Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 560
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

sisia0 napisał(a):
Zgadzam się z Agnieszką i nie rozumiem dlaczego robione są tu wyrzuty...

Spójrz chocby na zdjecia i domyśl się...
sisia0 napisał(a):
To schronisko jest przepełnione.

jak kazde inne ale nie wszędzie trzyma sie psy w takich klatkach.
sisia0 napisał(a):
Wiemy że te warunki są dla Wrktika złe ale co zrobić... przeciez nie upchniemy go na siłe.

najlepiej rozłozyć rece i nic nie robic,niech siedzi w tej klatce...
sisia0 napisał(a):
I prosze nie krytykuj schroniska za to jakie jest ale zamiast tej krytyki pomoz w tym zeby Artkik znalazł dom.

chetnie,prosze o info na pw
sisia0 napisał(a):
I koniec tematu o warunkach jakie są w schronisku, przecież my go specjalnie nie dręczymy w tej klatce....

dlaczego koniec?To temat tabu w jakich warunkach schronisko przetrzymuje psy?trzeba było nie wrzucac zdjęc na ogólnodostepne forum to nikt nie wiedziałby o tej "tajemnicy".Zreszta poczytaj posty,nie tylko mnie nie podoba sie to co widzę.
Ja nie mówie że celowo dręczycie psa ale faktem jest że pies sie meczy a Wy(mówie o schronisku) nic nie robicie zeby to zmienic.
sisia0 napisał(a):

jak by byle lepsze warunki to oczywiscie mial by swoj oddzielny kojec, bude itd..... poki co jest co jest i na to trzeba patrzec !

a moze jest mozliwość uwiazania go na dłuższym łancuchu?to rozwiazanie rewelacyjne nie jest ale na pewno lepsze to niż ta maleńka klatka.

Posted

Polarna Legenda napisał(a):
Spójrz chocby na zdjecia i domyśl się...

jak kazde inne ale nie wszędzie trzyma sie psy w takich klatkach.

najlepiej rozłozyć rece i nic nie robic,niech siedzi w tej klatce...

chetnie,prosze o info na pw

dlaczego koniec?To temat tabu w jakich warunkach schronisko przetrzymuje psy?trzeba było nie wrzucac zdjęc na ogólnodostepne forum to nikt nie wiedziałby o tej "tajemnicy".Zreszta poczytaj posty,nie tylko mnie nie podoba sie to co widzę.
Ja nie mówie że celowo dręczycie psa ale faktem jest że pies sie meczy a Wy(mówie o schronisku) nic nie robicie zeby to zmienic.

a moze jest mozliwość uwiazania go na dłuższym łancuchu?to rozwiazanie rewelacyjne nie jest ale na pewno lepsze to niż ta maleńka klatka.


Zastanów się proszę nad tym co wypisujesz. Sisia napewno robi więcej niż Ty przynajmniej w tym schronisku i nie rozkłąda rąk. Siedzisz gdzieś , klepiesz w klawiaturę. Przyjedź zobacz i wtedy przywiąż go na łańcuchu .
Pewnie, że warunki są złe, ale są jakie są i robi się co może. Obyś Ty robiła tyle co Ci młodzi wolontariusze w schronisku i nie jest to temat Tabu, ale też niczego narazie nie zmieni. Pokaż mi schronisko, w którym Ty pomagasz i jakich dokonujesz zmian, chętnie skorzystamy, ale z praktycznych i realnych rad.
Przypominam, że to wątek ARktika a nie dyskusji o warunkach w schronisku w Ostródzie, załóż osobny wątek na ten temat.

Owszem istnieje "łatwe rozwiązanie" psy agresywne i chore uśpić...obluźni się. Można tez go wrzucić do ciasnego boksu gdzie dojdzie do zagryzienia.
MOżna też przyjechac i go adoptować. Zapraszamy :)

Przypominam też, że schronisko jest UM a my jesteśmy wolontariuszami.

Nie wiem jak pomaga Arktikowi taka dyskusja?

Posted

Ago nie denrwuj się. Każdemu kto ma, miał kontakt z huskami, malamutami widok takiego (zwłaszcza, nie tylko) psa w takeij klateczne krwawi serce.
Ja pytałam o konkrety.
Nie dostałam pewnej odpowiedzi. Czy on wogóle chodzi, czu ktoś go "wyjmuje" z kojca. Tylko takie "świrgolenie" o obiadkach przez kratki, lizaniu, etc. Konkretów o zachowaniu psa żadnych. Jak się "bierze" do ogłaszania psa ze schronu to z maximum info. Zwłaszcza psa dużego. A tak to o nim nic nie wiadomo. Nikt nie poleci do adopcji psa dużego, zwłąszcza ras północnych jeżeli nic o nim nie wiadomo. A tu w zasadzie oprócz rozczulania, o samym psie, jak chodzi, czy wogóle chodzi na smyczy, jak do ludzi, czy "woli" facetów czy kobiety. Jak reaguje na inne psy, etc, etc. Nic o nim nie wiadomo.
Jeżeli chcecie dać mu szansę, to te rzeczy mUSZĄ być wiadome. Nik w ciemno 100-300 km po psa nie pojedzie.

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
Zastanów się proszę nad tym co wypisujesz. Sisia napewno robi więcej niż Ty przynajmniej w tym schronisku i nie rozkłąda rąk. Siedzisz gdzieś , klepiesz w klawiaturę. Przyjedź zobacz i wtedy przywiąż go na łańcuchu .
Pewnie, że warunki są złe, ale są jakie są i robi się co może. Obyś Ty robiła tyle co Ci młodzi wolontariusze w schronisku i nie jest to temat Tabu, ale też niczego narazie nie zmieni. Pokaż mi schronisko, w którym Ty pomagasz i jakich dokonujesz zmian, chętnie skorzystamy, ale z praktycznych i realnych rad.
Przypominam, że to wątek ARktika a nie dyskusji o warunkach w schronisku w Ostródzie, załóż osobny wątek na ten temat.

Owszem istnieje "łatwe rozwiązanie" psy agresywne i chore uśpić...obluźni się. Można tez go wrzucić do ciasnego boksu gdzie dojdzie do zagryzienia.
MOżna też przyjechac i go adoptować. Zapraszamy :)

Przypominam też, że schronisko jest UM a my jesteśmy wolontariuszami.

Nie wiem jak pomaga Arktikowi taka dyskusja?


zgadzam się z Tobą Aga,

takie bezsensowne klepanie w klawiaturę z drugiego końca Polski niczemu dobremu nie służy, a bynajmniej nie Arktikowi!:roll:

Zapraszamy do Ostródy, możesz spokojnie ufundować dla Arktika duży kojec z budą, na pewno przyjmiemy taki dar dla Arktika,
a Arktik w końcu będzie miał dużo miejsca dla siebie...

tak jak Aga napisała, bardzo mało wiesz, co robią wolontariusze ostródzcy, oj bardzo mało...:roll::roll:

i zanim robić nagonkę na schronisko, które jest UM, to następnym razem postaraj się najpierw na spokojnie dowiedzieć się czegoś, a potem dopiero pisać...


Posted

no cóż przykro mi się robi gdy tak sie kłócimy :-( .. a jeżeli macie jakieś zarzuty do tego jak piszę ... to najpierw radze przeczytac od samego poczatku ten watek.... bylo juz napisane ze arktik nie jest wyprowadzany przez wolontariuszy. jest wyprowadzany przez pracowników co juz tez pisalam. jezeli chodzi o jego przeniesienie :shake: tez juz pisalam ze nie da sie tego zrobic i rozmaiwalam z kierowniczka. co do dzwonienia do tego pana z olsztynka zrobie to dzisiaj jak wroce z pracy i mateusz napisze mi numer na gg lub pw. i nie chce juz sie powtarzac. a co do zachowania arktika, cos co pisalam kilkanascie razy to ze on warczy i moje pisanie o tzn. piedolach ze mnie polizal jest dla mnie dobra nowina bo ja bym chciala tego psa jak by to nazwac - zresocjalizowac. i jezeli ktos ma jeszcze jakies pytania chetnie na nie odpowiem... a co do klatki arktika ...to czekam na sponsorów .... kto teraz bedzie taki mądry ? ktora pierwsza z was mu ufunduje ?

Posted

i jescze chcialam dodac ze ten watek jest dal arktika ... a nie na klotnie. i zostal zalozony po to by znalazl dom, bo takiemu psu co nie da sie dotknac ciezko bedize znalesc dom. i jezeli ktoras z was chce si wiecej bardziej przekonac jak arktik reaguje na innych niech przyjedzie i sie przekona...

Posted

mar.gajko ;) ok...ale nie ma poprostu sensu pisać o czymś czego na chwilę obecną nie da się zmienić...mam nadzieję, że może już niedługo, ale póki co mamy co mamy i na tym "pracujemy".
Z ręką na sercu każdy z nas bardzo chce dla tych psiaków wybiegów bo nie tylko Arktik, ale wiele więcej psów siedzi w takich klatkach. Rozmawiamy z UM, są plany...ale to pieśń przyszłości a my mamy dzień dzisiejszy. Pisanie o tym co by było gdyby niczego nie wnosi, ale dość o tym......

Kochana, niestety jak wspomniała sisia Arktik nie chodzi z wolontariuszami na spacery, najzwyczajniej w świecie nikt go wolontariuszom nie da. Arktik jest psem "niesprawdzonym" z tendencjami do kłapania zębiskami i warczenia. Możemy w tym względzie jedynie opierać się na opowieściach pracowników schroniska.

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
mar.gajko ;) ok...ale nie ma poprostu sensu pisać o czymś czego na chwilę obecną nie da się zmienić...mam nadzieję, że może już niedługo, ale póki co mamy co mamy i na tym "pracujemy".
Z ręką na sercu każdy z nas bardzo chce dla tych psiaków wybiegów bo nie tylko Arktik, ale wiele więcej psów siedzi w takich klatkach. Rozmawiamy z UM, są plany...ale to pieśń przyszłości a my mamy dzień dzisiejszy. Pisanie o tym co by było gdyby niczego nie wnosi, ale dość o tym......

Kochana, niestety jak wspomniała sisia Arktik nie chodzi z wolontariuszami na spacery, najzwyczajniej w świecie nikt go wolontariuszom nie da. Arktik jest psem "niesprawdzonym" z tendencjami do kłapania zębiskami i warczenia. Możemy w tym względzie jedynie opierać się na opowieściach pracowników schroniska.



Ale może można poprosić, żeby pracownik wyprowadził przy was. Jak wychodzi, czy chętnie się cieszy, czy trzeba "go łapać" po klatce; czy sięuchyle przed ręką? No, sama wiesz. Żeby widzieć jak pies reaguje. To wtedy mamy jakieś pojęcie.
A w schroniskach wiem jak jest i żadnego zarzutu ja wam nie czynię; wyżej siebie nie przeskoczy nikt.

Posted

sisia0 napisał(a):
i jezeli ktoras z was chce si wiecej bardziej przekonac jak arktik reaguje na innych niech przyjedzie i sie przekona...



A to jest dziecinne. Proponowanie jechania kilkuset kilometrów, "przekonać się jaki on jest".

Posted

malagos napisał(a):
Troche mi przykro że podany kontakt tyle czasu nie został wykorzystany. myslałam, ze zaleźy na czasie.


dzownilam przed chwileczka ...nie chce sie polaczyc , najwidoczniej zly numer czy cos. slychac takie pi pi pip i odrzuca. to nie jest sygnal ze jest zajety.... poprostu nie laczy sie ... no i co ?? :shake:

Posted

bylam dzis u arktika...na poczatku nie chcial wyjsc z budy pozniej gdy do niego przyszlam zauwazylam ze on cierpi..nie moze zrobic kupy...przez to niemoze nawet usiasc.... zaczal wyc z bolu. Przyjechala weterynarz... zalecila podanie mu parafiny. biedny tak wyl.... pracownik wzial go na spacer i tak nasz biedny arktik (ladnie chodzi na smyczy, przestal byc agresywny, w sobote bierzemy my go na spacer) i tak nasz biedny arktik cala drage prawie wyl i nie mogl zrobic kupy... dziwnie tez robi siku... chodzil z napietym zadkiem i kupy nie zrobil.

Posted

sisia a skąd takie informacje, że pójdzie z wolontariuszami na spacer?...


w każdym razie Arktik się nie załatwił i wylądował u weta....który to...musiał go "przyspiać" aby go zbadać....i ...

i cóz...

zaproponował uśpienie ze względu na agesję dominacyjną...

Posted

[quote name='matusz5']Arkitk w ogóle nie jest już żadnym agresywnym psem !


wołałabym, żebyś nie krzyczał to po pierwsze bo ja mam już dośc pokrzykiwań...

po drugie....na jakiej podstawie Ty to oceniasz?...

ja napisałam opinę wetów....co nie znaczy, że pies został uspiony....lub że bezkrytycznie opinia ta została przyjęta....

Posted

nie krzyczę, wykrzyknik nie oznacza, że ktoś krzyczy, a na pewno nie krzyczę na Ciebie... bo to przecież było zdanie weta a nie Twoje...

na takiej podstawie, że dziś byliśmy u niego, byliśmy razem z pracownikiem na spacerze, Arktik daje się głaskać, ładnie chodzi na smyczy...

ja nie widzę u niego ani cienia agresji...

Posted

[quote name='matusz5']nie krzyczę, wykrzyknik nie oznacza, że ktoś krzyczy, a na pewno nie krzyczę na Ciebie... bo to przecież było zdanie weta a nie Twoje...

na takiej podstawie, że dziś byliśmy u niego, byliśmy razem z pracownikiem na spacerze, Arktik daje się głaskać, ładnie chodzi na smyczy...

ja nie widzę u niego ani cienia agresji...

no własnie ...a potem pojechał do lecznicy z Ewą....i ...cd jw

Posted

błagam was nie sprzeczajcie sie.... czyli co ? kierowniczka bedzie chciala go uspic ? ...co ona z tym zrobi .... tak nie mozna ... przeciez on byl dzisiaj grzeczniutki, dal sie glaskac i ladnie chodzil na smyczy

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...