Zosia4 Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 Dziewczyny - trzeba działać. Ten pies jest stworzony dla mnie - wtajemniczeni wiedzą, że takie kochane i piękne staruszki znalażły u mnie najpiękniejszą przystań na ostatnie chwile swego życia (albo tak przynajmiej mi się wydawało). Niestety, mam teraz młodzieńca 8-letniego, który raz uciekł spod siekiery a drugi raz spod strzelby (albo "bógwicojeszcze" dobry katolik zaplanował względem niego). Nie będę tu się rozpisywać, że jest bardzo cięty na inne samce i na obcych, którzy naruszają jego "terytorialność". Jednym słowem jako dom dla niego odpadam w przedbiegach. Ale chcę pomóc. Bardzo chcę pomóc, bo ten piesio naprawdę leży mi na sercu - jest taki kochany i bezbronny. Jest właśnie taki jakimi będziemy my kiedyś tam ........... . Ale do rzeczy - jest niedaleko mnie hotelik dla psów (jakieś 15-20 km). Moja przyjaciólka, która ma bzika na punkcie swojego ON-ka z rodowodem (co zawsze podreśla) zostawia go tam kilka razy w roku na tydzień albo na dwa tygodnie mając pełne zaufanie do właściciela, że nic tam jej piesiowi się nie stanie. Robiła też niespodziewane wizyty, żeby jak to określiła - "zastać ich w negliżu" czyli mówiąc po naszemu - jak po prostu obchodzą się z psami na codzień. Zawsze - tak jak mi mówiła było ok. A teraz bardziej do rzeczy - doba jest płatna 10 zł - bez wyżywienia. Wyżywienie biorę na siebie - wierzcie mi, mam doświadczenie w żywieniu takich dziarskich psich dziadków. Mogę je dowozić co drugi dzień i będąc wtedy u niego zapewnię mu tyle ciepła ile zdołam. Jeśli byłoby to możliwe i jeśli taka forma pomocy by odpowiadała - to nawet jutro w niedzielę pojadę tam i osobiście zobaczę jak to wygląda. A przyjaciółka mówiła mi, ża są tam psy nawet po kilka miesięcy. I jeszcze jedno - najważniejszą przeszkodą jest odległość. Ja jestem lubuskie a Dzierżoniów jest dolnośląskie. Jakby nie liczyć to jest ok. 300 km w jedną stronę. Nie mogę w tym momencie tego obiecać i nie obiecuję, nie mogę - naprawdę pojechać sama po niego. Ale wywiążę sie z tego co wyżej powiedziałam. Quote
solito Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 Zosiu, to sprawdź te warunki w hotelu, a ja ... muszę jeszcze sprawdzić coś innego... Quote
Brucio Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 w razie zrzuty poprosze o PW zebym nie przegapila;) Quote
Zosia4 Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 Jest - tylko jak pisałam jedzenie trzeba zapewnić. Ale ja mu zapewnię. O to się nie martwcie, biorę ten problem na siebie. Hotelik jest na wsi - tak ze 20 km ode mnie. Mogę tam być co drugi dzień. Ratujmy piesia - jest taki kochany !!!!!!!!!! Quote
Zosia4 Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 Dzisiaj pojadę i sprawdzę osobiście ten hotelik. Zdam relację. Tak bardzo chcę pomóc temu piesiowi - gdyby nie mój nowy lokator - Dingo już byłby u mnie. Ale mam już "zajęty " dom, bo zawsze schroniskowe bidy mieszkają w domu i wiodą u mnie szczęśliwy żywot. No to jak ? - zaklepywać miejsce jakby co ? Quote
Zosia4 Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 O rany - ale się pokomplikowało. Chciałam jechać tam rowerem (bo przez kilka dni nie mam samochodu) ale u nas od samego rana burze. Leje jak z cebra, wichura, ciemno i cały czas pioruny. Jak tylko się rozjaśni to pojadę - jak mnie z domu wypuszczą. Ratujmy go - on jest taki kochany - taki mój. Quote
patch75 Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 justynawege, moze udaloby sie zebrac srodki na jego hotelik na dogomanii? wiemy, ze sama nie dalabys rady i wiemy, ze boisz sie wziasc na siebie taka odpowiedzialnsoc, kazdy to rozumie, ale moze zalozyc skarpete na jego potrzeby? i dac go na allegro, jesli chcesz, dam go jak najszybciej-daj mi jakis tekst i telefon do siebie, czy kogos innego Quote
justynavege Posted July 22, 2007 Author Posted July 22, 2007 zosia wspaniale ze deklarujesz pomoc solito ma nr do pana ktory w tej chwili do konca lipca sie nim opiekuje mom dzwonie do solito Quote
justynavege Posted July 22, 2007 Author Posted July 22, 2007 patch zaraz Gosia solito wpadnie na wątek moj nr tel masz na www.uciechow.pl a tekst daloby sie z tego co Gosia napisala? bo ja o psiaku nic nie moge powiedzieć bo go nei widzialam nawet :-( Quote
solito Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 Zosiu, sprawdź koniecznie najpierw ten hotelik, czy naprawdę są tam dobre warunki! Trzeba to koniecznie wiedzieć, żeby się nie okazało, że wieziemy psa do zamkniętego kojca bez możliwości wychodzenia na spacery czy bez kontaktu z człowiekiem! Takie warunki to on będzie miał w "Azylu" i ma nawet opłacone miejsce... Jeżeli będzie ok, to zadzwonię do tego pana i poproszę, może uda się choć część pieniążków odzyskać, ale do 30.07 trzeba by było go zabrać! Quote
Zosia4 Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 Sprawdzę, oczywiście. Dzisiaj pogoda nie sprzyjała na jazdę rowerem. Jutro tam zawitam, kolega mnie podwiezie. Wszystko dokładnie obświecę i zdam relację. Quote
yewcia1 Posted July 23, 2007 Posted July 23, 2007 Czyli czekamy na wieści. Tymczasem Dingo pokazuje sie na pierwszej stronie i prosi o dom. Quote
justynavege Posted July 23, 2007 Author Posted July 23, 2007 zosiu czekamy niecierpliwie czy psiaki w tym hoteliku chodzą na spacery ? czy ktoś poswieca im czas?? choć troszkę........ to wg mnie wazniejsze niz ładny boks czy porcelanowe miseczki ;) Quote
patch75 Posted July 23, 2007 Posted July 23, 2007 dzis po pracy wieczorem usiade i wyszukam tekst i twoj numer telefonu, wieczorkiem i zaloze mu allegro Quote
Kasia_82 Posted July 23, 2007 Posted July 23, 2007 Dinusiu co rusz tutaj do Ciebie zagladam.........szkoda, ze tylko wirtualnie :oops: Quote
patch75 Posted July 23, 2007 Posted July 23, 2007 zanim wsytawie go, musze wiedziec kilka rzeczy; a gdzie jest tekst Gosi?to ten na pierwszej stronie? a numer telefonu, rozumiem mam podac justyny, solito podawala swoj-czy jej tez mam podac? Quote
solito Posted July 23, 2007 Posted July 23, 2007 patch75 napisał(a):zanim wsytawie go, musze wiedziec kilka rzeczy; a gdzie jest tekst Gosi?to ten na pierwszej stronie? a numer telefonu, rozumiem mam podac justyny, solito podawala swoj-czy jej tez mam podac? Możesz też podać mój nr Tekst nie jest za długi, ale psa widziałam tylko pół godziny, więc za dużo nie mogę powiedzieć... Ale za to same dobre rzeczy - poprostu kochana psina! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.