neverend Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Milord... Braknie słów i oddechu...jak wielkie może być cierpienie, jak prosta jest obojętność.... Został znaleziony kilka dni temu w bardzo ciężkim stanie. Najprawdopodobniej został potrącony przez samochód, przeczołgał się do rowu i czekał godzinami, dniami, odliczając ile minut jeszcze do końca życia... Nic nie jadł, był odwodniony, brudny, poturbowany. Okazało się także, że mnóstwo na nim pasożytów, które zaczęły gnieździ się w ranach. Milord został przewieziony do schroniska, zbadany przez weterynarza, nakarmiony i ogolony z "pasożytniczej sierści". Dostał środki przeciwbólowe i antybiotyki. Po drugiej wizycie u weterynarza i wykonaniu RTG kręgosłupa okazało się, że Milord ma przerwany rdzeń kręgowy. Jego tylne łapy są sparaliżowane... Milord cierpi...Ma około 8 lat. Lecz jeszcze ma siły do życia, ma nadzieję. Tylko my - ludzie możemy mu pomóc, możemy otworzyć przed nim drzwi do nowego życia. Sami przecież wiemy, że kalekie psy mają też swój sens istnienia, dlatego pozwólmy mu na to, dajmy nadzieję... Wiem, że wielu może mieć odmienne zdanie, będzie ich bulwersował taki stan i trudna sytuacja. Lecz jest też wielu, dla których jedno życie maleńkiego stworzenia, to łańcuch nadziei dla innych stworzeń - to droga do prawdziwej pomocy, do niesienia nadziei... Czym ten pies zasłużył sobie na taki los? Czy istnieją tutaj ludzie, dla których takie życie jest nic nie warte? Czy odezwałby się ktoś, dla kogo spowodowanie kalectwa równa się śmierci? My musimy walczyć, nie możemy się poddawać, nie możemy patrzeć na daremną mękę. Dlatego proszę tych, dla których pomoc dla Milorda nie ma sensu ani celu, aby swoje komentarze zachowali dla siebie, w swoich myślach i duszy, bo istnieją ludzie, któdzy chcą nieść "NADZIEJĘ NA ŻYCIE"... Pomóżmy Milordowi! Można wpłacać nawet najdrobniejsze kwoty na numer konta AFN z dopiskiem "Milord Ostróda": Wpłaty z bazarku rówież podpisujemy tytułem: MILORD OSTRÓDA Numer konta: 78213000042001038801430001 VWBank ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE UL.JAGIEŁŁY 5 M 19 14-100 OSTRÓDA NIP 7412025929 KRS 0000264523 nr konta dla przelewów z zagranicy INGBPLPW78213000042001038801430001 z góry dziękuję ślicznie, za choćby symboliczne wpłaty... Bazarki: [SIZE=3]Pomóż Milordowi - wejdź na bazarek [SIZE=3]tutaj link do aukcji cegiełkowej da Milorda sparaliżowanego http://www.allegro.pl/item217860620_... mu_psu_.html Dogomaniacy, którzy chcieli b wspomóc, są proszenie o bezpośrednie wpłaty na konto, gdyż portal allegro.pl bierze prowizje za każdą sprzedana cegiełkę. Quote
Matusz Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Milord do góry psiaku !!!! taki kochany jesteś, widać, że chcesz żyć, że chcesz być kochanym !! P.S never zmień może tytuł, np: Milord sparaliżowany?, czy czeka go już tylko wózek? Pomóż, jakiś taki żeby ludzie widzieli o co chodzi Quote
Matusz Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 napisałem prośbę do halbiny o tekst do aukcji na allegro i do lupe o banerki Quote
Matusz Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 jeśli ktoś chce wspomóc Milorda podaję nr konta: z dopiskiem "Milord Ostróda" Numer konta: 78213000042001038801430001 VWBank ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE UL.JAGIEŁŁY 5 M 19 14-100 OSTRÓDA NIP 7412025929 KRS 0000264523 nr konta dla przelewów z zagranicy INGBPLPW78213000042001038801430001 z góry dziękuję ślicznie, za choćby symboliczne wpłaty... never dopisz w pierwszym poście nr konta Quote
sisia0 Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Załatwiłam już te podkłady od koleżanki za darmo. Tylko nie wiem czy uda mi się w tygodniu je podrzucić... Quote
VitisVini Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Jakie "duże:lol: "imię dla tego małego orzeszka.Śliczny jest i taki ...pokorny . On jest w schronisku w Ostródzie tak? Jaki macie plan? tzn czy są szanse podleczenie na tyle żeby używał wózka?No bo przy przerwanym rdzeniu to chyba całkowicie nie wyzdrowieje. Skorb skrob, poskrobię i coś na malucha znajdę jeszcze do wpłaty ale na razie nie za dużo, może więcej w przyszłym miesiącu. Ratujcie biedaka. Chyba znacie Ulvhedin i jej sparaliżowaną sukę Aksę. To niesamowite jaką ten pies ma radość i wolę życia w sobie. Fakt, że to dzięki Ulv, ona chyba świętą zostanie. Oskar w Warszawie też raczej nie wygląda na takiego który wolałby eutanazję od kliniki i nawet braku stałego domu póki co. A w ogóle, to zapdła mi w pamięć taka historyjka o której raz wspomniała na swoim watku Ulv. Jak to Aksa na wózku spotkała się na spacerze z chłopcem również na wózku.I jak ten chłopiec się cieszył widząc takiego , no nie wiem jak to powiedzieć "współtowarzysza niedoli" któremu wózek nie przeszkadza ganiać jak torpeda za patykiem. Myślę, że takie ułomne psy mogłyby odgrywać sporą rolę w dogoterapii gdyby ktoś się tym umiał zająć. Dla człowieka który dowiaduje się, że resztę życia spędzi na wózku trudne jest pogodzenie się z losem. Może właśnie to widok psa który pomimo kalectwa potrafi cieszyć się życiem byłby dla chorego większą motywacją niż tysiąc słów ... Pozdrawiam serdecznie. W poniedziałek wyślę na AFN, z dopiskiem "dla Milorda" tak? Quote
Edi100 Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Tak, gdyby nie Ulv, Aksa została by poddana najpierw " eksperymentom", dosłownie a potem eutanazjii a tak bardzo chciała żyć! Myslę drogi Milordzie że razem się uda i że dogomaniacy nie pozwolą bys skończył życie! Zbiórka na wózek, rozumiem?:loveu: Quote
Asia_M Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Podnosze! Chcę pomóc!Musimy uratować to śliczne cudeńko!!!! Quote
Asia_M Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Czy są już mniej więcej ustalone koszty leczenia małego i wózeczka? Quote
sisia0 Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Chcę założyć bazarek dla Milorda. No to pisać na pw żeby nie zasmiecac watku co mam zrobic troszke rzeczy musze zebrac juz. :P Quote
ulvhedinn Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 [quote name='VitisVini']Jakie "duże:lol: "imię dla tego małego orzeszka.Śliczny jest i taki ...pokorny . On jest w schronisku w Ostródzie tak? Jaki macie plan? tzn czy są szanse podleczenie na tyle żeby używał wózka?No bo przy przerwanym rdzeniu to chyba całkowicie nie wyzdrowieje. Skorb skrob, poskrobię i coś na malucha znajdę jeszcze do wpłaty ale na razie nie za dużo, może więcej w przyszłym miesiącu. Ratujcie biedaka. Chyba znacie Ulvhedin i jej sparaliżowaną sukę Aksę. To niesamowite jaką ten pies ma radość i wolę życia w sobie. Fakt, że to dzięki Ulv, ona chyba świętą zostanie. Oskar w Warszawie też raczej nie wygląda na takiego który wolałby eutanazję od kliniki i nawet braku stałego domu póki co. A w ogóle, to zapdła mi w pamięć taka historyjka o której raz wspomniała na swoim watku Ulv. Jak to Aksa na wózku spotkała się na spacerze z chłopcem również na wózku.I jak ten chłopiec się cieszył widząc takiego , no nie wiem jak to powiedzieć "współtowarzysza niedoli" któremu wózek nie przeszkadza ganiać jak torpeda za patykiem. Myślę, że takie ułomne psy mogłyby odgrywać sporą rolę w dogoterapii gdyby ktoś się tym umiał zająć. Dla człowieka który dowiaduje się, że resztę życia spędzi na wózku trudne jest pogodzenie się z losem. Może właśnie to widok psa który pomimo kalectwa potrafi cieszyć się życiem byłby dla chorego większą motywacją niż tysiąc słów ... Pozdrawiam serdecznie. W poniedziałek wyślę na AFN, z dopiskiem "dla Milorda" tak? No do świętości to mi raczej bardo bardzo daleko:evil_lol: sczególnie jak ryczę na Aksę ("zabije, uszy pourywam, łapy połamię!!!!" ;) ) kiedy narozrabia... Ale to prawda- radość życia tryskająca z AKsicy, mimo jej ułomności jest wręcz nieprawdopodobna. A jeśli chodzi o pewną formę dogoterapi, owszem też o tym myślałam. I nie jest to całkiem nieprawdopodobne- popatrzcie: http://www.wheelywilly.com/ .. kiedyś mi to przysłała Korenia... Quote
Aga_Mazury Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Milordzie jestem, wróciłam.... Co do kosztów trudno cokolwiek powiedzieć...... prawdopodobnie zabierzemy Milorda do Olsztyna na specjalistyczne badania...trudno mi powiedziec kiedy bo musze ustalić sobie w pracy , no i załatwić dłuższą opiekę do dzieci...ale myślę, że uda mi się to w tym tygodniu... Jak tak patrzyłam na Milordzika na trawie to ....nie przypominał Kamysia...który sparaliżowany wstał....i to mnie martwi... :( bardziej przypomina Czarusia... Zaczął jeść, pić....(był bardzo odwodniony)....i siedział na trawce z nami... pozwala wszystko przy sobie zrobić...jest grzeczny... Kochany.... Cały weekend myślałam o nim....i się bardzo martwię o jego przyszłość... Quote
pajunia Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Jak najbardziej jestem za tym, aby maluchowi pomoc. Chyba o wozeczku by mozna zaczac myslec. Udalo sie Czarusiowi, i paru innym, jest nadzieja, ze i Milordowi sie uda. Gdy Agus, juz cos bedzie wiadomo o diagnozie, to i tutaj go pooglaszam. Uszy do gory Milord :lol: Quote
Aga_Mazury Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 netti1 napisał(a):pilnie proszę o kontakt tel 604 172 405. dopiero zauważyłam... Marta? Mateusz?... czy ktoś się kontaktował Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie jakie niesiecie....chce się odrazu chcieć...:calus: Quote
sisia0 Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Aga_Mazury napisał(a):dopiero zauważyłam... Marta? Mateusz?... czy ktoś się kontaktował Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie jakie niesiecie....chce się odrazu chcieć...:calus: halo... co z bazarkiem? co mam wlasciwie napisac i czy zakladac nowy watek na bazarek dla milorda ??? Quote
Aga_Mazury Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 sisia0 napisał(a):halo... co z bazarkiem? co mam wlasciwie napisac i czy zakladac nowy watek na bazarek dla milorda ??? Paulina zakładaj bazarek...oczywiście, że tak...jak masz co wystawić...nie wiem czy Mateusz juz wsytawił bazarek z czymkolwiek... Paulina jest osobny dział na bazarki....i tam się zakłada nowy wątek i wystawia rzeczy...pisze się cenę wywoławczą....do kiedy trwa licytacja...najlepiej z godziną...jakie są koszty wysyłki.... i na jakiego psiaka (psiaki) przeznaczone są pieniądze...i na jakie konto przelać... hmmmmm... Quote
neverend Posted July 15, 2007 Author Posted July 15, 2007 Aga_Mazury napisał(a):dopiero zauważyłam... Marta? Mateusz?... czy ktoś się kontaktował Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie jakie niesiecie....chce się odrazu chcieć...:calus: Matusz coś zauważył..wczoraj mi dawał znaki, ale dopiero usiadłam do kompa...zaraz napiszę priva... Quote
sisia0 Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 ja już dziś nie bede na kompie tata chce popracowac poki co mam prawie nieuzywana gre- taki quiz, miska pieska o bardzo smutnych oczach i bandanke z moj pies, tablice informacyjna z IKEA,stojak na komorke,nieuzywany pasek do spodni i torbe(nieuzywana) ze snoopym. poki co jeszcze szukam. mam problem z wstawianiem zdjec ale jak sie naucze to bazarek bedzie raz dwa. Quote
Jola_K Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Milordzik jeszcze smutne ma spojrzenie, ale widac w nich nadzieje rozesle linki do znajomych... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.