Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='lupe']





................

Lupe, jak zwykle wielkie dzięki za banery...

Prośba, jeśli ktoś ma miejsce w podpisie, to proszę - żeby jak najwięcej dogomaniaków ujrzało niedolę tego wspaniałego psa...

  • Replies 872
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Trzeba spróbowac...Kiedys u pani Magdy w Korabiewicach był mały sparaliżowany Murzynek. Ktoś zaadoptował Murzynka, był operowany i Murzyn wbrew wszystkiemu zaczął chodzić...
Jego też mozna było od razu uspać,bo koszty itd (świeżo czytałam wątek Oskarka- to stąd ten sarkazm)...
Milord, może i Tobie się uda, jesli nie chodzić to własną Ulv znaleźć?
Mam nazdzieję,że właśnie tak będzie...

Posted

Evelin napisał(a):
Trzeba spróbowac...Kiedys u pani Magdy w Korabiewicach był mały sparaliżowany Murzynek. Ktoś zaadoptował Murzynka, był operowany i Murzyn wbrew wszystkiemu zaczął chodzić...
Jego też mozna było od razu uspać,bo koszty itd (świeżo czytałam wątek Oskarka- to stąd ten sakrazm)...
Milord, może i Tobie się uda, jesli nie chodzić to własną Ulv znaleźć?
Mam nazdzieję,że właśnie tak będzie...



o tak...:) szukamy własnej ULv dla Milorda....

Posted

No Ulv i prawidłowy odruch- święty nie powinien wiedzieć , że jest święty,bo wtedy już by świętym nie był :-) jak widzisz potrzeba by pilnie cię sklonować.A link jest extra.
Nie mogę sie oprzeć żeby takiego małego streszczonka ( w wolnym tłumaczeniu) ku pokrzepieniu serc nie przytoczyć.Mam nadzieję, że Willy nie bedzie miał tego za złe( i jego stronka wraz z prawami autorskimi :lol: )

Willy to mały piesek rasy Chihuahua.Został znaleziony w pudełku, połamany ze sparaliżowanymi tylnymi nóżkami i przeciętymi strunami głosowymi. Po prawie rocznym pobycie w szpitalu dla zwierząt adoptowała go Deborah i znalazł u niej szczęśliwy dom.Dostał wózeczek i odtąd rozpoczęła się jego przygoda z dogoterapią. Willy odwiedza szpitale, szkoły, kościoły i inne organizacje niosąc radość i nadzieję , iż można sprostać nawet cieżkim wyzwaniom.Prowadził w Los Angeles maraton dzieci z uszkodzonym kręgosłupem- dzieci były uszczęśliwione widząc tak pełnego radości życia psa który porusza się na wózku tak jak i one same.
Willy jest znany w całych Stanach, napisało o nim wiele gazet, brał udział w programach telewizyjnych.Historia Willego zdobyła w 1998 nagrodę Maxwell-a w kategorii literatury dziecięcej.
Jak na małego pieska który zaczął życie połamany , niemy i bezdomny Willy wzbudził ogromną nadzieję w sercach wielu załamanych ludzi.Może to właśnie Willy znalazł się we właściwym miejscu we właściwym czasie gdyż tylko on potrafił wywołać uśmiech u pograżonego w głebokiej depresji siedemnastolatka sparaliżowanego po wypadku na desce surfingowej.Zmagający się dodatkowo z zapalaniem płuc i niemogący mówic chłopiec pocałował Willego którego podała mu Deborach .Wkrótce chłopiec odzyskał mowę i mówił tylko o Willym.
Willy oczarowuje zarówno dorosłych jak i dzieci swoim przesłaniem "JA MOGĘ" Najlepszą lekcją jaką daje innym jest przykład życia wiedzionego z odwagą, entuzjazmem i radością !
http://www.wheelywilly.com/joyb.htm

No.To chyba odpowiedź na pytanie niektórych po co inwestować czas, pieniądze i siły w sparaliżowanego psa.Być może w ostatecznym rozrachunku on potrafiłby dać nam więcej niż my jemu.

Posted

Też mam sparalizowanego psa(właśnie czekamy na wózeczek) + 3 inne psi +kota .I żyjemy sobie normalnie.
Milord ma piekne oczy a w nich spokój.Jest o kogo walczyć.
Czy Milord wszystkie potzreby załatwia całkowicie pod siebie, czy może cokolwiek kontroluje???
PODKŁADY !!!!!!!
Pewnie będzie potrzebował sporo podkładów.Jest możliwość kupienia ich trochę/sporo taniej.Pisałam o tym na watku Oskarka ale chyba nikt nie skorzystal:cool1: .Potrzeba tylko starszej osoby ,lekarza rodzinnego który wystawi wniosek,z wnioskiem idzie się do właściwego biura RUM(u nas przy szpitalu) tam sie podbija wniosek i juz do apteki.Oczywiście jest okreslona ilość przysługująca na kwartał ale i tak warto( ja tak właśnie kupuję dla Dżekusia,bo siooo robi pod siebie).Róznica w cenie jest znaczna.U nas bez recepty 1 podkład 1,50zł/1.80zł a na wniosek 90 groszy .
Milordzie,nie zostaniesz sam.

Posted

Milordziku kochany,Ty musisz żyć!!
Może paradoksalnie....straciłeś władzę w tylnych łapkach,po to aby ktoś Cię zauważył,zaopiekował się Tobą,pokochał!
Nic nie dzieje się bez przyczyny i trzeba wierzyć,że Milordzik będzie jeszcze szczęśliwy!!

Posted

Evelin no pewnie że się nie obraże, jakże ci to do głowy mogło nawet przyjść. Też czytam wątek Oskara ale się nie wypowiadam bo i tak tam iskrzy bez mojego wymądrzania. Ale jestem całym sercem za ratowaniem go.

Posted

[quote name='VitisVini'] Też czytam wątek Oskara ale się nie wypowiadam bo i tak tam iskrzy bez mojego wymądrzania.

iskrzy, iskrzy ale "kontrolowanie" - czuwam ... ;)
i tu u Was też będę "czuwać" ... :diabloti:

szukajcie Ulv ...

Posted

Jak czytam, watek znowu kontrolowany, wiec sie wycofuje. Zbyt stara jestem i pamietam czasy " cenzury". Uczulona jestem na "kontrolowanie", a przyzwyczajona do wyrazania otwarcie swojej opini i swojego zdania. I jesli mi sie nowo proklamowani modzi w kazda, moja wypowiedz, beda wtracali, to nic tu po mnie. Forum jest po to, aby kazdy swoje zdanie mogl wyrazic , a nie byc " kontrolowany". Sorry, jesli beda nowe wiesci o psiaku , prosze mnie na PW zawiadomic. Zobacze, co bede mogla zrobic.
Maupa, przedtem bylas mi duzo sympatyczniejsza.

Posted

Boże jaki cuudny ten piesio!!! Kurcze, gdybym tylko mogła... ekh... żal dusze ściska, że nie wszyscy rozumieją wszystko tak jak powinni... Moocno trzymam kciuki! Proszę ratujcie tą psinę! On ma takie dobre oczka... że aż nie mogę o nich zapomnieć od kiedy pierwszy raz na nie spojrzałam... ekh... :(
Hop, hop do góry psino!
A co ze stronką na allegro?

Posted

Z tego co widzę psiak jest sparalizowany podobnie jak Fuksik- ma porażenie spastyczne, tak? Myślę że w związku z tym warto pomyśleć o tym, zeby nie wystąpił podobny problem- Fuks ocierał sobie nie łapki, a co innego i skończyło się amputacją fragmentu siusiaczka:-(

Dołącze do pytania- jak z potrzebami fizjologicznymi? Kontroluje, nie kontroluje, ale trzyma, czy "leci ciurkiem"?

A zapewniam, ciotka ulv ma całe mnóstwo wad- w tym zasadniczą- nieumiejętność zdobywania jakichkolwiek funduszy... zdecydownie nie należy klonować!!!!

Posted

pozwoliłam sobie wstawic historię Willego na stronę Fundacji z nadzieją ze cos to zmieni w tym chorym kraju i nie będą ludzie tacy nieczuli(jestem naiwna)

Posted

[quote name='pajunia']Jak czytam, watek znowu kontrolowany, wiec sie wycofuje. Zbyt stara jestem i pamietam czasy " cenzury". Uczulona jestem na "kontrolowanie", a przyzwyczajona do wyrazania otwarcie swojej opini i swojego zdania. I jesli mi sie nowo proklamowani modzi w kazda, moja wypowiedz, beda wtracali, to nic tu po mnie. Forum jest po to, aby kazdy swoje zdanie mogl wyrazic , a nie byc " kontrolowany". Sorry, jesli beda nowe wiesci o psiaku , prosze mnie na PW zawiadomic. Zobacze, co bede mogla zrobic.
Maupa, przedtem bylas mi duzo sympatyczniejsza.

Pajunia - tu nie chodzi o "cenzurę" - ja jeszcze nikomu nic nie "powycinałam" ... chodzi o to żeby zwolennicy "jednej opcji" nie "poszli na noże" ze "zwolennikami drugiej opcji" ... ;) żeby wymiana zdań była na poziomie, bez niepotrzebnych złych emocji, wzajemnych oskarżeń, kłótni ...

czy ja się zmieniłam ? chyba nie - zawsze (nawet zanim zostałam "nowo proklamowanym modem") denerwowaly mnie "pyskówki", wzajemne (niestety czasem) chamskie odzywki i oskarżenia, prezentowanie "jedynej słusznej racji" bez wysłuchania argumentów drugiej strony na zasadzie "bo ja wiem lepiej"

ja wiem jak "walczy" się o ułomne psy ... dla mnie najwiekszą satysfakcją jest "wyprowadzenie" takiego psa i zapewnienie mu kochającego domu - tylko dlaczego teraz (jeżeli już mogę) mam nie zapobiegać "wojnom" ? dlaczego nie mam nie dopuszczać do "jatek" ? przecież w moderowaniu o to chodzi a nie o wycinanie "niewygodnych opinii ...

poza tym - ja "nie wycinam" ja na gorących wątkach TYLKO PROSZĘ o zachowanie spokoju ... ;)

przepraszam za offa - ale musiałam odpowiedzieć Pajuni

Posted

Maupa ma rację-to wspaniał kobieta-która tak dzielnie walczyła o Fionkę umierającą Sunieczkę,a jeszcze ktoś jej za to wirtualnie"napluł"w twarz na wątku:-(:shake:.Dlatego rozumiem ją,bo jeśli nic nie będzie wycinać,tylko jak"matka"czuwać nad poziomem dyskusji,to jest ok.Bo naprawdę sama nieraz była świadkiem takiego chamskiego zachowania i wzajemnej nienawiści,agresji na dogo,że aż przykro było patrzeć,że tak zachowują się ludzie lubiący zwierzęta czyli wydawałoby się"dobrzy ludzie"myślę,że chodziło Maupie o to,aby takich zachowań po protu nie było więcej;)

Milordziku,w górę skacz na pierwszą stronkę,niechaj Cię tam ktoś wypatrzy:multi:!!

Posted

Milordzik dziekuje za wsparcie :).....

podobno po naszym wyjeździe ze schroniska nie bardzo chciał jeść (nic dziwnego....tak go podkarmiłam kiełbachą ;))....miał wcześniej biegunkę...

ale wczoraj juz jadł normalnie...

trzeba by zacząć myśleć jak tu zapobiec odleżynom?...bo zaraz pewnie sie pojawią...

młodzieży moja...kiedy będziecie w schronisku w tygodniu...bo warto by było Milordzika na trawkę wynieść....w cień...niech posiedzi troszkę na powietrzu....

ulv nie mamy jeszcze pełnej diagnozy...mam nadzieję, że w tygodniu uda nam się wybrac do Olsztyna...choć wiem, że tam zaproponują eutanazję...jak było w przypadku Kamysia...

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Z tego co widzę psiak jest sparalizowany podobnie jak Fuksik- ma porażenie spastyczne, tak? Myślę że w związku z tym warto pomyśleć o tym, zeby nie wystąpił podobny problem- Fuks ocierał sobie nie łapki, a co innego i skończyło się amputacją fragmentu siusiaczka:-(

Dołącze do pytania- jak z potrzebami fizjologicznymi? Kontroluje, nie kontroluje, ale trzyma, czy "leci ciurkiem"?

A zapewniam, ciotka ulv ma całe mnóstwo wad- w tym zasadniczą- nieumiejętność zdobywania jakichkolwiek funduszy... zdecydownie nie należy klonować!!!!


Ulv, co u Fuksika? Już dawno żadnych wieści nie było. Wiesz może?

Posted

Niestety, sama bym chciała wiedzieć...:shake: Ale tak mi się prypomniało- zwróć uwagę jak Milord trzyma łapki...

Poobserwujcie jak będziecie w schronie, jak on się załtwia- bo to pomijając samą "problemowość" psa (brudzi czy nie) jest ważne- u sparalizowanych zdażają się problemy z wypróznieniem i wtedy może być niefajnie...

Posted

[quote name='ulvhedinn']...A zapewniam, ciotka ulv ma całe mnóstwo wad- w tym zasadniczą- nieumiejętność zdobywania jakichkolwiek funduszy... zdecydownie nie należy klonować!!!!

Podobno nowsze wersje maszyn do klonowania mają ulepszony soft, który pozwala pozbyć się drobnych mankamentów ;).

Wracając do Milorda, jestem pewien, że tak jak wiele innych "wózkowych" psiaków (AKsa, Czaruś, Wedelek itp.), ma szansę na szczęśliwe życie u boku wspaniałych opiekunów.
Podstawa to... pozytywne myślenie...

Lekcję tego ostatniego otrzymałem ostatnio od kilkuletniej dziewczynki, która na uwagę zwróconą przez rówieśniczkę, że zostawiła przed sklepem rowery bez nadzoru odpowiedziała: "spoko... myśl POZYTYWNIE"...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...