nią nie byloby, żeby się mogła do niego przytulić.

Dajcie jej jechać. Ryzyko zawsze jest jest nieodzownie związane z każdym dniem nie tylko psów ale i każdego z nas. MET na pewno ma dobre podejście do zwierząt - jako zapalony koniarz :-) i Lisidełko to będzie czuła.
Psy są bardzo mądre, dużo mądrzejsze od nas ludzi.

Posted

Izis napisał(a):
Ale dlaczego z góry zakładasz, że będzie jej źle. Zima idzie sroga. Sama wiesz, ze w Uciechowie zimno jak cholera. Nie wiem jak dlugo sa tam z nia ludzie ale na pewno nie non stop. Ile godzin dziennie spędzacie z Lisią w sumie (będąc przy niej?). Ona potrzebuje poznać innych ludzi. Moim zdaniem powinien ktoś z Uciechowa z nią tam pojechać i pobyć chociaż przez parę godzin na początku zanim ona nie poczuję się tam troszeczkę pewniej.

U met bedzie miala cieplo, ciagla obecnosc czlowieka praktycznie, DINGA przy sobie i powinno być OK. Mimo, że Lisia młodziutka to też jej nie życzę tej wody zamarzającej w misce o czym pisaliście sami przecież. A w tym roku zima ma być nadzwyczaj sroga... a Lisidełko malutkie to jak ma sie ogrzać biedactwo jak nawet DINGA z nią nie byloby, żeby się mogła do niego przytulić.

Dajcie jej jechać. Ryzyko zawsze jest jest nieodzownie związane z każdym dniem nie tylko psów ale i każdego z nas. MET na pewno ma dobre podejście do zwierząt - jako zapalony koniarz :-) i Lisidełko to będzie czuła.
Psy są bardzo mądre, dużo mądrzejsze od nas ludzi.


Izis, zgadzam się z Tobą...

Na początku byłam pełna obaw..., ale rozmawiając z Met i Robertem większość obaw już mi się rozwiała...!


Met mnie przekonała tym, że:
1. mieszka sama w domu /z dzieckiem/, w którym jest praktycznie cały czas - więc Lisia będzie miała stały kontakt z jednym /swoim!/ człowiekiem, nie będzie musiała bać się obcych!
2. ma ogrodzony teren /ogród dookoła domu/,
3. psy są odizolowane od koni /więc Lisia nie będzie miała powodu się ich bać/,
4. Lisia będzie mogła mieszkać w domu! - więc szybko się przyzwyczai do osoby Met,
5. Met kocha zwierzęta, więc wierzę, że szybko zaskarbi sobie miłość Lisi /z wzajemnością!/

Rozmawiałam z Robertem, Robert też rozmawiał z Met i powiedział, że to dobry pomysł!

Najbardziej obawiałam się podróży, ale Robert ma dać Lisi tabletkę na "spokojność", więc on tutaj mnie przekonał, że będzie dobrze!

Posted

met napisał(a):
czyli ona malutka? to 100zl plus karma albo 150zl i chlopak 200zl plus karma albo 250zl,
czyli 300zl plus karma albo 400zl w sumie za 2


No prawda, ze w pakiecie zawsze taniej :-)
Musi byc dobrze.
MET prosze chuchaj i dmuchaj na Lisidelko bo to male i bardzo wrazliwe babsko i postaraj sie zeby byli razem z DINGO, bo do Niemiec maja jechac wspolnie.

Posted

[quote name='met']Alicja, ur. 2.06.07r. :)
chetnie sie podziele ;]

Taki maluszek ojej. ;-) to się Lisia zdziwi i Dingo tez :-)

Met - mam Cię ślicznie pozdrowić (co niniejszym czynię) od czekającej na DINGA jego przyszłej Pani i przyszlej opiekunki Lisi i poprosić abyś uważała na tą dwójkę i dała im dużo ciepła z Twojego dobrego dla zwierzaczków serduszka :multi:

Mam nadzieje, ze podróż przebiegnie bez zakłóceń i adaptacja w nowym miejscu tez.

Posted

moja lila już szykuje sie do drogi...jesli nic nie wyskoczyło.....

lisia nie bedzie spremedykowana....dostanie tylko srodek na uspokojenie....chociaż i to może nie zadziałać przy jej i tak dużym stresie.
Z jednej stony cieszę się ze lila ma sznase na normalny domek....ale z drugiej strony będę tęsknić....to była taka moja schroniskowa córka:loveu: chociaż dość specyficzna:evil_lol:

to będzie cięzka podróż dla oboja psów....
:shake:

Posted

rotek_ napisał(a):
lisia to była taka moja schroniskowa córka:loveu: chociaż dość specyficzna:evil_lol:

to będzie cięzka podróż dla oboja psów....
:shake:


Wiesz każdej córce nawet tej prawdziwej należy pozwolić kiedyś odejść i zacząć żyć pełnią życia :-)
Trzymam kciuki za udaną podróż obu uciechowiaków.

Posted

dlatego cieszę sie ze lila będzie w normalnym domku...
wielkie dzieki Izis...."odwaliłaś kawał ładej roboty"
dingo to był chyba pies bez szans na adopcje.....ze względu na wiek
lisiczka...no coż...jak już ktoś dowiadywał sie ze to dzikus szybko odchodzili od boksu.....
teraz dwa najsympatyczniejsze psy w schronisku mają sznasę na prawdziwy domek
a dzieki met mają sznase na prawdziwy tymczas.

Posted

Jako od niedawna wirtualna mamusia Dinga, tez bardzo się :loveu::loveu::loveu:
Oby jego życie było jak najdłuższe i najszczęsliwsze. A met ma z nami niezły cyrk, wszyscy psy u niej lokują.:diabloti:

Posted

mysza 1 napisał(a):
Jako od niedawna wirtualna mamusia Dinga, tez bardzo się :loveu::loveu::loveu:
Oby jego życie było jak najdłuższe i najszczęsliwsze. A met ma z nami niezły cyrk, wszyscy psy u niej lokują.:diabloti:



No oprócz Meli są jakieś dogomaniackie tam już?

A właśnie Mela powinna mieć koniecznie zmieniony ten banerek...

Posted

rotek_ napisał(a):
dlatego cieszę sie ze lila będzie w normalnym domku...
wielkie dzieki Izis...."odwaliłaś kawał ładej roboty"
dingo to był chyba pies bez szans na adopcje.....ze względu na wiek
lisiczka...no coż...jak już ktoś dowiadywał sie ze to dzikus szybko odchodzili od boksu.....
teraz dwa najsympatyczniejsze psy w schronisku mają sznasę na prawdziwy domek
a dzieki met mają sznase na prawdziwy tymczas.


Ja nie zrobiłam nic, więc nie ma za co dziękować. To Wam należą się podziękowania za to, że jesteście tam dla nich i że pomagacie im przetrwać :-) :multi:

Acha pamietajcie o paszportach i Chipach, żeby tego nie zostawiać na ostatnią chwilę tylko w jakimś sensownym momencie jak sie zadomowią to zrobić.
MET czy masz taką możliwość tam u siebie?

Powiem Wam jeszcze, że wczoraj dowiedziałam się jak naprawdę ma na imię RUDZIK - otóż nazywa sie on ni mniej nie więcej tylko KUBA - czyli tak jak mój jedyny chrześniak i bratanek zarazem ;-)

Posted

solito napisał(a):
Już za niecałą godzinkę Lisia z Dingiem będą już u Met!:lol:
Podróż znoszą dość dobrze!
Tylko warunki na drodze są bardzo kiepskie...:shake:


Oj to trzymamy kciuki aby szczęśliwie i bezpiecznie dotarli do mety...
i oczywiście do Met :multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...