Moriaaa Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 Ja to nie powinnam ruszać się z domu. Zamknąć mnie trzeba, bo to się wszystko źle skończy. Pojechałam grzecznie do hoteliku odwiedzić nasze psiaki i pokazać pewnym ludziom collaka. I wszystko byłoby super, gdyby nie powrót..w nieodpowiednim czasie..w nieodpowiednim miejscu...i wlazło takie to długie, szorstkie na ulice, samochody zatrzymywały się, a ten środkiem spanikowany...oczywiście moja reakcja była natychmiastowa (ku niezadowoleniu Tzta;) ) wyleciałam na ulicę, przez skrzyrzowania i razem z nim po tej ulicy ganiam jak opętana. Za psem...przerażonym psem, psem który stracił wszystko...dom i ludzi których kochał ponad wszystko... Cap "gada" za futro...a on na mnie tym jamniczym wzrokiem..zabierz mnie..zabierz mnie jak najdalej...no i wzięłam to to pod pachę, do samochodu...i jest. Na nasze szczęście ludzie którzy wracali z nami z hoteliku, nie przerazili się moim wyskokiem i pogonią środkiem ruchliwej ulicy za psem, wręcz odwrotnie, reakcja była cudowna, wiedzieli że nie mam gdzie go umieścić, więc dali małemu tymczas:) Najpierw jeszcze podjechalismy i sprawdziliśmy już u nich szorstkiego na koty (Państwo mają 3 sztuki)..test zdany celująco:) Teraz bezpieczny czeka na nowy, super dom. Oczywiście właściciel ma 14 dni na odnalezienie swojego pupila i wówczas wytłumaczenie mi jak owe psie znalazło się na środku drogi ganiając w panice między pędzącymi samochodami.:mad::mad::mad: Quote
netti1 Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 ciotka tobie jamniki włażą jak mi boksie,niech się te wakacje skonczą wreszcie juz,litości Quote
jola od jadzi Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 Taaa, przyganiał kocioł garnkowi,dopiero ja słyszałam,że nie powinnam wychodzić z domu bo znajduję wyrzucone a Ty Kaja co? Zamknij się w domku do końca sierpnia i na krok z niego nie wychodź, proszę! A tak przy okazji, wczoraj usłyszałam,że od kilku dni na Sienkiewicza błąka się rotweiler w kagańcu, wchodzi na podwórka w poszukiwaniu jedzenia ale biedak nie może nic zjeść bo kaganiec mu przeszkadza, kagańca nikt mu oczywiście nie zdjął, i biedak tak snuje się z podwórka na podwórko. Natalia miała się dowiedzieć na jakiej wysokości Sienkiewicza to miało miejsce, ale co dalej? Nawet jak go znajdziemy to co z nim zrobimy? Quote
Moriaaa Posted July 16, 2007 Author Posted July 16, 2007 Dzisiaj jadę do Warszawy..aż się boję:roll: Quote
Kar0la Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 Ciotka złóż ciemne okulary.:cool1: A szczota śliczna. W jakim rejonie on latał? Quote
Moriaaa Posted July 16, 2007 Author Posted July 16, 2007 Joluś...z nim trzeba zrobić cokolwiek:( Jak Natalka go znajdzie niech dzwoni..będziemy myśleć. Może mu wątek załóżmy??? Może ktoś ma wolny tymczas?:roll: Quote
Moriaaa Posted July 16, 2007 Author Posted July 16, 2007 Kar0la napisał(a):Ciotka złóż ciemne okulary.:cool1: A szczota śliczna. W jakim rejonie on latał? Aleksandrów..wylotówka na Poddebice. Quote
jola od jadzi Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 Kaja, jak go znajdzie to nie będzie czasu na myślenie,kto weźmie na tymczas rotka, jeszcze teraz w wakacje, Naty teraz nie ma bo pojechała z Niunia bokserką do buni , nie wiem, czy dowiedziała się, o dokładny adres ale nawet jeśli, to założenie wątku nie wystarczy, trzeba tam jechać z konkretnym pomysłem na pomoc, ja jade dzisiaj do Łęczycy z Katyą i Magdą, zobaczę, co powie Nata, jak wróci Quote
Moriaaa Posted July 16, 2007 Author Posted July 16, 2007 Jola ja to wszystko wiem, ale jemu choć ten kaganiec trzeba zdjąć. Nie mam tymczasu, w hotelu miejsce wiesz jak jest... Schronisko??? Nie wiem..nie mam pojęcia... Z jamnikiem tez nie miałam pojęcia co zrobię...dobrze że byli ze mną ci ludzie..tak miałabym 4 psa...a wtedy Jarek razem z tą czwórką odwiózł by mnie do schroniska... Quote
jola od jadzi Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 Kaja, przecież wiesz, że do schroniska nie przyjmują od właścicieli, więc lepiej szukaj dla siebie i sfory innego noclegu. A z rotkiem, zobaczymy, co Natalia zrobi po powrocie, ale też wolałabym, żeby sama tam nie jechała zdejmować mu kaganiec... Quote
jola od jadzi Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 A szczotek jest piękny, jeśli nie właściciel to kto inny da mu szybko dom Quote
Moriaaa Posted July 16, 2007 Author Posted July 16, 2007 jola od jadzi napisał(a):A szczotek jest piękny, jeśli nie właściciel to kto inny da mu szybko dom No ja myśle;) Ale przed adopcją cięcie jajek;) Quote
Ayia Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 Hop Hop pokazujemy sie na gorze sliczny!! :loveu: komu slicznego jaminika? :cool3: Quote
Moriaaa Posted July 18, 2007 Author Posted July 18, 2007 Miałam o jamnisia dwa telefony i jednego fajnego maila...ale Pani jak to napisała w drugiom mailu "skonsultowała zdęcie jamnisia z myśliwym i to nie jest PRAWDZIWY jamnik szorstkowłosy" więc dziękuje:mad::mad::mad: Quote
netti1 Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 wczoraj dzwoniła po niego oszustka z Łodzi monika ć.teraz się loguje pod nickiem sisiunia i mail pokornaemzeta@wp.pl. uważajcie! Quote
Moriaaa Posted August 2, 2007 Author Posted August 2, 2007 Jamniś już wykastrowany, zaczipowany, zaszczepiony..w sobotę przyjeżdża po niego rodzinka z Katowic :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.