Aga_Mazury Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 sisia może wstaw w tytule...że Arktik to husky...może jacyś wielbiciel rasy wypatrzą...może akurat Quote
Rafal StWola Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Witam .... Nie wiem jakbym poradzil sobie z Arktikiem .... wiem ze juz probowalem ..... potem byla cisza .... to nie dlatego ze stracilem ochote , tylko nie chce... za zadna cene nie chce zrobic krzywdy psu.... Wiem ze nie jestem specem od Husky , nikt sie nie urodzil z taka wiedza jedyne co moge obiecac to zglebianie jej w miare mozliwosci :) Odpowiem na kazde pytanie tylko pomozcie !!!!! Jesli sa na forum osoby kompetentne a na pewno sa zapraszam na priva ....jesli zas nie jestem Waszym zdaniem osoba ktora mogla by pomoc Arktikowi napiszcie .... ja spac juz nie moge od paru tygodni .... nie chce tez tracic Waszego czasu .... Jesli ktokolwiek moze mi pomoc rada , rozmowa zapraszam .... TRZYM SIE ARKTIK i jesli znajdziesz kogos bardziej doswiadczonego bede szczesliwy Quote
ronik Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Na tym forum jest użytkownik szybszy od dyliżansu ma spore doświadczenie z psami husky. Jeśli interesuje Cię adopocja Arktika proponuję zwrócić sie do niego. Na forum podał kontakt (co prawda w sprawie adpocji psów które przebywają u niego-znalezione, odebrane itp.) ale myślę że nie odmówi pomocy i posłuży radą: sleddogs@vp.pl lub gg 1610618. Pozdrawiam Quote
szybszy_od_dylizansu Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Nie czytałem całego wątku. Nie spotkałem się jeszcze z naprawdę agresywnym husky wobec ludzi. Pamiętam przypadek gdy pojechałem obejrzeć psa agresywnego. Miałem ze sobą szelki i chciałem czy potrafi pracować. Gdy rodzinka dowiedziała się , że chcę go ubrać i przejechać się z nim na rowerze uciekli do domu i obserwowali co będzie się działo. Pies został ubrany , zrobiliśmy kilkaset metrów po uliczce osiedlowej i wróciliśmy. Psa poprostu rozsadzała energia której nie mógł wyładować w małym kojcu. Mam pod opieką teraz psa który cały czas warczy gdy go się drapie i głaszcze. Mam wrażenie , że jest to forma okazywania radości. Nigy nie próbował mnie ugryżć, sam domaga się pieszczot, włazi wręcz na kolana i gdy już jest pieszczony warczy sobie. Nie należy robić z psem nic na siłe, pies musi poznać człowieka. Przekonać się , że nic mu nie grozia z czasem zaufa i odpłaci swoją miłością za poświęcony czas. Mam problemy z gg więc wszelkie pytania proszę kierować na maila. Quote
Urwis Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 ja się spotkałam 2 razy z agresją w przypadku husky i malamuta. Przy czym ta agresja, hm.. husky zasłynął z ataku na trenerkę i właścicielkę (czyli w sumie 2 ataki na człowieka o których wiem), moim zdaniem był fatalnie szkolony i to szkolenie mogło potęgować konflikt na linii pies właściciel, jeden atak ten na właścicielkę był ewidentnie spowodowany tragicznym błędem szkoleniowym, historii życia psa nie znam malamut nie był agresywny do ludzi tylko do właściciela i tylko wtedy gdy miał inne zdanie niz pan,mieli go od szczeniaka no i dla mnie to jest nie do pojęcia, żeby własny pies, którego się wychowuje od małego skierował pana na chirurgię po dyskusji nt kto będzie siedział na tym fotelu ale wiem, ze są ludzie którzy potrafią sobie tak psa "wychować" i ten na pewno był niewybiegany, bo skarżyli się,że nie mogą go zmęczyć na spacerze. Był wyczuwalny konflikt między właścicielem a psem - niemal w powietrzu Nie chcę ostudzać zapału Rafała, tylko piszę uczciwie, że się zdarzyło ale było czymś konkretnie spowodowane Co do obu tych psów jestem niemal pewna, ze gdybyś szybszy normalnie podszedł do któregoś z nich, wpiął w uprząż i pojechał, nie byłoby żadnej agresji przy zapinaniu uprzęży ani w ogóle żadnej innej. I chyba w ogóle by jej nie było gdyby były inaczej prowadzone Quote
Karilka Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Psy trzeba traktować indywidualnie... Mój sznaucerek np. uważa sie za ogromnego psa i jak sie go podnosi na rece (bez powodu) warczy najgrozniej jak tylko może. Sam wskakuje na kolana i też warczy.... Musieliśmy sie przyzwyczaić do jego zdania, charakteru. Oczywiście nie ma mowy o gryzieniu... Tego warczenia nie da sie wyeliminować. Tak lubi i tyle. Quote
ocelot Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Natomiast ja jestem wielbicielką tej rasy. Niestety tylko z daleka, bo nie mam warunków na trzymanie HS, ani możliwości, żeby zapewnić psu wystarczającej dawki ruchu. Jednak jestem pod wrażeniem tego indywidualizmu, tego pędu do swobody, niechęci do zamknięcia... Nawet te ich ucieczki, wycieczki maja swój urok. Te psiaki chyba nigdy tak do końca nie dają się wcisnąć w określone ramy. I to jest piękne. Dlatego bardzo życzę Artikowi super domku i super Pana. Quote
Rafal StWola Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Witam Pozdrawiam wszystkie osoby starajace sie mi pomoc i serdecznie Wam dziekuje ... Mialbym tez malenka prosbe, wiem ze watek ten zalozono dla Arktika i chcialbym by taki pozostal .... Mam nadzieje ze poprzez pomoc ktora mi Udzielacie pomozecie tez Arktikowi lub innemu Haszczakowi ...Wczesniej czy pozniej przedstawiciel Husky czy Malamuta u mnie zamieszka ... ( jak bede na to gotowy i przygotowany ....oraz w pelni swiadomy predyspozycji a przedewszystkim wymagan rasy ) Prosilbym Was o kontakt na Priva tzn poprzez Prywatne wiadomosci .... Nie bedziemy tym sposobem przeszkadzac na tymze watku .... bedzie przejrzysciej :) a i Osobom ktore prowadza watek Arktika moze sie niepodobac moja i Wasza inicjatywa ( mam nadzieje ze tak nie jest ) Mysle jednak ze pisanie na priva bedzie stosowniejsze .... Jesli tak nie myslicie lub jestem w bledzie sorrki . Mam nadzieje ze nikogo z Was nie urazilem moim dzisiejszym postem , chodzi mi wylacznie o dobro Psa .... Jeszcze raz WIELKIE DZIEKI Rafal Quote
Aga_Mazury Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Arktik jest na nowej wiacie w nowym boksie.... ma niestety trochę mniej miejsca.... jest sam... kupę napewno robi ..... machał do mnie ogonm jak podeszłam do niego... zaczyna mnie kusić zabrać go na spacer.... Quote
Rafal StWola Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Nikt u Ciebie tu nie był od dwóch dni ..... Ja jestem codziennie , choć nie pisze co dnia . Nikt nie chce pokochać TAKIEGO PIESA ? nie wierzę !!!!!..... Jak nie Wy to może choć ja ? Trzym się Arktik .... Quote
Marta_Ares Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Arktik tak bardzo chcialabym Ci pomoc u mnie duzy kojec, ocieplana buda stoi pusta od tygodnia (Bouli 14 lat [*]:-() ale nie moge nie poradze sobie z takim psem, a nie chcialabym ci skrzywdzic do gory piekny Quote
szybszy_od_dylizansu Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Marta weż go na tymczas a tu będzie szukał stałego domu. Husky nie są takie straszne jak je maluja. Quote
Rafal StWola Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Marta_Ares napisał(a):Arktik tak bardzo chcialabym Ci pomoc u mnie duzy kojec, ocieplana buda stoi pusta od tygodnia (Bouli 14 lat :-() ale nie moge nie poradze sobie z takim psem, a nie chcialabym ci skrzywdzic do gory piekny Racja " Szybszy od dylizansu" ma racje .... choc tymczas bylby dobry .... u mnie ocieplana buda wlasnego produktu tez stoi pusta bo Bleki ( ten ze zdjecia ) odszedl w maju , 14 lat ze mna Byl tak jak Twoj :-( ..... Nie boj sie Husky to wspaniale zwierzaki choc trzeba im poswiecic czasu i pracy ale wspanialszego kompana nie znajdziesz .... Pozdrawiam Cie choc sie nie znamy .... Quote
ronik Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Rafał - ty co? Dalej targany wątpliwościami? Jeśli macie budę i porządny kojec dajcie tymczas. Quote
Marta_Ares Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 akurat charakter husky i malamutow znam;) Interesuje sie nimi od dawna, duzo czytam, w przyszlosci napewno chcialabym przedstawiciela jednej albo drugiej rasy, rozmawialam z hodowcami na wystawach. Podoba mi sie ta ich niezależność, na swoj sposob sa kochane. Wiesz gdyby to zalezalo ode mnie nie wahałabym sie niestety sa rodzice, ktorzy nie zgadzaja sie juz na drugiego psa, caly czas probouje bo niedaleko mnie ludzie trzymaja slicznego mlode husky w malutkim kojcu. Pies na poczatku strasznie wyl kiedy widzial mojego psa szalejacego za pilka, teraz siedzi zrezygnowany w jednym rogu, do budy nie wchodzi, jak spi to wlasnie ciagle w rogu zwiniety nie zwraca na nic uwagi:-( to straszny widok taki pies zamkniety caly czas w malutkim kojcu, zero spacerow. Mialam zamiar porozmawiac z wlascicielami o wykupiniu od nich psa, ale rodzice nie zgadzaja sie:angryy: :-( :-( Quote
ocelot Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Ale może by się zgodzili na psa ze schroniska? Może nie chcą zadrażnień z sąsiadami? Taki kojczyk i DT to dla niego duża szansa. Quote
Rafal StWola Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Witam Ronik ... ja juz zadnych watpliwosci nie mam !!!!! Jedno powiem .... jesli mam jechac 1000 km, po to tylko, zebym sie dowiedzial ze psa nie moge zabrac do siebie , to wole innemu psiakowi pomoc , choc przyznam ze na Arktiku bardzo mi zalezy..... I powtarzam nie mam zadnych watpliwosci !!! Rozumiem Cie Marta .... wiem i jestem pewien ze gdybys posiadala mozliwosci to psiak juz dawno bylby u Ciebie .... od nas samych nie wszystko zalezy ....Glowa do gory !!!!!! Jesli chodzi o tymczas lub dom staly to jestem do dyspozycji ..... I jeszcze jedno .... Ronik. ja gdybym myslal wylacznie emocjami to dawno juz bym watpliwosci nie mial .... Mam nadzieje ze nigdy nie bedzie Ci dane wyciagac mlode "Canis lupus" z sidel ...wtedy sie dowiesz co znacza prawdziwe emocje .... Ja z racji mojej pasji, niejedno juz widzialem w lesie i w gorach .... a Arktikowi pomoge , tak czy inaczej .... Pozdrawiam Was serdecznie Rafal I dziekuje ze Arktik nie jest Wam obojetny Quote
Marta_Ares Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Rafał dokladnie o to mi chodzi Gdybym kierowala sie emocjami to napewno mialabym u siebie juz jakies stadko husky i malamutow od dawna interesuje sie tymi psami, na poczatku chcialam szczeniaka z allegro albo z targu bo ladny bo tani... teraz wiem ze nie tedy droga, chociaz w ta niedziele bylam na takim targu ze starociami to mialam wrazenie ze wiecej chyba psow bylo na sprzedarz(swieta juz niedlugo) w tym pelno szczeniakow husky z blekitnymi oczami. Obecnie jestem w klasie maturalnej. Jesli mialabym pewnosc ze zostane i bede studiowac gdzies blisko domu to niebyloby problemu dom dostalaby napewno jakas bida, ale nie moge tego zrobic rodzicom tzn nie zabiore na studia 2 psow, napewno bede miala problem zeby mojego jednego zabrac. A poza tym moj Bouli (ktorego pozegnalam tydzien temu w sobote) tez byl ze schroniska i byl okreslony jako pies agresywny, ja sie go w ostatnich latach juz balam to straszne obawiac sie wlasnego psa, kilka razy sie na mnie rzucil, jednak kiedy nadszedl ten moment zasnal z pyskiem na moich rekach mialam przygotowany kaganiec, ale on nie byl juz w stanie ugryzc, albo nie chcial:-( Przepraszam za offa, ale musialam to napisac, Trzymam kciuki za Arktika to naprawde wpsanialy pies (pomimo tego ze go nie znam) Quote
ronik Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Rafał masz rację-gdyby wszyscy kierowali się zdrowym rozsądkiem nie byłoby porzuconych psów. A z tymi wilczkami.......to straszne. Arktik- hop po domek. Quote
ocelot Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 No i co z Artikiem, nadal siedzi w zamknięciu? Quote
Aga_Mazury Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 siedzi, siedzi..... nie ma jak narazie innego wyjścia.... Quote
ocelot Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 A ogłoszony jest na bezdomnych szpicach? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.