00000 Posted March 24, 2004 Posted March 24, 2004 W STONOWANYCH BEŻACH :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: No ubawiło mnie to, ponieważ: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Quote
argo Posted March 24, 2004 Posted March 24, 2004 Marta :lol: :hmmmm: :wink: A Twoje 'sztruksy' /... chyba dobrze widzę :hmmmm: / To w jakim są KOLORZE? :o :wink: :lol: Quote
00000 Posted March 24, 2004 Posted March 24, 2004 Marta :lol: :hmmmm: :wink: A Twoje 'sztruksy' /... chyba dobrze widzę :hmmmm: / To w jakim są KOLORZE? :o :wink: :lol: Tadeuszu - właśnie o to chodzi :lol: - Ja na tym zdjęciu jestem prawiecała w beżach - nawet moje zamszowe adidasy są w podobnym odcieniu :lol: :lol: :lol: :lol: Włosy tez mam zbliżone do koloru psiej sierści... 8) 8) 8) A tak nawiasem mówiąc, jak Pagajątko było malutkie i noszone przeze mnie po schodach na rękach, spotkałam kiedyś w drodze na trawniczek panią (która jest lekko hmmm... żeby to tak ładnie nazwać - niezrównoważona psychicznie) - to moja sąsiadka. I ona widząc mnie z tym maluszkiem wykrzyknęła: "- pani Marto! Jaki on sliczny! Cudowny! Milusi! .......... A jaki podobny do pani!" 8) 8) 8) 8) Quote
argo Posted March 24, 2004 Posted March 24, 2004 Marta :lol: :lol: :lol: :evil_lol: A propos podobnieństwa :D :wink: Popatrz jak ARGO :wink: :o :wink: ... ..jest 'podobny' :mdrmed: :mdrmed: do Pana :wink: :wink: :wink: Quote
Bila Posted March 24, 2004 Posted March 24, 2004 W STONOWANYCH BEŻACH :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: No ubawiło mnie to, ponieważ: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Marto chyba zacznę zmieniać garderobę (kolorystyka). Wyglądacie cudnie w dueciku. :D Quote
00000 Posted March 24, 2004 Posted March 24, 2004 Argo - dzięki :lol: :lol: Za sprawienie, że siedziłam przed monitorem i dłuższą chwilę sie rechotałam :wink: :lol: :lol: Co wzbudziło zaciekawienie u pozostałej części przebywających w pokoju:) Quote
BeataK Posted March 24, 2004 Posted March 24, 2004 Ale wiecie cos w tych kolorach chyba jest.Nie wiem kto sie tu upadabnia do siebie ja do psa czy pies do mnie ale faktycznie ostatnio zauwazylam ze wiekszosc ciuchow mam w kolorze beżu.Choc moj pies ma tylko na grzbiecie ten kolor ale jakos tak samo wyszlo.Tu chyba dziala podswiadomosc?! :Dog_run: z beżowym pozdrowieniem Beata & Sara Quote
DagaP. Posted March 24, 2004 Posted March 24, 2004 Coś z tymi kolorami musi być, bo ja też lubuje się w odcieniach beżu :cunao: A teraz troszke z innej beczki: Właśnie wrociliśmy ze spacerku. O dziwo Goldi nie wbeltał się do stawu - chyba ma dzien dobroci dla ludzi, a raczej dla swej pani :lol: - ale i tak wyglada jak by sobie troszke popływał. :( Toćke w toćke jest podobny do psa na poniższych fotkach - tylko mam trochę mniejsza powierzchnie do wycierania :wink: : fotki są z książki pani B. Rauth-Widmann "Golden retriever" Quote
Bila Posted March 24, 2004 Posted March 24, 2004 Co za śliczny czyścioch :lol: :lol: :lol: DagaP było co wycierać. :wink: Quote
BeataK Posted March 24, 2004 Posted March 24, 2004 Takiego tylko pod prysznic i do łóżeczka. :splat: Quote
Asia_Focus Posted March 24, 2004 Posted March 24, 2004 A ja sie ubieram w beże bo na nich nie widać sierści mojego laba 8) :lol: Na czerwonym wida,czarnym tyz.. na wszystkich procz szerego,bezy,bialego itp :D Quote
Thaned Posted March 24, 2004 Author Posted March 24, 2004 Apropos beży-czyli mniemam iż na wystawie międzynarodowej w Łodzi beżowcy to retrieverowcy?? :wink: Będę zaczepiał bezowych i jak w filmie King Size--mówił hasło Dogomania, Dogomania( tam była szuflandia) :wink: Quote
Thaned Posted March 25, 2004 Author Posted March 25, 2004 Brrrrr każdemu kto idzie do pracy , z pracy, z psem, po psa :lol: należy się -może nie cała butla ale pić należy póki gorące Quote
DagaP. Posted March 25, 2004 Posted March 25, 2004 A dla tych co siedzą w pracy polecam ... :kaffee_2: :kaffee_2: i jeszcze raz :kaffee_2: - może choc troszke uda sie przejrzeć na oczy :morning: Quote
Katarzynka Posted March 25, 2004 Posted March 25, 2004 Heh, ja też odkąd mam labradora zauważam większe zainteresowanie ciuchami w kolorze beżowym, jednak szczególnie wiosną i latem. A co do wystawy i beżu to chyba właściciele czarnych i czekoladowych labów, bo biszkopty głupiobyłoby wtapiać w tło ubioru, szkoda ich urody :wink: . Pozdrawiamy, Quote
argo Posted March 30, 2004 Posted March 30, 2004 :lol: A ja mam beżową wykładzinę w pokojach :lol: ... brązowe kanapy :lol: ... ale 'zielonkawe' :wink: oczy :evil_lol: :gent: Quote
00000 Posted March 31, 2004 Posted March 31, 2004 Dobudzamy się. Według "starego" czasu jest 06:54 8) 8) 8) Trudno organizm oszukać, zegar biologiczny Pagaja nie przestawił się. Budzi nas teraz o piątej rano........... Quote
argo Posted March 31, 2004 Posted March 31, 2004 :lol: :lol: Witaj Marta :lol: Spotkałem, wczoraj, w czasie porannego spacerku 7 miesiecznego laba. To co zobaczyłem to była zgroza :x Pies w kolczatce, na smyczy /a możliwości spokojnego i bezpiecznego biegania były/ całkowicie niezsocjalizowany. Na widok Argo przyjął postawę nie tyle 'podporządkowania' co wręcz STRACHU!!! Gdy Argo szczeknął zapraszająco do zabawy to 'biedaczek' wręcz ROZPŁASZCZYŁ się na trawie. :( No i nie został zwolniony ze smyczy bo 'jest nieusłuchany' :evil: Quote
00000 Posted March 31, 2004 Posted March 31, 2004 Czy ja wiem, czy taka zgroza... Jak widzę psy wioskowe, co to całe życie na łancuchu przy budzie... to dopiero zgroza. Pagaj też dostał tydzień temu kolczatkę. Nadwyrężył mi ścięgna w nadgarstku. I też jest nieusłuchany. Uczy się bardzo powoli i dopiero od mniej więcej tygodnia przestał skakać na ludzi. Puszczony wolno jest grzeczny, (choć biega, szaleje, skacze i próbuje aportować) podąża za mną, na zawołanie nawet przyjdzie łaskawie, ale żeby go zapiąć spowrotem na smycz to już trzeba gimanstyki i żółtego sera, bo to jego największy przysmak. Teorię dotyczącą szkolenia psów mam w małym paluszku - gorzej z praktyką. Szkoły w Gorzowie nie ma. Indywidualnych szkolących jak na lekarstwo. Jakoś sobie radzimy:) Najbardziej brak nam konsekwencji i regularności ćwiczeń, nie codziennie na ten dłuższy spacer ja mogę pójść. Quote
Bila Posted March 31, 2004 Posted March 31, 2004 Teorię dotyczącą szkolenia psów mam w małym paluszku - gorzej z praktyką. Ja też, ja też. Z teorii jestem genialna :lol: :lol: Quote
zachraniarka Posted March 31, 2004 Posted March 31, 2004 Pagaj też dostał tydzień temu kolczatkę. Co za okropność, aż mnie w dołku ścisnęło :cry: :cry: :cry: Quote
argo Posted March 31, 2004 Posted March 31, 2004 Czy ja wiem, czy taka zgroza... Jak widzę psy wioskowe, co to całe życie na łancuchu przy budzie... to dopiero zgroza. Pagaj też dostał tydzień temu kolczatkę. Nadwyrężył mi ścięgna w nadgarstku. .. Jakoś sobie radzimy:) Najbardziej brak nam konsekwencji i regularności ćwiczeń, nie codziennie na ten dłuższy spacer ja mogę pójść. :hmmmm: Pies łańcuchowy a labek. :hmmmm: Kolczatka :( ? A może zastosujesz 'haltownik'? :hmmmm: Problem, który ja poruszyłem w porannym poście dotyczył 'niezsocjalizowanego' z winy właścicela laba :hmmmm: No i 'spacer'. Pies MUSI się wybiegać. :hand: Quote
00000 Posted April 1, 2004 Posted April 1, 2004 Co wy z tymi kolczatkami ?? Ja widzę kolczatkę u co drugiego psa na spacerze... Nawet ten słynny labrador z Anglii, który tak nas zachwycił, że podjęliśmy decyję o kupnie przedstawiciela tej rasy, też chodził na codzień w kolczatce, choć przecież to pies ułożony, szkolony w Anglii, pies do wykrywania narkotyków... Dwa tygodnie temu miałam spotkanie z panem, który zajmuje się szkoleniem psów i on mi właśnie doradził taką obrożę. I faktycznie, sprawdziła się. Nadgarstki odpoczęly od niespodziewanych zrywów. Argo, co do spacerów - miałam na myśli dłuższy spacer, czyli taki na którym Pagaj biega. Za patykami na przykład. Quote
tunio Posted April 1, 2004 Posted April 1, 2004 Pagaj a w jakim wieku jest teraz maly ? I takze mysle ze lepszy byly kantarek (wiem,wiem nie fachowe nazewnictwo ale zostalo mi z czasow gdy namietnie jezdzilam konno :wink: ).... :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.