Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
 Wszystkim ,którzy nas odwiedzają,składamy  Najlepsze życzenia,
Zdrowych, Pogodnych Świąt Wielkanocnych, przepełnionych wiarą, nadzieją i miłością. Radosnego, wiosennego nastroju, serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśród przyjaciół oraz wesołego "Alleluja".
43318.gif
  • 4 weeks later...
Posted
Dnia 25.04.2018 o 09:14, Kamila Proc napisał:

hops

No to hops! podrzucam!  nie zapominamy o Taksuniclap.gif

lecimy na majówkę na Mazury, pofocimy i pokażemy ślicznotkęslonko.gif

  • 2 weeks later...
Posted

Anusiu, tak pięknie sie witasz na różnych wątkach :)

To ja Cię tutaj powitam, u Twojej Tasi :)

Mam nadzieję, ze majowka udala sie wspaniale i wrociliscie wypoczeci i zadowoleni.

Jak Tasiunia powitała Mazury? Wyszalala się i wybawila na swobodzie pewnie do syta... No i Was miała przez cały czas przy sobie - a to chyba największe szczęście dla każdego "futerka" :)

Posted

Dziękuję Aniu buziak.gifudała się ta majówka , słoneczko świeciło, byliśmy razem , Taksunia szalała szczęśliwa :) wszystko napiszę później i nawet parę fotek zrobiłam, tylko muszę troszeczkę nadrobić zaległości na różnych frontach ;) przede wszystkim muszę rozesłać zaproszenia do Maksia, żeby rozdysponować pieniążki ,które pozostały z operacji, Aniu do Ciebie również wysyłam, jeśli masz jakiś pomysł to napisz u Maksia proszę :) cieszę się Aniu ,że zaglądasz do Taksuni ,już tak cichutko się u niej zrobiłookok.gif

Posted

Cieszę się Aniu z dobrych wiesci!

Na fotorelację z wyjazdu czekamy cierpliwie, bo ze masz po powrocie mnóstwo spraw do "ogarnięcia", to wiadomo sprawa...

I pędzę do Maksia :)

 

Posted

Oprócz fajnej pogody i dobrych wieści, był też deszcz ,burze i złe wieści :(    jakby się tak zastanowić? to chyba nigdy nie było wyjazdu na Mazury, nawet takiego 3-4dniowego?  żeby nie padało?  muszę napisać że Taksunia przy tym wyjeździe nabawiła się , panicznego lęku przed burząkrzyk.gif nigdy nie było z tym problemu!  może nie zauważaliśmy, jeśli nawet ? miała jakiś lęk?  ale tym razem przestraszyliśmy się, bardzo!  o Taksunię! i burzy też;)   w nocy obudził nas potworny huk!  aż trzęsło przyczepą :(   naprawdę był okropny, straszny! Taksunia aż podskoczyła w łóżku a później było już tylko gorzej! bo burza była bardzo długa ,niestety!  biegała w jakimś szalonym amoku... dyszała, aż jej język cały wisiał jak nigdy :(   nie mogliśmy nad nią zapanować!  ... dopiero po zapaleniu światła i włączeniu bardzo głośno radia, usiadła ale trzęsła się tak bardzo ,że normalnie , w oczach gubiła włosy :(     ... gorzej! bo była burza we Wrocławiu już nie tak silne były te grzmoty ale niestety ... też wyskoczyła z łóżka i niespokojna chodziła... biegała po mieszkaniu, jakby chciała się schować, mam obawy ,że już teraz zawsze będzie się bała burzy smutny.gif

Byłam u weta kupiłam jakiś niebieski żel ,który trzeba zaaplikować z boku kufy ,rozciągając fafla ,ale żeby był skutek powiedział ,że najlepiej podać tak 1-2godź przed!?   bo jak pies już jest przestraszony to raczej nie zadziała!...

Posted

Bardzo Aniu współczuję pamiętam jakie to jest straszne jak psiaki się boją burzy u nas Rulon Tosia i Groszek  panicznie bali się burzy jest to ogromny stres dla psiaków Groszek to wyczuwał burze na parę godzin przed jej nadejściem :(

Posted

Naprawdę był taki moment jak Taksunia leżała na podłodze ,drżała tak okropnie aż jej włoski wypadały, wyglądało to już chyba, jak konwulsje a język myślałam że jej cały wyleci, nie wiedziałam nawet że ma taki długi ,,, przestraszyliśmy się że dostanie zawału serca :(  martwię się że teraz już zawsze będzie bała się burzy :(   Elu masz rację że one wcześniej wyczuwają nadejście burzy! podobno jakieś wyładowania? ładunki?  coś w powietrzu jest, czego my ludzie nie wyczuwamy a one tak!   Elu czy podawałaś przed burzą leki uspokajające?

Posted

Tak też powiedział lekarz , dziękuję :) nie będziemy jej niepotrzebnie karmić pigułkami, chyba że będzie wiadomo wcześniej o jakichś silnych burzach a teraz chyba trzeba spróbować ją odczulać, tylko muszę znaleźć gdzieś nagrania grzmotów? 

  • 2 weeks later...
Posted
Dnia ‎2018‎-‎05‎-‎18 o 09:18, anica napisał:

Tak też powiedział lekarz , dziękuję :) nie będziemy jej niepotrzebnie karmić pigułkami, chyba że będzie wiadomo wcześniej o jakichś silnych burzach a teraz chyba trzeba spróbować ją odczulać, tylko muszę znaleźć gdzieś nagrania grzmotów? 

Anica jak nazywa się ten niebieski żel ?

Posted

Trochę poczytałam ?!... drążę temat ponieważ Taksunia i tak jest 'strachulcem'  małym ale jednak strachulcem :(   tak było od początku! a raczej dużo gorzej! do dzisiaj ?w sierpniu będzie cztery lata/  nie zawsze chce zostawać w domciu, rano do południa ,kiedy wychodzimy do pracy, zostaje bez problemu natomiast popołudniu ,wieczorem Nie!   nie każdemu da się pogłaskać!  boi się głośnych odgłosów ulicy!  i coraz częściej... jako rada na takie stany lękowe- Melantonina , nasza ludzka, podobno dobre efekty bez wielkich działań ubocznych?  czy ktoś już stosował?...

Posted
Dnia ‎2018‎-‎06‎-‎06 o 08:58, anica napisał:

Trochę poczytałam ?!... drążę temat ponieważ Taksunia i tak jest 'strachulcem'  małym ale jednak strachulcem :(   tak było od początku! a raczej dużo gorzej! do dzisiaj ?w sierpniu będzie cztery lata/  nie zawsze chce zostawać w domciu, rano do południa ,kiedy wychodzimy do pracy, zostaje bez problemu natomiast popołudniu ,wieczorem Nie!   nie każdemu da się pogłaskać!  boi się głośnych odgłosów ulicy!  i coraz częściej... jako rada na takie stany lękowe- Melantonina , nasza ludzka, podobno dobre efekty bez wielkich działań ubocznych?  czy ktoś już stosował?...

A zostawiałaś jej konga albo matę węchową? przed popołudniowym wyjściem żeby ją zmęczyć spacerem i potem lizaniem i tropieniem ?u mnie było to samo a teraz mały pada i śpi :)a ja wychodzę :)

  • Upvote 1
Posted

Czasem próbowałam, mam matę i konga, może za mały?  jak z nią wychodzę i jest mocno zmęczona , takie kontrolowane wyjście/ tak zdarzyło się raz czy dwa/ to zadziałało... jeśli nagle muszę wyjść ,np telefon i wychodzę... nawet nie ruszy konga czy maty :(

Posted
1 godzinę temu, anica napisał:

Czasem próbowałam, mam matę i konga, może za mały?  jak z nią wychodzę i jest mocno zmęczona , takie kontrolowane wyjście/ tak zdarzyło się raz czy dwa/ to zadziałało... jeśli nagle muszę wyjść ,np telefon i wychodzę... nawet nie ruszy konga czy maty :(

mój Piotruś ( około 16 lat  ) łatwiej go i zmęczyć - bo malutki ( 2,5 kg ) więc spacer jest w stanie go wymodrować bo nóżkinami się nadrepcze - a czasem po powrocie w domu odpala mu się torpeda w tyłku i dalej szaleje :D ale generalnie po dłuższym spacerku to już widać że walczy a oczka same mu się zamykają więc czasem wraca na rączkach i potem śpi pól dnia :) gorzej jak coś nie planowanego właśnie nagle - i trzeba wyjść - to szczekać potrafi i godzinę po moim wyjściu.

Posted

Aż wstyd mi się przyznać że.... jestem na etapie "odczulania"   wychodzę z domu, zamykam wszystkie zamki, jadę windą na górę ,wracam po chwili,otwieram drzwi i udaję ... że nic się nie stałooczy.gif

  • 4 weeks later...
  • 3 months later...
  • 3 weeks later...
Posted

 

Kochani hailm.gif błagam pomóżcie znaleźć domek dla tej słodkiej suni! jej pan zginął w wypadku samochodowym a rodzina... oddała sunię prosto spod kołderki do schroniska :(  tylko dlatego ,że był to kolega naszej koleżanki dogomaniaczki, zabrała sunię ze schroniska ale niestety nie może u niej zostać!  Vikunia jest naprawdę urocza, wspaniały przyjaciel rodziny, wrażliwa, grzeczna, całuśna, zachowuje czystość jak na dobrze wychowaną panienkę przystało, Viki obecnie przebywa w Tarnowie  :) więcej szczegółów podam na PW jeśli ktoś będzie zainteresowany....Przepraszam ale szukamy pomocy wszędzie!  Plissssssssssssssssss...

7ba85b9b4d670cf4med.jpgcac390c2bc9f24damed.jpg

Posted

Aniu, dziękuję Ci pięknie za pokzanie Vikuni.

Na szczęście Vikulka zamieszkała już w nowym CUDOWNYM DOMKU!!!

Jest Jedynaczką, ma swoich Ludzi i domek tylko dla siebie, na dodatek jest blisko mnie u moich Przyjaciół... 31 lipca 2018, po 14 wspólnych latach odeszła Ich Jamnisia Fifi... Oni długo (Vikula była u mnie 4 tygodnie) nie mogli podjąć decyzji, aż wreszcie, jak pojawi się potencjalny Dom z drugiego końca Polski wiedzieli, że albo teraz, albo nigdy już, ani Oni, ani ja nie zobaczymy Vikusi... nie mogliśmy Jej tego zrobić... została u nich, mamy kontakt, jeździmy z Nią na grób Jej Krzysia (*) ....

  • 3 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...