Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam

 

2 tygodnie temu zakupiliśmy szczeniaka rasy cairn terrier. W momencie odbioru szczeniaka od hodowcy piesek był w wieku 9 tygodni. W tej chwili ma 11 tygodni. Jest to nasz drugi pies. Pierwszy to również cairn terrier - wiek 3,5 roku. 

Pierwsze kilka dni układało się idealnie. Nasz starszy pies polubił młodego z wzajemnością. Szczeniak załatwiał się na specjalne podkłady. Przychodził i do tej pory przychodzi na zawołanie. Po czterech dniach od przybycia do naszego domu, zaczął chodzic na spacery głównie w celu zapoznania go ze światem i nauczenia załatwiania potrzeb poza domem. Wszytko szło bardzo dobrze, załatwiał się na zewnątrz za co był nagradzany.

Po tygodniu wszystko się zmieniło. Szczeniak zaczął się zachowywac jak opętany. Nie ma mowy o tym, aby załatwiał potrzeby na zewnątrz, a jest wyprowadzany po przebudzeniu, po piciu/jedzeniu/po zabawie, średnio co około 2 godziny. Tylko w nocy ma 6-cio godzinną przerwę. W przeciągu 2-3 minut od powrotu do domu załatwia się gdzieś na środku. Podkłady, które wcześniej mu pasowały teraz tak jakby nie istnieją dla niego. Wcześniej biegł go nich ile sił w nogach, a teraz kompletnie je ignoruje. Oprócz tego załatwia się w swoim i w starszego psa posłaniu i w miejscu gdzie je. Jak przychodzi i widzi, że miski z jedzeniem jeszcze nie ma to po prostu załatwia się w to miejsce. Jak widzi, że starszy pies jest na kanapie, a on jest za mały żeby na nią wskoczyc to sika przy kanapie. Wie, że ma zakaz wchodzenia do sypialni i jak się nie chce go tam wpuścic to sika pod drzwiami. Oprócz tego stał się bardzo agresywny w stosunku do starszego psa. Zabawa zabawą ale starszy pies jest tak mocno kąsany/gryziony przez młodego, że ciągle słyszymy skowyt tego starszego. Szczeniak jest non stop karcony przez starszego, ale to nic nie pomaga, a wręcz zaostrza sytuację.

Prawdopodobnie my sami gdzieś popełniliśmu błąd wychowawczy nie zdając sobie z tego sprawy. Tym bardziej, że pies zmienił się w zasadzie nagle, tylko że teraz jego zachowanie się tylko pogarsza. Szczeniak jest spokojny tylko jak śpi w swoim kojcu. Przez reszte czasu po prostu zachowuje się jak istota wyrwana z dziczy, która tylko załatwia się, gryzie i ujada i nie zna kompletnie żadnych zasad życia psiego, Teraz jak o tym myślę to moge chyba stwierdzic, że ten pies po prostu dziczeje.

 

Bardzo proszę o jakieś porady jak poradzic sobie z takim  niesfornym psem.

Posted

Prawdopodobnie my sami gdzieś popełniliśmu błąd wychowawczy nie zdając sobie z tego sprawy. Tym bardziej, że pies zmienił się w zasadzie nagle, tylko że teraz jego zachowanie się tylko pogarsza.

 

I właśnie dlatego ja bym na Waszym miejscu zaprosiła kogoś sprawdzonego (w sensie: trenera, szkoleniowca) do domu, żeby na miejscu zobaczył, co jest grane. Wydaje mi się, że trochę przeceniacie możliwości umysłowe tego małego rozbójnika - psy nie robią czegoś złośliwie, to ludzka przywara ;) Mały pies po prostu sika. Dużo. Bardzo dużo. W różnych sytuacjach. 

 

Być może szczeniak ma mocny charakter, mocniejszy niż starszy pies, a Wy jeszcze nieświadomie przyzwalacie na jego wybryki - ja, gdy wzięłam młodą, wiedziałam od razu, że przez jakiś czas będę musiała interweniować i w pewnym sensie chronić starszą sukę. Młoda miała wtedy około trzech miesięcy, zaczepiała starszą sukę, właziła na nią, nic nie robiła sobie z jej warczenia czy nawet kłapania zębami, a nawet gdy oberwała raz czy dwa to nic nie pomogło. Wtedy ja wkroczyłam do akcji i zaczęłam się wtrącać w ich interakcje, hamując młodą i uspokajając starszą. Charakter i temperament mają jak dzień i noc - są zupełnie różne, mimo tego na dzień dzisiejszy żyją razem i się nie zabijają, potrafią razem się pobawić, zgodnie poleżeć na jednym posłaniu, podróżują razem w pociągu w jednej klatce i wszyscy żyją.

 

Pomyśl nad wprowadzeniem kennel klatki, jeśli jeszcze jej nie stosujecie, poczytaj o treningu klatkowym, może Wam pomoże z tym sikaniem byle gdzie. Ja bym też chodziła z małym po dworze aż się załatwi (zakładam, że nie będzie trzymał przez parę godzin) a po załatwieniu na dworze - super pochwały, radość i smaki do dzioba. 

Posted

Pomyśl nad wprowadzeniem kennel klatki


W jednym z moich ulubionych filmów pt. Moje wielkie greckie wesele, ojciec Panny Młodej, Gus Portokalos twierdzi, że popularny w USA środek do czyszczenia okien Windex to najlepszy sposób na wszystko, z pryszczami włącznie i stara się aplikować (spryskiwaczem) ów środek wszystkim w dermatologicznej potrzebie. No, taka mania. Windexowa. U Boya zaś (http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/slowka-zbior-stefania.html) pewien malarz (który często pijał alasz) takiej dostał dziwnej manii, że chciał tylko od Stefanii. Tutaj mamy do czynienia z czymś podobnym, czyli z manią: lata taki Evel po Dogo i na wszystkie psie przypadłości ma jedną radę: "kennel klatka!" No, taka mania. Klatkowa. Z literatury znamy "Człowieka w żelaznej masce" Dumasa, tu daje się poznać swoisty "Człowiek z żelazną klatką". Może to by było śmieszne, gdyby nie było takie smutne. Dla psów...

 

Bo to zawsze jest najgłupsze,

Kiedy się kto przy czym uprze.

Posted

Ty za to łazisz za Evel po całym forum jak jakiś znudzony psychopata i czepiasz się chyba tylko dla zasady, bo jeszcze gdybyś miał jakiekolwiek doświadczenia z klatkowaniem psa to mogłabym zrozumieć, że wyrażasz swoją opinię, ale tak?
Nie nauczyli rodzice, że jeśli nie ma się zielonego pojęcia o temacie to nie powinno się wypowiadać?

Uprzedzając Twoją błyskotliwą odpowiedź powiem, że w swoim domu miałam już kilka psów (swoich i na DT), żaden nie miał kennel klatki, a mimo to, w przeciwieństwie do Ciebie, nie udaję wszechwiedzącej i nie krytykuję ludzi, którzy tą klatkę stosują.

  • Upvote 1
  • 4 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

A może maluch  ma zbyt mało zajęć i dlatego jedynym ciekawym wyjściem jest dręczenie starszego psiaka? Nadmiar energii często skutkuje złym zachowaniem.  A jeśli chodzi o sikanie, to tak już jest... maluchy zawsze sikają dużo i często, po zabawie, śnie, jedzeniu, itd

  • 2 months later...
Posted

Seeseid, potwierdzam rady przedmówców: weterynarz, spacery, zajęcia dla psa (terier to z definicji wulkan energii), cierpliwość i klatka kennel (po uprzednim zapoznaniu się z metodyką przyuczania psa do klatki). Skąd jesteś? Może wspólnymi siłami udałoby się polecić Ci jakiegoś sprawdzonego szkoleniowca, który się z Tobą spotka, przeprowadzi sensowny wywiad i pomoże znaleźć przyczyny. Bo tak przez forum, to mimo szczerych chęci możemy strzelać kulą w płot.

 

Jak wygląda Wasz dzień? Ile czasu poświęcacie psu? Jak spędzacie czas? Jak się bawicie z psem? Ile czasu pies jest pozostawiony sam sobie? Co ma wówczas do roboty? Ma do dyspozycji zabawki? Gryzaki? Acha, ale uwaga - w kwestii gryzaków i zabawek przy 2 psach w domu trzeba być ostrożnym, bo to może być potencjalny powód do "spiny" ;)

 

A tak trochę off-topowo, Furia nauczyła się, że łóżko służy do leżenia grubo po skończeniu roku. A wcześniej to była totalna demolka :D Cóż, specyfika rasy :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...