Ulaa Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Przepraszam, że się wtrącam, ale uważajcie na Rimadyl. To nie jest bezpieczny lek. Sporo psów po nim umarło, powoduje uszkodzenia wątroby, nerek, anemię, krwotoki wewnętrzne... Lepiej nie stosować go zbyt długo i tylko wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne. Jako ciekawostka - Rimadyl kiedyś był też dla ludzi, ale krótko, właśnie z powodu skutków ubocznych... A szkoda, bo jest dość skuteczny, sama podawałam go nieraz mojej najstarszej suni (wylądowała pod kroplówką z niewydolnością wątroby, a ja wtedy jeszcze nie wiedziałam dlaczego...). Quote
solito Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 [quote name='Ulaa']Przepraszam, że się wtrącam, ale uważajcie na Rimadyl. To nie jest bezpieczny lek. Sporo psów po nim umarło, powoduje uszkodzenia wątroby, nerek, anemię, krwotoki wewnętrzne... Lepiej nie stosować go zbyt długo i tylko wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne. Jako ciekawostka - Rimadyl kiedyś był też dla ludzi, ale krótko, właśnie z powodu skutków ubocznych... A szkoda, bo jest dość skuteczny, sama podawałam go nieraz mojej najstarszej suni (wylądowała pod kroplówką z niewydolnością wątroby, a ja wtedy jeszcze nie wiedziałam dlaczego...). O qrcze! A orientujesz się mniej więcej jaki okres czasu jest bezpieczny? Ile to jest czasu "zbyt długo"? Quote
Ulaa Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Ponoć jest różnie dla każdego psa, w tym sęk... Jednym wystarczyło kilka dni, a inne męczyły się przez kilka miesięcy. Poszukam tej stronki gdzie opisane były przypadki zgonów. Trzeba obserwować psiaka, (przede wszystkim czy mu się apetyt nie zmniejszył i/lub czy nie zaczął nienormalnie dużo pić). A najlepiej dawać ten lek seriami, tylko wtedy gdy konieczne, a potem robić przerwę. I podczas podawania coś osłonowo nie zaszkodzi, Lakcid, Essentiale czy choćby jogurcik... Quote
solito Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 [quote name='rotek_']Mogę być pesymistką.... ale szanse na dopcje sa marne... to także zdanie roberta. ... jutro jacho idzie do adopcji i dinga przenosimy do kojca jacha... Sylwia, a jak było z Jaszkiem? Też prawie bez szans, mimo, że nie jest starym psem i co?! Jutro idzie do adopcji! A Rybak, Lisia, Dianka? -takie kochane psiaki i ponad rok i nie ma chętnych... A jak było z Pikusiem czy Sarą?! - Robert nawet nie myślał, że kiedykolwiek ktoś je będzie chciał, a poszły już pół roku temu, szybciej niż rude...!/a Sara miała 15 lat!/ Nie ma reguły! Ale zawsze trzeba mieć nadzieję! Marne szanse też ma Karina z Sarną czy Reksiu, ale co, szukamy dalej! Quote
Donvitow Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Leków p-zapalnych nie wolno stosować za długo. Jeśli jest potrzeba to są w iniekcjach lub czopikach/dla ludzi/ by nie uszkadzać żołądka. Jeśli doustnie to kilka dni i środki osłonowe i nigdy na czczo.Krwotoki mogą być nawet po polopirynie.Jeśli chodzi o cenę stanowczo to za wiele i tylko dlatego że weterynaryjny. A może kupić coś na zaprzyjaźnioną emerytkę np Ibuprom Quote
rotek_ Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 właśnie...Dingo nie jest gruby....on ma chyba nawet lekką niedowagę ale sama jego budowa ciała jest ogromna i to powoduje takie naciążenie na stawy... je...ale z lekkim wybrzydzaniem.... nie wiadomo co mu podawano w tym zakładzie ale jak u nas przestawił sie na susz i puszki to dopiero niedawno zaczyna robic normalne koo.... rimadyl przepisal wet...i dziwe sie nie powiedział nam nic o skutkach ubocznych... wiadomo ze kazdy lek zostawia po sobie slad w oraganiźmie ale czy mozliwe ze rimadyl robi takie spustoszenie....??? Quote
justynavege Posted August 16, 2007 Author Posted August 16, 2007 Donvitov weci wrecz zakazuja podawanie psom Ibupromu Rymadyl jest lekiem kontrowersyjnym ale co podawać by pomoglo?? Artroflex wet uwaza za niezbyt pomocny w tym przypadku :-( Quote
epe Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Kochani! chciałam coś podpowiedzieć w związku z lekami. Dowiedziałam sie,że można z powodzeniem stosować chrząstkę rekina na stawy dla psów. Powiedziała mi to sąsiadka,której siostra ma ONka i jej wet leczy ok.12 letnia suke tą chrząstka /w lecie przerwa/ Podobno skutki rewelacyjne! Niestety chrząstka nie jest tania ok.78 zł! Ale można sie jakoś na to złożyć,a zawsze to lek naturalny! Czytałam na molosach oni to tez dla psów stosuja! Quote
Zosia4 Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 epe - chrząstka rekina za 78 zł ? A ile takich chrząstek należałoby naszemu staruszkowi zaaplikować i ile razy dziennie ? Jaka jest waga takiej chrząstki ? I ile kosztuje jakaś miarodajna dawka dla tak wiekowego pana, no i w jakiej postaci to występuje ? I z jakiego rekina, bo sa różne: rekiny "ludojady", rekiny młoty, rekiny białe itd., itp. (a niektóre są nawet pod ochroną). Jak już chcesz coś konkretnego podpowiedzieć to pisz o tym co jest sprawdzone a nie takie coś jak : "znajomy pies znajomego" jest czymś takim leczony i "skutki są podobno rewelacyjne". Widziałaś chociaż tego psa przed leczeniem - już nie mówię, że w trakcie ? Nasz 15-letni Onek to jest już naprawdę starszy pies i naprawdę potrzebuje przede wszystkim swojej cichej i kochającej przystani. Quote
epe Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Kochana Zosiu! Nie śmiej się ze mnie,owszem są to wiadomości zasłyszane,ale jest wątek na molosach o preparatach dla tych olbrzymów-wiadomo jakie obciązenia stawów one mają! Chrząstka rekina występuje w kapsułkach po 60 lub 120 szt. jest to preparat już dawno wystepujący w aptekach bez recepty,nie mylić z olejem z watroby z rekina pod nazwą "Ecomer". Chrząstka rekina stosowana jest zwłaszcza dla ludzi na zwyrodnienie stawów ,stany zapalne itp.związane ze stawami! Nie wiedziałam,ze można stosować u psów,ale skoro wet to stosuje to jestem za-im mniej chemii w leczeniu tym lepiej dla całego organizmu! Ja w czerwcu stałam sie nowym dogomaniakiem-adoptowałam Krystianka,który jest po wypadku samochodowym-źle zrośnieta łapa. Teraz ma 5 lat,ale potem może mieć problemy,zw łaszcza,że to mix ONka. Sama myslę zatem o stosowaniu tej chrząstki! Zosiu! Skoro jest okazja chciałam Ci powiedzieć,że bardzo Cie podziwiam i szanuję,jesteś kochana! - a ogród -"bajka z 1001 nocy" Pozdrawiam Ciebie i całą Twoją gromadkę Quote
Ulaa Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Ta "chrząstka rekina" to np wspomniany wyżej Arthroflex. Generalnie preparaty z glukozaminą i siarczanem chondroityny. Jeszcze raz przepraszam, że tak się wrącam, ale również mam starszą suczkę chorującą od lat na stawy (dysplazja, zwyrodnienia i dolegliwości z tym związane), więc temat jest mi aż nadto znany :-( Wszelkie arthro- działają jedynie wspomagająco, "nasmarowując" staw, czasem wspomagając odbudowę chrząstek. Warto je dawać, nie powodują jakichś tam szczególnych skutków ubocznych (może biegunka jak się przedawkuje). Ale dla psów są bardzo drogie, lepiej opłacają się ludzkie zamienniki (arthrotec, arthrostop itd). Natomiast jeśli stać Was, by trochę "zaszaleć" polecam Bonharen - kwas hialuronowy. Jakiś czas temu podawało się go w zastrzykach, efekty rewelacyjne, kuracja 300 zł. Teraz może coś się zmieniło względem dawkowania i ceny, bo zrobiło się bardziej popularne. Jest także fajny (chyba amerykański) preparacik CortaVet, ale nie wiem skąd go wziąć i ile kosztuje, bo niedawno dostałam od znajomej (resztka po jej suce). W płynie mocniejszy - dla koni - jako początek kuracji, a potem w proszku na podtrzymanie efektów. O skuteczności mogę powiedzieć niewiele, na razie Abra na razie kończy brać płyn - zrobiła się bardziej ruchliwa, weselsza. Jeśli chcecie, mogę spytać znajomej o szczegóły dostępności CortaVetu. A tak poza tym BARDZO POLECAM zupełnie bezpieczny homeopatyczny Zeel. Występuje w wersji płynnej (ampułki) i tabletki. Tabletki tańsze. Rozpuszcza się je w odrobince ciepłej wody i podaje do pyszczka 3 razy dziennie. Trochę kłopotliwe, ale bezpieczne i skuteczne. No i pływanie, jeśli lubi. Wzmacnia mięśnie, nie nadwyrężając stawów. Biedny staruszek... Ma szczęście, że trafił na ludzi, którzy o niego dbają. Quote
solito Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 [quote name='Ulaa']... Jest także fajny (chyba amerykański) preparacik CortaVet, ale nie wiem skąd go wziąć i ile kosztuje, bo niedawno dostałam od znajomej (resztka po jej suce). W płynie mocniejszy - dla koni - jako początek kuracji, a potem w proszku na podtrzymanie efektów. O skuteczności mogę powiedzieć niewiele, na razie Abra na razie kończy brać płyn - zrobiła się bardziej ruchliwa, weselsza. Jeśli chcecie, mogę spytać znajomej o szczegóły dostępności CortaVetu. ... No i pływanie, jeśli lubi. Wzmacnia mięśnie, nie nadwyrężając stawów. quote] Ulaa, jeżeli możesz, to dopytaj, proszę, koleżanki... A pływanie... Ponoć Dingo nie lubi wody... :shake: Ale jeszcze nie próbowaliśmy... Quote
justynavege Posted August 16, 2007 Author Posted August 16, 2007 dziekuje wam wszystkim za rady jako ze nie znam tych specyfikow proszę pomozcie w wyborze wiem tylko ze wet powiedzial ze artroflex jest w przypadku Dinga malo pomocny i mam pytanie bo podczas ostatniej zawieruchy na tym wątku sama juz nie wiem czy nie doczytalam czy nie zrozumialam :oops: czy Dingo zostaje w uciechowie tylko do konca miesiaca czy zostaje na stałe ?? Quote
rotek_ Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 ja, justyna i robert bylismy przygotowani na jeden miesiąc pobytu.... jednak gosia nadal uwaza ze była z wami w kontakcie.... a tymczasem fotki naszego przystojniaka... zmienił sie co....:razz: na zdjęciach wiadac jakby miał juz czarna sierść ale zostało jeszcze troche brunatnego podszetrstka na karku i łapach... a pota tym całkiem, całkiem:cool3: Quote
yewcia1 Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Piękny jest Diguś:crazyeye: Trzeba myśleć co dalej z leczeniem i funduszami dla psiaka. Quote
uxmal Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 On wogóle nie jest siwy? Nie wygląda na 14-15 lat. Quote
justynavege Posted August 16, 2007 Author Posted August 16, 2007 ux siwizny raczej nie ma.................. pozwolę sobie jeszcze raz zadać pytanie jakie sa ustalenia co do Dinga?? na jaki czas jest w Uciechowie?? Quote
solito Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 justynavege napisał(a): pozwolę sobie jeszcze raz zadać pytanie jakie sa ustalenia co do Dinga?? na jaki czas jest w Uciechowie?? Justyś, a do kogo kierujesz to pytanie?! Przecież chyba wspólnie szukamy domku dla niego?! A na to pytanie: cyt.: "czy Dingo zostaje w uciechowie tylko do konca miesiaca czy zostaje na stałe ??" to chyba tylko jakiś prorok albo wróżka potrafi w tym momencie odpowiedzieć... Quote
solito Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 [quote name='rotek_']ja, justyna i robert bylismy przygotowani na jeden miesiąc pobytu.... jednak gosia nadal uwaza ze była z wami w kontakcie.... Sylwia, uwierz mi, wcale mi się nie wydawało, że rozmawiam z Robertem i Justyną! Też nie miałam omamów w momencie jak Justyna zadzwoniła do mnie, żebym pojechała do Dinga porobić mu fotki, żeby założyć mu wątek na dogo! Tylko teraz już zaczynam się zastanawiać, w jakim celu...!:cool1: Quote
solito Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 [quote name='justynavege']Gosia chyba zbyt mocno wierzysz w moc sprawczą wątków psich ;) Justyś, pozwolę sobie zacytować Twoją wypowiedź z innego wątku: justynavege vbmenu_register("postmenu_6537218", true); Zarejestrowany: Jul 2006 Miasto: Dzierżoniow Postów: 8080 ux ja mimo wszystko zawsze wierze a jak trace nadzieje to wspominam psy raczej "nieadopcyjne " Radara duzego z agresją - ma dom sarę 15 letnia podhalankę - ma dom Zlączka zastraszonego maakrycznie - ma dom Rotka Blekiego - niby agresiw - ma dom....... ech. duzo takich psiaków.......... Pikusia ktory chcial zeżreć wszystkich i wszystko - ma dom......... __________________ Pamiętaj o tych słowach! Quote
justynavege Posted August 17, 2007 Author Posted August 17, 2007 Gosiu nadzieja nadzieją i oczywiście ze prosilam Cię zebyś zrobila zdjęcia Dingusiowi wlasnie po to by szukać mu miejsca ale nie samą nadzieją mozna pomóc psu dlatego tez pytam czy Dinguś zostaje w Uciechowie na ten miesiac ktory ustaliłaś z Donvitem czy zostaje dluzej Quote
Donvitow Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Jeśli można proszę o trochę więcej czasu. Dodatkowy miesiąc-płatny. Nasz schron jestt w przebudowie i potrzebuję trochę czasu. Jeśli dostanie nakaz eksmisji z końcem miesiąca wezmę go na te warunki które mamy. Quote
rotek_ Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 eksmisji nie dostanie...pies to nie rzecz zeby go można było wyrzucić Quote
justynavege Posted August 17, 2007 Author Posted August 17, 2007 Pytam nie po to by pytac ale jesli Dinguś ma zostać jeszcze to potrzebna kolejna porcja lekow na kolejny miesiac potrzebne szczepienie na wscieklizne bo konczy sie 1 wrzesnia Solito mamy dług od dwoch tygodni u weta za przyjazd i leki Dinga czy moglabys podjechac w wolnej chwili i zaplacic? bo jak nie zaplacimy pewnie nie da juz na kreche to nie ten wet ktory robil sterylki Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.