Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 872
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja planuję w tygodniu jechac z Milordem i innym psiakiem właśnie do Olsztyna na Kortowo. TAm zrobimy zdjęcia RTG i posłuchamy diagnozy ...
Ja wolne popołudnie w tygodniu mam już załatwione dla Milorda, czekam tylko kiedy Ewa będzie mogła.

Co do załatwiana potrzeb fizjologicznych nie wypowiem się narazie gdyż przy mnie się nie załatwił a jak pytałam panią, która się nim zajmuje powiedziała, że się "załatwia".....pytałam czy robi raz, czy popuszcza....to popuszcza jak podchodzi do niego człowiek (siku) a tak normalnie to robi raz...

i tak do końca to nie wiem...postaramy się sami zaobserwować...

Posted

[quote name='gallegro']Podobno nowsze wersje maszyn do klonowania mają ulepszony soft, który pozwala pozbyć się drobnych mankamentów ;).

Wracając do Milorda, jestem pewien, że tak jak wiele innych "wózkowych" psiaków (AKsa, Czaruś, Wedelek itp.), ma szansę na szczęśliwe życie u boku wspaniałych opiekunów.
Podstawa to... pozytywne myślenie...

ja chcę sklonowanego Lampunia!!!!!!!!!!!!! GALLEGRO W PRZYSZŁYM TYGODNIU CHCĘ WYSŁAĆ PACZKĘ Milordowi proszę podajcie adres.Chciałam pomóc Oskarkowi ale nie byłam tam mile widziana na forum napisali mi że najlepiej pomogę jak go zabiorę do domu a ty najlepiej wiesz że ze mną nie najlepiej ,i bardzo mnie to zabolało, kupiłam cegiełki i też chcę wysłać paczkę. Cudowne są te psiaczki obym doszła do siebie to może...............ale więcej nic nie gadam bo za wcześnie pozdrowienia dla WSZYSTKICH którym los LAMPUNIA NIE BYŁ OBOJĘTNY Dzięki WAM ZAZNAŁAM DUŻO RADOŚCI I MIŁOŚCI szkoda bardzo szkoda że tak krótko:placz: :placz: :placz:

Posted

Ja też poproszę o adres Milorda.Prześle paczkę z podkładami.

Dziś kupiłam dla Dżekiego podkłady SENI po 45 groszy.taniutko pradwa?????Podzielimy się i będzie duża paczka dla Milorda :oops:
Mam słabość do psów sparaliżowanych:roll:

Posted

Beata_Dorobczyńska napisał(a):
Gallegro , nie przesadzajmy z tymi specami z SGGW . W Olsztynie jest bardzo dobra klinika - tam też jest wydzial weterynarii...


Absolutnie się z Tobą zgadzam. W swoim wpisie sugerowałem dodatkową diagnostykę, a nie miejsce jej wykonania...

Posted

[quote name='boniusia1']...ja chcę sklonowanego Lampunia!!!!!!!!!!!!! GALLEGRO W PRZYSZŁYM TYGODNIU CHCĘ WYSŁAĆ PACZKĘ Milordowi proszę podajcie adres.Chciałam pomóc Oskarkowi ale nie byłam tam mile widziana na forum napisali mi że najlepiej pomogę jak go zabiorę do domu a ty najlepiej wiesz że ze mną nie najlepiej ,i bardzo mnie to zabolało, kupiłam cegiełki i też chcę wysłać paczkę. Cudowne są te psiaczki obym doszła do siebie to może...............ale więcej nic nie gadam bo za wcześnie pozdrowienia dla WSZYSTKICH którym los LAMPUNIA NIE BYŁ OBOJĘTNY Dzięki WAM ZAZNAŁAM DUŻO RADOŚCI I MIŁOŚCI szkoda bardzo szkoda że tak krótko:placz: :placz: :placz:

Bożenko, na wątku Oskarka nie udzielałem się, ale słyszałem, że atmosfera jest gorąca...
Mam nadzieję, że Milordzik nie wzbudzi tylu kontrowersji, a i każda, nawet najmniejsza pomoc, będzie mile widziana...
W imieniu Milorda dziękuję Ci z całego serca ...

Posted

Tak Gallegro,atmosfera u Oskarka bardzo goraca/napieta.

Śledzę jego wątek ale nie udzielam się czynnie(jedynie podpowiedz jak kupić taniuko podkłady-chociaz i tak nikt nie skorzystal :cool1: .Trudno.)

Mam nadzieję,że u Milorda będzie normalnie.
Jest cudowny i powiem jeszcze raz , że ma piekne oczy..... echhh Milordzie....

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
Ja planuję w tygodniu jechac z Milordem i innym psiakiem właśnie do Olsztyna na Kortowo. TAm zrobimy zdjęcia RTG i posłuchamy diagnozy ...
Ja wolne popołudnie w tygodniu mam już załatwione dla Milorda, czekam tylko kiedy Ewa będzie mogła.

Co do załatwiana potrzeb fizjologicznych nie wypowiem się narazie gdyż przy mnie się nie załatwił a jak pytałam panią, która się nim zajmuje powiedziała, że się "załatwia".....pytałam czy robi raz, czy popuszcza....to popuszcza jak podchodzi do niego człowiek (siku) a tak normalnie to robi raz...

i tak do końca to nie wiem...postaramy się sami zaobserwować...

Gdyby się okazało, że trzyma i sika świadomie, to by oznaczało że jest świetnie:lol: I wtedy trzeba szybciutko myśleć o dalszym leczeniu, od razu podpowiem, że duże dawki witaminy B complex, a jeśli będzie chociaż najmniejsza szansa na poprawę to koniecznie Nivalin!!!

Posted

Chcialam wspomoc kochanego Milorda, ostatnio wplacalam pieniazki dla Fionki...:-( Caly czas wracam na jej watek, by ja jeszcze zobaczyc na fotce:-(mam nadzieje, ze pomogly uregulowac zadluzenie.
Problem w tym, ze przesylalam z zagranicy i wyslalam uzywajac numer kodu swiftu inny niz podalisicie w poczatkowych postach (INGBPLPW). Rozumiem, ze AFN ma swoje konto w VW Banku, dla ktorego swift jest VOWAPLP1. Ten, ktory jest podany to kod swiftu dla Banku Slaskiego. Ktory zatem jest poprawny?:-?
Mam nadzieje, ze pieniazki do Was doszly...Poradzcie prosze!

Posted

[quote name='Avocado']Chcialam wspomoc kochanego Milorda, ostatnio wplacalam pieniazki dla Fionki...:-( Caly czas wracam na jej watek, by ja jeszcze zobaczyc na fotce:-(mam nadzieje, ze pomogly uregulowac zadluzenie.
Problem w tym, ze przesylalam z zagranicy i wyslalam uzywajac numer kodu swiftu inny niz podalisicie w poczatkowych postach (INGBPLPW). Rozumiem, ze AFN ma swoje konto w VW Banku, dla ktorego swift jest VOWAPLP1. Ten, ktory jest podany to kod swiftu dla Banku Slaskiego. Ktory zatem jest poprawny?:-?
Mam nadzieje, ze pieniazki do Was doszly...Poradzcie prosze!


Pieniądze doszły, dziękujemy, ale po pobraniu ogromnych prowizji. Niestety VW Bank korzysta z ING Bank przy przelewach zagranicznych i dlatego sa takie opłaty.
W związku z tym AFN ma drugie konto tylko dla wpłat z zagranicy w Banku Millennium i tam nie ma pobieranych prowizji za przewalutowanie...

Alarmowy Fundusz
Nadziei na Życie
ul. Jagiełły 5 m. 19
14 - 100 Ostróda
Numer konta: VWBank
78 2130 0004 2001 0388 0143 0001


nr konta dla przelewów z zagranicy:
SWIFT: BIG BPLPW PL 50 1160 2202 0000 0000 8747 3146

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
Milordzik w górę Skarbie nasz.....na spacerek ...bo potem będzie za gorąco...


Milordzik przybywam !!!!!!!!!! zaraz bede w schronie tak przed 8 :)

Posted

Monia70 napisał(a):
Tak Gallegro,atmosfera u Oskarka bardzo goraca/napieta.

Śledzę jego wątek ale nie udzielam się czynnie(jedynie podpowiedz jak kupić taniuko podkłady-chociaz i tak nikt nie skorzystal :cool1: .Trudno.)

Mam nadzieję,że u Milorda będzie normalnie.
Jest cudowny i powiem jeszcze raz , że ma piekne oczy..... echhh Milordzie....


Moniu proszę podaj gdzie te podkałady można taniej kupić będę miała do paczek czytałam to na forum oskarka ale mie pamiętam na której stronie bardzo proszę;)

Posted

Byłam dziś rano w schronisku. Nie było kierowniczki, ale byli pracownicy. Poszłam tam do pomieszczenia gdzie leżał Milord. Zaraz przyszła do mnie pracownica i patrzymy a tam jeżeli mogę się tak wyrazić, leży piękna, dorodna, kształtna bupa !! Pracownica na to : " a ty znowu masz bupę?!" zapytałam się jej jak tam wypróznianie się Milorda...powiedziała że jak widac robi "całe". Oddałam jej podkłady ( cała duża reklamówka) i dałam kilka kawałków kiełbasy Milordowi i jego współlokatorom. W tej samej chwili przyjechał p.Krzyś (??) Poszłam i poprosiłam żeby wynieść Milorda na trawkę. Wpisałam się w zeszyt i Milord znalazł się na trawce. :) Leżał (leżał a nie siedział tak jak w sobotę) w takim dołku koło tego drewnianego szkieletu, w cieniu. Wedłum mnie Milord wygląda 1000000000000 razy lepiej niż w sobote. Może daltego żę w sobotę był w szoku po tych badaniach. Jak jakieś pieski szczekały to Milord dźwigał się na łapkach i wyglądał za mnie żęby zobaczyć co się dzieje. Zjadł na dworzu całą kiełbasę. ON kocha kiełbasę dla nie zrobi wszystko... Jak ją kroiłam to się tak wyciągał żeby być bliżej. Jak jakiś mały myśliwski piesek cos wywęszył w powietrzu i kręcił główką.... Jest w sumie jeden problem - chociaż nie wiem czy to aż taki problem... ciągle wylizuje se siuśka i jak zauważyłam wszystkie rany w sumie się goją na łapkach ale jedna na jego lewej tylnej nodze jest ciągle czerwona. zobaczyłam jak on raz ją podgryzał. Milord strasznie nie lubi much...siadają mu na ranach i go łaskocza. Jak jakaś leci to milord w locie ją HAP !!! i nie ma muchy ! Mały muchojad :P Pracownica mówi że w pomieszczeniu na swoim posłaniu robi to samo. Może by jakiś lep na muchy sie przydał ??? w sumie kedy indziej sie o tym pomyśli. Zrobiłam mały eksperyment... Poszłam za jego plecy i schowałam się za krzak... (może to głupie) ale Milord tak mocną odwrócił głowkę i mnie szukał. Ogólnie tyli się. Jak szukałam w plecaku komórki to podłożył swój lepek zebym go glaskała. Jest pozytywnie nastawiony. wiele rzeczy go interesuje. chce się tulić . Moim zdaniem jest dUŻ O OO razy lepiej. z tego co wiem jutro idzie MAteusz więc on napisze swoje spostrzeżenia. Nie chciałabym tez robić jakiś spekulacji ale Milordek kuli uszy na dźwięk dużych samochodów .np. jechała betoniarka i skulił, na osobowe samochody wogole nie zwracal uwagi. Podjadał trawkę. Najgorzej to ciągle jak sie wylizywal... leżał jakieś 50 minut bo potem chyba mu sie zimno zrobiło od rosy na trawie :) Byłam też u ślicznej ale wiecej na jej wątku :D

Mam też jego zdjęcia na komórce, ale mogą być wieczorem albo jutro. Bo muszę kabel skombinowac.

Posted

Boniusia1-masz prv.o podkładach

Jesli chodzi o wylizywanie , to chyba robi tak dlatego , że mocz mu z sisiaka wycieka.Przynajmniej tak jest u mnie.Jeśli chodzi o rany na łapkach to ja przemywałam woda utlenioną na zmianę z rivanolem oraz smarowalam grubo sudokremem/penaten.Psikałam tez antybiotykiem w spary Bivacyn .
Natomiast jak byłam nieustannie w pobliżu swojego to pilnowałam żeby rana się wietrzyła (u nas były tez na brzuchu).

Myślę , że wózek + swój domek = normalne zycie dla Milorda .
Milo trzymam kciuki nieustannie !

Posted

Monia70 napisał(a):
Boniusia1-masz prv.o podkładach

Jesli chodzi o wylizywanie , to chyba robi tak dlatego , że mocz mu z sisiaka wycieka.Przynajmniej tak jest u mnie.Jeśli chodzi o rany na łapkach to ja przemywałam woda utlenioną na zmianę z rivanolem oraz smarowalam grubo sudokremem/penaten.Psikałam tez antybiotykiem w spary Bivacyn .
Natomiast jak byłam nieustannie w pobliżu swojego to pilnowałam żeby rana się wietrzyła (u nas były tez na brzuchu).

Myślę , że wózek + swój domek = normalne zycie dla Milorda .
Milo trzymam kciuki nieustannie !





moniu czy możesz mi podać swój nr.telefonu bardzo proszę pilne

Posted

Jak dobrze czytać takie wieści! Psina jest niesamowicie kochana i już nie mogę doczekać się nowych zdjęć - sisiaO kombinuj ten kabel byle szybciuteńko!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...