AgaG Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Zwykle wybieram psy,które czekają naprawdę długo - psie staruszki. ale nie mogłam nie wziąć dziś na tymczas Buziaka - maleńkiego pieska, bo po prostu za chwilę by nie żył. Wraz z innymi małymi kolegami trafił niedawno z kwarantanty do boksu, gdzie są dwa duże agresory, jeden z nich odgryzł dziś ogon małemu pieskowi Smerfowi, który też bardzo niedawno trafił do schroniska (jest w tej chwili w szpitalu), gdyby nie to że jedna z wolonatruszek usłyszała skowyt i przybiegła, pies by został zagryziony . Gdy Smerf poszedł do szpitala, aresor wybrał sobie kolejną ofiarę- Buziaka. piesek bał się poruszyć i telepał ze strachu. gdy się dowiedziałam, że agresor nie zostanie odseparowany postanowiłam wziąć Buziaka do mieszkania mojej mamy. Jest przerażony na razie, panicznie boi się wody, gdy widzi mieskę z woda ucieka. je z ręki, rzuca się na jedzenie. Widać, ze koledzy raczej niechętnie go do miski dopuszczali. jest bardzo przyjacielski. Dałam mu takie imię bo by mnie zacałował na śmierć:loveu::loveu::loveu: Zdjęcia wysłałam Paulusowi. proszde o pomoc w szukaniu mu domu, bo wkrótce rafi do mnie o operacji Kajtuś z Zywca niewidomy dziaduś, a przecież w swoim mieszkaniu mam swoje 4 psy. Quote
Jagienka Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 A dlaczego nie odseparowali agresora?? :shake: Wszyscy mieli gdzieś co się dzieje w tym boksie? Quote
AgaG Posted July 16, 2007 Author Posted July 16, 2007 Zgłaszałyśmy z wolonatriuszkami i w gabinecie to i pracownikom... wszyscy mówili, że nie ma gdzie... ale te małe, przerażone można było dać do szczeniaków, suczek, biura, szatni, nawet kociej klatki bo to 4 kilowy pies który był sparalizowany ze strachu ... .Latrerkowaty, który został zagryziony w innym boksie też powinien być odseparowany i nie wracac na boksy z psami.. W wielu schroniskach tak się robi. Boję się o jednego który został w tym boksie też malec ... prawie szczeniak...czy on przeżyje. Buziak śpi właśnie w łóżku. Quote
AgaG Posted July 16, 2007 Author Posted July 16, 2007 Na drugim zdjeciu jest kolega Buziaka - który też dopiero co z kwarantanny trafił fo tego boksu!! Boję się o niego!!! Zdjęcia Buziaka Quote
AgaG Posted July 16, 2007 Author Posted July 16, 2007 Paulus dzieki wielkie za wstawienie...jeszcze Ci foty rózne wyślę - Pegaza, Talara i Buziaka Quote
AgaG Posted July 16, 2007 Author Posted July 16, 2007 Buziak grzeczny, przymilny, maleńki choć dorosły szuka domku Quote
AgaG Posted July 17, 2007 Author Posted July 17, 2007 Hmmm nikt go nie odwiedza... a to taki słodki pies. dziśspał ze mną pod kołderką i troszkę płakał vdy wychodziłam od mamy... Quote
weszka Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 Buziaczku lepiej nie mogłeś trafić ;) Cioteczka Aga już o ciebie zadba. I domek też będzie tylko troszkę cierpliwości. Quote
tamb Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 AgaG napisał(a):Zgłaszałyśmy z wolonatriuszkami i w gabinecie to i pracownikom... wszyscy mówili, że nie ma gdzie... ale te małe, przerażone można było dać do szczeniaków, suczek, biura, szatni, nawet kociej klatki bo to 4 kilowy pies który był sparalizowany ze strachu ... .Latrerkowaty, który został zagryziony w innym boksie też powinien być odseparowany i nie wracac na boksy z psami.. W wielu schroniskach tak się robi. Boję się o jednego który został w tym boksie też malec ... prawie szczeniak...czy on przeżyje. Buziak śpi właśnie w łóżku. Co z tym drugim psiakiem? On nie może zostać w tym boksie. Quote
AgaG Posted July 17, 2007 Author Posted July 17, 2007 Buziaczek bardzo lubi rozdawać buziaki i dostawać całusy też :p Quote
AgaG Posted July 18, 2007 Author Posted July 18, 2007 Pani, która miała brać Buziaka w czwrtek zadzwoniła, że przygarnia sunię z kieleckiego schronu, że już ją jej przywieźli... no tak, a ja już Talara mam w hotelu...który miał przyjść za Buziaka do mieszkania mamy.. Jeju jak się nie ukazałoby ogłoszenie Buziaka, to będę mieć dwa psy u mamy? bo Pan Tomek nie ma miejsca w hotelu dla Talara i ja obiecałam, ze w czwartek go wezmę..:placz: Quote
weszka Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Oj cholerka! Się skomplikowało. Ale bądźmy dobrej myśli, że jednak się sytuacja wyklaruje i któryś chłopak, a najlepiej obydwa szybko znajdą dom. Quote
AgaG Posted July 18, 2007 Author Posted July 18, 2007 Jejku jak się ogłoszenie by nie okazało... to ja się :flaming: :flaming: bo jeszcze ma przyjechać z Żywca Kajtuś....Foksia mówi, ze w tym tygodniu ma być głuchy piesek... Quote
Patia Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Aga , nie masz lepszych zdjęć Buziaka ? Zrobiłabym ogłoszenia . Quote
AgaG Posted July 19, 2007 Author Posted July 19, 2007 Zaraz Ci Patia wyślę fotki. On ma na razie takie jak do dziennika trzeba, a by się przydało tskie na łonie natury.. Quote
weszka Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Buziaczku może jutro będzie twój szczęśliwy dzień??? Quote
weszka Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 Jak sobie radzisz Aga? Ktoś pyta o Buziaczka? A co z Talarkiem? Quote
Foksia i Dżekuś Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 weszka napisał(a):Jak sobie radzisz Aga? Ktoś pyta o Buziaczka? A co z Talarkiem? Talarek jedzie dzisiaj do wadowic Quote
weszka Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 Foksia i Dżekuś napisał(a):Talarek jedzie dzisiaj do wadowic O to super wiadomość!!! Quote
AgaG Posted July 24, 2007 Author Posted July 24, 2007 Buziaczek ma koleżankę w mieszkaniu mojej Mamy - sunię latrerkowatą wyrzuconą na stacji beznzynowej. przyjął ją bardzo miło. jest kochany, delikatny, wciąż troszkę lękliwy. To wielka przylepa. Śpi trzymajac głowę na mojej szyji, ewentualnie za moimi plecami :p Niestety zgryzł nowe szelki czarne i zyskał na tym, bo dostał niebieskie takie jak Mrówka i bardzo mu ładnie w tym kolorze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.