Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

rotek_ napisał(a):
nie chce teraz przechodzić wszystkich stron i czytać...

jaka jest sytuacja dinga.....
????
to ze ktoś go zaadoptuje równa sie zero....
niestety takie są realia....

pies jest troche autystyczny....
wyje jak tylko zobaczy człowieka....
mozna wejsc do boksu a on wyje, głaska sie go a on wyje...
przestaje dopiero po jakimś czasie....

jesli trafiłby do domu to takiego gdzie nie umieszczało by sie dinga w kojcu...on w schronie nie czuje sie szczęśliwy...

umownie w uciechowie miał zostać na 1 miesiąć a co potem???



rotek_ nie wiem
Solito wiadomo coś??

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

rotek_ napisał(a):
nie chce teraz przechodzić wszystkich stron i czytać...

jaka jest sytuacja dinga.....
????
to ze ktoś go zaadoptuje równa sie zero....
niestety takie są realia....

pies jest troche autystyczny....
wyje jak tylko zobaczy człowieka....
mozna wejsc do boksu a on wyje, głaska sie go a on wyje...
przestaje dopiero po jakimś czasie....

jesli trafiłby do domu to takiego gdzie nie umieszczało by sie dinga w kojcu...on w schronie nie czuje sie szczęśliwy...

umownie w uciechowie miał zostać na 1 miesiąć a co potem???

ponawiam pytanie

Posted

uxmal napisał(a):
Czy w Dzierżoniowie albo Ząbkowicach albo w Waszych okolicach jest gazetka Echo, Metro lub cos podobnego -darmowego?


Takich nie ma:shake:
A darmowe, to są chyba tylko reklamy marketów...

Posted

rotek_ napisał(a):
czyli psiaka wrypałaś nam na stale...
fajnie gosiu...kto jak kto ale ty chyba dobrze znasz sytauacje uciechowa....:mad:
nie jestem pesymiskta ale znalezienie domu dla dinga jest juz chyba niemożliwe...

z tego co pamiętam to na początku mówiłaś ze psiak zostaje u nas na miesiąc...fajnie...


sylwio, kto jak kto, ale ty chyba powinnaś znać dobrze sytuację Dinga!:mad:

Dingo jest u nas na hotelu tylko i wyłącznie dzięki darczyńcy, którym jest Donvitow, w przeciwnym razie Dingo skończyłby w "Azylu", a tam pewnie już by nie zajmował miejsca...

a co do twojej pamięci... Mówiłam, że Dingo będzie miał opłacony hotelik przez miesiąc /przez Donvitowa:loveu: /, a czy miałby zostać tutaj tyle...? Miałam nadzieję, że nie! Przecież chyba po to ma na Dogo założony wątek, żeby znalazł swój dom!
A jeżeli nie znajdzie się domek, to może chociaż znajdą się ludzie, którzy pomogą opłacić dalszy okres pobytu Dinga i jego leczenie!

Posted

Gosia chyba zbyt mocno wierzysz w moc sprawczą wątków psich ;)

Dom dla Dinga to moje największe marzenie gdyż to włąsnie on jest u kresu zycia i n a prawdę wiele mu nie pozostało :-(
chcialabym by te dni mogł przezyc godnie u boku kochającej go osoby..........ale moje chcenie niestety tego sprawić nie potrafi :shake:

staram się zawsze jak jestem dać Dingusiowi choć poglaskanko , dajemy mu codziennie leki , je konserwy jako jedyny uciechowianin ( oprocz kotow)
ale to i tak mało :placz:

Posted

justynavege napisał(a):
Gosia chyba zbyt mocno wierzysz w moc sprawczą wątków psich ;)

Dom dla Dinga to moje największe marzenie gdyż to włąsnie on jest u kresu zycia i n a prawdę wiele mu nie pozostało :-(
chcialabym by te dni mogł przezyc godnie u boku kochającej go osoby..........ale moje chcenie niestety tego sprawić nie potrafi :shake:

staram się zawsze jak jestem dać Dingusiowi choć poglaskanko , dajemy mu codziennie leki , je konserwy jako jedyny uciechowianin ( oprocz kotow)
ale to i tak mało :placz:


Gdybym nie wierzyła, to by mnie tu nie było!
Wierzę, że gdzieś jeszcze jest taka druga Zosia... /która bardzo chciała Dingusia, ale w związku z tym, że ma drugiego takiego w domu, to nie może.../ musimy ją tylko znaleźć!

Posted

a on powineien tylko na podworzu mieszkac? w mieszkaniu nie daloby rady, bo czystosci pewnie nie nauczony, jak na podowrku wiele lat przezyl. no bo jak ktos mieszka nisko, to schody nie bylyby chyba taka przeszkoda?

Posted

rotek_ napisał(a):
czyli psiaka wrypałaś nam na stale...
fajnie gosiu...kto jak kto ale ty chyba dobrze znasz sytauacje uciechowa....:mad:
nie jestem pesymiskta ale znalezienie domu dla dinga jest juz chyba niemożliwe...

z tego co pamiętam to na początku mówiłaś ze psiak zostaje u nas na miesiąc...fajnie...

z dwojga złego dingo ma u nas dobre warunki...
dostaje leki na stawy..
mieszka w osobnym kojcu
sykcesywnie staramy sie go wyczesywać...ale w jego ciele jest jeszcze podszerstek sprzed kilku zim:evil_lol:
po paru tygodniach moze zacznie widać ze psiak jest czarny podpalany ale nie czekoladowy.
ma czeste spacery...
chociaż nowe wolontariuszki dzisiaj przesadziły bo zaciągły psa az nad staw biedak potem nie mogł wrócić i potrzebował czestych przystankow...


justynavege napisał(a):
Gosia chyba zbyt mocno wierzysz w moc sprawczą wątków psich ;)

Dom dla Dinga to moje największe marzenie gdyż to włąsnie on jest u kresu zycia i n a prawdę wiele mu nie pozostało :-(
chcialabym by te dni mogł przezyc godnie u boku kochającej go osoby..........ale moje chcenie niestety tego sprawić nie potrafi :shake:

staram się zawsze jak jestem dać Dingusiowi choć poglaskanko , dajemy mu codziennie leki , je konserwy jako jedyny uciechowianin ( oprocz kotow)
ale to i tak mało :placz:


Określenie wrypałaś świadczy o totalnym braku kultury. Co Ty robisz na Dogo. Przecie solito ratowała psa przed uśpieniem. Tobie za to że się Nim zajmujesz płacą !!!!!!!! . Nie pyskuj.
Totalne obrzydzenie. Niedowartościowane jednostki najmniej robią a najwięcej pyskują. Ustaliłem z Solito że jeśli nie znajdzie niczego w ciągu miesiąca to zabieram psa na hotelik do siebie gdzie znajdą się i ludzie i środki. Chodziło o odległość i kontakt z śolito inaczej by nie brała Ciebie pod uwagę. Odczep się od niej i przeproś o ile potrafisz.

Posted

patch75 napisał(a):
a on powineien tylko na podworzu mieszkac? w mieszkaniu nie daloby rady, bo czystosci pewnie nie nauczony, jak na podowrku wiele lat przezyl. no bo jak ktos mieszka nisko, to schody nie bylyby chyba taka przeszkoda?



patch w domu tak ale domu bez schodów gdyz w uciechowie zaobserwowalam ze potyka sie bardzo na malenkim jednym schodeczku
nie chcialabym by zrobił sobie krzywdę upadając

ale nie wiem czy się nie mylę
po prostu martwię się o to ze jest niedołężny

Donvitow z szacunkiem dla wszystkiego co robisz dla Dinga i dla psiaków ale pozwol ze sprostuję

w Uciechowie wszyscy pracujemy za darmo
nikt nikomu nie placi za nic
wiec i rotek_ rowniez nie dostaje za nic zadnych pieniedzy

i na prawdę krzywdzące jest zdanie ze najmniej robi
Ona robi na prawdę mnostwo

proszę nie zamieniajmy watku Dinga w kolejną awanturę dogomaniacką

Posted

justynavege napisał(a):
patch w domu tak ale domu bez schodów gdyz w uciechowie zaobserwowalam ze potyka sie bardzo na malenkim jednym schodeczku
nie chcialabym by zrobił sobie krzywdę upadając

ale nie wiem czy się nie mylę
po prostu martwię się o to ze jest niedołężny

Donvitow z szacunkiem dla wszystkiego co robisz dla Dinga i dla psiaków ale pozwol ze sprostuję

w Uciechowie wszyscy pracujemy za darmo
nikt nikomu nie placi za nic
wiec i rotek_ rowniez nie dostaje za nic zadnych pieniedzy

i na prawdę krzywdzące jest zdanie ze najmniej robi
Ona robi na prawdę mnostwo

proszę nie zamieniajmy watku Dinga w kolejną awanturę dogomaniacką


O to chodzi nie zmieniajmy na awanturę/ Rotek/. Nie ja napisałem wrypałaś. A pies nie ma polegać tylko na wolontariacie ?. Za to płacę?. To w takim razie jak wam sprawia kłopot to się od niego odczepcie a niech zajmuje sie nim opłacony pracownik hoteliku !!!!. NIe odwracaj kota ogonem.
Pies który ma opłacony hotelik ma dostać karmę, ma być wyprowadzony, ma być leczony w ramach tej opłaty.Czego przy nim szukają niedowartościowane wolontariuszki z jezykiem przekupek.
Odczepcie się od psa. Ma się nim zająć w ramach obowiązków pracownik hoteliku. Jak się skończy jego czas hotelikowy zabiorę go. Przyjadę. Jesteście obrzydliwe.
Pozdrawiam Kajetan.
PS i zakompleksione. Polecam poradę u specjalisty

Posted

Proszę o bardziej kulturalny ton

Nie zrozumiałeś człowieku ze w Uciechowie nie ma zadnych pracowników tylko są wolontariusze ktorzy poswiecaja swoj czas dla tych zwierzat, karmią sprzatają kupy wyprowadzają na spacery??

Nie uwazam się ani za obrzydliwą ani za zakompleksioną i proszę mnie nie obrażać

"Odczepcie się od psa" czego to dotyczy???????

o co Ci chodzi??

Posted

justynavege napisał(a):
Proszę o bardziej kulturalny ton

Nie zrozumiałeś człowieku ze w Uciechowie nie ma zadnych pracowników tylko są wolontariusze ktorzy poswiecaja swoj czas dla tych zwierzat, karmią sprzatają kupy wyprowadzają na spacery??

Nie uwazam się ani za obrzydliwą ani za zakompleksioną i proszę mnie nie obrażać

"Odczepcie się od psa" czego to dotyczy???????

o co Ci chodzi??


To dotyczy -wrypałaś_/ Total hamstwo. Jak to wolontariusze. za co płacę 450PLN za miesiąc. Kto w takim razie zgarnia te pieniądze jak swiete wolontaruszki z jezykiem wozaków zajmuja się psiakami.

Proszę o informację.
Pies jest na hoteliku.
Opłaconym.
Dlaczago osobie która płaci robi się wstręty./ niegrzeczne-rotek/
Dlaczego się sugeruje że opiekują się nim święte wolontariuszki skoro to jest opłacone./ Niech spadają jak im ciężko./
Za co ja płacę.!!!!! w takim razie.
Solito pilnuj psiaka do czasu az się skończy płatny czas a potem po niego przyjadę.
Szanownym koleżankom polecam poradę u specjalisty. Jak się obruszycie informuj.e że 26 lat jestem specjalistą od zachowań i naprawdę tego wymagacie.
Pozdrawiam serdecznie Kajetan

Posted

Donvit pies est w Uciechowie- miejsce nie jest w żaden sposób dotowane - justyna, rotek, solito wszyscy tam opiekuja się za free psami i proszę zejdz z Tonu, wizyta u weta i rimadyl ( 1 tbletka dzieńnie koszt 5 zł) + jedzenie - wszystkie środki pochłonie jedzenie i leczenie Dinga.
A nawet nie wiem czy Uciechów dostał na to środki czy wykłada z własnych z AFN-u
Donvit gdyby nie justyna i robert - potem dołączyła solito i rotek niebyłoby tego miejsca na ziemi, więc jak jesteś mało zorientowany w sprawie odsyłam do wątku uciechowskiego
I uważam, ze Twój ton jest nie na miejscu!

Posted

solito przepraszam...

-----------------------------
nie sledziłam wątku psiaka z rożnych powodów...ale to chyba najmniej ważne jakich....
ale osobiście pytałam sie 2 razy gosi czy psiak zostaje u nas na stałe....
juz najmniej wazne czy na warunkach hotelowych czy jako kolejny gratis....
i dwa razy usłyszałam ze nie...

raz specjalnie pytałam sie przy robercie....bo on sam mówił ze znająć zycie psika nam "wrypią"....czy jak wolisz donvitow, "zostawią na stałe"....
jako schronisko nie istniejmy...
nie ma pracowników....działamy tylko jako wolontariusze....
tak naprawde trzy osoby/ja pomagam do rozpoczęcia sie roku studenckiego/ pracują w całym schronisku....z czego justyna jest tylko do południa

i rzweczywiście lepiej dla dinga ze trafił do Nas...
ma osobny kojec
drogie leki
i w miare naszych możliwości opieke wolontriuszy...
gdyby poszedł do azyla prawie napewno nie zostałby uśpiony a zagryzłyby go inne psy z boksu...
skąd to wiem???
z dingiem przebywam cały dzień...
jest trudnym psem...
niestety w schroniskowej społeczności jest tak ze słabsza bądź uciążliwa jednostka jest eliminowana.

to co robię nie robię dla pieniędzy....
pewnie gdyby w moim życiu liczyły sie inne wartości nawet nie przyjeżdzałabym do uciechowa...
lubię pomagać....
na ten rok zaprzysięgłam sobie ze będę pomagać dzieciom niepełnosprawnym i upośledzonym...ale trafił sie uciechów i siedzę po 10 h pracując....
przy psach, remontach itp...
to czy pies będzie opłacony czy nie,nie ma najmniejszego znaczenia...byle by miał co jeść i dostawał leki...
chociaż to, dzieki osobom które pomagają nam w najcieższych sytuacjach, jest do przezwyciężenia...


jesli kogoś uraziłam najmocniej przepraszam....
ale dziwie sie ze dopiero teraz dowiaduję sie ze pies jest u nas na stałe...:roll:
pytałam sie bo robert tez nic nie wiedział...
wszyscy byli przekonani ze zostaje na miesiąc.


jak jacho pojdzie tylko do adopcji Dinga przenosimy do kojca jaszka...bo swój obecny już poobgryzał....
najbardziej martwi mnie jego sierść...
dingo moze sie mocno zestresowac podczas kąpieli
ale z drugiej strony jego zapach nie należy do najprzyjemniejszych...

nie chcę nikogo urazić ale szczerze wątpię w adopcje Dinga...
Każdy kto go widzi z odwiedzających szybko odchodzi od boksu...
Najmniej ważny jest już wygląd....
Ale przede wszystkim wiek....
dla naszego przesympatycznego staruszka reksia będzie b. cięzko znaleźć dom..a co dopiero dla dinga....który jest lekko autystyczny...
i tak samo jak justyna wątpię w sprawczą moc wątków...


a dla sprostowania....obiło mi sie o uszy ze z zaśwaidczenia weta wynika ze Dingo nie ma 15 lat tylko 13.
jutro to sprawdzę

Posted

przeczytałam cały wątek...
moze coś nie doczytałam....
ale donvitow, w którym poście była mowa ze zabierasz psa do swojego hoteliku???
wspomniałeś o tym dopiero niedawno...


za każdym razem dowiaduję sie czegoś nowego....
wszystkie informacje przekazuje robertwi/nasz umowny kierownik/ ale jak mam poskładać to w jedną logiczną całość...jak rano i tak sie okaże ze jest zupełnie inaczej

Posted

[quote name='rotek_']solito przepraszam...

-----------------------------
1) osobiście pytałam sie 2 razy gosi czy psiak zostaje u nas na stałe....
juz najmniej wazne czy na warunkach hotelowych czy jako kolejny gratis....
i dwa razy usłyszałam ze nie...


2)to co robię nie robię dla pieniędzy....
pewnie gdyby w moim życiu liczyły sie inne wartości nawet nie przyjeżdzałabym do uciechowa...
lubię pomagać.... trafił sie uciechów i siedzę po 10 h pracując....
przy psach, remontach itp...
to czy pies będzie opłacony czy nie,nie ma najmniejszego znaczenia...byle by miał co jeść i dostawał leki...
chociaż to, dzieki osobom które pomagają nam w najcieższych sytuacjach, jest do przezwyciężenia...


jesli kogoś uraziłam najmocniej przepraszam....

3) ale dziwie sie ze dopiero teraz dowiaduję sie ze pies jest u nas na stałe...:roll:
pytałam sie bo robert tez nic nie wiedział...
wszyscy byli przekonani ze zostaje na miesiąc.


4) nie chcę nikogo urazić ale szczerze wątpię w adopcje Dinga...
i tak samo jak justyna wątpię w sprawczą moc wątków...


5) a dla sprostowania....obiło mi sie o uszy ze z zaśwaidczenia weta wynika ze Dingo nie ma 15 lat tylko 13.
jutro to sprawdzę

ad.1) nie pamiętam pytania, ale jeżeli odpowiedziałam, to raczej, że mam nadzieję że nie, bo cały czas szukamy domku - i dzięki Donvitow-owi mamy o miesiąc więcej czasu

ad.2) rotek, i chwała Ci za to! naprawdę bardzo to doceniam, więc tym bardziej ten tekst mnie zaszokował - ale wyjaśniłyśmy to sobie...

ad.3) do Roberta zgłosili się ci ludzie z firmy i Justyna sama do mnie zadzwoniła z prośbą, żebym pojechała do psa porobić fotki, żeby pomóc mu znaleźć domek na dogo...! I to Robert wyraził zgodę, żeby wziąć Dinga na hotelik, tym bardziej, że znalazł się darczyńca - Donvitow! Justyna też o tym wiedziała! Byłyśmy cały czas w kontakcie telefonicznym

ad.4) ja poprostu mam nadzieję, że jednak się ktoś znajdzie! Nie siedziałabym tu wierząc, że to nie ma sensu!

ad.5) To zaświadczenie jest z zeszłego roku więc wynika z niego, że Dingo ma 14 lat! To Ci ludzie z firmy powiedzieli Justynie i Robertowi, że ma 15!


Sorry, że wypunktowałam wypowiedź rotka w taki sposób, ale nie umiem w jednym poście zamieszczać kilku cytatów...:oops:

Donvitow!:loveu: Wiem, że stanąłeś w mojej obronie! Dziękuję!

Ale nie kłóćmy się tutaj! - Przecież nam wszystkim chodzi o dobro psa! Najważniejsze, że Dingo ma dobrą opiekę i będzie ją miał, póki będzie trzeba!
Niech te parę nieprzemyślanych zdań /za które rotek już przeprosiła/ nie skłócają Dogomaniaków!

Posted

Fajnie . Jestem z wami. Na ile bedę mógł postaram się pomagać. Jak będzie totalna klapa zawsze mozemy go zabrać do naszego schroniska a w nim za hotelik płacę karmą którą zjada reszta więc jestem na zero.:evil_lol:

Wymieniałem uwagi na ten temat z Solito na PW ale nie dogadaliśmy wszystkiego bo było mało czasu.
Hotelik traktowałem jako komercyjny lub kojce wydzielone w schronie. Nie wiedziałem że to czysto prywatna inicjatywa.

PRZEPRASZAM!!!

Chciałem tylko nieco posprzątać Solito.
Pewnie niepotrzebnie.
Na tym Dogo pierwszy raz widzę "przepraszam". Rotek ogromne pozytywne wrażenie. Proszę wybacz mi wredne insynuacje. Jestem pod wrażeniem.
Kajetan

Posted

Mogę być pesymistką....
ale szanse na dopcje sa marne...
to także zdanie roberta.

On już przywykł do myśli ze Dingo zostanie u nas. Karmy nie zabraknie....najgorsze są leki....
5 zł za tabletke....
w sumie za miesiąc zbiera nam sie piękna suma 150zł...za same leki...


czesanie dinga idzie sukcesywnie...
powoli widać czarną sierść Dinga...
ale bez kąpieli jeszcze długa droga przed nami...

jutro jacho idzie do adopcji i dinga przenosimy do kojca jacha...

Posted

rotek_ napisał(a):
Mogę być pesymistką....
ale szanse na dopcje sa marne...
to także zdanie roberta.

On już przywykł do myśli ze Dingo zostanie u nas. Karmy nie zabraknie....najgorsze są leki....
5 zł za tabletke....
w sumie za miesiąc zbiera nam sie piękna suma 150zł...za same leki...


czesanie dinga idzie sukcesywnie...
powoli widać czarną sierść Dinga...
ale bez kąpieli jeszcze długa droga przed nami...

jutro jacho idzie do adopcji i dinga przenosimy do kojca jacha...

To najgorsze co może być odchodzić bez nikogo bliskiego:-( :-( :-( :-( :-( :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...