Anashar Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 To jak z jutrem? bo ja nie wiem już czy mamy szukać transportu czy jak to załatwiać... Quote
Izis Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Cmentarz dla zwierzat: http://www.psi-los.com/ Macie jeszcze taka mozliwosc? Oferuja też transport (na stronie nie ma info o cenach). Moze ktos zadzwoni i sie dowie. Decydujcie... Nic blizej nie znalazlam. Jeśli ktoś zna to proszę podać. Jutro nie bedzie mnie w sieci w ogole, bo wyjezdzam. Poinformowalam niedoszłą Panią od Dingusia, ze Dinguś odszedł. Załamała się kobieta, bo liczyła, że on doczeka jej przeprowadzki i bedzie tam szcześliwy przez kilka ostatnich miesiecy czy lat swego zycia. Quote
Izis Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Anashar napisał(a):To jak z jutrem? bo ja nie wiem już czy mamy szukać transportu czy jak to załatwiać... Anashar jestes kochany, ze chcesz pomoc. Dzis jest czarny dzien dla ONKÓW wiesz. Dinguś odszedł a Brajl miał krwotok z nosa i do płuc i jego stan jest bardzo ciężki :-( Czarny ONKOWY anioł przeleciał dziś na dogomanią chyba...:-( Quote
solito Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Anashar, jeżeli dałbyś radę, to chyba byłoby najlepsze... Quote
ulvhedinn Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 [quote name='Izis']Cmentarz dla zwierzat: http://www.psi-los.com/ Macie jeszcze taka mozliwosc? Oferuja też transport (na stronie nie ma info o cenach). Moze ktos zadzwoni i sie dowie. Decydujcie... Nic blizej nie znalazlam. Jeśli ktoś zna to proszę podać. Jutro nie bedzie mnie w sieci w ogole, bo wyjezdzam. Poinformowalam niedoszłą Panią od Dingusia, ze Dinguś odszedł. Załamała się kobieta, bo liczyła, że on doczeka jej przeprowadzki i bedzie tam szcześliwy przez kilka ostatnich miesiecy czy lat swego zycia. Tanie to chyba nie będzie :shake: Sama rok temu szukałam cmentarza dla Mi... skończyło się pochówkiem w lesie:-( Quote
Brucio Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Dingusiu [*] [*] [*], wlasnie przeczytalam:-( :-( Quote
yewcia1 Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Kochani i co bedzie z ciałem Dingusia? Quote
Molkas Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 met napisał(a):tak, powinnam zaraz po jego odejsciu zadzwonic po farmutil albo sarie. nie zrobilam tego, macie mozliwosc zdecydowac, co chcecie z jego zwlokami zrobic. wierze, ze nie chcialas mi nakazac zmiany profesji z przytuliska dla koni na dzikie cmentarzysko? przepraszam, temat zrobil sie niesmaczny. prosze o kontakt na pw lub tel kogos z uciechowa. nie zycze sobie atakow osob postronnych. dziekuje Nie wiem dlaczego słowa jakiejkolwie krytyki, czy braku poklasku wzbudzają w Tobie odrazu agresję i złość...nigdzie w moim poście nie było mowy ani co do Twojej profesji ani co porad co do dalszej Twej działalności. Wpowiedziałam się tylko i wyłącznie w sprawie dotyczącej Dingusia, a co robisz poza tym nie moja sprawa. Co do tej postronności i życzeń...no cóż...to nie koncert życzeń i obie mamy prawo do wyrażania swojej opinii. A mnie Twoje podejście do sprawy osobiście bardzo uraziło, podobnie jak moje Ciebie. Izis napisał(a):Molkas jak mozesz... nie bede tego komentowac bo to po prostu bylo nie fair. Izis ależ co było nie fair, przecież to wynika z umowy i jest jasne i czytelne - Met nie robi tego czysto charytatywnie. To że to miałam prawo zauważyć? Moim zdaniem nie fair jest dokładnie to co napisała Met, czyli taki spsób pisania o sprawach dla wielu osób bliskich...odszedł pies, którym interesowało się wielu ludzi, ludzi którzy pomagali w Uciechowie w różny sposób i poniekąd mieli i mają prawo do poszanowania zarówno ich uczuć, jak i do tego by wyrazić swoją opinię. I na tym zakończę swój udział w tej mało konstruktywnej dyskusji, bo na pyskówki nie mam czasu, a poza tym nie o to tu chodzi. Quote
Radek Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Szkoda Dingulca, miałem nadzieję, że doczeka wyjazdu do domu. Dobrze, że ostatni okres życia spędził w dobrych warunkach. Bardzo nie lubię czytać takich wieści:( Quote
mysza 1 Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Trzeba szybko zorganizować wyjazd do Met i pomóc w jego pochówku. Leży już tam od wczoraj :-( Quote
met Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 molkas, napisz nam tutaj, prosze, co powinnam uczynic w zaistnialej sytuacji? a) spalic go w piecu co i prochy wyslac do uciechowa, b) zwloki wyslac do uciechowa, c) zapewnic transport i oplacic miejsce na cmentarzu dla zwierzat, d) oddac go do zakladu utylizacyjnego, e) pochowac go we wlasnym ogrodku. czy ktoras z powyzszych opcji cie satysfakcjonuje? Quote
maggiejan Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 A może wyrażałabyś sie o zwłokach Dinga z trochę większym szacunkiem? Nam tutaj zależało na tym piesku. Quote
met Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 widze wlasnie szacunek z waszej strony... obled w ciapy Quote
met Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 ps. nie ty przechowujesz martwe zwierze. moze ciebie takie sytuacje bawia, ja daze do rozwiazania problemu Quote
mysza 1 Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Met, nie denerwuj się, nie warto. Ktoś z Uciechowa musi zdecydować. Czy ktoś pojedzie do Met? Quote
met Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 uciechow nie podjal decyzji zwloki sa decyzji nie ma nie wiem, czy wiecie, jakim procesom martwe cialo podlega w razie potrzeby moge przyblizyc czuje sie, jakby to byl jakis koszmarny sen Quote
yewcia1 Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 nie w mojej mocy jest podejmowanie decyzji, ale Dinga ciało nie może tak leżeć, do jutra trzeba coś zrobić koniecznie Quote
epe Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Drogi Uciechowie!!! Czy to taka trudna decyzja?? Czas nagli- co zadecydowaliście w sprawie zwłok Dingusia?? Przecież Met nie może tak być "zawieszona" w czynnościach!!!! Quote
yewcia1 Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 epe napisał(a):Drogi Uciechowie!!! Czy to taka trudna decyzja?? Czas nagli- co zadecydowaliście w sprawie zwłok Dingusia?? Przecież Met nie może tak być "zawieszona" w czynnościach!!!! Justyna jest w schronie i pewnie jak wróci to sie odezwie Quote
Anashar Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Izis napisał(a):Anashar jestes kochany, ze chcesz pomoc. Dzis jest czarny dzien dla ONKÓW wiesz. Dinguś odszedł a Brajl miał krwotok z nosa i do płuc i jego stan jest bardzo ciężki :-( Czarny ONKOWY anioł przeleciał dziś na dogomanią chyba...:-( Wiem i to mnie bardzo boli :( Słuchajcie, niedługo dzień będzie się kończył a decyzji dalej nie ma :shake: Jeżeli ktoś podjechałby ze mną autem mogę jechać, ale też nie w nocy. To musiałobybyć załatwione w najbliższych godzinach. Na wątek mogę już niezaglądać więc proszę o info na pw lub gadu. Quote
mysza 1 Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 met napisał(a):juz nie ma Dingusia Gdzie jest? Co zdecydowałaś? Quote
met Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 przepraszam, ale to sprawa pomiedzy mna a uciechowem Quote
mysza 1 Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 met napisał(a):przepraszam, ale to sprawa pomiedzy mna a uciechowem Przykro, że tak piszesz, ale może i tak jest. Quote
justynavege Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 met napisał(a):przepraszam, ale to sprawa pomiedzy mna a uciechowem met mam rozumieć ze nie ma już zwłok Dinga?? co się z nimi stało?? proszę o wyjaśnienie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.