Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kochani Dingo biedny ledwie widzący staruszek
wiadomo nie dałby rady mieszkać z dominujacym samcem

Dingusia rozpacz jest straszna
boję się ze pęknie mu serce :-(
prawie slepy
prawie gluchy
ale serce czuje jak u zdrowego psiaka :placz:

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Fona - tu już nawet nie chodzi o ten ogród, bo mój agresor gania po nim cały czas. Jak wracam z pracy, to drzwi cały czas otwarte. Praktycznie cały czas coś tam grzebię, a Barry cały czas przy mnie.

Mam tylko jeden wybieg dla moich dwóch suk, jest powierzchniowo taki jak mój dom. One też mają "swoje za uszami" więc nie wpuszczę Dinga do nich na niepewny los :-( .

Ich socjalizacja z każdym "nowym" psem trwa różnie, dwa do czterech m-cy a i tak każde spotkanie odbywa się pod moim czujnym okiem.

Posted

Zosiu, ja to wszytsko wiem i moze inaczej zabrzmialo, ale nie pisalam tego, by Cie jeszcze namawiac.
Jak napisalas, jakiego masz psa, nie sadzilam, ze w ogole bedziesz jeszcze rozwazac przygarniecie dziadziunia.

Bylam z Toba i Liskiem, bylam z Michem i wiem, jakim jestes czlowiekiem, ze gdybys moglachoc troche...

moze mu koledzy Lisek i Miś wyprosza domek jeszcze na ziemi...

Posted

Dinguś naprawdę nie jest wymagający!
Wystarczy mu kawałek ogródka, człowiek i który będzie głaskał... Na pewno nie będzie wtedy płakał...!

Help!!! Kto pomoże?!

Posted

tak zagladam tu czasem i nie wiem zupelnie co mam pisac, z allegro nikt sie nie odzywa, a on w adoatku ma nikle szanse na adopcje:shake: wlasnie dlatego, kto mu pomoze?

Posted

justynavege napisał(a):
Solito :-(
Najszczersze wyrazy współczucia :-(
Przekaż Adamowi rownież


Dinguś dalej bardzo rozpacza .......


Dzięki Justyś!

Wiecie co, moja teściowa też bardzo chciała wyjść ze szpitala do domu...
Nie udało się...:-(
Dingo też jest wiekowy... Gdyby mógł choć te ostatnie chwile spędzić w swoim domku... w swoim ogródku...:-(

Posted

Gosiu trzymajcie się jakoś choć w takich chwilach ciężko znaleźć sensowne słowa otuchy :-(

szanse na adopcje ma bardzo nikłe


bardzo stary i niecałkiem zdrowy pies

ale ma takie kochajace serduszko:placz:

Posted

nie chce teraz przechodzić wszystkich stron i czytać...

jaka jest sytuacja dinga.....
????
to ze ktoś go zaadoptuje równa sie zero....
niestety takie są realia....

pies jest troche autystyczny....
wyje jak tylko zobaczy człowieka....
mozna wejsc do boksu a on wyje, głaska sie go a on wyje...
przestaje dopiero po jakimś czasie....

jesli trafiłby do domu to takiego gdzie nie umieszczało by sie dinga w kojcu...on w schronie nie czuje sie szczęśliwy...

umownie w uciechowie miał zostać na 1 miesiąć a co potem???

Posted

Dingo jak zobaczy człowieka, to tak wyje-piszczy z radości... Jak się już nacieszy, to przestaje...
Jak idzie na spacerek, to jest wszystko w porządku - jest zadowolony...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...