Bila Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Tak myślałam :lol: :lol:. Gratulacje, ciekawe, co na to Pagajątko, ale się chłopak zdziwi Quote
Bila Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Jak się mały zaadaptuje (kwarantanna i te sprawy), a Pagajątko będzie się dobrze czuło - przyjedzcie całą brygadą do Poznania. Quote
00000 Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 To wszystko to jest jakiś kosmiczny zbieg okoliczności :D Nawiązałam prywatny kontakt z panią Krystyną Habryń - z hodowli Leminiscatus - pisała tutaj do niedawna. Pytałam się o pieska z jej hodowli - w przyszłym czasie oczywiście. Stało się akurat tak, że państwo z Warszawy, którzy kupili tego szczeniaka od pani Krystyny muszą go oddać (piesek ma trzy miesiące), ponieważ ich dzieci mają alergię. Pani Krystyna skontaktowała się ze mną i spytała, czy zaopiekujemy się tym maluchem.. Długo się z mężem nie zastanawialiśmy. :D Dziękujemy za zaproszenie, bardzo chętnie przyjedziemy całą gromadą :D Quote
Bila Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Super!!! Życzę, żebyście jak najdłużej byli w PIĄTKĘ. Tak trzymać. :laola: Kosmiczny zbieg okoliczności, bo kosmos jest wielki :lol:. Quote
PIKA Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Bila napisał(a):PIKA napisał(a):Bila, hej, hej gdzie jesteś? :roll: Już jezdem. Miałam tygodniowy urlop w związku z jajkami (nie swoimi rzecz jasna). W sobotę zdjęliśmy szwy i aż się boję pisać, że wszystko już w porządku. Został strupek, który oczywiście jest z wielkim nabożeństwem nuplany :evil:. Dziś zostawiłam go juz bez kołnierza, mam więc nadzieję, że mały gad nic nie zmaluje. Narkozę zniósł bardzo dobrze. Kołnierz w rozmiarze miał taki, jak na bernardyna, ale Bilbo jest bardzo wygimnastykowany, bo nawet wtedy wyczyniał różne idiotyzmy, żeby do szwów się dostać :evil:. Mam nadzieję, że najgorsze już za nami. Oby Że co robiony? :o Brawo dla Bilba a przede wszystkim dla Ciebie :klacz: :buzi: O matko Pagajku, ale ta czekoladka slodziachna :iloveyou: Gratulacje Quote
Evelina Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Ale super wiesci :angel: :D Bila, brawo :klacz: Pagaj, jakie imie przewidziane jest dla czekoladki ? :D Gazuś, nie pytaj czy mozesz dolaczyc do offa, juz w nim jestes :wink: A foty dawaj i to migiem :D Quote
00000 Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Evelina napisał(a):Ale super wiesci :angel: :D Pagaj, jakie imie przewidziane jest dla czekoladki ? :D Jak to jakie? Żeglarskie! Gafel :D Pagaj i Gafel :D Quote
Evelina Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Pagaj napisał(a):Evelina napisał(a):Ale super wiesci :angel: :D Pagaj, jakie imie przewidziane jest dla czekoladki ? :D Jak to jakie? Żeglarskie! Gafel :D Pagaj i Gafel :DTo mow szybko , co to jest ten gafel :oops: , bo ja szczur ladowy jestem :oops: Quote
00000 Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Przy ożaglowaniu gaflowym występuje... 8) :lol: :lol: :lol: Znalazłam rysunek 8) http://www.clipper-djs.org/library/grafik/segeln/gafel.gif Najkrócej mówiąc - jest to pozimy drzewiec przy maszcie na którym rozpięty jest żagiel gaflowy :lol: Quote
Evelina Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 :oops: Juz sobie znalazlam co to jest ten gafel, a przy okazji wyskoczyl mi taki obrazek :lol: :lol: :lol: : Jak nic Pagaj aportujacy Gafla/Gafel :hmmmm: Pagaj, wyjatkowo instruktazowy jest ten Twoj rysunek :o :lol: :lol: :lol: i zeby bylo latwiej to niemniecku Quote
PIKA Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 O matko szyframi morse'a nadają :o czy jakoś tak :roll: Evelina a wiesz, ze Ziuta na wolnośc już latała :drinking: a Saba pięęknie na nią poluje :evilbat: Quote
Evelina Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 PIKA napisał(a):Evelina a wiesz, ze Ziuta na wolnośc już latała :drinking: a Saba pięęknie na nią poluje :evilbat:Wiem Przelecialam niczym Ziuta nad Twym topikiem, podziwialam akrobacje Saby sledzacej loty zeberki :lol: Teraz czekam az bedziesz znajdowala piora w zupie :roll: Male toto ale tez potrafi liniec :roll: :lol: Quote
PIKA Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Evelina napisał(a): podziwialam akrobacje Saby sledzacej loty zeberki :lol: To jeszcze nic, w sobotę tak ją ganiała, że z rozpedu się od ścian łapami odbijała :roll: , mam odciski sabowych lap na ścinach :o Evelina napisał(a):Teraz czekam az bedziesz znajdowala piora w zupie :roll: To się nie doczekasz 8) Zup nie jadam :lol: Quote
zachraniarka Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Pagaj napisał(a):Dziękujemy za zaproszenie, bardzo chętnie przyjedziemy całą gromadą :D A wracając proszę zaczepić o Gdańsk- koniecznie! :D Ale masz fajsko!! Dwa psy to jest rewelacyjna sprawa- ja testuje to od lipca i jestem zachwycona. No ale ja jak ja- psy to są dopiero zachwycone- one po prostu zgłupiały na swym punkcie.. Jak patrzę na to jak się układają wieczorem na kanapie do snu to się rozbrajam totalnie- co za przytulanki odchodzą, a buziaki, iskanka.. Oto foto moich słodkich chłopaków: Niech się czekoladek dobrze chowa! Bila ciesze się, że jajeczna sprawa już za Tobą :lol: Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Blbaska! Quote
Gazuś Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 I o Malbork! Koniecznie :P I słuchajcie - taka sprawa - swzczególnie do Zachraniarki - na różnych listach, np na LDG - użytkownicy losują jakąś osobę spośród siebie i robią jej prezent gwiazdkowy (albo zwierzakowi :P ) - później jest to przekazywane począ, albo na spacerku - taki miły mały drobiazg, czy coś w tym stylu. Może by zapoczątkowac cos takiego na DGM? :) Co myślicie? Quote
00000 Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Kurczę, wiecie co, ja już dosłownie sił nie mam... Zadzwoniłam do tej pani z Warszawy, co psa oddaje żeby powiedzieć, że przyjedziemy po młodego wcześniej. Nie w sobotę, a w piątek. A ta pani mówi mi, że w ten weekend była u niej rodzina i ona im tego pieska oddała... No wściekła byłam jak nie wiem co. Michał już wniebowzięty, zdjęcia młodego obok Pagaja wieszał nad biurkiem - a tu taka wiadomość. :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: No a potem pojechaliśmy odebrać wyniki badań krwi Pagaja. Załamka. Wcale się nie polepszyło. Pogorszyło się. Nie dużo, ale pogorszyło. I nie zanosi się na to, by polepszyło się już w ogóle. Wyżaliłam się Krystynie telefonicznie i "zaklepałam" psiaka z jej hodowli na jesień. Ech.......... :-? [/i] Quote
Agga Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 No nie tego sie nie spodziewłam, ze taki numer ci ta kobieta wywinie :evilbat: :roll: Quote
PIKA Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 No to Ci numer wywalili :-? A ona oddala tego psa tym ludziom, ktorzy juz go mieli? :roll: Quote
Bila Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Evelina, Pika, Zachraniarka wielkie dzięki dziewczyny za wsparcie. Cieszę się, że już mamy to za sobą. Woreczek pusty. Teraz będziemy czekać na efekty :lol: Pika nuplany -wylizywany, ciumlany, wszystko to przy okazji odgłosów w stylu mlask, mlask. jeszcze wierzyć mi się nie chce, że po wszyskich tych atrakcjach to juz koniec, bo jakoś w miare to bezboleśnie przeszło. Jeden (!!!!) kołnierz, w dodatku się nie rozleciał (ale fakt, że na spacery chodziliśmy już bez kapelusika, bo to nie były oczy). W piątek (18 listopada) była oczywiście rozpacz, bo śniadanka nie dostał. Do weta zawoził go mój kolega, bo byłam w pracy (urlop miałam od soboty). U weta pies już był wniebowzięty, bo pana doktora uwielbia. Kiedyś miałam z nim straszne problemy (u poprzedniego weta), żeby został. Totalna histeria była zawsze. Odkąd 1,5 roku temu zmieniłam lekarza, problem się skończył. Zostaje bez problemu. Ma tam już swoje miejsce. Duży ponton przy kaloryferze i ponoć od razu zmierza w tamtą stronę. Obok pontonu stoi radio i gra, coby pieski się samotnie nie czuły :D. Potem drugi raz mu zafundowałam ranną głodówkę w sobotę, bo myślałam, że do ściągnięcia szwów też trzeba, a okazało się, że nie. Jak na razie z tego co zaobserwowałam, to przestał powarkiwać na siki "wrogów". Zobaczymy, co dalej. Quote
Bila Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Pagaj :calus: No, rzadki numer, ale się nie podłamuj, bo to może niegrzecznie zabrzmi, ale ci ludzie na zbyt odpowiedzialnych to "nie wyglądają". Moim zdaniem to wcale nie jest pewne, że nastepni właściciele okażą się w porządku. Szkoda tylko psiaka, że tak wędruje, ale mam jeszcze cichutką nadzieję, że może wyląduje u was. Quote
zachraniarka Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Pagaj mi się coś widzi, że ten czekoladek to wcale nie był Gafel, a ten prawdziwy najprawdziwszy Gafelek dopiero się narodzi. Widać tak miało być. Trzymaj się dzielnie. Buziaki dla Pagaja i proszę mi tu nie tracić nadziei na poprawę! Quote
00000 Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Dzięki dziewczyny, ja też sobie myślę dziś, że na Gafelka poczekamy. Bila, a Pagaj jest nuplany przez nas wszystkich non stop :wink: :lol: Quote
Bila Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 To u was ciągle mlasku, mlasku :lol: :lol: Wynuplaj go ode mnie i Bilbasa Quote
00000 Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Pewnie wolałby byc osobiście przez Was wynuplany, bo nas chyba ma dość.... :wink: :lol: :lol: :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.